Wywiad z Adą Sztajerowską

Ada Sztajerowska – Miss Polski 2013, reprezentantka Polski na konkursie Miss World 2014

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w styczniu 2015 r.

Witam Cię Ado! Bardzo się cieszę, że możemy ponownie porozmawiać. Wróciłaś z Londynu, z konkursu Miss Świata i… jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie, gdy myślisz o wyborach Miss World?

Moje pierwsze skojarzenie związane z Miss World to niesamowity, intensywny, pełen wrażeń i nowych doświadczeń miesiąc mojego życia. Niewątpliwie najważniejszym elementem tego konkursu jest projekt „Beauty with a Purpose”, nad którym pracowałam cały rok – podziwiam organizatorów za to, że zachęcają do pomocy potrzebującym i robią tyle dobrego. Miesiąc ten był naprawdę wyjątkowy, podczas przygotowań do konkursu wyobrażałam sobie, jak będzie, ale nigdy nie spodziewałabym się, że poznam aż tylu cudownych ludzi, zobaczę tyle piękna i wzruszę się tak wiele razy. Nie zapomnę tego czasu do końca życia!
Co Ci się najbardziej podobało w czasie zgrupowania Miss World i co było dla Ciebie najtrudniejsze? Jak oceniasz organizację zgrupowania?

Całe zgrupowanie było bardzo dobrze zorganizowane, miałyśmy dużo czasu nie tylko na pracę, ale i dla siebie. Bardzo dobrze, że zgrupowanie trwa aż miesiąc, dzięki temu miałyśmy też czas na odpoczynek. Oczywiście było pracowicie, ale z umiarem, zawsze po ciężkim dniu mogłyśmy odespać, czy zrelaksować się np. na basenie. Najtrudniejsze było poranne wstawanie, ale jest to dla mnie trudne nie tylko na konkursach piękności 😉 Najmilej wspominam chyba wyjście do opery, było naprawdę cudownie. Zresztą nie tylko ja byłam pod wrażeniem.
Co Cię najbardziej zaskoczyło w czasie trwania konkursu? A może jest coś, czego żałujesz?

Wiedziałam, że będę zadowolona z udziału w tej imprezie, ale zaskoczeniem było dla mnie to, że jest tam aż tak miło, aż żal było wracać, choć oczywiście tęskniłam za rodziną i przyjaciółmi 🙂 Absolutnie niczego nie żałuję, jestem szczęśliwa, że pojechałam na wybory Miss Świata i chętnie przeżyłabym to jeszcze raz.
Z którą dziewczyną najbardziej się lubiłaś w trakcie zgrupowania Miss World? Czy atmosfera była sympatyczna, czy też dało się odczuć rywalizację?

Najbardziej zaprzyjaźniłam się z Miss Namibii oraz Miss Birmy. Miss Namibii to piękna, mądra, i dobra osoba, obie były kochane, zabawne i zawsze uśmiechnięte. Wszystkie dziewczyny były świetnie przygotowane, miłe, atmosfera spokojna, przyjemna, bezstresowa 🙂
Nieodłącznym elementem każdego konkursu piękności są krążące w kuluarach plotki, sensacyjki, skandale. Jak było na konkursie Miss World 2014? 

Plotki? To zabawne, ale one do mnie nie docierają. Nawet moja mama śmieje się, że jestem jak za szklaną kurtyną i nie zauważam negatywnych, dziwnych czy też zmyślonych historii, żyję sobie w swoim bajkowym świecie.
Dwie ważne dla Miss World kobiety – szefowa konkursu Julia Morley i ustępująca Miss World Megan Young – jakie zrobiły na Tobie wrażenie?

Megan to piękna, wiecznie uśmiechnięta dziewczyna, zabawna, zawsze znalazła chwilkę, żeby z nami porozmawiać.
Pani Julia – niesamowita kobieta, inspirująca. Niestety schorowana, wyjątkowo w tym roku nie spędzała z nami czasu, miałyśmy z Nią tylko jedną rozmowę, za to naprawdę wyjątkową i wzruszającą. Jestem pewna, że po spotkaniu z nią każda z nas wróciła do swojego kraju jako jeszcze lepszy człowiek.

Musisz jednak przyznać, że Julia Morley wzbudziła niemałe kontrowersje swoją decyzją, że konkurs Miss World rezygnuje od przyszłego roku z prezentowania kandydatek w bikini. Mnie osobiście ten pomysł się nie podoba, a co Ty sądzisz na ten temat?

Pokaz w bikini jest w tym konkursie zbędny, zgadzam się z organizatorami, nie uważam, żeby był to priorytet. Owszem, jest to konkurs piękności, ale kto powiedział, że piękno wynikać musi z fizyczności? Odnoszę wrażenie, że na Miss World zdecydowanie najważniejsze jest podejście do świata, do innych ludzi, to bezinteresowne dobro, którego może być coraz więcej. A to, że piękno fizyczne pojawia się tutaj, jest oczywiste, w końcu finalistkami konkursu Miss World są najpiękniejsze kobiety w swoich krajach. Na innych wyborach Miss możemy podziwiać kandydatki w kostiumach kąpielowych, na Miss World możemy natomiast podziwiać ich działalność, pomysły, czego może na innych konkursach brakuje. To czyni konkurs Miss World wyjątkowym i niepowtarzalnym.
No ale to pomysł do zrealizowania dopiero w najbliższej edycji. My wróćmy do Miss World 2014. Jak oceniasz organizację gali finałowej? Jaka atmosfera panowała w trakcie samego koncertu?

Przygotowania do finału zleciały błyskawicznie, każda z nas chciała zaprezentować się jak najlepiej i myślę, że się udało, dziewczyny wyglądały nieziemsko! 🙂 Nie odczułam zbyt nerwowej atmosfery, może dlatego, że każda z nas miała już większe lub mniejsze doświadczenie w tego typu show i wiedziałyśmy czego się spodziewać.
Zwieńczeniem miesięcznego konkursu był oczywiście finałowy werdykt. Jak go oceniasz? Koronę Miss World 2014 założyła Rolene Strauss z RPA. Co o niej sądzisz? Czy była Twoją faworytką?

Werdykt główny był moim zdaniem jak najbardziej słuszny. Z pewnością jury ma niemałe doświadczenie i wie, co robi i jestem w stu procentach pewna, że uroda na konkursie Miss World ma najmniejsze znaczenie, piękno owszem, ale duszy 🙂 
Jeśli chodzi o zwyciężczynię, czyli kochaną Rolene, w pełni zasłużyła na wygraną! To anioł, nie dziewczyna! Cudowna, nieziemsko dobra.
Jeśli natomiast chodzi o Top 25, nie wiem, nie mnie oceniać. Ja jestem zadowolona ze swojego występu, choć niestety był on krótki, ale myślę, że dałam z siebie wszystko i szczerze mówiąc liczyłam na miejsce dla mnie w Top 25. Los i jury chcieli jednak inaczej, więc cieszę się tym, co zdobyłam, w końcu wróciłam z niemałym bagażem doświadczeń 🙂 Przywiozłam ze sobą mnóstwo zdjęć, notes z kontaktami do większości Miss, przyjaźnie, które mam nadzieję utrzymają się na zawsze, mnóstwo pamiątek dla bliskich, prezentów od dziewczyn i przede wszystkim niesamowitych wspomnień!
Ado, bardzo Ci dziękujemy nie tylko za ten wywiad, ale za cały rok Twojego panowania w koronie Miss Polski i za godne reprezentowanie naszego kraju na wyborach Miss World.

