Wywiad z M. Chmielowską

Marcela Chmielowska – II Vicemiss Polonia 2011, Miss Poland Universe 2014

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w listopadzie 2014 r.

Marcela Chmielowska była jedną z faworytek konkursu Miss Polonia 2011. Typowano ją nawet do korony. Ostatecznie nie wygrała, zajęła 3 miejsce, zdobywając tytuł 2 Wicemiss Polonia 2011.

Kiedy usłyszałam werdykt, czułam radość, a tytuł 2 Wicemiss Polonia 2011, jak również wszystkie tytuły, które zdobyłam na wcześniejszych etapach, uważam za sukces, o którym będę opowiadać swoim dzieciom i wnukom. Myślę, że każda finalistka czuje się w pewien sposób wygraną, a już miejsce w pierwszej trójce to w ogóle super wyróżnienie! Jestem dumna i szczęśliwa, że udało mi się dojść tak wysoko. Choć mój tytuł nie przysparzał mi kompletnie żadnych obowiązków, to jednak bonusem była dla mnie ogromna ilość gratulacji oraz przemiłych i ciepłych słów jakie otrzymałam od rodziny, znajomych, a także zupełnie obcych mi ludzi z całej Polski, jak i z zagranicy.
Marcela wspomniała o tytułach, które zdobyła na wcześniejszych etapach. Jaka zatem była jej droga do ogólnopolskiego finału?

Pamiętam pierwszy etap – konkurs regionalny Miss Polonia Ziemi Sądeckiej w Nowym Sączu. Czułam dużą tremę przed wyjściem na scenę, jak i w trakcie całej gali. Kolejne etapy poszły już na tyle „gładko” pod tym względem, że w trakcie finału Miss Polonia 2011 nie czułam tremy. A wzięłam jeszcze udział w Miss Polonia Małopolski oraz w ogólnopolskim ćwierćfinale i półfinale w Białymstoku, które ostatecznie zapewniły mi miejsce w ścisłym finale.
Każdy etap konkursu, który przeszłam, wiązał się z jakimiś emocjami. Uważam, że każdy też nauczył mnie wielu rzeczy. Mianowicie jak się prezentować na scenie, jak pozować do zdjęć, uśmiechać się, itp. W moim przypadku, kiedy nigdy wcześniej nie miałam styczności ze sceną, te wszystkie „próby” (szczeble konkursu) nauczyły mnie jak najlepiej zaprezentować się na finale, na co zwracać uwagę oraz przede wszystkim nauczyły mnie istotnej rzeczy, jak wygrać z tremą – trzeba stawić jej czoła.
A dlaczego w ogóle Marcela zdecydowała się na start w konkursie Miss Polonia? Czy ktoś ją do tego nakłonił, czy też była to jej własna decyzja?

Wybory Miss nie znajdowały się nigdy w kręgu moich zainteresowań. Mimo wszystko mój start w konkursie piękności to nie był przypadek. Świadomie zgłosiłam się na eliminacje ponieważ byłam ciekawa jak to wygląda od środka i oczywiście chciałam się sprawdzić.
W późniejszych etapach kibicowała już rodzina i przyjaciele. Miss Polonia był wtedy jedynym konkursem, jaki znałam, więc nie widziałam innej alternatywy.
Co było dla mnie największą motywacją do udziału w tych wyborach? Nagrody to raz, ale przede wszystkim motywem były podróże oraz możliwość reprezentowania Polski na konkursie międzynarodowym.
Jednak na spełnienie swoich nadziei, mimo bardzo wysokiej lokaty w finale krajowym musiałam czekać aż 3 lata… Dopiero teraz będę reprezentowała Polskę na konkursie Miss Universe i jest to dla mnie olbrzymim wyróżnieniem. 🙂
Poznajmy zatem bliżej Marcelę Chmielowską. Jaka jest aktualna Miss Poland Universe?

Mam 23 lata. Mieszkam w Krakowie i studiuję prawo. W tej chwili jestem już na V roku. Jestem szczęśliwa, kocham swoje życie, wszystko układa się tak, jak tego chcę. Mam dużo planów i pomysłów, które na bieżąco realizuję.
Muszę przyznać, że od dłuższego czasu nie mam zbyt wielu wolnych chwil. Od dwóch lat prowadzę firmę zajmującą się sprzedażą ubrań dla kobiet. Rozwijamy również kolejny temat, jakim są suplementy diety dla kobiet, upiększające od wewnątrz – z początkiem października rusza sprzedaż i m.in. dlatego w październiku przeprowadziłam się do Warszawy.
W wolnych chwilach najlepiej odpoczywam na świeżym powietrzu w gronie najbliższych mi ludzi. Jestem spokojną, a równocześnie upartą osobą, która dąży do wyznaczonych sobie celów. Moje zainteresowania i zarazem plany skupiają się wokół tego, aby robić w życiu to, co sprawia mi przyjemność, a jednocześnie zapewnia mi bezpieczeństwo finansowe. W najbliższej przyszłości chciałabym skończyć studia i rozwijać się zawodowo.
Moje marzenia są dosyć prozaiczne, chciałabym po prostu aby wszyscy, których kocham, zawsze byli szczęśliwi oraz, by zawsze to co sobie postanowię, zrealizowało się
Wróćmy do konkursu Miss Polonia. Jak spokojna, ułożona Marcela wspomina przedfinałowe zgrupowanie, no i jego zwieńczenie, czyli finałową galę?

