Wywiad z Natalią Pigułą

Natalia Piguła – finalistka Miss Polonia 2013, I Vicemiss Polski 2019, Top 9 na konkursie Miss Intercontinental 2013, II Vicequeen of Coffee International 2020

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Miss Passion

Podobnie jak w ubiegłych latach, chcę Wam przedstawić piękne dziewczyny, które reprezentowały Polskę na międzynarodowych konkursach piękności w sezonie 2019/20.

Jest mi ogromnie miło, że zgodziły się opowiedzieć o swoich doświadczeniach i podzielić się wrażeniami.

Moją pierwszą rozmówczynią jest Natalia Piguła.

Ma 25 lat. Mieszka w Łodzi i jest Inżynierem Budownictwa. Studia ukończyła na wydziale Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska Politechniki Łódzkiej.
Obecnie prowadzi własną firmę związaną z transportem.

Założenie własnej działalności pozwoliło jej na swobodniejsze zarządzanie czasem, co z kolei przełożyło się na możliwość udziału w konkursie Miss Ziemi Łódzkiej, który otworzył jej drogę do konkursu Miss Polski oraz reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej.

W przyszłości chciałaby założyć kochającą się rodzinę, taką w jakiej została wychowana. Aktualnie rozpoczęła budowę własnego domu. Daje jej to poczucie spełnienia i ogromną radość. Oczywiście marzy także o rozwoju zawodowym.  Chciałaby móc powrócić do zawodu, bo jest budowlańcem nie tylko z wykształcenia ale także z pasji.

Jej przygoda z konkursami piękności rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy to Natalia zdobyła koronę Miss Polonia Województwa Łódzkiego i znalazła się w Top 12 konkursu Miss Polonia 2012. Dzięki temu reprezentowała Polskę na konkursie Miss Intercontinental 2013 w Niemczech, gdzie zajęła 9 miejsce na 59 uczestniczek.

Po kilku latach ponownie sięgnęła po koronę w swoim województwie. Tym razem została Miss Ziemi Łódzkiej 2019 pod egidą konkursu Miss Polski. W ogólnopolskim finale wywalczyła diadem I Vicemiss Polski 2019 i dzięki temu otrzymała możliwość reprezentowania Polski na konkursie International Queen od Coffee 2020 w egzotycznej Kolumbii. Wróciła z wielkim sukcesem, zajęła III miejsce.

To właśnie o tym sukcesie i konkursie nam dziś opowie.

  • Konkurs International Queen od Coffee to raczej ciężka praca i szkoła życia, czy wspaniałe doświadczenie i przygoda życia? A może jedno i drugie? Dlaczego?

Na szczęście jest to połączenie obu tych czynników. Konkursy piękności są wspaniałą przygodą, ale także wymagają od reprezentantek swoich krajów wiele pracy.

Obserwując przez wiele lat różne konkursy wiem, że łatwo ocenia się finalistki z pozycji kanapy. Często sama zastanawiałam się, czemu dziewczyna pojechała gorzej przygotowana, czemu nie relacjonuje tego, co się tam dzieje i w końcu dlaczego ma nie dość dobrą garderobę, włosy czy makijaż. Ze swoim dzisiejszym doświadczeniem wiem, że to wszystko nie jest takie proste. Stres, nadmiar atrakcji i zajęć oraz brak doświadczenia powodują, że ciężką pracą jest sprostanie oczekiwaniom. Jeżeli jeszcze dojdzie do tego bariera językowa, to wyjazd może okazać się rzeczywiście dużym wyzwaniem.

W moim przypadku chyba największym problemem okazała się właśnie bariera językowa. Mówię tylko po angielsku. Większość dziewczyn, jak też organizatorzy mówili wyłącznie po hiszpańsku. Na szczęście dostałam na miejscu tłumaczkę anglojęzyczną, która była do mojej dyspozycji w każdej chwili.

Dużego samozaparcia wymaga też relacjonowanie tego, co dzieje się podczas przygotowań. Tu największym problemem okazał się internet, do którego swobodny dostęp miałam praktycznie tylko w hotelu. Po całym dniu atrakcji pozostawało mi zatem jeszcze wrzucenie nagrań, odpisanie na korespondencję itd. Zostawało więc niewiele czasu na sen, bo często szłam spać sporo po północy, a wstawałam o 4:30. W końcu trzeba jeszcze zawsze wyglądać dobrze .