A ja, korzystając z okazji, chciałabym bardzo podziękować organizatorom zarówno konkursu Miss World, jak i Miss Polski, za niesamowity okres w moim życiu, za to, że przyczynili się do mojego rozwoju i że pomagają mi spełniać marzenia. Dziękuję Rodzicom i Przyjaciołom za ogromne wsparcie, Fanom za to, że byli ze mną i trzymali kciuki, cudownej projektantce Oksanie Pastuszce za niezwykłe kreacje, które wzbudziły zachwyt w Londynie, pani choreograf Agnieszce Cygan za to, że tak cudownie przygotowała mnie do konkursu talentów, Małgorzacie Pakule za wszystko i wielu, wielu jeszcze innym osobom, które pomogły mi w przygotowaniach do Miss Świata i przez cały ten rok! Jesteście wielcy! DZIĘKUJĘ!

Wywiad z Patrycją Dorywalską

Patrycja Dorywalska – finalistka Miss Polonia 2013, reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2014
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w styczniu 2015 r.
29 listopada na Filipinach wybrano 14. laureatkę tytułu Miss Earth. Konkurs od lat należy do światowej czołówki. W finale Polskę reprezentowała zawsze uśmiechnięta i pełna pozytywnej energii Patrycja Dorywalska, top 5 Miss Polonia 2012. Poprosiliśmy ją o podzielenie się z naszymi Czytelnikami wspomnieniami z pobytu na Filipinach.
Patrycjo, witamy ponownie w Polsce 🙂
Hmmm… czy to był sen ? Jeszcze nie mogę odnaleźć się w „zimnej Polsce”. Nie wiedziałam, że będzie mi tak trudno wrócić do rzeczywistości i codziennych obowiązków.
Wyjazd na Filipiny był najlepszą decyzją, jaką podjęłam! Już tęsknię za tym pięknym krajem, cudownymi ludźmi i wspaniałymi dziewczynami z całego świata! 
Filipiny – czy poznałaś trochę ten kraj? Co z tego miejsca zapamiętasz na zawsze? 

Już myślę o tym, aby w przyszłości ponownie odwiedzić ten kraj. Chciałabym zabrać tam moją rodzinę i spędzić wspólnie czas zwiedzając miejsca, których nie miałam okazji zobaczyć. Najwięcej czasu spędziłyśmy w hotelu Green Sun Hotel w Manili, ale w międzyczasie nocowałyśmy także w innych miejscowościach. Miejscem, które najbardziej mnie zachwyciło była jedna z najpiękniejszych wysp świata, tzw „perła Filipin” – wyspa Boracay. Spędziłyśmy na niej 3 dni. Wyspa jest położona 315 km od Manili i płynęłyśmy na nią ponad 10 godzin promem. Po opuszczeniu promu czekały na nas tłumy ludzi i „huczne” powitanie. To było niezapomniane przeżycie.
Czego mi brakowało? Internetu! Miałam wieczny problem z Wi-Fi, a jak już się podłączyłam (tak jak reszta 90 dziewczyn) ciężko było cokolwiek zrobić. Nie miałam możliwości, aby odpisywać na wiadomości, ale już nadrobiłam zaległości J
Co zapamiętam na zawsze? Momentem, który doprowadził mnie do łez (szczęścia oczywiście) było zaproszenie do szkoły SMILE Saint Michael Institute for Lifelong Education, którą wraz ze swoją żoną prowadzi Polak mieszkający od 28 lat na Filipinach – Pan Józef Sarach. Jest to szkoła, która pomaga dzieciom z najbiedniejszych dzielnic Manili zdobyć godziwe wykształcenie. Pamiętam moment, gdy przyjechałam na miejsce – cała szkoła była ozdobiona polskimi flagami, na ścianie widniał napis „WELCOME MISS EARTH POLAND 2014 PATRYCJA DORYWALSKA”, a na środku klasy czekał na mnie tron. Gdy usiadłam, filipińskie dzieci zaczęły śpiewać dla mnie Hymn Polski po POLSKU i zatańczyły Krakowiaka! DLA TAKICH CHWIL WARTO ŻYĆ…
Czy atmosfera podczas zgrupowania była sympatyczna, czy też dało się odczuć rywalizację?
Nie ukrywam, że jadąc na Filipiny obawiałam się o relacje, jakie będą panowały między dziewczynami, ale moje obawy były bezpodstawne. Już od pierwszego dnia „złapałam” dobry kontakt z pozostałymi kandydatkami. Najbardziej zaprzyjaźniłam się z dziewczynami z mojej grupy 3, w szczególności z Miss Rosji, Meksyku, Tajlandii, USA i Miss Ekwadoru.

Miss Rosji i Meksyku zamierzają odwiedzić mnie w Polsce, co bardzo mnie cieszy. Podczas tych 3 tygodni towarzyszyły nam wszystkie z możliwych emocji, każda z nas miała momenty zmęczenia, załamania czy smutku, ale szybko mijały, ponieważ dziewczyny wspierały się wzajemnie i pomagały sobie w każdej sytuacji. Pożyczałyśmy sobie sukienki, malowałyśmy się nawzajem i czesałyśmy.

Trzy tygodnie zgrupowania Miss Ziemi były najbardziej intensywnym czasem w moim życiu, spałam po 4 lub 5 godzin na dobę, brakowało mi chociaż jednego lub dwóch dni odpoczynku, aby zregenerować siły. Miałyśmy wypełniony grafik od rana do wieczora i niektóre dziewczyny w ostatnim tygodniu były tak zmęczone, że się rozchorowały. Miss Francji z powodu choroby, nie mogła uczestniczyć w finale, co jest naprawdę smutne..
Co Cię najbardziej zaskoczyło w czasie trwania konkursu? 
Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że większość dziewczyn (szczególnie z Ameryki Południowej) była przekonana, że Polska to kraj, w którym przez 12 miesięcy panuje zima! Gdy opowiadałam, że mamy 4 pory roku – piękną wiosnę, lato, złotą jesień i zimę, dziewczyny były naprawdę zaskoczone.
Jak oceniasz organizację gali finałowej?
Gala finałowa była zorganizowana na naprawdę wysokim poziomie. Bardzo podobała mi się oprawa muzyczna, choreografia jak i sama scena. Brakowało mi jednak wyjścia w strojach narodowych podczas finału. Żałuję, że nie mogłam pojawić się na scenie w mojej pięknej sukni narodowej przygotowanej przez Renatę Potrzebę. Wszystkie kandydatki pojawiły się wspólnie na scenie jedynie podczas pierwszego wyjścia, które otwierało galę. Uważam, że przed wyczytaniem TOP 16 powinnyśmy pojawić się na scenie przynajmniej w dwóch wyjściach. Atmosfera na finale była naprawdę pozytywna! Wszystkie byłyśmy smutne jedynie z tego powodu, że po gali musimy się rozstać… w momencie, gdy opuszczałyśmy hotel, prawie każdej z nas uroniła się łza, że to już koniec naszej przygody.. 

