Sandra Kalinowska

SANDRA KALINOWSKA 25 lat, Szczecin

Chciałaby otworzyć salon kosmetyczny w Szczecinie. Ostatnio dzięki tacie została fanką golfa, ale także uwielbia chodzić na siłownię oraz godzinami grać w X-boxa. Jej marzeniem jest podróżowaniu po kraju. Ma nadzieję, że uda jej się zwiedzić z Narzeczonym również wszystkie wymarzone egzotyczne kraje.

Dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia?

Start w konkursie Miss Polonia 2013/14 to czysty przypadek. Pewnego dnia stwierdziłam, że wyślę zgłoszenie do agencji modelek w Warszawie. Po jakimś czasie zadzwoniono do mnie z informacją, że był u nich w siedzibie I etap castingu Miss Polonia i że jeden z organizatorów zobaczył moje zdjęcia, spodobałam się i zostałam zaproszona na II etap castingu w Warszawie. Po chwili namysłu stwierdziłam: „Czemu nie? Być może to moja ostatnia szansa?” Zgodziłam się zatem i pojechałam na casting. Po tygodniu otrzymałam telefon, że dostałam się do ścisłego finału Miss Polonia 2013/14. Ucieszyłam się ogromnie. Uważam, że taki prestiżowy konkurs może pomóc w zrobieniu kariery. Od zawsze marzyłam o tym, żeby dostać się do finału Miss Polonia i wystąpić w telewizji. Moje marzenie się spełniło… Jeżeli wygrałabym, chciałabym godnie reprezentować Polskę na międzynarodowej arenie. 

Czym jest dla Ciebie tytuł Miss Polonia? 

Tytuł Miss Polonia to nie tylko korona, ale także ciężka praca, jaka czeka po wygranym konkursie. Korona natomiast daje wiele możliwości, jest szansą dla samej dziewczyny, żeby poznała siebie, nabrała pewności siebie oraz nauczyła się nowych rzeczy, które na pewno pomogą jej w przyszłości. 
W jaki sposób chcesz przekonać jury, że jesteś najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
 
Przede wszystkim, na pewno będę sobą, nie będę nikogo udawała. Chciałabym, żeby jury poznało mnie taką, jaką jestem. Myślę, że moim największym atutem jest uśmiech. Uwielbiam się śmiać i jestem pozytywną osobą. Mam nadzieję, że tym oczaruję jurorów.
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska
Sandra Kalinowska

Karolina Trepka

Karolina Trepka ma 19 lat. Mieszka w Myszkowie, który jest jej rodzinnym miastem. W tym roku ukończyła Liceum Ogólnokształcące, a w przyszłym roku planuje podjąć studia medyczne na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Od dziecka jej pasją i zajęciem, z którego czerpie ogromną radość, jest piłka siatkowa. Obecnie gra w klubie siatkarskim MKS Sokół Radzionków. Jest to zajęcie, któremu poświęca większość swojego wolnego czasu i które nieustannie pozwala jej się rozwijać. Jest osobą otwartą, dlatego bardzo lubi zawierać nowe znajomości. Uwielbia podróżować i ciągle zdobywać nowe doświadczenia. Z życia stara się czerpać jak najwięcej i uważa, że trzeba je przeżyć najlepiej, jak tylko potrafimy. W spokojne, leniwe wieczory uwielbia oglądać filmy oraz pochłaniać 🙂 książki.

Udział w konkursie Miss Polski był decyzją spontaniczną, kolejne sukcesy niespodzianką, ale właśnie dlatego przyniosły jej tak wiele radości i satysfakcji z samej siebie.

Startując w konkursie Miss Zimy 2014 organizowanym w Zawierciu, otrzymałam nagrodę specjalną od właścicielki agencji modelek Grabowska Models Pani Lucyny Grabowskiej, która to umożliwiła mi wystartowanie w konkursie Miss Beskidów 2014, który wygrałam i otrzymałam tytuł Miss Beskidów 2014. W ten sposób zaczęła się moja przygoda z konkursem. Podczas moich zmagań w kolejnych etapach, zawsze wspierała mnie moja rodzina, w której znajdowałam oparcie. Udział w konkursie Miss Polski dał mi możliwość sprawdzenia samej siebie i moich możliwości na wielu płaszczyznach. Dzięki niemu jestem bardziej pewna siebie i na pewno więcej się uśmiecham :). Poznałam wiele fantastycznych osób, z którymi spędziłam wspaniałe chwile. Miss Polski to także dużo przygód, nowych doświadczeń, ciekawych wyjazdów, po których wspomnienia zostają na całe życie. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Karoliny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Byłabym bardzo dumna mogąc reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. Jest to jednak uzależnione od zaufania osób organizujących ten konkurs i całej Polski. A na takie zaufanie na pewno trzeba sobie zapracować. Uważam, że moim największym atutem jest to, że zawsze jestem sobą. Nigdy nie udaję kogoś, kim nie jestem. Jeżeli coś mówię, mówię to ze szczerego serca. Mam pogodne usposobienie i lubię ludzi. Jestem otwarta na ludzkie cierpienia i radości. Nigdy nie omijam człowieka, który potrzebuje pomocy. Dużo radości sprawia mi, jeżeli mogę komuś pomóc, czy służyć dobrą radą. Uważam, że to co dajemy od siebie drugiemu człowiekowi, wraca do nas ze zdwojoną siłą.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na 
krytykę. Jaki jest sposób Karoliny na internetowych hejterów?