I to jest kolejna praca do wykonania, która być może wydaje się banalna – wygląd. Dni miałyśmy wypełnione co do minuty. Nie było więc zbyt wiele czasu na kręcenie włosów, czy robienie makijażu. Jeżeli chciałam dobrze wypaść – nie było mowy o porannym leniuchowaniu! Zaczęłam rozumieć, dlaczego dziewczyny z krajów Ameryki Łacińskiej są tak bardzo „zrobione”. Wynika to z ich kultury, ale także z wygody – klejenie rzęs zajmuje czas, a jak mamy je na stałe, to zaoszczędza cenne minuty. Tak samo jest ze sztucznymi włosami. W ten sposób dziewczyny te wypadają lepiej na konkursach, są bardziej wypoczęte i zawsze mają loki na medal.

Mimo jednak tej całej pracy i zmęczenia uważam, że ten konkurs był dla mnie cudowną przygodą. Codzienne atrakcje, zwiedzanie i poznawanie Kolumbii było niesamowitą frajdą. Wspaniali ludzie, którzy sprawiali, że czułam się tam oczekiwana i goszczona, byli nagrodą za każdą niedogodność i mimo zmęczenia chciało mi się do nich uśmiechać. Dziewczyny okazały się sympatyczne i wesołe, a organizatorzy bardzo dbający o nas.

Reasumując – wyjazd na ten konkurs to wspaniała przygoda, którą zapamiętam do końca życia. Fakt, że do listy moich marzeń na przyszłość dołączyła jeszcze ponowna wycieczka do Kolumbii chyba mówi sam za siebie. Przecież nie chcemy wracać gdzieś, gdzie było nam źle.

  • Co na konkursie IQoC było dla Ciebie:
  • najcudowniejsze

Najcudowniejsi dla mnie na tym konkursie byli ludzie! Czułam się jak w domu, zaopiekowali się mną od samego początku. Na pierwszej paradzie popłakałam się, gdy ludzie skandowali nie tylko nazwę naszego kraju, ale moje imię. Czułam się wyjątkowo, pokochałam ten naród i czułam się pokochana przez nich! Oni zarażają uśmiechem innych. Jest to coś niesamowitego i niespotykanego na co dzień. Przed wyjazdem przeczytałam, że Kolumbia jest krajem biednych i szczęśliwych ludzi. To sprawdza się w 100%. Bieda, którą widać na każdym kroku, nie powoduje u nich złego nastroju. Cieszą się każdą drobnostką. Odniosłam wrażenie, że przyjazd kobiet z całego świata traktują jak ogromne wyróżnienie.

  • najtrudniejsze

Zdecydowanie najtrudniejsza dla mnie była bariera językowa. Gdy nie było przy mnie tłumaczki, musiałam sobie radzić sama, nie mówiąc po hiszpańsku. Musiałam kombinować np., jak fryzjerom wytłumaczyć, że chcę mieć burzę loków, nie mając dostępu do internetu. Szukałam zdjęć w telefonie, aby móc im zilustrować o co mi konkretnie chodzi. Na szczęście wszyscy okazywali się niezwykle pomocni. Gdy nauczyłam się kilku podstawowych zwrotów, byli ze mnie bardzo dumni. To mnie motywowało do nauki słówek. Chciałam zrobić im przyjemność.

  • najbardziej zaskakujące

Lecąc do Kolumbii byłam przerażona po pierwsze moją pierwszą tak daleką podróżą, po drugie bałam się, co tam zastanę. Czytając o tym kraju w internecie nie znajdziemy pochlebnych informacji, tylko same przestrogi przed wylotem w te strony. Lądując tam byłam więc nieco zdenerwowana. Wcześniej dostałam kilka rad od Mai Sieroń, która była także na tym konkursie, więc niby wiedziałam, czego się spodziewać, ale i tak było we mnie pełno obaw. Na szczęście zupełnie bezpodstawnych. Okazało się, że organizatorzy przydzielili nam ochronę w postaci policjantów. To było niesamowite! Od rana do wieczora każda z nas miała swojego prywatnego ochroniarza, który pełnił także funkcję pomocnika. Bardzo mnie bawił ich widok, gdy paradowali w mundurach nosząc nasze torebki (byli także bardzo gentelmeńscy).

