Wywiad z Miss Woj. Śląskiego 2010

Pierwszy z cyklu 16 wywiadów przeprowadzonych przeze mnie dla portalu Wirtualna Polska w okresie od czerwca do lipca 2010 roku. Wywiadów udzieliły Miss 16 województw w ramach konkursu Miss Polonia.

[more]

„29 maja wybrano Miss Polonia Województwa Śląskiego 2010. Została nią Natalia Bednorz.

KWESTIONARIUSZ:

Wiek: 23 lata.

Miejsce zamieszkania: Zabrze.

Wykształcenie/zawód: studentka IV roku Zarządzania na Wydziale Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej w Zabrzu; lokalna modelka, fotomodelka i hostessa.

Zainteresowania/hobby:

Sztuka (w szerokim tego słowa znaczeniu):

– dużo maluje, rysuje…przede wszystkim akty damskie :);

– dużo śpiewa, pisze własne teksty, jednak póki co tylko do szuflady;

– marzy o byciu aktorką, o zagraniu chociaż raz ciekawej roli na deskach teatru, jest właśnie w trakcie poszukiwań jakiejś niezależnej grupy teatralnej, która przyjmie ją do swojego zespołu.

Sport

fitness-woman; bardzo lubi się zmęczyć, przynajmniej trzy razy w tygodniu bywa na siłowni i dużo biega.

Podróże

– uwielbia zwiedzać nieznane kraje, zabytki, miejsca egzotyczne, zdążyła już zobaczyć Maltę, sporą część Grecji, Bułgarię i najciekawsze zakątki Irlandii, gdyż tam właśnie żyje obecnie jej rodzina (rodzice i dwie siostry), a ma nadzieję, że jeszcze wiele przed nią 🙂

Modeling

– to dla niej nie tylko praca, ale również hobby, dzięki czemu łączy przyjemne z pożytecznym, przed obiektywem czuje się jak ryba w wodzie, a na wybiegu chyba jeszcze lepiej 🙂

O SOBIE:

Nie lubię o sobie mówić. Jestem raczej osobą skromną i wychodzę z założenia, że nie mnie oceniać, jaka jestem i co we mnie jest warte uwagi.

Osoby, które mnie znają, powiedzą o mnie, że jestem zwykłą, „gryfną dziołszką” ze Śląska.

Jestem osobą, która żyje chwilą i nie zastanawia się tak do końca nad tym, co będzie robić za tydzień, rok, 10 lat. Los lub też przypadek i tak sam wyznaczy drogę. Wg mnie wiele zależy od szczęścia. Zdaję sobie sprawę, że takie nastawienie może być traktowane jako wada, ale taka już jestem. Mimo to mam głowę pełną marzeń. Oprócz tych związanych z moją artystyczną sferą życia, marzę o sprawach zupełnie przyziemnych….O wspaniałym mężu, trójce wyjątkowych dzieci, pięknym domku z ogrodem i o dobrej pracy, w której spełnię się zarówno finansowo, jak i zawodowo 🙂

Jestem postrzegana jako osoba z duszą artystyczną, dlatego, gdybym miała obalić stereotyp, że Miss, to tylko piękna buzia, zaśpiewałabym „spontanicznie” fragment jakiejś mądrej, czarującej, ambitnej piosenki z przesłaniem. Sama nie wiem nawet jakiej… 🙂 Jednak słuchacze wiedzieliby przynajmniej, że posiadam talent, niosący za sobą artystyczne, a tym samym głębokie wnętrze 🙂 😀 No…może troszkę przesadziłam…naoglądałam się chyba za dużo filmów 😛

O KONKURSIE MISS POLONIA:

Wybory Miss nie są mi obce. Brałam już udział z mniejszym lub większym sukcesem w niejednym konkursie piękności. Reprezentowałam Polskę m. in. na międzynarodowym konkursie Miss Bikini Model International 2009, po wcześniejszym zdobyciu tytułu Miss Bikini Model of Poland 2009. Było to 10 najcudowniejszych dni mojego życia. Ten wyjazd obudził we mnie zamiłowanie do podróżowania. W 2006 roku również startowałam w wyborach Miss Polonia Śląska i Zagłębia. Wtedy otrzymałam dziką kartę. Jednak ze względu na sprawy osobiste musiałam zrezygnować z udziału w dalszych etapach. Obiecałam sobie, że jeszcze powrócę do tego konkursu. Skutecznie udało mi się to zrealizować jednak dopiero w tym roku. Myślę, że zmobilizował mnie do tego przede wszystkim wiek. Za rok kończę 24 lata, a to górna granica wieku, umożliwiająca udział w wyborach Miss Polonia.