Każda osoba publiczna narażona jest na ocenę jej dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości, zachowań, wypowiedzi, działań. Zdaję sobie z tego sprawę, że jeżeli zostałabym Miss Polski, na pewno byłabym „pod lupą” nie tylko zawodowych krytyków, ale również większości Polaków. Dlatego startując w takim konkursie trzeba zawsze być sobą, skupić się na swoich najmocniejszych atutach i pokazać się z jak najlepszej strony. Nawet jeżeli pojawiają się negatywne komentarze, a takie są zawsze, trzeba znaleźć do nich dystans. Bywa, że mimo najlepszych chęci, możemy się potknąć. To, że krytyce podlega jakiś fragment naszej pracy, nie oznacza, że wszystko co robimy, jest złe. Dlatego w niektórych sytuacjach trzeba uwierzyć w siebie, poprawić słabe ogniwo i przeć do przodu, ucząc się na własnych błędach.

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Karolina Trepka

Zdjęcia i prezentacja A. Pabiś

Zdjęcia z prywatnego archiwum Anny Pabiś – finalistki Miss Polski 2013

Zdjęcia od A. Pabiś

Zdjęcia od A. Pabiś

Zdjęcia od A. Pabiś

ANNA PABIŚ
24 lata, Opole
Miss Fotomodelek i I Vicemiss Wrocławia
Jaka jest: jest człowiekiem spragnionym dobrych emocji. Ich poszukiwanie wyznacza jej życiowe ścieżki. Lubi ludzi i stara się by i oni mieli powody by ją lubić. Spełnia się w kontakcie z nimi. Nie znosi nudy i bezczynności. Nie jest totalnie poukładana, uwielbia szaleństwa. Dziką frajdę sprawia jej zaskakiwanie ludzi, robienie im niespodzianek!
Plany i marzenia: bardzo lubi układać swoje plany na przyszłość, a z tego często biorą się wnioski, co fajnie byłoby zrobić dziś. Marzeniem Ani jest stanąć przed obiektywem najlepszych artystów fotografii, a tym samym odnieść sukces w modelingu.
Jak spędza wolny czas: najchętniej na poznawaniu czegoś nowego, uwielbia aktywny relaks. Pływa na kitesurfingu, gra w squasha oraz w bowling, a w okresie zimowym jeździ na nartach.
Dlaczego zdecydowała się na start w konkursie Miss Polski: „o starcie w Miss Polski zdecydowałam sama. Powód był prosty. Postanowiłam nieco podreperować swoje samopoczucie. Świadomość podobania się jest bardzo potrzebna każdej kobiecie. Nie miałam jej wiele, gdy byłam nastolatką, gdyż uważałam się za brzydkie kaczątko. Konkurs to dla mnie taka trochę antykompleksowa terapia.”
Ulubiona Miss: „Nie mam swojej ulubionej Miss, natomiast uważam że każda z dotychczas panujących Piękności miała Coś niezwykłego w sobie.”
Idealna królowa piękności: „powinna mieć tyle świetnych cech popartych niezwykłą urodą, aby móc wytworzyć modę na siebie samą. To ktoś, kto może swoim postępowaniem i klasą pociągnąć za sobą polskie nastolatki. Pokazać im, wzorem niektórych światowych celebrytek, że uroda może świetnie służyć Wielkim Sprawom.”
Mój największy atut jako Miss: „oczaruję Jury swoją naturalnością, optymistycznym nastawieniem i gadulstwem :­).”
Ideał faceta: „Musi mieć swój ekscytujący, mądry i szlachetny pomysł na życie, w którym znajdzie się i miejsce dla mnie. Inne rzeczy są raczej drugorzędne.”

Wywiad z Ż. Płudowską

Żaneta Płudowska – I Vicemiss Polonia 2013

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w październiku 2014 r.

Żaneta Płudowska to piękna 21-latka z Siedlec, obyta z publicznością, gdyż od wielu lat trenuje taniec nowoczesny, który jest jej hobby i w którym ma znaczące sukcesy na arenie krajowej i międzynarodowej. Posiada dużą odporność psychiczną, jest przyzwyczajona do ciągłej oceny i krytyki, gdyż od małego dziecka jako tancerka takiej ocenie była poddawana. Nie odczuwa tremy, czy stresu związanego z publicznymi występami, gdyż często przebywa na scenie. Znakomitą figurę zawdzięcza aktywnemu trybowi życia – lubi chodzić na siłownię i basen. Jest również towarzyska, chętnie spotyka się ze znajomymi. Ma więc wszelkie predyspozycje do bycia idealną Miss i jej start wcześniej, czy później w konkursie piękności wydawał się oczywisty. Zdecydowała się w 2012 roku. Wybrała konkurs Miss Polonia. 