  • najbardziej niezapomniane

Niezapomniane zostaną widoki. Żadne miasto w Europie nie zrobiło dotąd na mnie tak dużego wrażenia jak Manizales. Może dlatego, że kocham góry, a to miasto położone jest na wysokości 2150 m. Jednym ze środków transportu są dwie kolejki linowe (jak na stoku narciarskim). Dużo roślinności, plantacji kawy. Jedyne, czego mi w tym miejscu brakowało, to śniegu. Wyobrażałam sobie jak idealnie zjeżdżałoby się na desce z wulkanu Nevado del Ruiz.

Jeżeli chodzi o sam konkurs, to na pewno niezapomniani pozostaną ludzie i emocje. Od powrotu z Kolumbii złożyło się tak, że ciągle jestem zajęta, ale i tak bardzo często pojawiają się w moich myślach. Czując zapach kawy natychmiast wracam wspomnieniami do Manizales.

  • czego Ci najbardziej brakowało

Internetu! Ze względu na ograniczony dostęp do niego i różnicy czasowej, miałam problem z kontaktem z najbliższymi, a to właśnie oni najlepiej „ładują moje baterie”. Mogłam kontaktować się z bliskimi wyłącznie nad ranem przed wyjazdem na codzienne wycieczki, co też nie było łatwe, ponieważ od 5:30 byłam na nogach i każda minuta była na wagę złota. Chciałam też relacjonować wszystko w mediach społecznościowych i bywały takie dni, że jedynie wymieniłam z rodziną jedno zdanie. Samo zgrupowanie jednak było na tyle krótkie, że nie było to czymś, co znacznie utrudniałoby mi funkcjonowanie.

  • Jaką najbardziej absurdalną rzecz przeczytałaś/usłyszałaś o sobie lub o konkursie podczas jego trwania?

Staram się czytać mało na swój temat, ale jak wiadomo, nie da się zupełnie od tego odciąć. Polacy są narodem, który większą radość czerpie ze skrytykowania kogoś, niż pochwalenia. Tak już jest i już i albo nauczymy się z tym żyć, albo będzie nam ciężko wystawiając się na publiczną ocenę. Konkursy piękności są właśnie takim polem do popisu dla hejterów, krytykantów i tych, którzy „wiedzą lepiej”.

Ja lubię konstruktywną krytykę. Jeżeli ktoś napisze, że mam np. złą sukienkę, bo nie pasuje do mojego typu urody, to zakładając ją kolejny raz rzeczywiście zastanowię się, czy aby jest dla mnie odpowiednia. Jeżeli natomiast ktoś napisze, że jestem brzydka, to mam to w nosie. Takimi komentarzami zupełnie się nie przejmuję. Każdy z nas ma własny gust i ktoś, kto jednemu się podoba, nie musi podobać się innemu. Podobnie jest z krytyką na temat, na który nie mam wpływu. Tak dla przykładu – przeczytałam gdzieś, że na filmiku wypadłam słabo, bo mówiłam mało. Przecież nie będę tłumaczyła każdemu z osobna, że ja dostałam informację, by powiedzieć góra trzy zdania. Ja wiem, że zrobiłam to, o co mnie poprosili organizatorzy i nie mam poczucia, że coś zawaliłam.

Jednak chyba najbardziej absurdalną rzeczą, którą usłyszałam na swój temat jest to, że jestem zezowata. Pomyślałam – może jest coś ze mną rzeczywiście nie tak. Zapytałam o to nawet znajomą okulistkę. Uśmiechnęła się tylko i powiedziała, że mam zupełnie dobre oczy. Analizowałam więc dalej, co może powodować, że na niektórych zdjęciach rzeczywiście wyglądam troszkę zezowato. No i tu z pomocą przyszła mi znajoma wizażystka, która zdiagnozowała problem. Ponieważ mam dość małe oczy, wystarczy je źle pomalować, żeby zaczęły „zezować”. I problem rozwiązany.

W sumie to była konstruktywna krytyka – nauczyłam się malować tak, by nie tworzyć wrażenia zeza i staram się uważnie dobierać wizażystów.

Z plotek o konkursie słyszałam, że i tak żadna Polka nie ma tam szans na TOP5, bo organizatorzy chcą dziewczynę z kraju, gdzie Miss ma fanów i jest wspierana medialnie lub ewentualnie taką, która mieszka blisko i mówi po hiszpańsku. Zostałam II Wicemiss. Chyba jednak plotka się nie potwierdziła.