Zgrupowanie przed finałem jest bardzo przyjemne, lecz momentami jest się niewyspanym i zmęczonym. Dziewczyny mają dużo zajęć. Oprócz tych choreograficznych, są również konferencje prasowe, sesje zdjęciowe, przymiarki kolekcji finałowych. To wszystko wymaga dużo pracy i energii, ale organizatorzy zawsze dbali o to, by niczego nam nie brakowało.
Atmosfera w trakcie zgrupowań, jak i w trakcie finału była bardzo dobra. Nie czuć było współzawodnictwa, nikt nikogo nie faworyzował, ani nikt nikomu nie podkładał „szpilek w szpilkach”. Wszystkie byłyśmy traktowane równo.
Gala finałowa? Mogę ją opisać jednym zdaniem: wszystko działo się bardzo szybko i sprawnie! 🙂 Wydaje mi się, że jedynym stresującym momentem podczas Finału mogły być pytania, których wcześniej nie znałyśmy, ale mimo to wszystkie dobrze sobie z nimi poradziłyśmy.
No i najważniejszy, najbardziej oczekiwany moment – końcowy werdykt. Telewidzowie zdecydowali – koronę Miss Polonia 2011 otrzymała Marcelina Zawadzka z Malborka. Czy i Marcela właśnie ją typowała do zwycięstwa?

Marcelina to piękna kobieta, która była wtedy najlepiej przygotowana do tego, by zostać Miss Polonia. Sprawdziła się świetnie w tej roli, co potwierdził również werdykt na Miss Universe. Kibicowałam jej mocno i bardzo się cieszę, że awansowała do Top 16. Uważam że był to świetny wybór.
Czy Marcela nie żałuje przygody z konkursem Miss Polonia? Czy było warto?

Oczywiście, że warto! Dzięki niemu stałam się pewniejszą siebie osobą. Udział w konkursie Miss Polonia to super przygoda, którą będę miło wspominać.
Mogę też powiedzieć, że było to ważne wydarzenie w moim życiu, które dostarczyło mi niezapomnianych wspomnień na wiele, wiele lat 🙂
No a przede wszystkim dzięki sukcesowi na konkursie Miss Polonia będę miała zaszczyt reprezentować Polskę już w styczniu na 63. konkursie Miss Universe!
No właśnie. Przed Marcelą wielka próba. Udział w jednej z najważniejszych tego typu imprez na świecie – wyborach Miss Universe. Wprawdzie do gali jeszcze kilka miesięcy, ale może rozpoczęła już przygotowania? I jaki stawia sobie cel przed wyjazdem?

Bardzo się cieszę, że mogę pojechać na konkurs Miss Universe. W przygotowania zaangażowanych jest mnóstwo osób, w tym również moi najbliżsi, którym chciałabym za wszystko bardzo podziękować. Przygotowuję się pomału do zgrupowania, ćwiczę oraz myślę intensywnie na temat sukienki finałowej i stroju narodowego. Czytam dużo na temat konkursu Miss Universe, jego specyfiki i przyznam, że jest on bardzo nieprzewidywalny i nietypowy. W kontekście stawianych na nim wymagań, moim atutem jest na pewno pewność siebie oraz niepodważalne poczucie własnej wartości, wadą zaś jest spóźnialstwo – ale pracuję nad tym 🙂 Moim celem jest pokazanie, że Polki to piękne, pewne siebie, mądre kobiety.
Wiadomo, że bardzo ważnym aspektem na konkursach międzynarodowych jest garderoba. Czy Marcela zdradzi, w jakiej sukni wystąpi na preeliminacjach i finałowej gali, jaki strój narodowy zaprezentuje?

Niestety póki co nie mogę nic powiedzieć na temat sukni finałowej oraz stroju narodowego, ponieważ cały czas trwają rozmowy na ten temat. Finał Miss Universe odbędzie się w styczniu na Florydzie. Jest tam ciepło i słonecznie przez cały rok, średnia temperatura w styczniu wynosi ok. 20 stopni, więc będę kompletowała garderobę dostosowaną do takiego klimatu.
Będziemy zatem bardzo uważnie śledzić przygotowania Marceli, potem całe jej zgrupowanie i ściskać kciuki w czasie finałowej gali.

A ja korzystając z okazji dziękuję wszystkim ludziom, którzy angażują się w to przedsięwzięcie, przede wszystkim moim najbliższym, organizatorom regionalnym i wojewódzkim. Wszystko, co się teraz wokół mnie dzieje, jest naszą wspólną pracą i jestem za to bardzo wdzięczna.