Jak oceniasz werdykt jury w konkursie Miss Earth i co sądzisz o zwyciężczyni – Jamie z Filipin? 
Nie ukrywam, że Miss Filipin i Wenezuelka były od początku faworyzowane, więc nie zdziwił mnie werdykt jury. Filipinka jest naprawdę piękną kobietą, lecz ja miałam inne faworytki i większość z nich nie zasiliła TOP 16. Bardzo kibicowałam Miss Rosji i Meksyku i jestem dumna, że obie z nich osiągnęły sukces (Miss Meksyku TOP 16, Miss Rosji Miss Fire). Zdziwił mnie awans do TOP 16: Miss Egiptu, Szkocji, Zambii i Słowacji. Zabrakło mi także na podium „ciemnoskórych piękności”, które naprawdę zasługiwały na wysokie lokaty! Myślę, że na sukces składa się wiele czynników, ale trzeba mieć także szczęście. Jury oceniało naszą pracę, postawę i zaangażowanie z całych 3 tygodni, ale tak naprawdę nie wiem co było najważniejsze.
A ustępująca Miss Earth – Alyz z Wenezueli, jakie zrobiła na Tobie wrażenie?
Alyz jest piękną, mądrą, pomocną i przemiłą kobietą! Wywarła na mnie naprawdę dobre wrażenie. W jej towarzystwie czułam się bardzo swobodnie. 
Jak Ty oceniasz swój występ? Czy jesteś zadowolona?
Uważam, że dałam z siebie 100% podczas całego zgrupowania. Długo przygotowywałam się do konkursu i nic mnie nie zaskoczył. Jestem naprawdę dumna, że mogłam reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej i cieszę się, że dostałam taką szansę. Doceniam też fakt, że jak większość polskich delegatek jestem naturalna. Wiele dziewczyn miało doczepiane i zagęszczane włosy, sztuczne rzęsy i biusty. Nie ukrywam, że jestem temu przeciwna, ponieważ na konkursach piękności powinno być oceniane naturalne piękno. 
Co przywiozłaś sobie z Filipin i z konkursu Miss Earth?
Przywiozłam ze sobą piękne wspomnienia, zdjęcia, nowe doświadczenia, znajomości i przyjaźnie, które mam nadzieję przetrwają przez lata. Mam także dwa medale: brązowy, który wygrałam w konkurencji strojów kąpielowych oraz medal, który dostałam w szkole Pana Józefa Saracha i ma dla mnie szczególną wartość. 
Czy podczas konkursu otrzymałaś jakieś ciekawe propozycje? Czy ten wyjazd będzie tylko jednorazową przygodą, czy też zaowocuje jakimiś kontraktami na przyszłość?
Wyjazd na Filipiny jest wspaniałą przygodą, a czy zaowocuje jakimiś kontraktami? Zobaczymy.
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM OSOBOM, BEZ KTÓRYCH MÓJ WYJAZD NA FILIPINY NIE BYŁBY MOŻLIWY! Dziękuję rodzinie, przyjaciołom, władzom mojego rodzinnego miasta Leszna, projektantce Renacie Potrzebie, wizażystce Maji Dec-Polaszek, firmie odzieżowej Desperado London, Joannie Świtale, Zakładowi Jubilerskiemu JADEMI w Lesznie, szkole językowej ADJ w Lesznie, Telewizji Leszno, Panoramie Leszczyńskiej i oczywiście całej redakcji GLOBMISS !!!
A my dziękujemy Tobie za godne reprezentowanie Polski i za te wszystkie emocje, których nam dostarczyłaś oraz za to, że podzieliłaś się z nami swoimi wrażeniami.

Wywiad z Grażyną Domańską

Grażyna Domańska – Miss Polski 1997

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w grudniu 2014 r.

Konkurs Miss Polski obchodzi w tym roku 25-lecie działalności. Z tej okazji na grudniowy finał w Krynicy Zdrój zaproszono laureatki i finalistki z lat poprzednich. Wśród nich na scenie pojawiła się zwyciężczyni roku 1997 Grażyna Domańska. Poprosiliśmy Panią Grażynę o garść wspomnień…

W 1997 r., kilka dni przed maturą, mama zaprowadziła 19-letnią Grażynę Domańską na eliminacje do konkursu Miss Polski. Ją z kolei namówiły do tego koleżanki z pracy, które zawsze twierdziły, że ma piękną córkę, która powinna wziąć udział w jakimś konkursie piękności. Przypadek sprawił, że był to właśnie konkurs Miss Polski.

Miałam wówczas 19 lat, mieszkałam z rodzicami, młodszym bratem i babcią we Wrocławiu. Przygotowania do kolejnych szczebli konkursu godziłam z przygotowaniami najpierw do matury, a później do egzaminu na studia prawnicze. Miałam tysiące marzeń 😉 – chciałam być szczęśliwą, niezależną, spędzać wakacje w słonecznych, ciepłych krajach, robić karierę modelki 😉
Konkurs Miss Polski miał być dla mnie drogą do spełnienia tych marzeń – łączyło się z nim moje wyobrażenie o kolorowym, bajecznym życiu, poznawaniu ludzi, zwiedzaniu świata, zrobieniu międzynarodowej kariery w świecie mody. To wszystko motywowało mnie do pracy i do udziału w kolejnych eliminacjach.
 I rzeczywiście – Grażyna przechodziła zwycięsko przez kolejne etapy, aż znalazła się w gronie 25 finalistek Miss Polski ’97 i rozpoczęła przedfinałowe zgrupowanie i przygotowania do gali, która po raz pierwszy w historii miała się odbyć poza granicami kraju – w Tunezji.
Początek zgrupowania był w Polsce, gdzieś nad Bałtykiem, nazwy miejscowości w tej chwili nie pamiętam. Tam uczyłyśmy się układów tanecznych. Następnie poleciałyśmy do Tunezji. Dla mnie był to pierwszy w życiu lot samolotem.
Osobiście uważam, że atmosfera podczas zgrupowań była wspaniała… ciepło, słońce, dziewczęta uśmiechnięte… Nikt nikomu nie łamał szpilek, ani nie ciął sukienek. Zawarłam kilka przyjaźni, a niektóre z nich przetrwały do dziś. Asia Strykowska, Monika Miara, Iza Mularonek, Dorotka Czaja… to tylko kilka nazwisk, które w tym momencie przychodzą mi do głowy.
  Konkursom piękności nieodłącznie towarzyszą plotki, sensacyjki, skandale. Ale jakie plotki krążyły w moim roczniku? Oj nie pamiętam, o to trzeba by zapytać plotkarzy 😉 Faworytkami konkursu były Warszawianki i spodziewałam się, że któraś z nich założy koronę.
Finałową galę będę pamiętała do końca życia. Gorąco i parno. Włosy napuszyły mi się i skręciły jak szalone – tradycyjnie w takich okolicznościach przyrody. Emocje sięgały zenitu, bo każda z nas przez długie tygodnie przygotowywała się do tego występu. Ciężko pracowałyśmy nad tym, aby show było na najwyższym poziomie i aby nie zawieść choreografa.
Grażyna nie zawiodła z pewnością. Pokonała wszystkie konkurentki i założyła koronę Miss Polski 1997. Rozpoczął się dla niej rok pełen nowych obowiązków i doświadczeń.