  • Czy uczestniczki konkursu to koleżanki, które się wspierają, czy jednak konkurentki, które się obserwują? Z kim miałaś najlepszy kontakt?

Wiadomo, że na każdym konkursie znajdzie się czarna owca, osobiście staram się omijać takie dziewczyny szerokim łukiem i robić to, co do mnie należy. Trzeba otaczać się ludźmi, którzy będą Cię wspierać i motywować do działania. Tak też było na tym konkursie. Pomimo bariery językowej zżyłam się z Miss Salwadoru –  Iris Yazminhe Guerra. Moim zdaniem zasłużyła na główny tytuł zarówno urodą, jak i charakterem. Była autentyczna, miła i ciepła. Bardzo cieszyłam się z jej wygranej. W sumie nie jest trudno przez tydzień udawać miłą i uśmiechać się do wszystkich na zawołanie. Jednak w jej przypadku szło za tym działanie. Kiedyś niefortunnie popsuł mi się zamek w sukience. Dla Iris nie był to zupełnie problem. Natychmiast pożyczyła mi swoją sukienkę. Po takich właśnie rzeczach najlepiej poznaje się charaktery dziewczyn.

  • Jak oceniasz werdykt w konkursie? Czy wygrała Twoja faworytka? A jeśli nie, to kto nią był? Czy podczas konkursu było odczuwalne faworyzowanie niektórych dziewczyn?

Osobiście nie miałam swojej faworytki, podobało mi się kilka dziewczyn. Na konkursach międzynarodowych ciężko jest oceniać inne finalistki. Każda jest inna i wyjątkowa, ma inny styl bycia, ubioru, kulturę. Jak już wcześniej napisałam, polubiłyśmy się z Miss Salwadoru, dlatego bardzo mnie cieszył jej sukces w konkursie.

Podczas konkursu sądziłam, że faworyzowana jest Miss Wenezueli. Przy każdym wystąpieniu, wręczaniu kwiatów, zdjęciach to właśnie ona była wybierana przez organizatorów. Nawet na oficjalnych kolacjach siedziała jako jedyna z władzami miasta. Dlatego byłam zaskoczona finalnym werdyktem, ponieważ sądziłam, że to właśnie Wenezuela założy koronę. Po konkursie dziewczyny mówiły mi, że nie odpowiedziała na pytanie sędziów podczas finału. Może to miało wpływ na finalny werdykt?  

  • Jak oceniasz swój występ? Czy jesteś zadowolona, czy z perspektywy czasu chciałabyś coś zmienić?

Miałam zbyt mało czasu na perfekcyjne przygotowanie. Robiłam co w mojej mocy, ale nie wszystko było w 100% takie, jak bym chciała.

Ja lubię kompletować garderobę i dobierać dodatki wszystko fotografując i spisując w notatkach, by na konkursie nie tracić już czasu na zastanawianie się, w co się ubrać. Tak było w przypadku zgrupowań w Łodzi, a później na zgrupowaniu Miss Polski. Tym razem szłam na żywioł. Chociaż miałam spakowane wszystko, czego potrzebowałam, to czułam minimalny niedosyt i ciągłą obawę, że czegoś zapomniałam. Jeżeli będzie istniała taka możliwość, abym reprezentowała nasz kraj ponownie, to na pewno chciałabym mieć znacznie więcej czasu na przygotowanie się. Oczywiście ogromną pomoc dostałam z biura Miss Polski i Miss Ziemi Łódzkiej. Bez tego zupełnie nie udałoby mi się ogarnąć tego wszystkiego w tak krótkim czasie.

Po tym konkursie nauczyłam się, że garderoba, którą zabieram ze sobą musi być bardziej ekstrawagancka i  błyszcząca. Mam wrażenie, że byłam za delikatna w tym wszystkim.  Na międzynarodowych wyborach Miss jednak aby Cię zauważono, musi być efektownie. Sukienki, które podobają się u nas, niekoniecznie będą podobały się na konkursie międzynarodowym. Muszą mieć dużo blasku, cekinów i kamieni. Skromna garderoba zniknie, w zestawieniu z kolorowymi i błyszczącymi kreacjami dziewczyn z Ameryki Łacińskiej. To, co jest cenione w Polsce czy ogólnie w modelingu, czyli naturalne piękno, brak sztuczności i delikatność, przegrywa z ekspresyjną urodą Latynosek. Myślę, ze dlatego właśnie Polski są mniej doceniane w świecie międzynarodowych konkursów piękności.