Sandra Kalinowska

SANDRA KALINOWSKA 25 lat, Szczecin

Chciałaby otworzyć salon kosmetyczny w Szczecinie. Ostatnio dzięki tacie została fanką golfa, ale także uwielbia chodzić na siłownię oraz godzinami grać w X-boxa. Jej marzeniem jest podróżowaniu po kraju. Ma nadzieję, że uda jej się zwiedzić z Narzeczonym również wszystkie wymarzone egzotyczne kraje.

Dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia?

Start w konkursie Miss Polonia 2013/14 to czysty przypadek. Pewnego dnia stwierdziłam, że wyślę zgłoszenie do agencji modelek w Warszawie. Po jakimś czasie zadzwoniono do mnie z informacją, że był u nich w siedzibie I etap castingu Miss Polonia i że jeden z organizatorów zobaczył moje zdjęcia, spodobałam się i zostałam zaproszona na II etap castingu w Warszawie. Po chwili namysłu stwierdziłam: „Czemu nie? Być może to moja ostatnia szansa?” Zgodziłam się zatem i pojechałam na casting. Po tygodniu otrzymałam telefon, że dostałam się do ścisłego finału Miss Polonia 2013/14. Ucieszyłam się ogromnie. Uważam, że taki prestiżowy konkurs może pomóc w zrobieniu kariery. Od zawsze marzyłam o tym, żeby dostać się do finału Miss Polonia i wystąpić w telewizji. Moje marzenie się spełniło… Jeżeli wygrałabym, chciałabym godnie reprezentować Polskę na międzynarodowej arenie. 

Czym jest dla Ciebie tytuł Miss Polonia? 

Tytuł Miss Polonia to nie tylko korona, ale także ciężka praca, jaka czeka po wygranym konkursie. Korona natomiast daje wiele możliwości, jest szansą dla samej dziewczyny, żeby poznała siebie, nabrała pewności siebie oraz nauczyła się nowych rzeczy, które na pewno pomogą jej w przyszłości. 
W jaki sposób chcesz przekonać jury, że jesteś najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
 
Przede wszystkim, na pewno będę sobą, nie będę nikogo udawała. Chciałabym, żeby jury poznało mnie taką, jaką jestem. Myślę, że moim największym atutem jest uśmiech. Uwielbiam się śmiać i jestem pozytywną osobą. Mam nadzieję, że tym oczaruję jurorów.
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska

Karolina Trepka

Karolina Trepka ma 19 lat. Mieszka w Myszkowie, który jest jej rodzinnym miastem. W tym roku ukończyła Liceum Ogólnokształcące, a w przyszłym roku planuje podjąć studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Od dziecka jej pasją i zajęciem, z którego czerpie ogromną radość, jest piłka siatkowa. Obecnie gra w klubie siatkarskim MKS Sokół Radzionków. Jest to zajęcie, któremu poświęca większość swojego wolnego czasu i które nieustannie pozwala jej się rozwijać. Jest osobą otwartą, dlatego bardzo lubi zawierać nowe znajomości. Uwielbia podróżować i ciągle zdobywać nowe doświadczenia. Z życia stara się czerpać jak najwięcej i uważa, że trzeba je przeżyć najlepiej, jak tylko potrafimy. W spokojne, leniwe wieczory uwielbia oglądać filmy oraz pochłaniać 🙂 książki.

Udział w konkursie Miss Polski był decyzją spontaniczną, kolejne sukcesy niespodzianką, ale właśnie dlatego przyniosły jej tak wiele radości i satysfakcji z samej siebie.

Startując w konkursie Miss Zimy 2014 organizowanym w Zawierciu, otrzymałam nagrodę specjalną od właścicielki agencji modelek Grabowska Models Pani Lucyny Grabowskiej, która to umożliwiła mi wystartowanie w konkursie Miss Beskidów 2014, który wygrałam i otrzymałam tytuł Miss Beskidów 2014. W ten sposób zaczęła się moja przygoda z konkursem. Podczas moich zmagań w kolejnych etapach, zawsze wspierała mnie moja rodzina, w której znajdowałam oparcie. Udział w konkursie Miss Polski dał mi możliwość sprawdzenia samej siebie i moich możliwości na wielu płaszczyznach. Dzięki niemu jestem bardziej pewna siebie i na pewno więcej się uśmiecham :). Poznałam wiele fantastycznych osób, z którymi spędziłam wspaniałe chwile. Miss Polski to także dużo przygód, nowych doświadczeń, ciekawych wyjazdów, po których wspomnienia zostają na całe życie. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Karoliny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Byłabym bardzo dumna mogąc reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. Jest to jednak uzależnione od zaufania osób organizujących ten konkurs i całej Polski. A na takie zaufanie na pewno trzeba sobie zapracować. Uważam, że moim największym atutem jest to, że zawsze jestem sobą. Nigdy nie udaję kogoś, kim nie jestem. Jeżeli coś mówię, mówię to ze szczerego serca. Mam pogodne usposobienie i lubię ludzi. Jestem otwarta na ludzkie cierpienia i radości. Nigdy nie omijam człowieka, który potrzebuje pomocy. Dużo radości sprawia mi, jeżeli mogę komuś pomóc, czy służyć dobrą radą. Uważam, że to co dajemy od siebie drugiemu człowiekowi, wraca do nas ze zdwojoną siłą.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na 
krytykę. Jaki jest sposób Karoliny na internetowych hejterów?