Na udział w konkursie Miss Polonia zdecydowałam się w spontanicznie. Namówiła mnie mama, a ostatecznie przekonali znajomi. Tak naprawdę najtrudniej podjąć decyzję, czy warto w ogóle wystartować w tego typu imprezie, a potem już wszystko się toczy zgodnie z zaplanowanym przez Biuro Miss Polonia grafikiem i terminami. Pierwszym etapem były zatem regionalne wybory Miss Ziemi Siedleckiej. Konkurs ten co roku bardzo nagłaśniany jest przez media siedleckie, wiedziałam, że Siedlce w sposób profesjonalny przygotowują tego typu wybory, a organizatorzy bardzo wspierają dziewczyny. Zachętą były również nagrody, m. in. dwuosobowa wycieczka zagraniczna, czy laptop. Do ostatniego dnia wahałam się, czy wziąć w nim udział właśnie w 2012 roku, ponieważ kilka tygodni po regionalnym finale miałam zdawać maturę. Postanowiłam jednak nie odkładać tej decyzji na następny rok, czego nie żałuję do dziś. Udało mi się wszystko pogodzić. Nie tylko zdałam maturę i dziś jestem studentką III roku Turystyki i Rekreacji na AWF w Warszawie, ale również pojawiły się sukcesy na kolejnych etapach konkursu Miss Polonia.
Etap regionalny przeżywałam bardzo, najbardziej spośród wszystkich konkursowych szczebli. Okazało się, że całkiem niepotrzebnie, gdyż poza głównym tytułem Miss Ziemi Siedleckiej zdobyłam jeszcze tytuły komplementarne – Miss Foto, Miss Gracji i Elegancji oraz bardzo ważny dla mnie tytuł Miss Publiczności. 
Później były już ogólnopolskie ćwierćfinały i półfinały w Białymstoku. Wtedy nie emocjonowałam się już tak bardzo, gdyż wiedziałam, że konkurencja jest bardzo liczna i każda z nas ma podobne szanse. Może dlatego te kolejne etapy również okazały się dla mnie szczęśliwe i znalazłam się w gronie finalistek Miss Polonia 2012.
Dobra passa Żanety trwała nadal. Uczestniczyła wraz z pozostałymi 18 finalistkami w przedfinałowym zgrupowaniu, na którym przygotowywała się do gali, a wreszcie podczas finałowego koncertu ogłoszono ją 1 Wicemiss Polonia 2012.
Na wstępnych etapach konkursu dziewczyna musi sobie radzić sama. Profesjonaliści wkraczają dopiero podczas zgrupowania finałowego. Wtedy miałyśmy zajęcia z choreografem, trenerem, fryzjerem, kosmetyczką. Na tym zgrupowaniu dziewczyny mogą nauczyć się techniki chodzenia na wysokim obcasie i prezentacji swojej osoby na scenie. 
Nie przypominam sobie jakichś sensacyjnych plotek. Atmosfera wśród kandydatek była ogólnie przyjazna, choć podzieliłyśmy się na podgrupy. Ja najbardziej zaprzyjaźniłam się z Patrycją Dorywalską, Anią Markowską, Pauliną Mróz, z którą mieszkałam w pokoju i Dominiką Rynkiewicz oraz Olą Szczęsną. Do dziś utrzymuję z nimi kontakt. Nie przypuszczałam, że w trakcie konkursu piękności można się tak zaprzyjaźnić i wzajemnie się wspierać. Muszę stwierdzić, że nie odczuwałam współzawodnictwa, gdyż się zaprzyjaźniłyśmy, byłyśmy w podobnym wieku i interesowały nas te same sprawy, a może także dlatego, że cały finał traktowałam raczej na luzie, cieszyłam się, że zostałam wybrana spośród tak wielu dziewczyn z całej Polski i dla mnie był to po prostu kolejny występ na scenie, do czego od dziecka byłam przyzwyczajona.
Podczas zgrupowania nie miałam swojej faworytki. Każda z nas typowała do korony kogoś innego. Zdobyty tytuł 1 Wicemiss Polonia uważam za swój sukces. Kiedy usłyszałam werdykt, byłam zadowolona. 
Czy po zdobyciu tytułu 1 Wicemiss Polonia Żanecie przybyło obowiązków? Zyskała popularność? Czy było warto wziąć udział w konkursie Miss Polonia?
Okazuje się, że warto wziąć udział w tego typu imprezie. Muszę przyznać, że konkurs dał mi to, na co liczyłam. Wiele zyskałam i nie uważam, żebym coś straciła. Powiem krótko – warto było. Wprawdzie wszystkie główne obowiązki spoczywają na zwyciężczyni – Miss Polonia, ja od czasu do czasu pełniłam jedynie rolę reprezentacyjną na różnego typu spotkaniach, ale popularność i tak rzeczywiście przyszła. Oczywiście wraz z nią pojawiły się i negatywne aspekty, takie jak krytyka, ale umiem sobie z nią radzić – jeśli jest konstruktywna przyjmuję ją, a jeśli wynika z innych pobudek, nie zwracam na nią uwagi. 
Głównym obowiązkiem każdej Miss, ale i celem, dla którego większość z nich w ogóle bierze udział w konkursie krajowym, jest reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Fani i baczni obserwatorzy świata Miss wiedzą już, że choć wszystkie konkursy ze światowego Top są do siebie w pewien sposób podobne, to jednak każdy z nich ma też swoją specyfikę i preferuje odmienny typ urody, czy osobowości. Żanetę, blondynkę o delikatnej urodzie, od początku typowano jako idealną delegatkę na konkurs Miss International organizowany przez Japończyków i przeważnie w Japonii się odbywający. I rzeczywiście, już w najbliższą sobotę wylatuje ona na zgrupowanie do Tokio i rozpoczyna swoją międzynarodową przygodę.
Moje marzenia, czy też cele zmieniały się w miarę kolejnych etapów konkursu. Najpierw chciałam przede wszystkim jak najlepiej reprezentować Siedlce, potem województwo mazowieckie, a teraz jestem przedstawicielką całego kraju na konkursie Miss International w Japonii, w Tokio. Jest to dla mnie zaszczyt i wyróżnienie. Lubię podróże, dlatego cieszę się, że wybory te odbywają się w tak egzotycznym dla mnie kraju. Jestem optymistką, więc zamierzam walczyć o finał. Mam już skompletowaną garderobę, choć nie podjęłam jeszcze decyzji, jeśli chodzi o suknię finałową, bo mam kilka do wyboru dzięki pani Elżbiecie Wierzbickiej właścicielce salonu Belissima z Białegostoku. 
Moja konkurencja z dnia na dzień wzrasta. Obecnie jest już potwierdzonych ponad 80 kandydatek z całego świata, czyli o 20 więcej, niż w ubiegłym roku. Mój optymizm mówi mi jednak, że będzie dobrze. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Tak naprawdę działam spontanicznie, nie przeżywam mocno wszystkiego, tylko odbieram, co mi daje los. Nie mam ulubionej Miss, kogoś, na kim chciałabym się wzorować. Według mnie Miss powinna przede wszystkim wzbudzać sympatię i po prostu być sobą. To moim zdaniem jest drogą do sukcesu, a także optymizm i pogoda ducha. I tego mi, mam nadzieję, nie zabraknie. 
Pozdrawiam wszystkich fanów. Proszę o wsparcie w głosowaniu internetowym na podanej stronie: http://414602.tbits.me/
Globmiss przyłącza się do prośby Żanety. Trzymamy kciuki i już teraz czekamy na podzielenie się z nami relacjami ze zgrupowania Miss International i wrażeniami po powrocie z Tokio. Trzymamy kciuki!