Jest jeszcze jeden aspekt, który stawia nas w gorszym świetle niż Miss innych krajów – zainteresowanie konkursami w kraju finalistki. W Polsce poza wąską grupą fanów niestety Miss nie mają aż tak wielkiego wsparcia, jak to jest w krajach Ameryki Południowej, czy Azji. Tego niestety nie uda mi się zmienić, ale tym bardziej doceniam każde wsparcie, które otrzymuję.

  • Na podstawie Twojego doświadczenia – jakie cechy (wyglądu i osobowości) powinna mieć dziewczyna, aby zdobyć tytuł International Queen od Coffee? Czym powinni się sugerować organizatorzy wybierając kolejne Poland Queen od Coffee?

W Kolumbii cenią swój czas, co kilkukrotnie podkreślali, dlatego Reina del Coffee musi być punktualna i dobrze zorganizowana. Najlepiej, jakby kandydatka z Polski znała język hiszpański chociaż w stopniu podstawowym lub w dobrym stopniu język angielski (ja miałam tłumaczkę, z którą porozumiewałam się w języku angielskim). Ponadto uśmiechnięta, szczera i autentyczna – musi zarażać innych uśmiechem każdego dnia i znać podstawowe informacje na temat kawy. Oni są oczarowani, gdy ktoś, kto przyjeżdża do nich z dalekiego kraju, ma podstawową wiedzę na ich temat.

Ja przed wyjazdem poczytałam trochę z ciekawości na temat Kolumbii i mówiąc szczerze okazało się to bardzo pomocne. Odniosłam wrażenie, że Kolumbijczycy nie lubią dziewczyn zbyt wyniosłych. Cenią sobie natomiast drobne gesty, jak uśmiech, czy pomachanie ręką. Lubią poczucie, że dobrze jest nam w ich kraju i są bardzo dumni z tego, że mogą nam go pokazać. Okazując im szacunek i szczerą radość z pobytu u nich, w zamian dostaje się ogromną dawkę wsparcia.

Ponadto nie trzeba brać zbyt wiele garderoby, bo wiele rzeczy, w których się pokazywałyśmy, pochodziło bezpośrednio od organizatorów. Najważniejsza jest suknia finałowa i strój narodowy. Jeżeli chodzi o pozostałe kreacje to im bardziej kolorowe i błyszczące, tym lepiej. Jeżeli dziewczyna dostosuje się wskazówek podanych przez organizatorów co do ilości i rodzaju garderoby, to na pewno nie zabraknie jej niczego. To taka mała wskazówka dla kandydatki, która będzie delegatką w przyszłym roku.

  • Jakich trzech rzeczy absolutnie nie może zabraknąć w walizce dziewczyny, która wyjeżdża na IQoC?

Najważniejsze, aby nie zapomnieć przejściówki, ponieważ bez niej nie będą działać wszystkie potrzebne urządzenia elektryczne. Ja takiej zapomniałam i musiałam się nagłowić, aby pierwszego dnia zakręcić loki.

Wygodne czarne szpilki na paradę VIRGEN DE LA MACARENA, ponieważ jako jedyna z parad jest na pieszo (około 6 km).

A co najważniejsze, należy ze sobą zabrać dużo uśmiechu i pozytywnej energii.

Super, bardzo Ci dziękuję za tak ciekawe odpowiedzi i przybliżenie nam Kolumbii i konkursu.

Nie tylko ja, ale również Twoi fani chcieliby zadać Ci kilka pytań. Oto one:

  • blackem: Czy po Twoim sukcesie w konkursie Miss Reinado del Cafe 2020 (swoją drogą Gratulacje!) będziesz jeszcze miała możliwość udziału w konkursie międzynarodowym (i czy w ogóle będziesz jeszcze chciała)?

Dziękuję bardzo! Jeżeli chodzi o mnie, bardzo bym chciała wziąć udział w kolejnym konkursie międzynarodowym. Czy będzie mi to dane, zależy od decyzji biura Miss Polski. Pamiętajmy, że w konkursie Miss Polski brało udział wiele ślicznych dziewcząt, które także marzą o wyjeździe na taki konkurs. Ja uwielbiam klimat konkursów piękności, przygotowania i całą otoczkę wokół tego. Kocham scenę, lubię poznawać nowych ludzi i nowe kultury. Mam więc nadzieję, że uda mi się gdzieś jeszcze reprezentować Polskę. Nie w pogoni za wygraną, ale w pogoni za zbieraniem wspomnień i przeżyciem czegoś wyjątkowego.

  • robert71231: Dokonaj proszę ogólnego porównania dwóch konkursów o zasięgu międzynarodowym, na jakie zostałaś delegowana, uwzględniając przy tym różne aspekty (przykładowo: opisz jak wyglądały zgrupowania, na co Twoim zdaniem przede wszystkim zwracano uwagę, itp.). Oczywiście w miarę możliwości wskaż proszę również elementy podobieństwa, a także zasadnicze różnice pomiędzy nimi, które w istotny sposób stanowiły o ich ewentualnym kontraście.

To jest bardzo trudne zadanie. Konkurs Miss Intercontinental był już bardzo dawno, a ja byłam też wtedy zupełnie inną osobą. Postaram się jednak choćby w minimalnym stopniu jakoś to wypunktować.

Miss Reina del Coffee

  1. Konkurs zapewniał bardzo dużo atrakcji i zwiedzania. Organizatorzy kładli bardzo duży nacisk na to, byśmy mogły jak najlepiej poznać Kolumbię. Dużą rolę odegrało także to, że skupiano się na nas jako na gościach, a nie tylko finalistkach.
  2. Próba do Gali na scenie trwała 3 godziny przed Galą. Wcześniej zupełnie nie było przygotowań.
  3. Podczas zgrupowania nie robiono zdjęć oficjalnych. Były nagrywane tylko materiały filmowe.
  4. Wyłoniono TOP5
  5. Przez cały czas mieszkałyśmy w jednym hotelu, co było dla nas komfortowe, bo nie musiałyśmy ciągle pakować walizek.
  6. Organizatorzy starali się poznać nas jak najlepiej. Byli z nami w każdej chwili i podczas każdego wyjazdu czy wycieczki. Czułam od nich ogromne wsparcie.
  7. W sumie w konkursie brało udział ok. 20 kandydatek.
  8. Językiem w którym porozumiewano się, był język hiszpański. Zapewniono mi jednak tłumaczkę, która z języka angielskiego tłumaczyła na hiszpański.
  9. Finał w Kolumbii  Manizales

Miss Intercontinental

  1. Podczas konkursu robiono nam dużo zdjęć. Często zabierano nas też na oficjalne kolacje.
  2. Próby do Gali Finałowej odbywały się praktycznie od początku zgrupowania.
  3. Miałyśmy oficjalną sesję zdjęciową.
  4. Wybierano najpierw TOP 15, a później Top 5 (po jednej kandydatce z kontynentu)
  5. Pamiętam, że kilkakrotnie zmienialiśmy Hotele podczas zgrupowania.
  6. Z organizatorami miałyśmy mały kontakt. Pamiętam organizatorów wyłącznie z oficjalnych kolacji i rozmów kwalifikacyjnych
  7. W konkursie brało udział ok. 60 kandydatek.
  8. Językiem wiodącym w konkursie był język angielski.
  9. Finał Niemcy – Berlin

Zbliżamy się do końca naszej rozmowy. Jeśli chciałabyś podziękować osobom lub firmom, które wsparły Cię w przygotowaniach do IQoC, teraz jest na to miejsce.

Chciałabym podziękować przede wszystkim Panu Gerhardowi Parzutce za możliwość wyjazdu i wsparcie. Bez tego nic by się nie udało.

Małgorzacie Pakule – organizatorce z Miss Ziemi Łódzkiej – za motywowanie mnie do działania i konstruktywną krytykę oraz za wsparcie podczas zgrupowania.

Karolinie Pakule czyli Fiorce za piękne zdjęcia.
Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o wspaniałych Przyjaciołach konkursu, którymi są:

Oxana Pastushka za wypożyczenie i dopasowanie wspaniałego stróju narodowego. Pamiętałam go dokładnie z czasów, kiedy miała go na sobie Karolina Banach i już wtedy bardzo mi się podobał. Byłam więc dumna, że mogę go mieć.

Pani Agnieszka Lechańska właścicielka firmy Mona Lisa, która zadbała o moje stroje wieczorowe.

NowBrow Professional Eye Studio – firma, z którą jestem zaprzyjaźniona już od czasów łódzkiego konkursu.

Pani Grace Drane i marka Now Brow, która dba o moje brwi przez cały rok.

Marcin Kamiński – przygotował moje włosy tak, żebym nie miała problemów podczas wyjazdu. Dba o nie przez cały rok jako oficjalny fryzjer Miss Ziemi Łódzkiej.

Dziękuję Wam wszystkim!

A ja bardzo dziękuję Tobie i raz jeszcze serdecznie gratuluję wspaniałego sukcesu na konkursie International Queen of Coffee! Mam nadzieję, że zobaczymy Cię jeszcze na niejednym międzynarodowym konkursie piękności!

Wywiad przeprowadziła i opracowała : Katarzyna Żebrowska

Opracowanie tekstu na potrzeby publikacji : Rafał Zebrała

Wszystkie grafiki pochodzą ze zbiorów delegatki oraz Organizatorów. W przypadku podejrzenia naruszeń w powyższym wywiadzie prosimy o kontakt pod adresem misspassion@op.pl

Wywiad autoryzowany.

Miss Polski 2019

Finał Miss Polski 2019:

Organizator: Nowa Scena

Data i miejsce: 8 grudnia 2018 r.; Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach

Prowadzący: Paulina Sykut-Jeżyna, Krzysztof Ibisz, Zygmunt Chajzer, Agnieszka Hyży

Jury: V. Piekut, J. Kliment, B. Kurdej-Szatan, E. Piorun, S. Grzeszczak oraz G. Parzutka von Lipiński.

Gwiazdy wieczoru: Sylwia Grzeszczak, Grzegorz Hyży, Kombii
Laureatki:

Miss Polski 2019 – Magdalena Kasiborska

Vicemiss Polski 2018 – Natalia Piguła i Marta Skwierczyńska

Konkursy międzynarodowe:

  • Natalia Piguła – Miss Intercontinental 2013 (Niemcy) – Top 9
  • Natalia Piguła – International Queen of Coffee (Kolumbia) 2020 – II Vicequeen of Coffee International 2020
  • Natalia Piguła – Miss Universe 2020 (USA)
  • Kornelia Gołębiewska – Miss Grand International 2023 (Wietnam)
  • Kornelia Gołębiewska – Miss Intercontinental 2023 (Egipt) – Top 22 i Miss Popularity

***

W 2019 r. konkurs Miss Polski obchodził jubileusz – 30 edycję. Z tej okazji odbyła się bardzo uroczysta gala finałowa z udziałem kilkunastu byłych laureatek konkursu: B. Sudolskiej, U. Iwanik, E. Dziech, A. Kowalczyk, G. Domańskiej, K. Wiśniewskiej, K. Kruszyńskiej, E. Sawerskiej, A. Ogłazy, A. Ogryzek, K. Krzeszowskiej, A. Sztajerowskiej, E. Mielnickiej, M. Bieńkowskiej, P. Maziarz, K. Świerc. Przekazująca koronę Olga Buława tej samej nocy walczyła w Atlancie w USA o koronę Miss Universe, zatem przekazała pozdrowienia widzom i finalistkom jedynie za pośrednictwem połączenia video.

Podczas finałowego koncertu było bardzo dużo nawiązań do wcześniejszych edycji i wspomnień, rozmów zarówno z samymi utytułowanymi honorowymi gośćmi, jak i z twórcami gal – choreografami, stylistami, prowadzącymi.

Ostatecznie za najlepszą spośród 24 finalistek, jury uznało Magdalenę Kasiborską z Zabrza. Drugie miejsce zajęła największa faworytka konkursu – Natalia Piguła z Łodzi, która wcześniej brała udział w finale Miss Polonia 2013, a także znalazła się w Top 9 konkursu Miss Intercontinental 2013. Na trzeciej lokacie uplasowała się Marta Skwierczyńska ze Rzgowa.

Poziom wśród startujących w konkursie dziewczyn był bardzo wyrównany, ale tylko 3 mogły się znaleźć w finałowej trójce. Za największą przegraną z pewnością można uznać Kornelię Gołębiewską z Gdańska, której udało się awansować „jedynie” do Top 10. Jednak 4 lata później w konkurencyjnym konkursie zdobyła tytuł II Vicemiss Polonia 2023.