Każda osoba publiczna narażona jest na ocenę jej dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości, zachowań, wypowiedzi, działań. Zdaję sobie z tego sprawę, że jeżeli zostałabym Miss Polski, na pewno byłabym „pod lupą” nie tylko zawodowych krytyków, ale również większości Polaków. Dlatego startując w takim konkursie trzeba zawsze być sobą, skupić się na swoich najmocniejszych atutach i pokazać się z jak najlepszej strony. Nawet jeżeli pojawiają się negatywne komentarze, a takie są zawsze, trzeba znaleźć do nich dystans. Bywa, że mimo najlepszych chęci, możemy się potknąć. To, że krytyce podlega jakiś fragment naszej pracy, nie oznacza, że wszystko co robimy, jest złe. Dlatego w niektórych sytuacjach trzeba uwierzyć w siebie, poprawić słabe ogniwo i przeć do przodu, ucząc się na własnych błędach.

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Zdjęcia i prezentacja A. Pabiś

Zdjęcia z prywatnego archiwum Anny Pabiś – finalistki Miss Polski 2013

Zdjęcia od A. Pabiś

Zdjęcia od A. Pabiś

Zdjęcia od A. Pabiś

ANNA PABIŚ
24 lata, Opole
Miss Fotomodelek i I Vicemiss Wrocławia
Jaka jest: jest człowiekiem spragnionym dobrych emocji. Ich poszukiwanie wyznacza jej życiowe ścieżki. Lubi ludzi i stara się by i oni mieli powody by ją lubić. Spełnia się w kontakcie z nimi. Nie znosi nudy i bezczynności. Nie jest totalnie poukładana, uwielbia szaleństwa. Dziką frajdę sprawia jej zaskakiwanie ludzi, robienie im niespodzianek!
Plany i marzenia: bardzo lubi układać swoje plany na przyszłość, a z tego często biorą się wnioski, co fajnie byłoby zrobić dziś. Marzeniem Ani jest stanąć przed obiektywem najlepszych artystów fotografii, a tym samym odnieść sukces w modelingu.
Jak spędza wolny czas: najchętniej na poznawaniu czegoś nowego, uwielbia aktywny relaks. Pływa na kitesurfingu, gra w squasha oraz w bowling, a w okresie zimowym jeździ na nartach.
Dlaczego zdecydowała się na start w konkursie Miss Polski: „o starcie w Miss Polski zdecydowałam sama. Powód był prosty. Postanowiłam nieco podreperować swoje samopoczucie. Świadomość podobania się jest bardzo potrzebna każdej kobiecie. Nie miałam jej wiele, gdy byłam nastolatką, gdyż uważałam się za brzydkie kaczątko. Konkurs to dla mnie taka trochę antykompleksowa terapia.”
Ulubiona Miss: „Nie mam swojej ulubionej Miss, natomiast uważam że każda z dotychczas panujących Piękności miała Coś niezwykłego w sobie.”
Idealna królowa piękności: „powinna mieć tyle świetnych cech popartych niezwykłą urodą, aby móc wytworzyć modę na siebie samą. To ktoś, kto może swoim postępowaniem i klasą pociągnąć za sobą polskie nastolatki. Pokazać im, wzorem niektórych światowych celebrytek, że uroda może świetnie służyć Wielkim Sprawom.”
Mój największy atut jako Miss: „oczaruję Jury swoją naturalnością, optymistycznym nastawieniem i gadulstwem :­).”
Ideał faceta: „Musi mieć swój ekscytujący, mądry i szlachetny pomysł na życie, w którym znajdzie się i miejsce dla mnie. Inne rzeczy są raczej drugorzędne.”

Wywiad z Ż. Płudowską

Żaneta Płudowska – I Vicemiss Polonia 2013

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w październiku 2014 r.

Żaneta Płudowska to piękna 21-latka z Siedlec, obyta z publicznością, gdyż od wielu lat trenuje taniec nowoczesny, który jest jej hobby i w którym ma znaczące sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej. Posiada dużą odporność psychiczną, jest przyzwyczajona do ciągłej oceny i krytyki, gdyż od małego dziecka jako tancerka takiej ocenie była poddawana. Nie odczuwa tremy, czy stresu związanego z publicznymi występami, gdyż często przebywa na scenie. Znakomitą figurę zawdzięcza aktywnemu trybowi życia – lubi chodzić na siłownię i basen. Jest również towarzyska, chętnie spotyka się ze znajomymi. Ma więc wszelkie predyspozycje do bycia idealną Miss i jej start wcześniej, czy później w konkursie piękności wydawał się oczywisty. Zdecydowała się w 2012 roku. Wybrała konkurs Miss Polonia. 