Anna Stebnowska

Anna Stebnowska ma 22 lata i pochodzi z Białej Podlaskiej. Aktualnie jest studentką drugiego roku studiów magisterskich na kierunku Turystyka i Rekreacja. Podróżowanie oraz sporty wodne stały się jej pasją. W przyszłości zamierza zostać instruktorem kitesurfingu.

Konkurs Miss Polski zawsze ją fascynował i ciekawił. Ostatecznie zdecydowała się wziąć w nim udział.

Start w konkursie był niezaplanowany, dowiedziałam się o eliminacjach przez przepadek. Każda z finalistek chciałaby zostać uhonorowana tytułem Miss Polski 2014. Myślę, że osiągnięcie tego pozwoliłoby mi na doświadczenie niesamowitej i największej jak do tej pory przygody.

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Anny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Jednym z moich największych atutów jest osobowość jaką posiadam, a konkretnie wiara w ludzi, pozytywne nastawienia do świata i nieskrywany optymizm. Nie chcę mówić o swoich zewnętrznych walorach, ponieważ uważam, że fakt zostania finalistką Miss Polski mówi sam za siebie. Uważam, że w konkursach piękności wygląd zewnętrzny stanowi bardzo ważny element, ale moim zdaniem charakter i osobowość są równie ważne. 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Kasi na internetowych hejterów?

Krytyka jest nieodłącznym elementem dzisiejszego świata. Kiedy decydujemy się na jakieś działanie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze będzie się to podobało wszystkim.

Anna Stebnowska

Anna Stebnowska

Sandra Muzalewska

Sandra Muzalewska ma 22 lata i jest rodowitą torunianką. Studiuje na III roku historii sztuki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, natomiast z wykształcenia jest Technikiem Organizacji Reklamy. Jej największą pasją jest moda, a największym marzeniem zostać projektantką mody. W wolnym czasie prowadzi bloga modowego: sandramuzalewska.blogspot.com, na którym obecnie można zakupić oryginalne muchy dla pupili, ale niebawem będą dostępne pojedyncze egzemplarze projektów Sandry. Sama bowiem projektuje ona i później wykonuje swoje kreacje, więc bardzo dużo czasu spędza w pracowni krawieckiej.

Niczego w życiu nie planuje, więc również jej udział w konkursie Miss Polski był bardzo spontaniczny i przypadkowy.

O castingu regionalnym dowiedziałam się tego samego dnia, w którym się odbywał i poszłam na niego za namową koleżanki, z czego bardzo się cieszę. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Trafiłam na 25-lecie konkursu Miss Polski i już nic lepszego nie mogło mnie chyba spotkać! W tym roku mamy sporo atrakcji i wyjazdów. Choć to jeszcze nie koniec i gala finałowa dopiero przede mną, to już teraz mogę powiedzieć, że konkurs mi bardzo pomógł, szczególnie rozmowy z coachem Humaneo. Dzięki nim założyłam bloga i nauczyłam się systematyczności. Moją największą motywacją do startu w kolejnych etapach jest przygoda! 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Sandry? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Są różne definicje piękna. Dla jednych najważniejszy jest wygląd, dla innych dusza. Myślę, że bycie sobą będzie najlepszym rozwiązaniem, a oprócz tego chciałabym zarazić wszystkich swoją pozytywną energią 🙂

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Sandry na internetowych hejterów?

Każdego dnia jesteśmy narażeni na krytykę. Jedni są mniej inni bardziej na nią odporni. Wiadomo, że każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii, lecz jeśli ktoś zna swoją wartość to nie będzie się tymi negatywnymi przejmował. Jestem jedną z tych właśnie osób, które nie przejmują się krytyką. Robię swoje i idę do przodu – to jest najlepsze rozwiązanie :)

Sandra Muzalewska

Sandra Muzalewska

Sandra Muzalewska

Karolina Labuda

Karolina Labuda ma 24 lata. Pochodzi z niewielkiej miejscowości Jasień. Na co dzień pracuje jako fryzjer, bardzo kocha swoją pracę, którą wykonuje w 100% z pasją. Jej zainteresowania to głównie fryzjerstwo, ale także moda. Jej największym marzeniem jest własna działalność związana z jej zawodem, ale również występowanie w pokazach mody. W wolnym czasie spotyka się z przyjaciółmi, jest osobą aktywną, lubi jazdę na rowerze, a najbardziej długie spacery z psem:) Ale lubi też poleniuchować i obejrzeć jakiś ciekawy film. Jest osobą kontaktową, otwartą, błyskotliwą, uśmiechniętą, dobrze wiedzącą, czego oczekuje od życia.

Znaleźć się w gronie najpiękniejszych Polek to dla niej ogromny zaszczyt, Jest dumna i szczęśliwa, że może godnie reprezentować województwo pomorskie oraz miejscowość Jasień, z której pochodzi.

Swoją przygodę z Miss Polski zawdzięczam mojej mamie. To ona namówiła mnie do udziału w konkursie, to tak naprawdę dzięki mamie udało mi się pokonać z pomyślnością wszystkie konkursowe etapy. Wierzyła we mnie i trzymała kciuki. Wybory Miss Polski traktuję jako wielką przygodę w moim życiu, dzięki nim poznałam wielu wspaniałych ludzi i wspomnienia związane z tym konkursem pozostaną do końca życia w mojej pamięci.

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Karoliny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Już samo dojście do ogólnopolskiego finału dało mi dużo satysfakcji i pewności siebie. Bez względu na werdykt, jestem i tak dumna i bardzo szczęśliwa, że mogę brać udział w tak pięknym wydarzeniu. Moim zdaniem, aby przekonać do siebie jury, trzeba być osobą szczerą, pewną siebie, uśmiechniętą, komunikatywną i przede wszystkim po prostu być sobą. Piękna twarz i figura to najważniejsze atuty Miss Polski, bo w końcu to konkurs piękności, ale ważne jest również to, co mamy w sercu, jakimi ludźmi jesteśmy. Gdybym przekonała jury i dane by mi było reprezentować nasz wspaniały kraj na konkursie międzynarodowym, byłabym bardzo szczęśliwa i dumna.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Karoliny na internetowych hejterów?

Nie tylko osoby publiczne, ale każdy człowiek jest narażony na krytykę w życiu codziennym, niestety nikt z nas się przed nią nie uchroni. Najlepszą receptą to być po prostu sobą, bez względu na to, co ktoś myśli na dany temat lub sytuację w jakiej się znajdujemy. Każdy człowiek wie, co robi i czasem na niektóre rzeczy trzeba „przymknąć oko”. Jeśli sądzę, że to, co robię nie jest złe, nie biorę sobie krytycznych uwag, aż tak głęboko do serca, czasem bez żadnych powodów możemy być oceniani krytycznie i niestety trzeba się do tego przyzwyczaić. Najlepszą obroną to 100% uśmiech na twarzy.

Karolina Labuda

Karolina Labuda

Karolina Labuda

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska to dwudziestodwuletnia olsztynianka, studentka Inżynierii Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim. Typowa słowianka. W jej żyłach płynie polsko-ukraińska krew. Największym marzeniem jest kontynuować rozpoczętą kilka lat temu pracę dziennikarki telewizyjnej oraz rozwijać się wokalnie. Od najmłodszych lat uwielbiała śpiewać, swoje umiejętności szkoliła na indywidualnych lekcjach śpiewu oraz w szkole Wokalno-Aktorskiej w Krakowie. W wolnych chwilach poświęca się swojej pasji, jaką jest jazda jeepem po bezdrożach i lasach – tzw. off road. Jest miłośniczką zwierząt. Każdą wolną chwile poświęca na pieszczoty swoich zwierząt: pieska BOBO oraz kota Kapselka. W przyszłości chciałaby mieć hodowlę pomeranianów. Jest zakochana w tej rasie psów. Codziennie rano ładuje swoje akumulatory uprawiając jogging. Tym samym dbam o figurę i uzupełnia endorfiny, które wyzwalają na jej twarzy uśmiech od ucha do ucha na resztę dnia 🙂

Największą motywacją do udziału w konkursie Miss Polski jest dla niej sam start i możliwość uczestnictwa w tym wielkim i prestiżowym przedsięwzięciu, ale ponieważ jedną z jej pasji są również podróże, ekscytuje ją potencjalna możliwość repetowania Polski na konkursach międzynarodowych. 

W grudniu 2013 roku moja przyjaciółka zaprosiła mnie do Płocka na finał Miss Polski. W ostatniej chwili zdecydowałam się na tę podróż, by zobaczyć po raz pierwszy wybory Miss na żywo. Występy kandydatek, ich kreacje, wspaniała muzyka, śliczna choreografia, ogromna i przepiękna scena z tysiącem kolorów oraz dużo znanych osobistości zrobiło na mnie niesamowite wrażenie i wtedy zrodził się w mojej głowie pomysł startu w zbliżających się castingach do konkursu. Postanowiłam zrzucić kilka zbędnych kilogramów i wzięłam udział w eliminacjach, by móc się sprawdzić. Po kilku doświadczeniach wiem, że udział w konkursie piękności powoduje przełamywanie swoich największych barier, pomaga oswoić stres i pokonać wszystkie słabości. Dzięki startom w kolejnych etapach, każda z nas nabiera pewności siebie, otwiera się na ludzi i świat. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Kasi? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Bardzo bym chciała, żeby jury przekonało się do mojej osoby poprzez to, jaka jestem. Jestem osobą pogodną, komunikatywną, dbającą o siebie i innych, zawsze dążę do obranego celu, lubię wyzwania. Jestem osobą bardzo wrażliwą na krzywdę innych, zwłaszcza bezbronnych. Moim największym atutem jest to, iż wszystko staram się robić jak najlepiej. Jestem perfekcjonistką. 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Kasi na internetowych hejterów?

Biorę sobie do serca tylko konstruktywną krytykę moich najbliższych i przyjaciół, gdyż wiem, że ich opinie są szczere i wartościowe. Anonimowymi opiniami w internecie nie należy się przejmować, gdyż ich autorami często kieruje zazdrość i zawiść.

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska

Katarzyna Gajewska

Ewa Mielnicka

Ewa Bożena Mielnicka ma 22 lata. Aktualnie mieszka w Warszawie, gdzie pracuje i studiuje. Pochodzi jednak z małej miejscowości o nazwie Baba, położonej na Kurpiach. W konkursie Miss Polski reprezentuje swoje rodzinne miasto Ostrołęka. Na codzień pracuje jako PR Manager w ogólnopolskiej firmie Z.P.M. JBB z Łysych, a w weekendy zamienia się w pilną studentkę Dziennikarstwa, dlatego posiada bardzo mało wolnego czasu, więc jeśli już go ma, lubi go wykorzystywać w pełni. Wraz z narzeczonym lubi chodzić do kina, do ulubionego teatru albo po prostu na spacer, aby móc się wyciszyć i zrelaksować. 

Jej przygoda z Miss Polski nie jest przypadkowa. W 2010 roku została Miss Ostrołęki i to na tym konkursie odkryłam w sobie nietypową nutkę rywalizacji. 

Konkursy piękności, choć mało osób o tym wie, bardzo dużo wnoszą w życie. Uczą ogromnej dyscypliny i odzywa się w uczestniczkach chęć do bycia perfekcyjnym w każdej dziedzinie życia. Chcemy nie tylko wykrzesać z siebie piękno zewnętrze, ale i wewnętrzne, i po to tak naprawdę wygrywa się w tym konkursie. W tym roku zostałam Miss Mazowsza, dlatego też mam możliwość pokazania się w konkursie Miss Polski 2014. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Ewy? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Już 7 grudnia jednej z nas spełni się największe marzenie. Każda z 25 finalistek jest wyjątkowa i co najważniejsze piękna. Na tym etapie nie ma już miejsca na przypadek. Za swoją mocną stronę uważam swój szczery uśmiech i mam nadzieję, że to właśnie on obrazując osobę, jaką jestem, oczaruje jury na finale. A czytelników Globmiss proszę o głosy! 🙂

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Ewy na internetowych hejterów?

Jak każda z finalistek, jestem narażona na krytykę innych ludzi, na ich poparcie, albo co gorsze jego brak. Jednak do wszystkiego jesteśmy dobrze przygotowywane. Nie jestem z natury osobą kontrowersyjną, zawsze postępuję zgodnie z moim sumieniem, dlatego nie boję się krytyki innych. Wypuszczamy z siebie złe emocje nie zawsze dlatego, ze naprawdę nam się coś nie podoba, czasami wystarczy że mamy gorszy dzień i już próbujemy zrzucić troszkę żalu na innych. Najważniejsze, aby myśleć o swoim zdrowiu emocjonalnym i nie przejmować się wszystkim dookoła, a wtedy będziemy naprawdę szczęśliwi i będziemy w stanie tworzyć wielkie rzeczy! :)

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Ewa Mielnicka

Wywiad z P. Dorywalską

Patrycja Dorywalska – finalistka Miss Polonia 2013, reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2014

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w październiku 2014 r.

Przygoda Patrycji Dorywalskiej z konkursem Miss Polonia rozpoczęła się w 2009 roku. Wtedy po raz pierwszy wystartowała w regionalnym konkursie w rodzinnym mieście Lesznie. Po uzyskaniu tytułu „najpiękniejszej” spróbowała swoich sił w konkursie wojewódzkim – Miss Polonia Wielkopolski. Ostatecznie dotarła aż do ogólnopolskiego półfinału. Zachęciło ją to do podejmowania dalszych wyzwań związanych z modelingiem. Pracując jako modelka nabrała pewności siebie i „bagażu nowych doświadczeń”. Powolutku, małymi kroczkami pracowała nad sobą i w końcu zdecydowała się spróbować jeszcze raz. Wystartowała w konkursie Miss Świata Parowozów w 2011 roku. Wygrała i ta korona dała jej możliwość awansu do ogólnopolskiego finału Miss Polonia 2012. Teraz przed nią kolejny test. Już niebawem wylatuje na Filipiny by reprezentować nas na konkursie Miss Earth 2014.

Pamiętam, że już w dzieciństwie oglądałam wraz z mamą konkurs Miss Polonia w telewizji. Gdy dorosłam, postanowiłam wziąć udział w wyborach Miss, ponieważ chciałam, aby w moim życiu „coś” się działo, chciałam przeżyć po prostu ciekawą przygodę, gdyż nie lubię monotonii. Jeszcze przede mną udział w jednym z najważniejszych, międzynarodowych konkursów piękności – Miss Earth 2014, ale już teraz mogę powiedzieć, że warto brać udział w wyborach Miss! Start w konkursie piękności to niezapomniana przygoda i wspaniałe doświadczenie. Gdyby nie wybory, to nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi i nie zdobyła tak wielu doświadczeń. DZIEWCZYNY NAPRAWDĘ WARTO!
Patrycja rozpoczęła przygotowania do finału Miss Polonia 2012 tradycyjnym, przedfinałowym zgrupowaniem.

Zgrupowanie oceniam na „6”. Naprawdę byłam bardzo zadowolona. Spędziłyśmy dwa tygodnie w ekskluzywnym Hotelu Hyatt w Warszawie. Obsługa hotelu „dopieściła” nas pod każdym względem. Podczas zgrupowania poznałam wielu wspaniałych ludzi, z którymi pewnie nie miałabym szansy i okazji pracować, gdyby nie start w wyborach. Mam na myśli m. in. Kamilę Szczawińską, Agustina Egurrolę, Izę Grzybowską czy Witolda Szmańdę. Każdy dzień wyglądał podobnie, rano pyszne śniadanie, następnie nauka chodzenia i choreografii w szkole tańca Agustina Egurroli, obiad, ćwiczenia pod czujnym okiem Witolda Szmańdy, kolacja i wieczorny relaks w hotelowym Spa. W ciągu tych dwóch tygodni miałyśmy także sesję zdjęciową, nagrywałyśmy nasze wizytówki dla TVP2, uczestniczyłyśmy w Balu Charytatywnym Fundacji Społecznej Odpowiedzialności Biznesu w Hotelu Hilton oraz miałyśmy trochę czasu, aby pozwiedzać Warszawę. 
Szczerze mówiąc wiele osób pytało mnie, jak wyglądają relacje między dziewczynami w trakcie wyborów Miss. Muszę tu obalić stereotyp mówiący, że kandydatki na Miss podcinają sobie obcasy i wzajemnie rywalizują. Ja podczas kolejnych konkursów piękności, w których brałam udział, poznałam wiele wspaniałych, przemiłych i inteligentnych dziewczyn! Mam z nimi kontakt do dziś, dzwonimy do siebie, piszemy i się odwiedzamy. Moje pierwsze przyjaźnie narodziły się już podczas wyborów Miss Polonia Wielkopolski 2009. Poznałam tam Izabelę Kozłowską czy Natalię Michalszczak (TOP 5 Miss Polonia 2010). Wraz z Izabelą brałam udział w wyborach Miss Świata Parowozów 2011 oraz w ćwierćfinałach i półfinałach Miss Polonia 2012. Z obiema dziewczynami wiąże mnie silna więź i prawdziwa przyjaźń ! Na zgrupowaniu Miss Polonia zaprzyjaźniłam się z Anią Markowską, moją współlokatorką z Krakowa, z Żanetą Płudowską, Pauliną Mróz i Dominiką Rynkiewicz. Wszystkie dziewczyny były bardzo miłe i koleżeńskie. Aktualnie jestem w kontakcie z Żanetą, która wylatuje już niebawem na konkurs Miss International 2014. Wspieramy się wzajemnie i motywujemy. 
Oczywiście plotki i sensacje zawsze będę towarzyszyły takiemu wydarzeniu jak wybory Miss Polonia. Co roku mówi się na przykład, że werdykt jest „ustawiony”, a niektóre dziewczyny bardziej faworyzowane od innych. Ja mogę powiedzieć tyle, że od gali finałowej minęło już sporo czasu i z tej perspektywy nie przypominam sobie jakiś szczególnych plotek. Nie wiem też, czy można było mówić o faworyzacji, ponieważ każda z finalistek reprezentowała zupełnie inny typ urody i naprawdę było ciężko wskazać jedną jedyną, która się najbardziej wyróżnia. Takie jest moje osobiste odczucie.
Zgrupowanie dobiegło końca. Nadszedł czas finałowej gali. Jakie są związane z nią wspomnienia Patrycji?

Galę wspominam z uśmiechem na twarzy, ponieważ doszłam aż do finałowej piątki i jestem z tego powodu naprawdę dumna. Muszę jednak przyznać, że w moim odczuciu, jak i widzów, z którymi rozmawiałam później, na gali brakowało „zakończenia”. Mam na myśli fanfary, tron, na którym powinna zasiąść Miss, brakowało też tytułów komplementarnych np. Miss Gracji, Miss Publiczności, Miss Telewidzów itd. Gdy w dzieciństwie oglądałam wybory, zawsze pojawiały się takie tytuły i myślę, że powinno się do tego wrócić. „Kamera” powinna poświęcić każdej kandydatce więcej czasu, aby widz mógł ją lepiej poznać, zobaczyć. 
Patrycja już wspomniała, że udało się jej awansować do Top 5. Koronę i tytuł Miss Polonia 2012 wywalczyła Paulina Krupińska. Jak nasza Miss ocenia werdykt jury?

Uważam, że Paulina Krupińska świetnie sprawdza się w roli Miss Polonia. Bardzo dobrze odnalazła się w „medialnym świecie” i godnie reprezentowała Polskę na Miss Universe. Moim zdaniem powinna znaleźć się tam przynajmniej w TOP 16, bo naprawdę na to zasługiwała. 
Moimi ulubionymi Miss są natomiast Marcelina Zawadzka oraz Maria Nowakowska. Obie „Królowe” mają w sobie taką wrodzoną życzliwość i ciepło. Ciężko jest to ująć w słowach, nie każdy posiada taką cechę. Gdy czytam wywiady czy oglądam zdjęcia Marceliny lub Marysi od razu poprawia mi się humor i mam chęć do ”działania”. Idealna królowa piękności poza walorami fizycznymi powinna mieć w sobie przede wszystkim klasę, urok osobisty oraz dobre serducho ! I takie cechy mają moje ulubione Miss.
Jeśli chodzi o mój występ, jestem bardzo dumna, że znalazłam się w gronie pięciu najpiękniejszych Polek! Pamiętam dzień ogólnopolskich ćwierćfinałów i półfinałów w Białymstoku, już wtedy bardzo doceniałam fakt, że awansowałam do finału Miss Polonia 2012, ale nawet nie marzyłam o TOP 5. Pamiętam, kiedy podczas gali wyczytano, że do TOP 5 wchodzi numer 8, który został przydzielony mnie, to było coś. Dla takich chwil warto żyć, warto walczyć o marzenia i „mierzyć wysoko”. 
Patrycja dotychczas nie brała jeszcze udziału w żadnym konkursie międzynarodowym. Teraz przed nią wielka próba – od razu start w jednej z najważniejszych tego typu imprez – wyborach Miss Earth. W jaki sposób przygotowuje się i jaki stawia sobie cel przed wyjazdem na ten konkurs?
Tak jak wspomniałam, warto „mierzyć wysoko” i marzyć. Przede mną występ na jednym z największych i najbardziej prestiżowych konkursów piękności na świecie – Miss Earth 2014. Muszę przyznać, że jestem podekscytowana i bardzo przeżywam fakt, że będę reprezentowała Polskę na arenie międzynarodowej. Włożę wszystkie siły i całe serce w przygotowania, aby zaprezentować się jak najlepiej. Przygotowań jest bardzo wiele, a dzień za dniem ucieka. Muszę przede wszystkim napisać projekt ekologiczny, a dokładniej Eco Beauty Video w temacie Eco Tourism, które nagrałam w Ośrodku Wczasowym SADYBA. Musze również przygotować garderobę na zgrupowanie (potrzebuję suknię narodową, wieczorową, sukienki koktajlowe itd.), przygotować się z wiedzy ekologicznej na temat naszego kraju, szlifować angielski, nauczyć się tajników makijażu i po prostu zadbać o odpowiednią sylwetkę. Wymieniam cały czas maile z organizacją Miss Earth odnośnie formalnych zobowiązań. Spotkałam się z Justyną Rajczyk, która reprezentowała Polskę na tym konkursie w 2012 roku i awansowała do top 16. Justyna podzieliła się ze mną cennymi radami i wskazówkami za co bardzo jej dziękuję. W przygotowaniach wsparło mnie moje rodzinne miasto Leszno, mam na myśli wsparcie finansowe, ponieważ koszty udziału w konkursie są wysokie. Mogę liczyć także na pomoc doświadczonej i utalentowanej projektantki Renaty Potrzeby z Leszna, która uszyje mi suknię narodową i wieczorową. W tajniki makijażu wprowadzi mnie Maja Dec-Polaszek, o odpowiednie zdjęcia zadba Natalia Kołodziej. W projekcie ekologicznym pomoże mi Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa z Leszna. Ogromne wsparcie mam w mojej rodzinie, bliskie osoby dają mi ciepło, miłość i wsparcie psychiczne. Jest to dla mnie najważniejsze. Moja mama, brat bliźniak i mój ukochany dziadek zawsze powtarzają mi, że są ze mnie dumni i motywują mnie do działania. Mój chłopak np. podczas wyborów Miss Polonia wydrukował dla mnie 200 plakatów i rozwieszał je w Lesznie i okolicach. To moja rodzina jest ze mną w dobrych i złych chwilach i zawsze daje mi ogromne wsparcie i za to jej bardzo dziękuję! Pozdrawiam też wszystkich fanów konkursów piękności! Trzymajcie za mnie kciuki!
W ramach przygotowań do Miss Earth Patrycja na pewno poznała specyfikę tego konkursu. W kontekście stawianych na nim wymagań – co uważa za swoją największą zaletę i atut, którym chce oczarować jury?

Uważam, że moim największym atutem jest fakt, iż w 100% jestem naturalna. Nie jestem przeciwniczką operacji plastycznych i uważam, że każda kobieta ma prawo, aby poprawić swój wygląd. Jestem jednak zdania, że na konkursach międzynarodowych powinno się doceniać naturalne piękno i nie jest sprawiedliwe, że piękne, naturalne Polki wiele razy nie odniosły na arenie międzynarodowej takiego sukcesu, na jaki zasługiwały. Chciałabym to zmienić.
Czy wiemy już wszystko? Nie, nie poznaliśmy jeszcze bliżej Miss Poland Earth 2014. Jaka jest i czym zajmuje się na co dzień?

Mam 24 lata i mieszkam w Lesznie. Jestem obecnie studentką V roku ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu na Wydziale Ekonomii (studia dzienne) i właśnie ekonomia mnie interesuje (choć może nie wszystkie zagadnienia są ciekawe). Chętnie zgłębiam tajniki polityki pieniężnej, polityki gospodarczej czy gospodarowania kapitałem ludzkim. Po skończeniu studiów chciałabym pracować w mojej branży, cały czas się rozwijać i spełniać zawodowo. W przyszłości chciałabym także założyć szczęśliwą rodzinę, ponieważ rodzina jest moim zdaniem najważniejsza i to ona dodaje nam „sił” w tych trudnych często czasach. Bardzo cenię sobie wartości rodzinne oraz tradycję (jestem raczej tradycjonalistką). W wolnym czasie, aby zadbać o swoją sylwetkę, pływam, jeżdżę na rowerze i ćwiczę w domu. Uwielbiam śledzić trendy w modzie, buszować w outletach i tworzyć ciekawe stylizacje. Interesuje mnie też astrologia – system dwunastu znaków, które prezentują dwanaście różnych typów charakteru. Jestem zodiakalnym Baranem, a tym ognistym znakiem rządzi planeta Mars i jak każda kobieta z pod tego znaku reprezentuję typ amazonki i wojowniczki.
Patrycja udowodniła, że jak prawdziwa wojowniczka, nawet jeśli nie wygra jednej bitwy, to zwycięży w całej wojnie. Kiedy w 2009 roku nie osiągnęła swojego celu w konkursie Miss Polonia, walczyła dalej, aż 3 lata później się udało. Teraz przed nią najważniejsza walka – konkurs Miss Earth 2014! Oby była dla niej zwycięska!