Największa motywacja do startu w tej imprezie? Myślę, że pewną pokusę stanowią cenne nagrody, popularność, podróże zagraniczne, możliwość reprezentowania Polski na międzynarodowej arenie 🙂 Moim zdaniem każda dziewczyna startująca w takiej imprezie po cichu marzy o tym i ma nadzieję, że będzie tą jedyną, wyjątkową, która zapisze się w historii Miss Polonia jako ktoś szczególny i nie zostanie zapomniana chwilę po roku panowania.

Do takich wydarzeń, jak wybory Miss, czy praca modelki podchodzę z dużym dystansem i staram się traktować jako miłą przygodę. Jedynym moim celem, jaki wyznaczam sobie przed dalszymi etapami konkursu Miss Polonia jest więc dobra zabawa i zaprezentowanie siebie z jak najlepszej strony – będę po prostu sobą 🙂

Aby dobrze się zaprezentować postanowiłam, że przed kolejnymi szczeblami konkursu popracuję jeszcze nad swoją sylwetką. Jestem osobą wysportowaną i zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszyscy preferują tak sportowe kształty, jakimi dysponuję. Chciałabym zrzucić parę kilo przed ogólnopolskim ćwierćfinałem, by nabrać nieco więcej smukłości i delikatności 😉

Natomiast jedne z moich największych atutów, to niewątpliwie skuteczna autoprezentacja i pewność siebie. Są to cechy, które nabyłam podczas mojego kilkuletniego doświadczenia w modelingu.

O WOJEWÓDZTWIE ŚLĄSKIM:

Nie wiedzieć czemu krąży stereotyp, iż Górny Śląsk pozbawiony jest wszelkich atrakcji i ciekawych miejsc. Większości Polaków kojarzy się tylko z przemysłem, nieciekawymi poprzemysłowymi terenami oraz zanieczyszczonym powietrzem. Otóż nic bardziej mylnego. Owszem, Śląsk jest ściśle związany z przemysłem, jednak właśnie dzięki temu mamy możliwość pochwalić się takimi miejscami, jak np Skansen Górniczy Królowa Luiza w Zabrzu. Nie bez powodu zaczęłam od tego miejsca…w końcu sama jestem zabrzanką 🙂 Jest to bardzo ciekawy zabytek kopalniany, gdzie można zwiedzić podziemne chodniki i wyrobiska z początku XIX wieku oraz pojeździć podziemną kolejką. Ponadto warto wspomnieć o niezwykle magicznym miejscu jakim jest Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach. Jest to przykład wspaniałego dzieła górniczego – 600-metrowy podziemny fragment starej sztolni, który zwiedza się, płynąc łodzią. Jednym z bardziej popularnych miejsc, którego nie trzeba reklamować, jest Jasna Góra w Częstochowie. Stanowi ona swoistą, duchową stolicę Polski, a chyba niewiele osób tak do końca zdaje sobie sprawę, że to niezwykłe miejsce znajduje się właśnie na terenie Śląska. Warto również wspomnieć o Pustyni Błędowskiej, która stanowi największy w Polsce obszar piasków lotnych. Jest to jedyna naturalna pustynia w Europie, częściowo zarośnięta roślinnością charakterystyczną tylko dla tego terenu. Oprócz tego godny uwagi jest Szlak Orlich Gniazd – Ogrodzieniec, Będzin, Olsztyn, Mirów, Bobolice – stanowiący malownicze ruiny średniowiecznych zamków i strażnic zbudowanych niczym orle gniazda na szczytach stromych skał wapiennych. Osobiście zdążyłam zwiedzić tylko zamek w Będzinie i Ogrodzieńcu, więc wiele jeszcze przede mną.

Oczywiście mogłabym tak wymieniać bez końca, jednak miejscem najbliższym memu sercu jest Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie. Jest to dość rozległy teren, na którym znajduje się m. in.: Ogród Zoologiczny, Stadion Śląski, Wesołe Miasteczko, Planetarium, restauracje i kawiarnie. Jest to dla mnie wyjątkowe miejsce, które kojarzy mi się z moim dzieciństwem i do którego lubię powracać do teraz.

Śląsk to także jego mieszkańcy. Ponieważ od zawsze interesowałam się sztuką, wiem, że bardzo wiele znanych artystów pochodzi właśnie z tego regionu. Wymienię: Wojciecha Kilara – światowej sławy kompozytora, Zbigniewa Cybulskiego – polskiego aktora teatralnego i filmowego, Wiesława Ochmana – jednego z najwybitniejszych polskich tenorów, Jacka Lechapopularnego polskiego wokalistę estradowego, Jerzego Grunwalda – znanego wokalistę i instrumentalistę, wszystkim bardzo dobrze znanego Jacka Cygana – polskiego autora tekstów piosenek, także poetę, scenarzystę, autora musicali, jurora i organizatora festiwali muzycznych, Piotra Kupichę – wokalistę zespołu Feel, czy Andrzeja Lamperta – wokalistę zespołu Pin.

Jednak najbardziej dumni możemy być chyba z Ryszarda Henryka Riedla – wokalisty i autora tekstów piosenek, wieloletniego lidera zespołu Dżem. Uznawany jest on za jednego z najlepszych polskich wokalistów w historii. Choć go już dawno z nami nie ma, to jego piosenki są uwielbiane nawet wśród najmłodszego pokolenia. Pozostanie on na zawsze legendą polskiego bluesa…Choć jego życie prywatnie nie było zbyt wzorcowe, to właśnie jego, za jego twórczość, mianowałabym symbolicznie Honorowym Ambasadorem Województwa Śląskiego. Gdyby oczywiście żył.

Korona Miss Polonia trafiała dotychczas na Śląsk czterokrotnie. Zdobywały ją: Renata Fatla z Bielska-Białej w 1986 roku, Karina Wojciechowska z Mysłowic w 1991 roku, Jadwiga Flank z Bielska-Białej w 1994 roku oraz Roksana Jonek z Mikołowa w 1997 roku.

Czy Natalia Bednorz zostanie piątą Miss Polonia pochodzącą z województwa śląskiego? Oceńcie sami.”

Zobacz

Miss Polonia 1987 na YouTube

M. Nowosadko na MW ’87 – prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=w0o13himXTM&feature=related

M. Nowosadko na MW ’87 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=xvRcCRnJj1w&feature=related

M. Nowosadko na MW ’87 – prezentacja Top 12 w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=2JEi9HClKpM&feature=related

M. Nowosadko na MW ’87 – wywiad z Top 12

http://www.youtube.com/watch?v=iwD7Afs-NzM&feature=related

M. Nowosadko na MW ’87 – pytanie finałowe (Top 6)

http://www.youtube.com/watch?v=AucuQRulYUI&feature=related

Miss Polonia 1986 na YouTube

R. Fatla na MI ’86 – prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=ePMp_lOOiK0

R. Fatla na MI ’86 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=DmNhyhvGbks

R. Fatla na MW ’86 – prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=HIbZ8loXDJs&feature=related

R. Fatla na MW ’86 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=bc39UlhljEY

Wywiad z I. Wilczek

Izabela Wilczek – finalistka Miss Polonia 2007, Top 8 na konkursie Miss Earth 2009.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w czerwcu 2010 roku.

„Wszystko zaczęło się od wyborów Miss Ziemi Pabianickiej 2007.

„Decyzję o starcie w tym konkursie podjęłam bardzo spontanicznie. Pamiętam, że na casting w Pabianicach zgłosiłam się w ostatnich minutach. Nigdy wcześniej nie interesowałam się konkursami piękności, więc nie wiązałam z tytułem MISS żadnych nadziei ani planów. Każdy tytuł był dla mnie miłym zaskoczeniem, którym cieszę się bez końca do dzisiaj J”

wspomina Izabela Wilczek, która wówczas, 3 lata temu, skończyła 21 lat, studiowała europeistykę na Politechnice Łódzkiej i dążyła przede wszystkim do zdobycia tytułu licencjata.

Konkurs Miss Ziemi Pabianickiej okazał się dla Izy szczęśliwy i stał się przepustką do dalszych etapów wyborów Miss Polonia.

„Zostałam wybrana Miss Ziemi Pabianickiej oraz Miss Publiczności. Tytuły te są dla mnie szczególnie ważne, ponieważ jestem pierwszą w historii Miss tego miasta.”

Później wszystko potoczyło się błyskawicznie – kolejny szczebel –  Miss Województwa Łódzkiego, w którym Iza zostaje I Vicemiss. Później ćwierć- i półfinał ogólnopolski w Łodzi i awans do wielkiego finału.

„Myślę, że każdy etap jest dobrym treningiem przed finałem. Nie wiem, jak jest w innych województwach, ale w łódzkim dziewczyn pod względem prób, wywiadów i występów naprawdę się nie oszczędza, co jest świetnym przygotowaniem do funkcji, jaką ma pełnić Miss Polonia.”

Finał konkursu Miss Polonia 2007 odbył się 15 września w Sali Kongresowej w Warszawie. Poprzedzało go tradycyjne zgrupowanie przygotowawcze.

„Zgrupowanie w moim roczniku charakteryzowało się wielkim spokojem, przepysznym jedzeniem oraz brzydką pogodąJ  W pokoju mieszkałam z Basią Tatarą oraz z miss z  Litwy – Justyną Mazarati. Większość czasu oczywiście zajmowały próby, ale dzięki temu mogłyśmy poznać przesympatycznego Agustina Egurolę, który wyzwolił w nas chęć tańczenia na scenieJ Uważam, że podczas zgrupowania można się nauczyć przede wszystkim zgranej pracy w grupie, co jest ważne również w życiu codziennym.

Szczerze mówiąc nigdy nie byłam zainteresowana plotkami, więc nawet nie wiem, jakie krążyły w kuluarach w 2007 roku. Tym samym nie mogę niczego potwierdzić ani dementować. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się uniknąć wszelkich sensacyjek i po prostu cieszyć się chwilą. Nie przypominam też sobie, aby podczas zgrupowania któraś z dziewczyn była faworyzowana.”

Mimo tych słów niewątpliwie Iza należała do grona faworytek finału Miss Polonia 2007, przez wiele osób była postrzegana nawet jako kandydatka do korony. A potem finałowy koncert i…nie wchodzi do Top 5. Kończy zawody na miejscu w pierwszej dziesiątce. Korona Miss Polonia 2007 trafia na głowę jej współlokatorki Barbary Tatary. Czy bardzo czuła się rozczarowana?

„Podczas finału mimo wysokiej gorączki, która kolejnego dnia zakończyła się anginą, dałam z siebie wszystko. Myślę, że każda dziewczyna biorąca udział w konkursie chciałaby wygrać, ale niestety korona jest tylko jedna i trzeba się z tym pogodzić. Cieszyłam się z wygranej Basi, ponieważ mieszkałyśmy w jednym pokoju. Zresztą z Basią mam kontakt do dzisiaj i czasami wspominamy zgrupowanie z uśmiechami na twarzy J”

Wydawałoby się, że tak zakończy się przygoda Izy Wilczek z konkursami piękności. W ciągu kolejnych dwóch lat kończy studia licencjackie i zostaje studentką Uniwersytetu Łódzkiego na kierunku finanse i rachunkowość. Wciąż mieszka w rodzinnym mieście – w Pabianicach. Większość czasu pochłaniają jej studia oraz praca w modelingu. Tymczasem w 2009 roku niespodziewanie zostaje ona polską delegatką na konkurs Miss Earth. Jaka była jej pierwsza myśl, kiedy otrzymała propozycję tego wyjazdu ?

„Pamiętam jak dziś telefon od Pani Jagody Włodarczyk i propozycję wyjazdu na Miss Earth oraz moje ogromne zaskoczenie! Pierwszą moją myślą było „Filipiny nadchodzę!”, a następnie odtańczyłam coś w stylu tańca radości….tak naprawdę bardzo ciężko to opisać 🙂

Pamiętam odliczanie dni do wylotu, a było ich niewiele, bo jedynie miesiąc. Jest to bardzo krótki czas na przygotowanie garderoby, stworzenie projektu ekologicznego, zrobienie zdjęć oraz załatwienie wszelkich formalności. Na szczęście jeśli chodzi o figurę, to chyba zawdzięczam ją bardziej genom, aniżeli dietom. Nie potrafiłabym zrezygnować ze smakowitości zamieszkujących moją lodówkę. Nie wyobrażam sobie również ćwiczyć do upadłego, więc chyba mam szczęście.  
Oczywiście musiałam być dopięta na ostatni guzik już tydzień przed wylotem, aby w spokoju móc tylko odliczać dni z niepohamowaną radością
J  Nie miałam żadnych wątpliwości, byłam nastawiona na wielką, mega pozytywną przygodę i taką też przeżyłam.

Jedyną rzeczą z jaką wiązały się moje obawy, była podróż na Filipiny, ponieważ wcześniej nie miałam wiele okazji podróżować sama tak daleko. W domu żartowałam, że jak tylko dolecę na miejsce, to później już będzie „z górki” J  Dlatego też, gdy samolot wylądował w Manili, odetchnęłam z ulgą. Pierwszą rzeczą, jaka mnie zachwyciła, to niezwykła serdeczność mieszkańców, niestety od pierwszej chwili zetknęłam się również z wielkim problemem Azji, jakim jest ubóstwo.”

Na temat konkursu Miss Earth krążą skrajnie różne opinie. Niektóre z jego uczestniczek wracały zachwycone, mówiły, że to cudowny konkurs, na którym panuje wspaniała, wręcz rodzinna atmosfera, chwaliły niezwykłą serdeczność i ciepło mieszkańców Filipin i piękno tego kraju; inne po powrocie zdegustowane narzekały na organizację, a raczej jej brak, ustawione wg nich werdykty i nachalny lobbing, dziwne zakulisowe gierki i układy. Która z tych opinii jest bliższa opinii Izy?

„Przed wyjazdem również zaczerpnęłam trochę informacji o konkursie, więc byłam przygotowana na wszystko. Wzięłam zatem ze sobą walizkę pozytywnej energii oraz przeświadczenie, że jakby nie było, to jest miesiąc mojej przygody, którą będę chłonąć pełną piersią. Moje nastawienie się w 100% sprawdziło! Poznałam wspaniałych ludzi, tak samo „odjechanych” jak ja 😀 ??  Pomimo tego, że byłam w najmocniejszej wg filipińskich gazet grupie uczestniczek, to wspaniale się bawiłam i dogadywałam z dziewczynami. Oczywiście mogę się również zgodzić z tym, że konkurs to ciężka praca oraz słaba organizacja, ale kto by zwracał na to uwagę w tak doborowym towarzystwieJ Wiele razy pomimo małej ilości snu potrafiłyśmy przegadać całe noce czy też śpiewać w mini-busie, gdzie upchnięto nas jak walizki. Rajem dla oczu była  niesamowicie piękna wyspa Boracay, gdzie odbywał się finał konkursu. Wspaniała roślinność, białe plaże oraz gorące słońce zostaną w mojej pamięci na zawsze.”

Ostatecznie ta piękna przygoda zakończyła się finałowym werdyktem. Miss Earth 2009 została Brazylijka – Larissa Ramos.

„Larissa bardzo słabo mówiła po angielsku i w związku z tym nasze „rozmowy” zawsze były bardzo ograniczone i zabawne. Wspominam je jednak bardzo pozytywnie, to bardzo miła osoba. Czy była moją faworytką? Moimi faworytkami było jakieś 70% dziewczyn 😀 Większość z nich była urocza, ale może nie jestem obiektywna, ponieważ patrzę przez pryzmat przyjaźni. Mogę szczerze powiedzieć, że zgadzam się z werdyktem.”

Nasza reprezentantka również odniosła ogromny sukces – awansowała do ścisłego finałowego Top 8 wśród 80 uczestniczek, co jest wielkim wyróżnieniem. Jak sama Iza ocenia swój występ? Czy może teraz, z perspektywy czasu, chciałaby coś poprawić, zmienić?

„Nie chciałabym niczego zmieniać, choć jestem przekonana, że gdybym miała szansę wyjechać na kolejny konkurs międzynarodowy, wypadłabym  jeszcze lepiej J Jak to mówią, praktyka czyni mistrza. Uważam, że kluczową rolę na konkursie piękności, zarówno krajowym, jak i międzynarodowym odgrywa charakter. Przecież wszystkie dziewczyny na wyborach Miss są piękne, więc to charakter decyduje o sukcesie.”

Iza Wilczek jest przykładem na to, że nie tylko zwyciężczyni Miss Polonia może odnosić sukcesy w międzynarodowych konkursach piękności, że walczyć należy do końca, nigdy się nie poddawać i zawsze podejmować rzucane przez los wyzwania.”

Miss Polonia 1985 na YouTube

B. Bziukiewicz na MU ’86 – preeliminacje, prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=Vw0ec9JA8cw

B. Bziukiewicz na MU ’86 – prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=MhavgJ1LUH0&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=sUC-ZHk6mVY&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – awans do Top 10

http://www.youtube.com/watch?v=0g–uX92pH4&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – wywiad z Top 10

http://www.youtube.com/watch?v=F-hEQyjSbAM&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – prezentacja w kostiumach kąpielowych Top 10

http://www.youtube.com/watch?v=6-hJw1kiM1I&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – prezentacja w sukniach wieczorowych Top 10

http://www.youtube.com/watch?v=BS6sNYn297k&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – awans do Top 5 i prezentacja finałowa

http://www.youtube.com/watch?v=1P8Az0W-sGw&feature=related

B. Bziukiewicz na MU ’86 – werdykt końcowy

http://www.youtube.com/watch?v=e9yTZuEqlEA&feature=related

K. Zawidzka na MU ’85 – prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=ySdtMQaG3uY&feature=related

K. Zawidzka na MU ’85 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=HW6mKyMRO7c&feature=related

K. Zawidzka na MW ’85 – prezentacja w strojach narodowych

http://www.youtube.com/watch?v=TU2NOYARoaU

K. Zawidzka na MW ’85 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

http://www.youtube.com/watch?v=YRZfkhWXRVU

K. Zawidzka na MW ’85 – pokaz Top 15 w kostiumach kąpielowych:

http://www.youtube.com/watch?v=DB2wAhZMpmk

K. Zawidzka na MW ’85 – pokaz Top 15 w sukniach wieczorowych:

http://www.youtube.com/watch?v=S_W9konyh0w

Wywiad z D. Gawron

Dorota Gawron – Vicemiss Polonia 2006; reprezentowała Polskę na konkursach Miss International 2007 i Miss Universe 2007.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w marcu 2010 roku.

Prawie wszystkie małe dziewczynki marzą o tym, by kiedyś zostać królewną. Ale to marzenie rzadko się spełnia. Dorota Gawron nigdy o tym nie myślała, a królewną została, ba, nawet królową. Piękności. I to kilkakrotnie. Cóż, los bywa niekiedy przewrotny…

Urodziłam się 25 lat temu w Częstochowie.

Od zawsze, czyli będąc już małą dziewczynką, miałam szeroki krąg zainteresowań, od łażenia po drzewach i nabijania sobie przez to guzów, po projektowanie ubranek dla swoich lalek (niektóre z nich potrafiłam nawet zrobić na drutach – tej sztuki nauczyła mnie moja babcia). Nieco później, jak już poszłam do szkoły i nauczyłam się pisać, to pisałam książki dla dzieci. Sklejałam kartki z bloku tekturowego, przeważnie ok. 10 kartek, robiłam ilustracje i pisałam. Najciekawsze, że zawsze kolejną książkę zaczynałam od namalowania obrazków, a później powstawał do nich tekst. Często odbywało się to tego samego dnia.

W moim dziecięcym terminarzu zajęć był również czas na taniec i grę  na gitarze. Naukę gry na gitarze rozpoczęłam w szkole muzycznej, ale szybko potem zaczęłam uczyć się sama. Miałam też w tej dziedzinie parę regionalnych sukcesów.  Przypominam sobie, co robiłam będąc dzieckiem, a moje marzenia z tamtych lat urzeczywistniają się w dorosłym już życiu. To wielkie szczęście móc realizować swoje pragnienia.

W 2006 roku Dorota zapragnęła spróbować swoich sił w konkursie Miss Polonia. I od razu przystąpiła do realizacji swojego zamiaru.

Czy mój start w wyborach to przypadek? Ponoć nie ma przypadków, nie wiem, ale pewnego dnia wysłałam swoje zgłoszenie i…i zapomniałam o całej sprawie. Spośród wielu konkursów Miss, jakie organizowane są w naszym kraju, mój wybór padł na Miss Polonia, bo pamiętałam ten konkurs bardzo dobrze z czasów dzieciństwa. Pół roku później ktoś bardzo miły zaprosił mnie na wstępny casting i dalej to już wiecie sami – „się potoczyło”.

Z perspektywy czasu myślę, że to podróże najbardziej mnie zmotywowały do udziału w takiej zabawie. To bowiem, co najbardziej lubię robić, to – definitywnie – podróżowanie. To rodzice zaszczepili we mnie pociąg do odkrywania nowych miejsc. Mam świadomość, że to choroba nieuleczalna.

Tak, czy siak rozpoczęła się moja przygoda z konkursami piękności. Trochę ich było. Od regionalnych, po już te większe międzynarodowe.

Najpierw startowałam w konkursie Miss Warszawy, gdzie dostałam „dziką kartę”, czyli taką przepustkę do „wielkiej gry” i następnych konkursowych szczebli. Ta „dzika karta” okazała się dla mnie wielką szansą. Dzięki  niej dostałam się do finału Miss Polonia 2006. Odbył się on 19 sierpnia 2006 roku w Sali Kongresowej w Warszawie, a ja wróciłam do domu z tytułem. Zostałam I vice Miss Polonia 2006 !

Zabrakło mi bardzo niewiele do zwycięstwa, ale absolutnie nie odebrałam tego jako porażki, nigdy nie myślałam w tych kategoriach. Wręcz przeciwnie, moje zaskoczenie, a później ogromna radość spadły na mnie nieoczekiwanie, stąd odczuwałam podwójną satysfakcję.

Miesiąc później Dorota wyjechała do Helsinek na konkurs Miss Bałtyku i Skandynawii, gdzie zajęła pierwsze miejsce. Później był Meksyk i Miss Universe oraz Japonia – Miss International.

To ogromne wyróżnienie móc brać udział w tak prestiżowych imprezach.  Wszystkie moje konkursy wspominam bardzo dobrze. W Meksyku poznałam fantastycznych ludzi, z którymi przyjaźnię się po dzień dzisiejszy. Z Japonii przywiozłam ogrom doświadczeń po zetknięciu z tamtejszą kulturą. W Finlandii i Estonii dzięki Miss Baltic Sea&Scandinavia udało mi się pracować dla tamtejszych firm odzieżowych i projektantów.

Podróże są  dla mnie największą wygraną. Każdy kraj zachwycił mnie czymś innym, na pewno te trzy różnią  się bardzo, ale chyba Meksyk jest moim nr 1. Cóż, byłam tam najczęściej i nadal tam wracam. Najpierw poleciałam w nagrodę za zdobycie tytułu I Vice Miss Polonia. Było to na miesiąc przed wyborami MU,  które, tak się złożyło, miały się odbyć również w  Meksyku. Zdążyłam się trochę opalić, zwiedzić najważniejsze punkty w Mexico City i Cancun i przyzwyczaić do tamtejszego klimatu.

Dorota wróciła do kraju tylko po to, by przepakować walizki i znowu ruszyła w drogę do Meksyku. Tym razem jako delegatka Polski na konkurs Miss Universe 2007.

Pamiętam tylko długi lot, a po przylocie od razu przymiarki, zdjęcia. Ruszyliśmy pełną parą już pierwszego dnia. Czasem miałam wrażenie, że uczestniczę nie w konkursie piękności, a w jakimś sportowym maratonie, na dodatek z przeszkodami.

Niestety, Dorocie zabrakło szczęścia i z Meksyku nie przywiozła żadnego tytułu. Teraz, po kilku latach, czy jest zadowolona ze swojego występu, czy może chciałaby coś poprawić, zmienić?

Zawsze można coś ulepszyć, poprawić. Ja daję z siebie najwięcej, ile potrafię. Trzeba pamiętać o tym, że takie widowiska jak Miss World czy Miss Universe, ogląda cały świat.

Z jednej strony udział w nich to ogromne wyróżnienie, ale i potworny stres. Pamiętam, jak w przeddzień finału MU, dostałam kilkanaście sms-ów z gratulacjami od swoich dawnych znajomych ze Stanów i Japonii, których poznałam na wymianie studenckiej, a z którymi kontakt się urwał. To uświadomiło mi, że ogląda nas cały świat.

Miss Universe 2007 została Riyo Mori z Japonii, na którą udało mi się dosłownie wpaść podczas mojego pobytu w Nowym Jorku. To było jakieś pół roku po finale MU, weszłyśmy do tego samego sklepu, nie mogłyśmy się nadziwić jak to możliwe, spotkać się przypadkowo w NY?! Moi znajomi, którzy tam mieszkają, wyjaśnili mi później,  że w tym mieście jedno jest pewne: jeśli długo kogoś nie widziałeś, to na pewno spotkasz go na  ManhattanieJ Żeby było jeszcze bardziej przypadkowo. Uwaga! To tego samego dnia wieczorem spotkaliśmy Annette Cammer (dla tych którzy się interesują konkursami, szczególnie MU wiedzą, że to ważna osoba). Siedziałyśmy obok siebie na musicalu „Mamma Mia” i wspominałyśmy Miss Universe.

Ostatnim punktem na mapie podróży w koronie była dla Doroty Japonia i konkurs Miss International 2007.

W Japonii pod względem organizacji zgrupowania było zdecydowanie lżej, niż w Meksyku. Tu  dla odmiany  miałam wrażenie, że wylądowałam na wakacjach.

Pokazano nam tradycyjną Japonię, z całym jej bogactwem historycznym i kulturowym. Miałam okazję podziwiać przecudowne ogrody w Kioto, brałam udział w medytacjach, parzyłam w sposób „tradycyjny” zieloną herbatę (proces ten obejmował cały niezbędny rytuał, stąd też myślę, że była to moja najdłużej przygotowywana herbata w życiu:).  Poznałam również japońską sztukę układania kwiatów – ikebanę, która jest obecnie wykładana jako przedmiot na uczelniach japońskich.

Gdyby, bazując na własnym doświadczeniu, Dorota miała pomóc innym dziewczynom w przygotowaniach do konkursu międzynarodowego, to jakich rad by im udzieliła, przed czym ostrzegła? Na co powinny zwrócić uwagę?

Przede wszystkim trzeba być sobą, to złota zasada dobra na wszelkie okoliczności,.

Zalecam spokój i dystans, siłownia, basen ale to standard, który dobrze jest robić dla własnego dobrego samopoczucia, nie tylko przed wyborami. Zdrowo żyć, zdrowo jeść i zdrowo spać. Praca nad sobą, samodyscyplina, no i szczęście – przydaje się szczególnie.

Od tamtego czasu minęły prawie 3 lata. Dorota Gawron nie ma zbyt dużego kontaktu ze swoimi dawnymi konkurentakmi z wyborów Miss.

W Warszawie, ukończyłam studia na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku stosunki międzynarodowe. Mam tu „swoje miejsce”, gdzie zawsze mogę wrócić i wracam, bo kiedy podróżuję, tęsknię za najbliższymi najbardziej. Jestem również po pierwszym roku dziennikarstwa na UW. Interesuje mnie zwłaszcza dziennikarstwo prasowe, które praktykuję w mojej pracy, a może raczej „hobby-pracy”. Współredaguję jedno z ogólnopolskich pism o tematyce ślubnej, łączę przyjemne z pożytecznym, piszę artykuły na tematy dość przyjemne i bliskie myślę każdej kobiecie.

Jestem zodiakalnym Strzelcem. Dość mocno stąpam po ziemi, ale głowę mam na szczęście w chmurach.

Jestem Polką. Tu jest mój dom, moja rodzina, moi najbliżsi. Nie wykluczam jednak  przeprowadzki np. na południe naszego kontynentu lub gdzieś, gdzie przez cały rok jest ciepło. Szybko przystosowuję się do nowych miejsc i czuję się w nich dobrze. Obecnie przebywam na Lazurowym Wybrzeżu na południu Francji. Moja tymczasowa (choć tego nigdy nie wiadomo) przeprowadzka jest związana ze szkołą języka francuskiego, do której uczęszczam od kilka miesięcy. Mam tu wspaniałe warunki, nie wspominając o pogodzie a zwłaszcza słońcu, które świeci prawie przez okrągły rok.

Trzy międzynarodowe konkursy Miss, trzy kontynenty. Wiele dziewcząt może Dorocie pozazdrościć tych doświadczeń. A ona sama już się nimi „nasyciła”, czy może jest jeszcze jakiś konkurs marzeń, na który szczególnie chciałaby pojechać?

Wszystkich konkursów piękności jest bardzo dużo, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę i pojawia się pokaźna ich grupa, do tego w każdym kraju dochodzą konkursy regionalne, więc jest w czym wybieraćJ Wybory Miss to wielka przygoda, choć ja ten etap w swoim życiu mam za sobą. Przede mną inne równie ważne życiowe wyzwania.

Wracam pamięcią  dziesięć, może dwanaście lat do tyłu, kiedy to konkursy piękności w Polsce przeżywały swoje „gorące” czasy, kiedy cieszyły się dużo większą popularnością niż obecnie i kiedy gromadziły przed telewizorami pokaźną grupę zainteresowanych.

Może właśnie takiego „powrotu” popularności mu życzę z okazji 80-tych Urodzin, zwłaszcza, że konkurs Miss Polonia posiada wieloletnią tradycję. Życzę zatem kolejnych 80-ciu i nawet więcej ukoronowanych lat.