Na udział w konkursie Miss Polonia zdecydowałam się w spontanicznie. Namówiła mnie mama, a ostatecznie przekonali znajomi. Tak naprawdę najtrudniej podjąć decyzję, czy warto w ogóle wystartować w tego typu imprezie, a potem już wszystko się toczy zgodnie z zaplanowanym przez Biuro Miss Polonia grafikiem i terminami. Pierwszym etapem były zatem regionalne wybory Miss Ziemi Siedleckiej. Konkurs ten co roku bardzo nagłaśniany jest przez media siedleckie, wiedziałam, że Siedlce w sposób profesjonalny przygotowują tego typu wybory, a organizatorzy bardzo wspierają dziewczyny. Zachętą były również nagrody, m. in. dwuosobowa wycieczka zagraniczna, czy laptop. Do ostatniego dnia wahałam się, czy wziąć w nim udział właśnie w 2012 roku, ponieważ kilka tygodni po regionalnym finale miałam zdawać maturę. Postanowiłam jednak nie odkładać tej decyzji na następny rok, czego nie żałuję do dziś. Udało mi się wszystko pogodzić. Nie tylko zdałam maturę i dziś jestem studentką III roku Turystyki i Rekreacji na AWF w Warszawie, ale również pojawiły się sukcesy na kolejnych etapach konkursu Miss Polonia.
Etap regionalny przeżywałam bardzo, najbardziej spośród wszystkich konkursowych szczebli. Okazało się, że całkiem niepotrzebnie, gdyż poza głównym tytułem Miss Ziemi Siedleckiej zdobyłam jeszcze tytuły komplementarne – Miss Foto, Miss Gracji i Elegancji oraz bardzo ważny dla mnie tytuł Miss Publiczności. 
Później były już ogólnopolskie ćwierćfinały i półfinały w Białymstoku. Wtedy nie emocjonowałam się już tak bardzo, gdyż wiedziałam, że konkurencja jest bardzo liczna i każda z nas ma podobne szanse. Może dlatego te kolejne etapy również okazały się dla mnie szczęśliwe i znalazłam się w gronie finalistek Miss Polonia 2012.
Dobra passa Żanety trwała nadal. Uczestniczyła wraz z pozostałymi 18 finalistkami w przedfinałowym zgrupowaniu, na którym przygotowywała się do gali, a wreszcie podczas finałowego koncertu ogłoszono ją 1 Wicemiss Polonia 2012.
Na wstępnych etapach konkursu dziewczyna musi sobie radzić sama. Profesjonaliści wkraczają dopiero podczas zgrupowania finałowego. Wtedy miałyśmy zajęcia z choreografem, trenerem, fryzjerem, kosmetyczką. Na tym zgrupowaniu dziewczyny mogą nauczyć się techniki chodzenia na wysokim obcasie i prezentacji swojej osoby na scenie. 
Nie przypominam sobie jakichś sensacyjnych plotek. Atmosfera wśród kandydatek była ogólnie przyjazna, choć podzieliłyśmy się na podgrupy. Ja najbardziej zaprzyjaźniłam się z Patrycją Dorywalską, Anią Markowską, Pauliną Mróz, z którą mieszkałam w pokoju i Dominiką Rynkiewicz oraz Olą Szczęsną. Do dziś utrzymuję z nimi kontakt. Nie przypuszczałam, że w trakcie konkursu piękności można się tak zaprzyjaźnić i wzajemnie się wspierać. Muszę stwierdzić, że nie odczuwałam współzawodnictwa, gdyż się zaprzyjaźniłyśmy, byłyśmy w podobnym wieku i interesowały nas te same sprawy, a może także dlatego, że cały finał traktowałam raczej na luzie, cieszyłam się, że zostałam wybrana spośród tak wielu dziewczyn z całej Polski i dla mnie był to po prostu kolejny występ na scenie, do czego od dziecka byłam przyzwyczajona.
Podczas zgrupowania nie miałam swojej faworytki. Każda z nas typowała do korony kogoś innego. Zdobyty tytuł 1 Wicemiss Polonia uważam za swój sukces. Kiedy usłyszałam werdykt, byłam zadowolona. 
Czy po zdobyciu tytułu 1 Wicemiss Polonia Żanecie przybyło obowiązków? Zyskała popularność? Czy było warto wziąć udział w konkursie Miss Polonia?
Okazuje się, że warto wziąć udział w tego typu imprezie. Muszę przyznać, że konkurs dał mi to, na co liczyłam. Wiele zyskałam i nie uważam, żebym coś straciła. Powiem krótko – warto było. Wprawdzie wszystkie główne obowiązki spoczywają na zwyciężczyni – Miss Polonia, ja od czasu do czasu pełniłam jedynie rolę reprezentacyjną na różnego typu spotkaniach, ale popularność i tak rzeczywiście przyszła. Oczywiście wraz z nią pojawiły się i negatywne aspekty, takie jak krytyka, ale umiem sobie z nią radzić – jeśli jest konstruktywna przyjmuję ją, a jeśli wynika z innych pobudek, nie zwracam na nią uwagi. 
Głównym obowiązkiem każdej Miss, ale i celem, dla którego większość z nich w ogóle bierze udział w konkursie krajowym, jest reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Fani i baczni obserwatorzy świata Miss wiedzą już, że choć wszystkie konkursy ze światowego Top są do siebie w pewien sposób podobne, to jednak każdy z nich ma też swoją specyfikę i preferuje odmienny typ urody, czy osobowości. Żanetę, blondynkę o delikatnej urodzie, od początku typowano jako idealną delegatkę na konkurs Miss International organizowany przez Japończyków i przeważnie w Japonii się odbywający. I rzeczywiście, już w najbliższą sobotę wylatuje ona na zgrupowanie do Tokio i rozpoczyna swoją międzynarodową przygodę.
Moje marzenia, czy też cele zmieniały się w miarę kolejnych etapów konkursu. Najpierw chciałam przede wszystkim jak najlepiej reprezentować Siedlce, potem województwo mazowieckie, a teraz jestem przedstawicielką całego kraju na konkursie Miss International w Japonii, w Tokio. Jest to dla mnie zaszczyt i wyróżnienie. Lubię podróże, dlatego cieszę się, że wybory te odbywają się w tak egzotycznym dla mnie kraju. Jestem optymistką, więc zamierzam walczyć o finał. Mam już skompletowaną garderobę, choć nie podjęłam jeszcze decyzji, jeśli chodzi o suknię finałową, bo mam kilka do wyboru dzięki pani Elżbiecie Wierzbickiej właścicielce salonu Belissima z Białegostoku. 
Moja konkurencja z dnia na dzień wzrasta. Obecnie jest już potwierdzonych ponad 80 kandydatek z całego świata, czyli o 20 więcej, niż w ubiegłym roku. Mój optymizm mówi mi jednak, że będzie dobrze. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Tak naprawdę działam spontanicznie, nie przeżywam mocno wszystkiego, tylko odbieram, co mi daje los. Nie mam ulubionej Miss, kogoś, na kim chciałabym się wzorować. Według mnie Miss powinna przede wszystkim wzbudzać sympatię i po prostu być sobą. To moim zdaniem jest drogą do sukcesu, a także optymizm i pogoda ducha. I tego mi, mam nadzieję, nie zabraknie. 
Pozdrawiam wszystkich fanów. Proszę o wsparcie w głosowaniu internetowym na podanej stronie: http://414602.tbits.me/
Globmiss przyłącza się do prośby Żanety. Trzymamy kciuki i już teraz czekamy na podzielenie się z nami relacjami ze zgrupowania Miss International i wrażeniami po powrocie z Tokio. Trzymamy kciuki!