 Częste wyjazdy były dla mnie ekscytujące i niosły ze sobą nadzieję na zrobienie kariery. Po tylu latach nie potrafię powiedzieć, czy było cokolwiek, co byłoby trudne czy męczące. Przez ten rok spełniało się moje najpiękniejsze marzenie i na tym skupiałam swoją uwagę.
Oczywiście, pojawiała się nieuzasadniona, złośliwa krytyka, plotki, ale z tym stykałam się także wcześniej. Wiadomo, że wystarczy mieć ładniejsze włosy, oczy, czy samochód, a nie jest się szczególnie lubianym. Jednakże nigdy nie przejmowałam się plotkami. Są tak mocno wpisane w moje życie, że po prostu się na nie uodporniłam.
Od tamtych wydarzeń minęło 17 lat. Jaka jest Grażyna Domańska dzisiaj? Czy uważa, że warto było startować w konkursie Miss Polski?
Nie wzięłam niestety udziału w żadnym międzynarodowym konkursie piękności, choć wiem, że były takie plany. Nie wiem czemu, nie wiem, co się stało. Nie udało mi się także zrobić kariery w mediach, ani w show-biznesie.
Dziś mam domek pod Wrocławiem, gdzie mieszkam z mężem i dwoma synkami oraz kotem i psem. Prowadzę własny biznes, uprawiam sporty – kocham pływać. Czuję się spełniona i szczęśliwa. 
A konkurs Miss Polski? Jest dla mnie miłym wspomnieniem. Jestem dumna ze zdobycia tytułu Miss Polski, mogę się nim pochwalić dzieciom 🙂 Wspaniale było pojawić się na tegorocznej Gali razem z moimi poprzedniczkami i następczyniami. Przeżycie nie do opisania.
A czy warto było? Oczywiście, że WARTO. Udział w wyborach Miss to wspaniałe przeżycie, które daje ogrom możliwości. Nagle drzwi do świata stają otworem, trzeba tylko umieć wykorzystać swoje 5 minut…

Wywiad z Anną Pabiś

Anna Pabiś – II Vicemiss Polski 2013, Top 11 Miss Tourism International 2014

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w grudniu 2014 r.

Najbardziej znane, prestiżowe i najstarsze światowe konkursy piękności to Miss World i Miss Universe. Ale konkursów międzynarodowych mniejszej rangi jest na świecie bardzo wiele. Jednym z nich są wybory Miss All Nations, których tegoroczna edycja odbyła się w lipcu. Polskę reprezentowała Anna Pabiś. Kiedy przedstawialiśmy Anię czytelnikom Globmiss jako jedną z finalistek Miss Polski mówiła, że wystartowała w konkursie, aby wyleczyć się z kompleksów, a jury zamierza oczarować swoją naturalnością, optymistycznym nastawieniem i gadulstwem. Udało się, zdobyła tytuł 2 Wicemiss Polski 2013. A teraz znów walczy o kolejny tytuł. Ania przebywa w Malezji uczestnicząc w zgrupowaniu konkursu Miss Tourism International 2014. Finał w Sylwestra!

Gala finałowa konkursu Miss Polski 2013 trwała ponad 2 godziny, a nam – uczestniczkom wydawało się, że to zaledwie 10 minut. Wszystko działo się bardzo szybko, zmiany strojów, poprawianie makijaży, fryzur. Myślę, że moje koleżanki, tak samo jak i ja, nie zapomną schodów, które były dużą niedogodnością. Obawiałyśmy się potknięcia podczas schodzenia, i słusznie. Mnie się to przydarzyło podczas wyjścia w sukni ślubnej. 

Dzień wcześniej miałyśmy przymiarki i Pani Projektantka stwierdziła, że jeżeli dostanę się do Top 10, to bardzo by chciała, żebym zaprezentowała się w jej pokazowej sukni. Rzeczywiście suknia była piękna, wyjątkowa, wyróżniała się, ale była też dla mnie sporym wyzwaniem, ponieważ była za długa. Podczas schodzenia ze schodów halka zaplątała mi się w obcas, przez moment nie mogłam się ruszyć. Spontanicznie złapałam suknię w ręce i ruszyłam dalej. Moi najbliżsi, którzy na żywo obserwowali wybory, do dnia dzisiejszego śmieją się z tej sytuacji, a ja razem z nimi. Suknia z ogromnym kołem uniesiona do kolan, wyglądało to dość zabawnie. Na szczęście kamery tego nie uchwyciły 😉
Dla mnie już samo dostanie się do finału Miss Polski było ogromnym osiągnięciem, spełnieniem marzeń z lat dziecięcych. Pamiętam, że przed galą wysyłałam smsy do znajomych, aby oglądali i trzymali kciuki, żebym się czasem nie potknęła na schodach 😉 Natomiast w odpowiedzi na pytania dziennikarzy jak oceniam swoje siły odpisywałam tak, jak czułam: „ powalczę, ale wielkiego sukcesu nie przewiduję”. To naturalne, że każda z nas miała swoje faworytki, pretendentki do głównych tytułów. W momencie, gdy odczytano moje nazwisko do finałowej 10-tki, łzy radości kręciły się w oczach. Natomiast tytuł II Wicemiss Polski 2013 sprawił, że mój make-up totalnie spłynął. Byłam zaskoczona, kompletnie się nie spodziewałam tak dużego wyróżnienia. Jak dziecko popłakałam się ze szczęścia, co było widać przed kamerami telewizji, jak i na zdjęciach 😉 Ogromna radość w sercu. To były piękne emocje.
Pamiętamy 🙂 Ale zanim do tego doszło, Ania tradycyjnie przygotowywała się do konkursowych zmagań na zgrupowaniach przygotowawczych.
Galę finałową Miss Polski 2013 poprzedziło tygodniowe zgrupowanie na Śląsku w malowniczym Podzamczu. Był to przyjemny, ale też bardzo intensywny czas. Nagrania telewizyjne, sesje zdjęciowe, przymiarki oraz próby choreograficzne, które trwały od rana do wieczora, z przerwami na posiłki. 
Wbrew pozorom atmosfera między dziewczynami była bardzo przyjazna. Czasami pojawiała się nutka rywalizacji, ale nie ma co się oszukiwać, jest to naturalne na tego typu imprezach. Dużo otuchy oraz wsparcia dodawała nam cała ekipa konkursu: organizatorzy, opiekunowie, panie choreograf, a nawet fotografowie i wizażyści. Pokój dzieliłam z Izą Dembicką – Miss Wielkopolski. Od samego początku wyborów Miss Polski trzymałyśmy się razem, począwszy od półfinałów w Kozienicach. Z Izą mamy podobne podejście do życia, poczucie humoru i wiek – może właśnie dlatego rozumiałyśmy się bez słów. Bardzo miło wspominam nasze rozmowy, które trwały do późnych godzin nocnych. Nie da się też zapomnieć o ciężkim okresie w moim życiu, wówczas to Iza mnie mobilizowała i skutecznie zamieniała łzy w wielki uśmiech. Myślę, że dobrych ludzi można poznać wszędzie i zawsze. Mam nadzieję, że przyjaźnie, które nawiązałam dzięki temu konkursowi, pozostaną na całe życie 🙂
Tak sielankowo było? A krążące w kuluarach plotki, sensacyjki?
Nie przypominam sobie żadnych plotek, tak naprawdę nie było na nie nawet czasu. Bieganie z prób choreograficznych na nagrania, potem na sesję i z powrotem na próby. Wieczorami zamiast plotkowania, marzył nam się już tylko gorący prysznic i miękka pościel 🙂
No to może chociaż faworyzowanie miało miejsce? „Ustawianie” werdyktu?
W roku 2013 jury miało naprawdę ciężki orzech do zgryzienia. Wszystkie dziewczyny były piękne, mądre, z ambicjami. Każda miała to ‘coś’ w sobie. Jestem zdania, że dziewczyny biorące udział w tego typu konkursach, oprócz oczywistego aspektu jakim jest uroda, również powinny mieć ‘coś’ do powiedzenia. Odnajdować się w różnych sytuacjach życiowych, mieć cel w życiu i kochać to, co się robi. Wówczas taka kobieta widziana chociażby w oczach innych jest kimś więcej, a niżeli ładnym „opakowaniem”. Niewątpliwie Ada Sztajerowska należy do pięknych i inteligentnych kobiet, więc jej wygrana nie wzbudziła żadnych kontrowersji.
Gala się skończyła, zgasły światła i… No właśnie. Nastąpił powrót do szarej rzeczywistości, czy jednak coś się w życiu Ani zmieniło? Jakie są plusy i minusy bycia Vicemiss ogólnopolskiego konkursu?
Wygrana w wyborach daje swego rodzaju rozpoznawalność, ale to jak wykorzystamy ten tytuł i ten czas, zależy tylko od nas. Ja od samego początku wiedziałam, co chciałabym zrobić, jak umiejętnie pokierować to chwilowe zainteresowanie mediów, na jaki problem zwrócić uwagę. Podczas wyborów regionalnych okazało się, że wymagam leczenia w trybie natychmiastowym. Byłam bardzo słaba zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Dużo pomocy otrzymałam od swojego chłopaka, który zawsze był przy mnie. Dzielnie mnie wspierał i za to jestem mu ogromnie wdzięczna. Dwa miesiące przed finałem wyniki w końcu okazały się na tyle dobre, że mogłam ten ciężar z siebie zrzucić i rozpocząć pracę np. nad swoim ciałem, nadrobić stracone kilogramy. Już we wrześniu 2013 roku (czyli 3 miesiące przed finałem Miss Polski), we współpracy z Uniwersytetem Opolskim i Opolskim Centrum Onkologicznym zainicjowałam profilaktykę badań piersi wśród młodych kobiet. Nagraliśmy bardzo fajny spot reklamowy, informujący dziewczyny, jak ważna jest samokontrola. Spot ten został wyemitowany na stronach internetowych dopiero po 8 grudnia 2013 r., po finałowej gali Miss Polski 2013. Świadomie nie zgodziłam się na wcześniejszą publikację, ponieważ nie chciałam w oczach innych robić z siebie cierpiętnicy. 
Jeśli natomiast chodzi o obowiązki ściśle związane z tytułem 2 Wicemiss Polski, to organizator konkursu zadecydował, że to właśnie ja w tym roku będę reprezentować nasz kraj na arenie międzynarodowej, w konkursie Miss All Nations 2014 w Chinach i  Miss Tourism International 2014 w Malezji. 

No właśnie. Konkurs Miss All Nations jest mało w Polsce znany. Dwie jego edycje odbyły się w 1989 i 1990 roku, a później nastąpiła bardzo długa przerwa w jego organizacji. Reaktywacja konkursu miała miejsce w 2010 roku, od tej pory odbywa się on względnie regularnie, tradycyjnie w Chinach. Ania jest pierwszą Polką wydelegowaną na tą imprezę. Zamieniamy się zatem w słuch i prosimy o przybliżenie czytelnikom Globmiss tej imprezy.
Po przylocie do Chin zostałyśmy zakwaterowane w hotelu po trzy w pokoju. Już na lotnisku zaprzyjaźniłyśmy się z Miss Portugalii i Miss Canady, więc było dla nas oczywiste, że zamieszkamy razem. Po około dwóch tygodniach przeprowadziłyśmy się do innego hotelu, gdzie przebywałyśmy już do końca pobytu w Chinach. Pokój dzieliłam z moją poprzednią współlokatorką, Rafaelą Pardete (Miss Portugalii), z którą łączy mnie ogromne poczucie humoru, świetnie też dogadywałyśmy się podczas zgrupowania. Często do siebie dzwonimy i wspominamy ten magiczny czas spędzony w naszym wesołym pokoju.
Podczas całego zgrupowania Miss All Nations 2014 panowała sympatyczna atmosfera. Pomagałyśmy sobie z dziewczynami nawzajem, wspierałyśmy się. Dziewczyny były wyjątkowe pod względem urody jak i charakterów. Do dnia dzisiejszego utrzymujemy ze sobą kontakt. Po powrocie z konkursu jedna z uczestniczek założyła na portalu internetowym grupę ‘ Best Ever Miss All Nations ‘ gdzie każda z nas ma możliwość przesyłania wiadomości, zdjęć, czy nagrań audio. Czasem nasze konwersacje trwają do bardzo późnych godzin nocnych. Dokładnie miesiąc temu Miss Austrii, Sandra Bulczynska zrobiła mi niespodziankę, z dnia na dzień się spakowała i przyjechała do mnie. Spędziłyśmy wyjątkowy weekend. Teraz kolej na mnie, niestety ze względu na ilość pracy, nie mogę w tym roku pozwolić sobie na rewizytę. Natomiast już oczekuję kolejnych odwiedzin, Miss Portugalii – Rafaela Pardete, z którą najbardziej się zaprzyjaźniłam. Obie nie możemy się doczekać tego spotkania. 
Jeśli chodzi o sam przebieg zgrupowania, to miałyśmy szczelnie wypełniony grafik. Brakowało czasu aby zobaczyć…Chiny 😉 Nasz plan dnia był bardzo napięty. Od rana do wieczora ćwiczyłyśmy nowe, skomplikowane układy choreograficzne, brałyśmy udział w sesjach fotograficznych i nagraniach dla chińskiej telewizji. Nawet przy zwiedzaniu towarzyszyli nam fotoreporterzy. Zachwycił mnie na pewno rozmach, z jakim zorganizowany został ten konkurs.
Gala finałowa odbyła się 5 km od naszego hotelu, w sali widowiskowej China New w Ninjing. Podczas finału prezentowałyśmy się w trzech odsłonach – w strojach narodowych, w bikini oraz w sukniach wieczorowych. Gala przesunęła się o godzinę, przez co klimat atmosfery robił się gorący. Oficjalne otwarcie konkursu rozpoczęło się od wejścia wszystkich uczestniczek w strojach narodowych do sali widowiskowej, która była wypełniona po brzegi. Następnie przyszła kolej na choreografię, którą dzień wcześniej musiałyśmy zmienić. Okazało się, że na scenie zostały zamontowane podesty co było dodatkowym utrudnieniem, ale wszystko się udało. Na sali panowała magiczna atmosfera, radosne uśmiechy, piękna muzyka.
Moją faworytką do korony była zdecydowanie Miss Portugalii, ale to moja przyjaciółka, więc możliwe, że nie jestem do końca obiektywna 😉 Zwyciężczynią konkursu została natomiast Nayeli Quiroga z Boliwii, piękna i mądra dziewczyna, więc w pełni zasłużyła na tytuł.
Teraz rozpoczęłam nową przygodę w Malezji. Liczę, że przeżyję kolejną super przygodę.
Ania nie pochwaliła się, ale wypadła znakomicie na Miss All Nations. Znalazła się w gronie 11 najlepszych uczestniczek. Jak sama ocenia swój występ i uzyskaną lokatę? Jest zadowolona, czy odczuwa pewien niedosyt i chciałaby coś poprawić, zmienić?
Nie liczyłam na jakąkolwiek nominację, może właśnie dlatego kompletnie się nie stresowałam. Miałam świadomość, że każda z nas jest inna, prezentuje inny typ urody i tak naprawdę wyniki będą zależały od indywidualnego gustu każdego z członków jury. W momencie, kiedy zostałam wyczytana do TOP 8, serce biło jak dzwon. Wzruszona zamarłam i wtedy jeszcze pomyślałam, że źle usłyszałam, to zapewne Holland, nie Poland. Dziewczyny widząc, że nie ruszam się z miejsca, z uśmiechem na twarzy krzyczały „ Polaczka, wake up!”
Co dalej? Za kilka tygodni finał Miss Tourism International i powrót do rzeczywistości. Jak będzie wyglądało jej dalsze życie? Jakie ma plany?
Moje plany się nie zmieniły. Przez najbliższy czas będę pracowała jako fotomodelka. Mam dużo projektów do zrealizowania.a. Później zwolnię tempa. Dalsze plany na przyszłość mam już sprecyzowane, wiem co chcę robić i małymi kroczkami podążam w tym kierunku. Ale teraz najważniejsze jest by dobrze wypaść na konkursie Miss Tourism International. To bardzo ekscytujące znów poznawać tyle różnorodnych kultur, dziewczyn, a do tego finał jest w Sylwestra! Nowy Rok przywitam jak nigdy dotąd!
A zatem życzymy powodzenia i sukcesu!
Dziękuję. Jeszcze raz proszę trzymajcie za mnie kciuki! Dam z siebie wszystko! A na koniec chciałbym skierować kilka słów do wszystkich dziewczyn, które mają wątpliwości, bądź obawy czy wziąć udział w konkursie Miss Polski. Z czystym sumieniem mogę napisać – to cudowna przygoda, nie zastanawiajcie się ani chwili. Ja temu konkursowi zawdzięczam wiele dobrych chwil i emocji w swoim życiu. Poznałam mnóstwo interesujących ludzi, nawiązałam cudowne przyjaźnie, jestem bogatsza o kolejne doświadczenia i wspomnienia, czyli o to, co zawsze pozostanie cząstką mnie i za to bardzo dziękuję.
 

Miss Polski 2014

Organizator: Nowa Scena

Data i miejsce: 7 grudnia 2014 r.; Hala Lodowa MOSiR w Krynicy Zdroju

Prowadzący: Paulina Sykut-Jeżyna, Agnieszka Popielewicz, Krzysztof Ibisz, Zygmunt Chajzer

Jury: E. Wachowicz, P. Królikowski, R. Maślak, V. Piekut, D. Czaja-Bilska, G. Parzutka von Lipiński, L. Daniłowicz

Laureatki:

Miss Polski 2014 – Ewa Mielnicka

Vicemiss Polski 2014 – Agnieszka Wasilewska i Kamila Wasilewska

Konkursy międzynarodowe:

  • Ewa Mielnicka – Miss International 2015 (Japonia)
  • Ewa MielnickaMiss Supranational 2016 (Polska) – Top 10
  • Agnieszka Wasilewska – Miss Globe 2015 (Kanada) – Top 15
  • Martyna Górak – Miss Global Beauty Queen 2015 (Korea Pd.) – Top 15 + Miss Cherish
  • Martyna Górak – Miss Intercontinental 2019

***

Jubileuszowa, 25 gala konkursu Miss Polski, okazała się wielkim medialnym wydarzeniem. Przez cały finałowy koncert miało miejsce masę nawiązań do poprzednich lat – wyemitowano fragmenty finałowych koncertów, zaproszono prowadzących finały w minionych latach, a także byłe Miss I Vicemiss Polski. Przybyło kilkanaście Pań, m. in. B. Sudolska, S. Śnioch, A. Kowalczyk, G. Domańska, K. Wiśniewska, E. Wiertel, M. Stanisławska, R. Nowak, A. Ogłaza, K. Zakrzewska, K. Ungermann, M. Lewczuk, A. Jamróz, A. Szewioła, A. Ogryzek i K. Krzeszowska. Wielką nieobecną była ustępująca Miss Polski – Ada Sztajerowska, która przebywała w tym czasie na zgrupowaniu przed finałem Miss World 2014 w Londynie. Z tego powodu koronacji nowej Miss Polski dokonał Rafał Maślak, aktualny Mister Poland. W przepięknym widowisku udział wzięło 25 finalistek, spośród których jury, w którego składzie zasiadły m. in. Dorota Czaja i Ewa Wachowicz (!), wyłoniło Top 3. Tytułami Vicemiss podzieliły się: Kamila Wasilewska, dziewiętnastolatka ze Szczecina i Agnieszka Wasilewska, 21-letnia torunianka. Koronę najpiękniejszej – Miss Polski 2014 – założyła Ewa Mielnicka z Ostrołęki, wysoka i dostojna 22-latka.

Kamila Wasilewska 3 lata później, w 2017 roku, spróbowała szczęścia także w konkursie Miss Poland Earth 2017, gdzie awansowała do Top 6, a w 2019 r. wzięła udział w finale konkursu Miss Polonia 2019.

Warto wspomnieć także o Martynie Górak – piękna brunetka w konkursie Miss Polski 2014 awansowała do Top 10. 4 lata później wystartowała w konkursie Miss Polonia, gdzie wywalczyła tytuł I Vicemiss Polonia 2018.

———-

Pod koniec 2016 roku w Krynicy-Zdrój odbył się znowu, już po raz trzeci, konkursowy maraton. Rozpoczął go finał Miss Supranational 2016, który zorganizowano 2 grudnia z udziałem 71 kandydatek. Konkurs wygrała reprezentantka Indii, Srinidhi Shetty, zaś Top 3 uzupełniły jeszcze dwie przedstawicielki Ameryki Południowej – z Wenezueli i Surinamu. Ciekawostką był fakt, że zgrupowanie odbyło się aż w dwóch krajach – w Polsce i na Słowacji. Polskę reprezentowała Ewa Mielnicka – Miss Polski 2014, która zakończyła swój udział sukcesem – awansem do Top 10.

Zuzanna Butryn

Zuzanna Butryn, 24 lata, Rzeszów. Przez pięć lat mieszkała w Warszawie, gdzie studiowała psychologię na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie ukończyła studia,  pozostała jej tylko obrona pracy magisterskiej. Od 10 lat pracuje jako modelka w jednej z warszawskich agencji modelek. Interesuje się głównie modą i psychologią, w przyszłości zawodowo chciałaby połączyć te dwie interesujące ją dziedziny, które wbrew pozorom mogą być sobie bardzo bliskie. Jej ogromną pasją jest czytanie książek (zawsze ma w swojej torebce jakąś książkę, którą czyta w każdej wolnej chwili, nawet stojąc w korkach!), uwielbia także podróże. Jednym z jej celów i marzeń jest rozpoczęcie szkoły psychoterapii.

Dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia? 

Start w konkursie Miss Polonia to dla mnie duże wyzwanie, a także wspaniała przygoda. Nigdy wcześniej nie brałam udziału w żadnym konkursie piękności, jest to mój pierwszy raz. O udziale zadecydowałam sama, nikt mnie do tego kroku nie przekonywał, jednak uważam, że moje doświadczenie zdobyte w pracy modelki w pewnym sensie przygotowało mnie do startu w tego typu imprezie.

Czym jest dla Ciebie tytuł Miss Polonia?

Tytuł Miss Polonia to duża odpowiedzialność. Kobieta nosząca miano najpiękniejszej Polki, reprezentuje kraj nie tylko swoją urodą, ale także swoją życiową postawą, charakterem, sposobem bycia. O prestiżu konkursu przesądza jego 85-letnia historia, a także to, jak wiele wspaniałych kobiet zostało jego laureatkami. 

W jaki sposób chcesz przekonać jury, że jesteś najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu? 

Podczas wyborów Miss Polonia po prostu będę sobą 

Zuzn

Zuzanna Butryn

Zuzanna Butryn

Miss Polonia 2004 na YouTube

Katarzyna Borowicz na Miss World 2004 – prezentacja w sukniach wieczorowych

https://www.youtube.com/watch?v=1wggRxKMtaA&list=PLF0D465F4A8100866&index=9

Katarzyna Borowicz na Miss World 2004 – awans do Top 15

https://www.youtube.com/watch?v=io91JQTFVEI&index=6&list=PLF0D465F4A8100866

Katarzyna Borowicz na Miss World 2004 – prezentacja Top 15 (stroje kąpielowe)

https://www.youtube.com/watch?v=hH9DN2U4xoI&list=PLF0D465F4A8100866&index=5

Katarzyna Borowicz na Miss World 2004 – awans do Top 5 i prezentacja Top 5 (suknie wieczorowe i wywiad)

https://www.youtube.com/watch?v=FfN_ucJfMSE&index=3&list=PLF0D465F4A8100866

https://www.youtube.com/watch?v=hY1TuvR1X2Y&list=PLF0D465F4A8100866&index=2

Katarzyna Borowicz na Miss Earth 2005

https://www.youtube.com/watch?v=89fHrqGwsKc

Katarzyna Borowicz na Miss Europe 2006

https://www.youtube.com/watch?v=OmrDBpOMDm0

Marta Kossakowska na Miss Universe 2005 – preeliminacje, prezentacja w strojach narodowych

https://www.youtube.com/watch?v=oyao7Bs_g-s

Marta Kossakowska na Miss Universe 2005 – preeliminacje, prezentacja w sukienkach koktajlowych

https://www.youtube.com/watch?v=EHswOXuOX2U&list=PL85FB7C9FA0CB1047&index=1

Marta Kossakowska na Miss Universe 2005 – preeliminacje, prezentacja w kostiumach kąpielowych

https://www.youtube.com/watch?v=ewPa-M_HFvk&list=PL85FB7C9FA0CB1047&index=10

Marta Kossakowska na Miss Universe 2005 – preeliminacje, prezentacja w sukniach wieczorowych

https://www.youtube.com/watch?v=qbbDVPwoRXY&list=PL85FB7C9FA0CB1047&index=20

Monika Szeroka na Miss International 2005 – prezentacja w strojach narodowych

https://www.youtube.com/watch?v=rmiMCpLA_mU&list=PLF88530C27C3F4D67

Monika Szeroka na Miss International 2005 – prezentacja w sukniach wieczorowych

https://www.youtube.com/watch?v=OD5hOArQ9as&index=3&list=PLF88530C27C3F4D67

Wywiad z Magdaleną Michalak

Magdalena Michalak – reprezentantka Polski na konkursie Miss Intercontinental 2014

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w listopadzie 2014 roku

4 grudnia w niemieckim Magdeburgu odbędzie się finał konkursu Miss Intercontinental 2014. Jest to jeden z najstarszych międzynarodowych konkursów piękności – jego pierwsza edycja pod obecną nazwą odbyła się w 1982 roku, który co roku gromadzi kilkadziesiąt uczestniczek ze wszystkich kontynentów. W tym roku organizatorzy spodziewają się przyjazdu ok. 70 kandydatek. Reprezentantką Polski będzie Magdalena Michalak. Poznajmy ją bliżej.

Jestem studentką trzeciego roku projektowania ubioru na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Mieszkam w Konstantynowie Łódzkim, jednak całe moje życie studenckie, prywatne i zawodowe odbywa się w Łodzi, dom jest moim miejscem, gdzie odpoczywam 😉 Jaka jestem? Podobno łączę w sobie skrajności, które mimo wszystko ze sobą współgrają. Z jednej strony jestem chłopczycą, a z drugiej księżniczką, melancholijna, ale jednocześnie wesoła i dowcipna. 
 
Uwielbiam przygody, kolekcjonuję doświadczenia i emocje, nie lubię monotonii. Moim marzeniem jest być po prostu szczęśliwą, nic więcej 😉 Wolny czas spędzam z osobami, których towarzystwo sprawia mi przyjemność, motywuje mnie do działania i skłania do podejmowania odpowiednich decyzji. Nie lubię być sama, więc jeśli spędzam samotne i wolne wieczory, ciszę zagłuszam dobrą muzyką i pozwalam myślom płynąć 😉 Relaksuję się też przy sztaludze i przy fortepianie. Mam 21lat 😉

Jaka jest prywatnie Magdalena już wiemy. A jak doszło do tego, że to właśnie ona będzie reprezentowała Polskę na wyborach Miss Intercontinental? Jaka była jej droga do tego konkursu?
Konkursy piękności wcześniej mnie nie interesowały, miałam do nich ambiwalentny stosunek. Jednak jeden niepozorny krok przyczynił się do niespodziewanych przygód. Po raz pierwszy w historii mojej uczelni organizowano wybory najpiękniejszej studentki ASP, ale miałam nie brać w nich udziału. Zadzwoniła moja koleżanka z samorządu, że przyszło tylko kilka dziewczyn, potrzebują kogoś, żeby impreza się odbyła. Zgodziłam się przekupiona tabliczką czekolady. Ku mojemu zaskoczeniu wygrałam uczelniany konkurs i myślałam, że to koniec przygód. Po kilku tygodniach dostałam maila, że jako Miss Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, jestem zobligowana do wzięcia udziału w wyborach Miss Polonia Studentek Łodzi. Bardzo dobrze wspominam przygotowania do tego konkursu, poznałam wspaniałe dziewczyny z różnych uczelni. Tu znów odniosłam sukces dostając diadem I wice Miss Polonia Studentek Łodzi 2014. To z kolei pociągnęło za sobą możliwość udziału w wyborach Miss Polonia Województwa Łódzkiego, a tam stało się coś, o czym nawet nie marzyłam 😉 Dziś jestem Miss Polonia Województwa Łódzkiego i dzięki temu mogę reprezentować Polskę na międzynarodowym konkursie piękności 🙂
Morał z tej historii jest taki, że tabliczka czekolady może zdziałać cuda 😉 
Zgrupowanie konkursu Miss Intercontinental rozpoczyna się z końcem listopada, zostało już bardzo niewiele czasu. Przygotowania zapewne idą pełną parą. Jak przebiegają?
Konkurs międzynarodowy jest dla mnie ogromnym wyzwaniem, a przede wszystkim kompletną niewiadomą! Moja niezastąpiona Agencja Impresaryjna Igo-Art przygotowuje mnie nie tylko mentalnie, zadbała również o promocję mojego wyjazdu, suknie na czas zgrupowania i na finał od Violi Piekut, opiekę kosmetyczną w Centrum Urody E. & J. Myśkiewicz, kostiumy kąpielowe Gabbiano i nadzoruje całą długą listę, której nie sposób wymienić. Ostateczna decyzja, że biorę udział w konkursie, została podjęta na kilka tygodni przed zgrupowaniem, a zatem tempo jest tak duże, że nie wiedziałam, od czego zacząć 😉 Uczę się kręcić włosy na czas 😉 Zaczęłam treningi na siłowni w Clubie Sportera Fitness, kompletuję walizkę wypełnioną butami, sukienkami i kosmetykami. Przygotowuję także występ na konkurs talentów. Ale chyba najważniejsze jest to, że zabieram ze sobą mnóstwo pozytywnej energii 😉
Tak, to z pewnością jest najważniejsze. Jakie są mocne strony Magdy, czym chce oczarować jury? No i czy ma też jakieś obawy przed tak dużą próbą?
Zdaję sobie sprawę z tego, że staję w szranki z dziewczynami, które od długiego czasu przygotowywane są do tego typu konkursów. Patrząc kategoriami Miss Intercontinental, moją słabą stroną może być brak botoksu, silikonu i innych wypełniaczy :), jednak myślę, że jestem w stanie to nadrobić dobrym makijażem, który jest jedną z moich pasji i mocnym charakterem. Wprowadzam dużo uśmiechu tam, gdzie się pojawiam i myślę, że to może by mój atut 😉 Jestem pewna swoich atutów, mam nadzieję, że Was nie zawiodę.
Przykład Magdy pokazuje, że przypadek (i tabliczka czekolady 🙂 może być początkiem ciekawej przygody. Magda nigdy nie interesowała się wyborami Miss, a jednak weszła w ten świat. Jak teraz go postrzega? Żałuje, czy było warto?
Czy warto? Jeśli jest się takim zbieraczem przygód jak ja, to warto! Od momentu wyborów na uczelni moje życie stało się ciekawsze, poznaję ciągle nowe, wspaniałe osoby, codziennie uczę się czegoś nowego, nabrałam pewności siebie i jadę na koniec świata! 
Jest wiele osób, którym chciałabym za to podziękować. Chciałabym podziękować rodzicom za to, że są zawsze ze mną, wspierają mnie i służą dobrą radą w każdej sytuacji, Agencji Impresaryjnej Igo-Art za ciężką pracę nade mną i ze mną ;), Urzędowi Marszałkowskiemu, marce Gabbiano, Casinos Poland i pozostałym Partnerom wyjazdu, dzięki którym mogę godnie reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej, wszystkim mi bliskim, którzy trzymają za mnie kciuki oraz Darii za wyciągnięcie mnie z łóżka i przekupienie czekoladą 😉 
A my dziękujemy Magdzie, że poświęciła chwilę na rozmowę z nami. Będziemy mocno trzymać kciuki i już czekamy, jak po powrocie z konkursu Miss Intercontinental, podzieli się z Globmiss wrażeniami.

Katarzyna Włodarek

KATARZYNA WŁODAREK 23 lata, Wieluń

Obecnie mieszka we Wrocławiu. Studiuje na ostatnim roku medycyny na wrocławskim Uniwersytecie Medycznym. Po skończeniu studiów lekarskich i odbyciu stażu chciałaby podjąć specjalizację i zostać neurologiem dziecięcym, bowiem lubi stawiać sobie coraz nowe wyzwania i dążyć do ich spełnienia. Ma nadzieję, że jej umiejętność słuchania innych, wrażliwość i dobry kontakt z maluchami pozwolą jej odnaleźć się w pracy z dziećmi i czerpać z niej dużo satysfakcji. Uwielbia podróżować i poznawać nowe kultury. Jej ukochanym i ulubionym miejscem na Ziemi, w którym ,,zakochała się od pierwszego wejrzenia” jest Paryż! Jak przystało na krajankę Mariusza Wlazłego jest fanką siatkówki (jak cały Wieluń). Chętnie chodzi na mecze siatkarskie i kibicuje ulubionym drużynom. Metodą na dbanie nie tylko o ciało, ale także dobre samopoczucie jest dla niej fitness i jazda na rowerze, a jej ostatnią pasją, która daje jej poczucie kobiecości i pewności siebie jest Pole Dance. Od zawsze interesuje się kinem, literaturą i modą. Wolny czas najchętniej spędza z dobrą książką. Jest osobą szczerą, wesołą, otwartą i ciekawą świata. Ma wiele marzeń i robi wszystko, żeby spełnić choć część z nich.  

Dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia?
Moja przygoda z konkursami piękności rozpoczęła się już wcześniej, kiedy to w 2007 roku zostałam IV Vice Miss Polski Nastolatek. Do udziału w tamtym konkursie namówiła mnie rodzina i przyjaciele. To oni zawsze mocno mnie wspierają (zwłaszcza Babcia) i trzymają kciuki, za co jestem im bardzo wdzięczna. Od tamtego czasu bardzo się zmieniłam, z młodziutkiej dziewczyny stałam się kobietą, która jest świadoma siebie i tego, do czego dąży. Dlatego też w tym roku sama zdecydowałam się na start w Miss Polonia Województwa Łódzkiego, co stało się dla mnie furtką do wzięcia udziału w castingu półfinałowym Miss Polonia. Udział w konkursie Miss Polonia jest dla mnie krokiem ku spełnianiu marzeń. Mimo, że poprzez swój start w Miss Polski Nastolatek 2007 i Miss Polonia Województwa Łódzkiego 2014 jestem już trochę obyta z atmosferą castingów i kolejnych etapów, to jednak wyczytanie mojego nazwiska jako jednej z pięciu zaledwie osób dochodzących w tym roku do finału ogólnopolskiego było dla mnie naprawdę olbrzymią radością i zaskoczeniem. Dla mnie konkurs jest i zawsze był przede wszystkim wspaniałą przygodą, ważnym doświadczeniem, niepowtarzalną możliwością poznania ciekawych ludzi, ale także samej siebie, odkrycia swoich mocnych stron i uwierzenia we własną wartość. Byłabym szczęśliwa, gdyby udział w Miss Polonia stał się dla mnie szansą na pracę w modelingu, a może nawet na reprezentowanie Polski na którymś z konkursów międzynarodowych.
Czym jest dla Ciebie tytuł Miss Polonia?
Każdy pewnie potrafi sobie wyobrazić, jakim wyróżnieniem jest tytuł Miss Polonia. Otwiera on wiele drzwi, a odpowiednio ukierunkowany i wykorzystany daje nieograniczone możliwości rozwoju, udziału we wspaniałych wydarzeniach i przedsięwzięciach. Miss Polonia to najbardziej prestiżowy konkurs piękności w naszym kraju, który m. in. dzięki 85-letniej tradycji i niesamowitym kobietom, które w ostatnich latach miały zaszczyt nosić tę koronę, stał się marką samą w sobie. Trzeba pamiętać jednak o tym, że okres panowania Miss jest czasem olbrzymiej odpowiedzialności, w którym wszystkie oczy są zwrócone na tą najpiękniejszą i tylko od niej zależy, jak tą szansę wykorzysta. Jestem pewna, że zapamiętam udział w tym konkursie jako fantastyczną przygodę, ważne i piękne doświadczenie. Na pewno poznam ciekawych ludzi i dam innym możliwość poznania siebie. Wiem z doświadczenia, że na konkursach piękności wbrew stereotypom rodzą się przyjaźnie. To jest bardzo cenne i zostaje na lata.
W jaki sposób chcesz przekonać jury, że jesteś najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
W tym roku konkurencja jest ogromna, zwłaszcza, że w konkursie biorą udział kandydatki z dwóch kolejnych lat, więc będzie to na pewno imponujący i mocny finał. Na tym etapie wszystkie dziewczyny są piękne i od tej pory będzie to w dużej mierze konkurs osobowości, pewności siebie, umiejętności radzenia sobie ze stresem, nienagannego wyglądu i zachowania. Miss powinna być optymistką, która zwraca uwagę, a wręcz zaraża swoim uśmiechem. Mam nadzieję, że łączę w sobie te najważniejsze cechy i będę starała się to pokazać. Chciałbym udowodnić, że wbrew wszelkim stereotypom, dziewczyny biorące udział w konkursach Miss to nie tylko ładne buzie, ale kobiety, które mają coś do powiedzenia, mają swoje zajęcia, pasje i marzenia, są osobami, które naprawdę warto poznać zamiast powierzchownie oceniać. Konkurs jest dla mnie bardzo ważny, ale przede wszystkim chcę pozostać sobą, przejść przez etap przygotowań, sesji i wywiadów tak, żeby nie zgubić siebie po drodze i po zakończeniu przygody z Miss, niezależnie od ostatecznego wyniku móc samej sobie przyznać, że dobrze wykorzystałam ten czas. 
Katarzyna Włodarek
Katarzyna Włodarek
Katarzyna Włodarek
Katarzyna Włodarek
Katarzyna Włodarek