Anna Stebnowska

Anna Stebnowska ma 22 lata i pochodzi z Białej Podlaskiej. Aktualnie jest studentką drugiego roku studiów magisterskich na kierunku Turystyka i Rekreacja. Podróżowanie oraz sporty wodne stały się jej pasją. W przyszłości zamierza zostać instruktorem kitesurfingu.

Konkurs Miss Polski zawsze ją fascynował i ciekawił. Ostatecznie zdecydowała się wziąć w nim udział.

Start w konkursie był niezaplanowany, dowiedziałam się o eliminacjach przez przepadek. Każda z finalistek chciałaby zostać uhonorowana tytułem Miss Polski 2014. Myślę, że osiągnięcie tego pozwoliłoby mi na doświadczenie niesamowitej i największej jak do tej pory przygody.

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Anny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Jednym z moich największych atutów jest osobowość jaką posiadam, a konkretnie wiara w ludzi, pozytywne nastawienia do świata i nieskrywany optymizm. Nie chcę mówić o swoich zewnętrznych walorach, ponieważ uważam, że fakt zostania finalistką Miss Polski mówi sam za siebie. Uważam, że w konkursach piękności wygląd zewnętrzny stanowi bardzo ważny element, ale moim zdaniem charakter i osobowość są równie ważne. 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Kasi na internetowych hejterów?

Krytyka jest nieodłącznym elementem dzisiejszego świata. Kiedy decydujemy się na jakieś działanie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze będzie się to podobało wszystkim.

Anna Stebnowska

Anna Stebnowska

Sandra Muzalewska

Sandra Muzalewska ma 22 lata i jest rodowitą torunianką. Studiuje na III roku historii sztuki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, natomiast z wykształcenia jest Technikiem Organizacji Reklamy. Jej największą pasją jest moda, a największym marzeniem zostać projektantką mody. W wolnym czasie prowadzi bloga modowego: sandramuzalewska.blogspot.com, na którym obecnie można zakupić oryginalne muchy dla pupili, ale niebawem będą dostępne pojedyncze egzemplarze projektów Sandry. Sama bowiem projektuje ona i później wykonuje swoje kreacje, więc bardzo dużo czasu spędza w pracowni krawieckiej.

Niczego w życiu nie planuje, więc również jej udział w konkursie Miss Polski był bardzo spontaniczny i przypadkowy.

O castingu regionalnym dowiedziałam się tego samego dnia, w którym się odbywał i poszłam na niego za namową koleżanki, z czego bardzo się cieszę. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Trafiłam na 25-lecie konkursu Miss Polski i już nic lepszego nie mogło mnie chyba spotkać! W tym roku mamy sporo atrakcji i wyjazdów. Choć to jeszcze nie koniec i gala finałowa dopiero przede mną, to już teraz mogę powiedzieć, że konkurs mi bardzo pomógł, szczególnie rozmowy z coachem Humaneo. Dzięki nim założyłam bloga i nauczyłam się systematyczności. Moją największą motywacją do startu w kolejnych etapach jest przygoda! 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Sandry? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Są różne definicje piękna. Dla jednych najważniejszy jest wygląd, dla innych dusza. Myślę, że bycie sobą będzie najlepszym rozwiązaniem, a oprócz tego chciałabym zarazić wszystkich swoją pozytywną energią 🙂

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Sandry na internetowych hejterów?

Każdego dnia jesteśmy narażeni na krytykę. Jedni są mniej inni bardziej na nią odporni. Wiadomo, że każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii, lecz jeśli ktoś zna swoją wartość to nie będzie się tymi negatywnymi przejmował. Jestem jedną z tych właśnie osób, które nie przejmują się krytyką. Robię swoje i idę do przodu – to jest najlepsze rozwiązanie :)

Sandra Muzalewska

Sandra Muzalewska

Sandra Muzalewska

Karolina Labuda

Karolina Labuda ma 24 lata. Pochodzi z niewielkiej miejscowości Jasień. Na co dzień pracuje jako fryzjer, bardzo kocha swoją pracę, którą wykonuje w 100% z pasją. Jej zainteresowania to głównie fryzjerstwo, ale także moda. Jej największym marzeniem jest własna działalność związana z jej zawodem, ale również występowanie w pokazach mody. W wolnym czasie spotyka się z przyjaciółmi, jest osobą aktywną, lubi jazdę na rowerze, a najbardziej długie spacery z psem:) Ale lubi też poleniuchować i obejrzeć jakiś ciekawy film. Jest osobą kontaktową, otwartą, błyskotliwą, uśmiechniętą, dobrze wiedzącą, czego oczekuje od życia.

Znaleźć się w gronie najpiękniejszych Polek to dla niej ogromny zaszczyt, Jest dumna i szczęśliwa, że może godnie reprezentować województwo pomorskie oraz miejscowość Jasień, z której pochodzi.

Swoją przygodę z Miss Polski zawdzięczam mojej mamie. To ona namówiła mnie do udziału w konkursie, to tak naprawdę dzięki mamie udało mi się pokonać z pomyślnością wszystkie konkursowe etapy. Wierzyła we mnie i trzymała kciuki. Wybory Miss Polski traktuję jako wielką przygodę w moim życiu, dzięki nim poznałam wielu wspaniałych ludzi i wspomnienia związane z tym konkursem pozostaną do końca życia w mojej pamięci.

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Karoliny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Już samo dojście do ogólnopolskiego finału dało mi dużo satysfakcji i pewności siebie. Bez względu na werdykt, jestem i tak dumna i bardzo szczęśliwa, że mogę brać udział w tak pięknym wydarzeniu. Moim zdaniem, aby przekonać do siebie jury, trzeba być osobą szczerą, pewną siebie, uśmiechniętą, komunikatywną i przede wszystkim po prostu być sobą. Piękna twarz i figura to najważniejsze atuty Miss Polski, bo w końcu to konkurs piękności, ale ważne jest również to, co mamy w sercu, jakimi ludźmi jesteśmy. Gdybym przekonała jury i dane by mi było reprezentować nasz wspaniały kraj na konkursie międzynarodowym, byłabym bardzo szczęśliwa i dumna.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Karoliny na internetowych hejterów?

Nie tylko osoby publiczne, ale każdy człowiek jest narażony na krytykę w życiu codziennym, niestety nikt z nas się przed nią nie uchroni. Najlepszą receptą to być po prostu sobą, bez względu na to, co ktoś myśli na dany temat lub sytuację w jakiej się znajdujemy. Każdy człowiek wie, co robi i czasem na niektóre rzeczy trzeba „przymknąć oko”. Jeśli sądzę, że to, co robię nie jest złe, nie biorę sobie krytycznych uwag, aż tak głęboko do serca, czasem bez żadnych powodów możemy być oceniani krytycznie i niestety trzeba się do tego przyzwyczaić. Najlepszą obroną to 100% uśmiech na twarzy.

Karolina Labuda

Karolina Labuda

Karolina Labuda

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska to dwudziestodwuletnia olsztynianka, studentka Inżynierii Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Typowa słowianka. W jej żyłach płynie polsko-ukraińska krew. Największym marzeniem jest kontynuować rozpoczętą kilka lat temu pracę dziennikarki telewizyjnej oraz rozwijać się wokalnie. Od najmłodszych lat uwielbiała śpiewać, swoje umiejętności szkoliła na indywidualnych lekcjach śpiewu oraz w szkole Wokalno-Aktorskiej w Krakowie. W wolnych chwilach poświęca się swojej pasji, jaką jest jazda jeepem po bezdrożach i lasach – tzw. off road. Jest miłośniczką zwierząt. Każdą wolną chwile poświęca na pieszczoty swoich zwierząt: pieska BOBO oraz kota Kapselka. W przyszłości chciałaby mieć hodowlę pomeranianów. Jest zakochana w tej rasie psów. Codziennie rano ładuje swoje akumulatory uprawiając jogging. Tym samym dbam o figurę i uzupełnia endorfiny, które wyzwalają na jej twarzy uśmiech od ucha do ucha na resztę dnia 🙂

Największą motywacją do udziału w konkursie Miss Polski jest dla niej sam start i możliwość uczestnictwa w tym wielkim i prestiżowym przedsięwzięciu, ale ponieważ jedną z jej pasji są również podróże, ekscytuje ją potencjalna możliwość repetowania Polski na konkursach międzynarodowych. 

W grudniu 2013 roku moja przyjaciółka zaprosiła mnie do Płocka na finał Miss Polski. W ostatniej chwili zdecydowałam się na tę podróż, by zobaczyć po raz pierwszy wybory Miss na żywo. Występy kandydatek, ich kreacje, wspaniała muzyka, śliczna choreografia, ogromna i przepiękna scena z tysiącem kolorów oraz dużo znanych osobistości zrobiło na mnie niesamowite wrażenie i wtedy zrodził się w mojej głowie pomysł startu w zbliżających się castingach do konkursu. Postanowiłam zrzucić kilka zbędnych kilogramów i wzięłam udział w eliminacjach, by móc się sprawdzić. Po kilku doświadczeniach wiem, że udział w konkursie piękności powoduje przełamywanie swoich największych barier, pomaga oswoić stres i pokonać wszystkie słabości. Dzięki startom w kolejnych etapach, każda z nas nabiera pewności siebie, otwiera się na ludzi i świat. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Kasi? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Bardzo bym chciała, żeby jury przekonało się do mojej osoby poprzez to, jaka jestem. Jestem osobą pogodną, komunikatywną, dbającą o siebie i innych, zawsze dążę do obranego celu, lubię wyzwania. Jestem osobą bardzo wrażliwą na krzywdę innych, zwłaszcza bezbronnych. Moim największym atutem jest to, iż wszystko staram się robić jak najlepiej. Jestem perfekcjonistką. 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Kasi na internetowych hejterów?

Biorę sobie do serca tylko konstruktywną krytykę moich najbliższych i przyjaciół, gdyż wiem, że ich opinie są szczere i wartościowe. Anonimowymi opiniami w internecie nie należy się przejmować, gdyż ich autorami często kieruje zazdrość i zawiść.

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska

Ewa Mielnicka

Ewa Bożena Mielnicka ma 22 lata. Aktualnie mieszka w Warszawie, gdzie pracuje i studiuje. Pochodzi jednak z małej miejscowości o nazwie Baba, położonej na Kurpiach. W konkursie Miss Polski reprezentuje swoje rodzinne miasto Ostrołęka. Na codzień pracuje jako PR Manager w ogólnopolskiej firmie Z.P.M. JBB z Łysych, a w weekendy zamienia się w pilną studentkę Dziennikarstwa, dlatego posiada bardzo mało wolnego czasu, więc jeśli już go ma, lubi go wykorzystywać w pełni. Wraz z narzeczonym lubi chodzić do kina, do ulubionego teatru albo po prostu na spacer, aby móc się wyciszyć i zrelaksować. 

Jej przygoda z Miss Polski nie jest przypadkowa. W 2010 roku została Miss Ostrołęki i to na tym konkursie odkryłam w sobie nietypową nutkę rywalizacji. 

Konkursy piękności, choć mało osób o tym wie, bardzo dużo wnoszą w życie. Uczą ogromnej dyscypliny i odzywa się w uczestniczkach chęć do bycia perfekcyjnym w każdej dziedzinie życia. Chcemy nie tylko wykrzesać z siebie piękno zewnętrze, ale i wewnętrzne, i po to tak naprawdę wygrywa się w tym konkursie. W tym roku zostałam Miss Mazowsza, dlatego też mam możliwość pokazania się w konkursie Miss Polski 2014. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Ewy? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Już 7 grudnia jednej z nas spełni się największe marzenie. Każda z 25 finalistek jest wyjątkowa i co najważniejsze piękna. Na tym etapie nie ma już miejsca na przypadek. Za swoją mocną stronę uważam swój szczery uśmiech i mam nadzieję, że to właśnie on obrazując osobę, jaką jestem, oczaruje jury na finale. A czytelników Globmiss proszę o głosy! 🙂

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Ewy na internetowych hejterów?

Jak każda z finalistek, jestem narażona na krytykę innych ludzi, na ich poparcie, albo co gorsze jego brak. Jednak do wszystkiego jesteśmy dobrze przygotowywane. Nie jestem z natury osobą kontrowersyjną, zawsze postępuję zgodnie z moim sumieniem, dlatego nie boję się krytyki innych. Wypuszczamy z siebie złe emocje nie zawsze dlatego, ze naprawdę nam się coś nie podoba, czasami wystarczy że mamy gorszy dzień i już próbujemy zrzucić troszkę żalu na innych. Najważniejsze, aby myśleć o swoim zdrowiu emocjonalnym i nie przejmować się wszystkim dookoła, a wtedy będziemy naprawdę szczęśliwi i będziemy w stanie tworzyć wielkie rzeczy! :)

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka