Wywiad z Magdaleną Bieńkowską

Magdalena Bieńkowska – Miss Polski ’15, Top 15 na MI ’16, Top 40 na MW ’17, II Vicemiss Supranational ’18

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Miss Passion w styczniu 2019 r.

Magdalena Bieńkowska ma 25 lat. Mieszka w Warszawie i jest absolwentką stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Hobbistycznie pracuje jako modelka. Uwielbia podróżować i w planach na najbliższy czas ma jeszcze więcej podróży.

Magda zdobyła tytuł Miss Polski 2015 i reprezentowała nasz kraj aż na trzech międzynarodowych konkursach piękności, na wszystkich z sukcesami. Na Miss International 2016 awansowała do Top 15, na Miss World 2017 do Top 40, a 7. grudnia została II Vicemiss Supranational 2018! Swoimi doświadczeniami i wrażeniami związanymi szczególnie z ostanim ze swoich konkursów zgodziła się z nami podzielić.

„Konkurs Miss Supranational jest to wspaniała przygoda, na pewno nie życia, ale to niesamowity czas w gronie świetnych dziewczyn dosłownie z całego świata, wymiana kulturowa, wiedza i ciekawostki, których nie ma w żadnych książkach, nowe przyjaźnie i na pewno cenne doświadczenie.

Chyba mam szczęście do ludzi, bo na wszystkich wyborach Miss, w których brałam udział, zawsze trafiam na mądre dziewczyny, a takie nie szukają ani konkurencji, ani nie zazdroszczą. Zresztą nie mają czego, na zgrupowaniu są przecież najpiękniejsze dziewczyny z danego kraju. Każda jest na swój sposób piękna i każda odniosła sukces w swojej ojczyźnie!

Najlepszy kontakt miałam ze swoją współlokatorką – Miss Słowacji. Już od pierwszego dnia złapałyśmy wspólny język i najczęściej w naszym pokoju nie było już konkursu, a zupełnie luźna atmosfera i inna tematyka rozmów. Planujemy ponowne spotkanie w tym roku. Dobry kontakt miałam z wieloma dziewczynami, z którymi udało się porozmawiać i spędzić wspólnie czas. Ale poza Katariną ze Słowacji, na pewno zapamiętam Jehzę z Filipin i Sanjnę z Malezji, która zresztą została u mnie po konkursie na parę dni! To właśnie chwile z dziewczynami, spędzone podczas rozmów, były dla mnie najbardziej niezapomniane.

Ale trzeba pamiętać, że konkursy piękności to także ciężka praca. Nie można jej wykluczyć. Na Miss Supranational też bywały dni, że mało spałyśmy, a od rana do wieczora pracowałyśmy: nagrania, sesje, rozmowy, eventy i mnóstwo prób choreograficznych. Ta ilość prób choreograficznych najbardziej mnie na tym konkursie zaskoczyła, a zapamiętanie tanecznej części choreografii było dla mnie podczas zgrupowania najtrudniejszym doświadczeniem.

Dlatego na pewno mogę doradzić każdej dziewczynie, która w przyszłości będzie się przygotowywała do Miss Supranational: „Pamiętaj, w Twojej walizce absolutnie nie może zabraknąć sportowych butów i ubrań na próby, a ze względu na dużą liczbę tych prób, porządnych plastrów na odciski! 🙂 A ponieważ konkurs i zgrupowanie odbywa się tradycyjnie na przełomie listopada i grudnia w zimowej Polsce, więc i ciepła garderoba jest nieodzowna. :)”

Czego mi najbardziej na zgrupowaniu brakowało? Zwiedzania, pokazania dziewczynom więcej naszego pięknego kraju, a zwłaszcza jego trudnej, ale niesamowitej historii.

Podczas Miss Supranational nie miałam swojej faworytki. Żadna dziewczyna dla mnie tak bardzo się nie wyróżniała, jak np. Kylie podczas Miss International – wtedy wiedziałam, że jak ona zwycięży, to będzie odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu i że na to zasługuje. Na Miss Supranational nie miałam takiej osoby. Na pewno jednak zwyciężczyni – Valerie Vásquez Latorre z Portoryko – należała do grona moich faworytek.

Obserwując ją i inne zwyciężczynie z konkursu Miss Supranational zastanawiałam się, jakie cechy wyglądu i osobowości powinna mieć kandydatka, aby wygrać ten konkurs piękności? Większość zwyciężczyń to bardzo naturalne dziewczyny, więc cieszę się, że jest to doceniane i może to jest klucz do sukcesu?

Moim zdaniem niedocenione są dziewczyny z Europy, ale chyba tak jest na każdym konkursie. Uważam, że organizatorzy powinni kierować się przy wyborze samymi dziewczynami, tym, jakie są, ich pracą, urodą, intelektem i zaangażowaniem, biorąc też pod uwagę, że niektóre mają lepsze zaplecze, większą pomoc od swoich organizatorów krajowych, a inne o wiele rzeczy muszą zadbać same. Ale już na pewno nie powinni się kierować tylko nazwą kraju, jaki dziewczyny mają na szarfach, bo czasami jest to krzywdzące. Mam na przykład wrażenie, że niekiedy wiele dziewczyn z państw z dużym zapleczem fanów zajmuje wysokie miejsca, a niekoniecznie są najmocniejsze.

W Polsce nie wybieramy dziewczyn pod dane konkursy, jak jest często w innych krajach. Organizatorzy nie szukają takiej, która w największym stopniu na dany międzynarodowy konkurs „pasuje”. Po prostu zgodnie z tradycją na Miss Supra jedzie Miss Polski, ale nie w roku swojego panowania.

Poza tym w naszym kraju to chyba na za duży doping ze strony fanów nie można liczyć, bo jest ich przede wszystkim bardzo mało. Tym którzy wspierają polskie delegatki dziękuję! A tym którzy krytykują? Jeżeli krytyka jest konstruktywna, to zawsze ją biorę do siebie, ale dla mnie najbardziej liczy się zdanie, w tym również krytyka, mojej rodziny i bliskich. Oni mnie znają, więc nie oceniają tylko tego, co widzą na zdjęciach, a mam wrażenie, że fani często właśnie tak robią. Zresztą na zgrupowaniu czas leci tak szybko, że nawet nie ma kiedy iść na manicure, a co dopiero czytać i analizować wszystkie komentarze. Czasu wystarczy tylko raczej na szybki telefon do mamy z prośbą o radę;)

Mimo wszystko część komentarzy udało mi się przeczytać. Było wśród nich kilka absurdalnych, ale dwa najbardziej zapamiętałam.
Pierwszy dotyczył farbowania włosów i ich rzekomego przyciemniania. Ja nigdy włosów nie farbowałam, w okresie letnim są po prostu jaśniejsze od słońca i tyle;)
Drugi to powiązanie faktu, że pochodzę z Mikołajek, gdzie również znajduje się Hotel Gołębiewski, z tym, że nie muszę się już o nic martwić, bo skoro tu odbywa się zgrupowanie, to na pewno to mój sponsor. A przecież to hotel dość popularny i znajduje się w wielu miastach w Polsce. Owszem, w moich rodzinnych Mikołajkach również, ale to zbieg okoliczności. Byłam pewna, że jedziemy od razu do Krynicy, a o Karpaczu i Hotelu Gołębiewski dowiedziałam się 3 dni przed wyjazdem.

W konkursie Miss Supranational zajęłam trzecie miejsce, zostałam II Vicemiss Supranational. To dla mnie ogromny sukces! Przyczyniło się do niego wiele osób i firm, którym chciałabym w tym miejscu podziękować.

Dziękuję niesamowitej osobie, jaką jest Pani Viola Piekut, za to, że zawsze można na nią liczyć, a w jej kreacjach czuć się pięknie i kobieco.

Dziękuję zespołowi „Mazowsze” za piękny ludowy strój narodowy.

Dziękuję team’owi Miss Polski, na których pomoc zawsze mogę liczyć.

Dziękuję wreszcie Mojej Rodzinie, bliskim, a także obserwatorom za wsparcie, a w szczególności Mamie, na którą mogę liczyć w 100%, nieważne w jakim miejscu jestem i co robię;) Widok moich bliskich machających do mnie podczas gali jest moim najcudowniejszym wspomnieniem z konkursu Miss Supranational!

Dziękuję raz jeszcze polskim Fanom za wsparcie. Chętnie odpowiem na Wasze pytania.

Sunniva: Na którym zgrupowaniu czułaś się lepiej MW, czy MI i dlaczego?

Ze względu na moje lepsze przygotowanie i doświadczenie to na pewno na Miss World. Ale oceniając organizację zgrupowania to zdecydowanie Miss International. Wszystko działało jak w zegarku, miałyśmy szansę poznać Japonię i jej kulturę – kuchnię, muzykę, architekturę, krajobrazy, dosłownie całą esencję. Nie było mowy, że idziemy gdzieś tylko po to, żeby zrobić zdjęcie w ramach reklamy, nie wiedząc nawet, gdzie jesteśmy, jak to bywało na Miss World.

Blackem: Jak wygląda interview (podczas MW) – jakiego zakresu są to pytania ze strony jury, czy bardziej jest to prezentacja, na co jury w/g Ciebie zwraca uwagę?

Pierwsza część, to pytanie ogólne, kilka minut, żeby opowiedzieć o sobie, każda ma tyle samo czasu, więc idzie to bardzo sprawnie. Drugie pytanie w moim przypadku nawiązywało do pierwszego, z tego co pamiętam, na zasadzie podpytania. Myślę, że dziewczyna musi się świetnie zaprezentować w krótkim czasie, czymś zainteresować jury, żeby zostać zapamiętaną wśród 120 dziewczyn, z którymi są przeprowadzane wywiady. Najlepiej przygotować najważniejsze fakty z życia, co według nas jest ważne i chciałybyśmy przekazać, nie ma czasu na opowiedzenie całej biografii.

Matis: Czy zimowa Polska aura bardziej sprzyja, czy jest przeszkodą dla konkursu piękności?

Moim zdaniem sprzyja, jest to coś innego i dodatkowe wyzwanie, żeby ubrać się jak Miss i żeby było jednocześnie ciągle ciepło;) Łatwo jest założyć sukienkę koktajlową i szpilki, bo to według mnie jedyny outfit na konkursach piękności zawsze, a zima czasami to wyklucza i trzeba się bardziej postarać!”

Madziu, bardzo Ci dziękujemy i za ten wywiad i za wspaniałe reprezentowanie Polski na wszystkich Twoich konkursach. Gratulujemy dotychczasowych sukcesów, w szczególności tytułu II Vicemiss Supranational 2018 i życzymy dalszych osiągnięć na wszystkich płaszczyznach Twojego życia!

 

Wywiad z Magdaleną Wesołowską

Magdalena Wesołowska – finalistka Miss Polski 2015

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Miss Passion w styczniu 2019 r.

Magdalena Wesołowska ma 24 lata i pochodzi z Sosnowca. Kilka miesięcy temu zakończyła etap swojej edukacji. Ukończyła dwa kierunki: inżynierię jakości oraz bezpieczeństwo i higienę pracy na Politechnice Śląskiej na Wydziale Inżynierii Materiałowej i Metalurgii w Katowicach. W chwili obecnej planuje rozpocząć pracę w zawodzie, ponieważ chciałaby się dalej rozwijać, ale nie wyklucza również pracy w modelingu, gdyż to jej druga pasja, zaraz po sporcie.


Zdobyła tytuł I Vicemiss Passion 2018, dzięki czemu reprezentowała Polskę na międzynarodowym konkursie Miss Model of the World 2018, który odbył się w Chinach. Magda zgodziła się opowiedzieć nam o tym doświadczeniu i podzielić wspomnieniami, a także odpowiedzieć na kilka pytań od polskich fanów konkursów piękności.

„Konkurs MMotW zdecydowanie był dla mnie wspaniałą przygodą, która wzbogaciła mnie o kolejne doświadczenia, ale i również ciężką pracą i szkołą życia. Przygotowania do konkursu zaczęłam już 5 miesięcy przed wylotem, choć najtrudniejsze były 2 ostatnie miesiące. Rygorystyczna dieta i niemalże codzienne wizyty na siłowni w połączeniu z pracą i innymi obowiązkami nie były łatwe do pogodzenia, ale byłam mocno zmotywowana i wiedziałam, że to wspaniała szansa życiowa. Chciałam być tak przygotowana, żebym po wszystkim mogła powiedzieć z czystym sumieniem, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy! Ciężka praca się opłaciła, ponieważ w dzień wylotu wiedziałam, że spełniłam wszystkie swoje założenia.


Konkurs Miss Model of the World pozostawił po sobie wiele wspomnień. Najcudowniejsze było dla mnie spełnienie marzenia o zwiedzeniu Chin. Jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam połączyć to marzenie z możliwością reprezentowania naszego kraju – byłam ogromnie dumna, że to właśnie ja dostałam tę szansę. Najbardziej niezapomniane były piękne widoki – naprawdę! Byłam zachwycona zarówno górami, jak i pięknymi, tradycyjnymi miasteczkami chińskimi. Zdecydowanie polecam taką wycieczkę po Chinach chociaż raz w życiu. Każdego dnia byłyśmy zaskakiwane przez Organizatorów 🙂 Często nie wiedziałyśmy, co wydarzy się dnia następnego.
Pomimo tak cudownych doświadczeń, ciężko było mi się rozstać z najbliższymi na tak długi czas. Początkowo na 3 tygodnie, a finalnie okazało się, że aż na 5 tygodni. Na wyjeździe najbardziej brakowało mi właśnie narzeczonego, rodziny i przyjaciół. Po kilku tygodniach tęskniłam już za Polską i naszym językiem. Ale teraz, kiedy jestem w domu, brakuje mi kandydatek MMotW! Przez tyle tygodni bardzo się ze sobą zżyłyśmy i zaprzyjaźniłyśmy. Miałam ogromne szczęście, że trafiłam na tak wspaniałą grupę kandydatek. Przez cały okres zgrupowania bardzo się wspierałyśmy każdego dnia. Pożegnania były później bardzo ciężkie. Najbardziej zaprzyjaźniłam się z Miss Australii, ponieważ od pierwszego dnia byłyśmy współlokatorkami. Ale po konkursie mam znacznie więcej nowych koleżanek, za którymi na pewno będę tęsknić. Bardzo często ze sobą rozmawiamy, nawet już po powrocie do swoich domów. Kilka dziewczyn już zapowiedziało swoje wizyty w Polsce na przyszły rok – bardzo się cieszę.

W trakcie zgrupowania dostałam mnóstwo wiadomości od fanów, którzy mnie wspierali i mocno trzymali kciuki. W wiadomościach do mnie nie otrzymywałam słów krytyki, bądź wskazówek. Gdyby się pojawiły, oczywiście zawsze chętnie wysłuchałbym rad, czy konstruktywnej krytyki. Czasem sama nie jestem w stanie zauważyć błędów, bądź może ktoś inny ma ciekawe rozwiązania, na które sama bym nie wpadła..Ale krytyki nie było. Podobnie, jak nie było jakiejś szczególnie absurdalnej rzeczy, jaką bym o sobie przeczytała, czy usłyszała. Dopiero teraz, gdy już wróciłam do domu, zaczynają się pojawiać tego typu rzeczy…


Finał konkursu odbył się 18 listopada z udziałem 60. kandydatek. Zwyciężyła Pinar Tartan z Turcji, która była moją faworytką. Jest to wspaniała dziewczyna z wielkim sercem – od początku bardzo jej kibicowałam.


Mi udało się zająć czwarte miejsce, zdobyłam tytuł III Vicemiss Model of the World, co uważam za wielki sukces!

Myślę, że kandydatka startująca do tytułu Miss Model of the World powinna przede wszystkim być sobą. Powinna być naturalna i uśmiechnięta, silna i wytrwała, ponieważ czas zgrupowania jest bardzo ciężki. Bardzo ważne jest, aby kandydatki były inteligentne i posiadały własne zdanie – może nie każdy wie, ale mimo stereotypów osobowość, inteligencja jest niezwykle ważna, ponieważ może to mieć wpływ na połowę oceny kandydatki (na zgrupowaniu mogłam poznać zarówno dziewczyny studiujące medycynę, prawo, kierunki techniczne czy kandydatki pracujące jako kosmetyczki, organizatorki przyjęć, instruktorki fitness i wiele innych ciekawych specjalności). Kandydatka na MMotW powinna być wysoka, szczupła i oczywiście mieć „to coś”, co pozwoli się jej wyróżnić spośród kilkudziesięciu delegatek z całego świata. Należy pamiętać, że konkurs Miss to nie tylko ocena podczas gali finałowej, którą widzimy, to wielogodzinne próby choreograficzne, pokazy, preeliminacje – obserwowane i oceniane jesteśmy przez cały okres zgrupowania.


Gdybym miała wymienić tylko trzy rzeczy jakich absolutnie nie może zabraknąć w walizce dziewczyny, która wyjeżdża na MMotW, byłoby to bardzo ciężkie, bo moja walizka pękała w szwach 🙂 Telefon – ponieważ każdego dnia dostawałyśmy plan przez aplikację na telefonie oraz żeby móc sfotografować niezapomniane chwile i kontaktować się z bliskimi i fanami. Wygodne sportowe obuwie – przyda się zarówno na wielogodzinne próby choreografii, jak i zwiedzanie. Kosmetyki i akcesoria do włosów – oczywiście, każdego dnia trzeba wyglądać jak najlepiej, więc bez odpowiedniego makijażu i fryzury ani rusz 🙂


Do mojego sukcesu przyczyniło się bardzo wiele osób i firm.
Bardzo chciałabym podziękować mojemu organizatorowi – Rafałowi Zebrała, za możliwość udziału w konkursie i za pomoc.
Pani Grażynie Pander-Kokoszka za zjawiskowe kreacje, pomoc, wsparcie i za poświęcenie wielu godzin na przymiarki i stworzenie wszystkich zjawiskowych kreacji.
Pani Karolinie Szybalskiej (Carolinefashion Boutique) za zapełnienie mojej walizki wyjątkowymi ubraniami casual.
Firmie Lorin za stroje kąpielowe.
Mai Pajączkowskiej z Free Art Studio za pomoc w realizacji oficjalnej sesji zdjęciowej.
Lucky Dots za piękną wieczorową kreację
Moim bliskim, rodzinie, znajomym i fanom, którzy bardzo mocno mnie wspierali zarówno podczas przygotowań w Polsce, jak i na zgrupowaniu w Chinach – to było wspaniałe, jesteście niezastąpieni !

Z przyjemnością odpowiem teraz na Wasze pytania.
Klaudia: Pamiętam, kiedy w konkursach piękności z sukcesami startowała Twoja siostra. Czy Twój udział w konkursach to chęć pójścia w jej ślady czy może ochota przeżycia czegoś ciekawego w Twoim życiu? Zawsze wiedziałaś, że będziesz chciała wziąć udział w konkursie piękności, czy dopiero doświadczenie siostry pozwoliło Ci nabrać chęci aby spróbować swoich sił?


Razem z siostrą wystartowałyśmy wspólnie w naszym pierwszym konkursie piękności – miałam wtedy 14 lat. Oczywiście moja siostra była wzorem i inspiracją! Startowanie w kolejnych konkursach Miss było moją decyzją, ponieważ były one miłym oderwaniem od codzienności – studiów czy pracy. Konkursy piękności bardzo dużo uczą, pozwalają zdobyć nowe przyjaźnie, zwiedzać i poznawać piękne miejsca. Po konkursie MMotW nauczyłam się bardzo dużo! To była moja lekcja życia i nauka na przyszłość.


Malankiewka: Czy zamierzasz wystartować w kolejnym konkursie będąc uskrzydlona sukcesem w Chinach? Czy będzie to Miss Earth Poland?


W chwili obecnej nie planuję udziału w kolejnym konkursie. Tak naprawdę emocje po finale MMotW jeszcze nie opadły 🙂 Przyznam, że w tym roku planowałam udział w Miss Earth Poland, ale zostałam delegatką MMotW, z czego byłam ogromnie szczęśliwa.


Autograf: Czy tytuł III vice MMOTW niesie za sobą jakieś kontrakty, czy inną współpracę?


Bardzo bym chciała, żeby zdobycie tytułu 3 vice MMotW, pozwoliło mi na rozwój mojej kariery modelingowej, bądź było źródłem innych możliwości rozwoju i pracy. Mam nadzieję, że tak się stanie.”


Bardzo dziękujemy Magdo za udzielenie nam wywiadu, gratulujemy występu na konkursie Miss Model of the World i życzymy dalszych wspaniałych sukcesów!

Wywiad z Martą Redo

Marta Redo – I vicemiss Polski 2015, reprezentantka Polski na konkursie Miss Grand International 2016

Witam Cię Marto! Od Twojego występu na konkursie Miss Grand International 2016 upłynęło kilka miesięcy, zdążyłaś ochłonąć, emocje opadły. Jakie jest teraz Twoje pierwsze skojarzenie, jakie masz, gdy myślisz o wyborach MGI?

Wielki Kanion (było moim marzeniem go zobaczyć na żywo).

A Las Vegas – co Cię w tym mieście najbardziej zachwyciło, co rozczarowało, a co zaskoczyło?

Szczerze mówiąc ciężko mi mówić o samym mieście, bo zwiedzałam je tylko jeden dzień zza okna autobusów. Jednak miałam czas, żeby wyrobić sobie zdanie o ludziach tam przebywających. Spotkałam się tam z ogromną otwartością i życzliwością. To było naprawdę cudowne uczucie codziennie przechodzić przez hotelowe kasyno i słyszeć, że jest się piękną i ślicznie się wygląda. Często ludzie prosili o zrobienie razem zdjęcia, pytali o konkurs i kraje, z których pochodzimy. Oczywiście radość była największa, gdy spotykałam Polaków. Bardzo fajnym uczuciem było używanie języka polskiego, gdy na co dzień posługiwałam się angielskim.

Konkurs międzynarodowy to przede wszystkim ciężka praca, a nie zabawa i wycieczka. Organizatorzy krajowi powtarzają to jak mantrę swoim delegatkom. Czy tak jest rzeczywiście? Jak Ty wspominasz zgrupowanie?

Udział w takim konkursie, jak wszystko, ma swoje plusy i minusy. Do plusów zaliczam zdecydowanie to, że poznałam mnóstwo wspaniałych osób, na czele z samymi kandydatkami. To było coś niezwykłego, przez całe zgrupowanie dowiadywać się przeróżnych rzeczy o krajach z całego świata.

Nie potrafię nawet wskazać jednego, konkretnego, najzabawniejszego wspomnienia. Po prostu tak wiele z nich jest miłych, jak np. wieczorne ploteczki ze współlokatorką Miss Hiszpanii.

Ogólnie atmosfera na ogół była bardzo przyjazna. Myślałam, że na poziomie międzynarodowym rywalizacja będzie już bardzo odczuwalna i w pewnym stopniu tak było, ale tylko w przypadku niektórych dziewczyn. Z wieloma utrzymywałam przyjazne stosunki, na tyle, że po gali wszystkie się popłakałyśmy, ponieważ wkrótce miałyśmy się pożegnać.

Ciężko mi powiedzieć co najbardziej mnie zaskoczyło. Na pewno jedną z wielu rzeczy był fakt, jak wiele dziewczyn nie znało dobrze angielskiego, bądź w ogóle. Ja na ich miejscu byłabym przerażona.

A minusy? Najtrudniejsze było dla mnie ciągłe poczucie presji, pomimo tej miłej atmosfery. Presję wywierałam głównie sama na sobie, bo bardzo chciałam być godną reprezentantką i miewałam chwile, gdy wątpiłam, że jestem właściwą osobą na tym miejscu.

Moje najgorsze wspomnienie, kiedy niestety ze względu na wszechobecną klimatyzację w czasie zgrupowania się pochorowałam i to pod sam koniec, gdy dni są już bardzo intensywne i jesteśmy coraz uważniej obserwowane.

Jak oceniasz werdykt jury w konkursie MGI, co sądzisz o zwyciężczyni – Arisce z Indonezji, czy była Twoją faworytką?

Nie nazwałabym tego może faworyzowaniem, bo żadna z nas nie była w jakiś szczególny sposób traktowana, jednak podczas zgrupowania trochę dało się w pewien sposób odczuć, które dziewczyny mają szansę na top. Moje obserwacje nie do końca pokryły się z ostatecznym werdyktem, ale w znacznej mierze tak. Częściowo mnie zaskoczył skład top 10. Moim zdaniem wybór mógł być lepszy. Natomiast po wybraniu top 10 nie miałam już problemu z określeniem, które dziewczyny znajdą się w top 5.

Ariska jest sympatyczną dziewczyną, aczkolwiek nie miałam okazji poznać jej bliżej – było nas tam prawie 80. Faworytek miałam kilka, jednak pod koniec zgrupowania przeczuwałam, że Ariska będzie co najmniej w top 5.

Już od kilku lat Azjatki dominują na konkursach międzynarodowych (w tym również na MGI). Moim zdaniem i myślę, że wielu innych też, powód jest prosty. Po pierwsze tak, jak na wszystko, jest też moda na typ urody i w tym momencie Azjatki wiodą prym, a ich uroda jest bardzo popularna. Kwestią drugą jest też fakt, że organizatorom zależy, żeby swoj konkurs promować. Jednym ze sposobów promocji jest nagradzanie kandydatek, gdzie konkurs jest najbardziej popularny, a wszyscy wiemy, jakie podejście do konkursów piękności mają fani z Azji. Zresztą organizatorzy konkursu Miss Grand International też pochodzą z Azji. Dlatego werdykt mocno mnie nie zdziwił.

A jak oceniasz swój występ? Czy jesteś zadowolona, czy odczuwasz niedosyt i może chciałabyś coś poprawić, zmienić?

Nie żałuję niczego, wiem, że dałam z siebie, ile mogłam. Pytanie, czy chciałabym coś zmienić, zadawałam sobie wiele razy. Jednak gdybanie nic nie da, przeszłości nie zmienię. Pozostaje wyciągnąć lekcję na przyszłość. Myślę, że pomimo braku sukcesu mój występ z czystym sumieniem mogę ocenić na udany.

Teraz nauczona swoim doświadczeniem już wiem, że na sukces na konkursie MGI musi się złożyć wiele składowych. Przede wszystkim wygląd (w końcu to konkurs piękności) oraz odpowiednie nastawienie. Ten konkurs nieco różni się od innych, ponieważ ma też swoją misję („Stop wojnie i przemocy”). Jury musi widzieć, że kandydatka w to wierzy, więc jeśli mogę coś zasugerować polskim organizatorom, którzy niebawem będą podejmowali decyzję, kto będzie reprezentował nasz kraj na konkursie MGI 2017, bardzo wskazane byłoby wybranie dziewczyny zaangażowanej w np. działalność charytatywną. Organizatorzy MGI bardzo zwracają na to uwagę. Muszą przecież wybrać dziewczynę, która na rok poświęci się ich sprawie.

No to teraz Twoja jedna, najważniejsza rada, dla Miss, która będzie reprezentowała nasz kraj na konkursie MGI ’17

Niezależnie od wyniku, postaraj się jak tylko możesz, by po konkursie być przekonaną, że dałaś z siebie wszystko.

3 rzeczy absolutnie niezbędne na MGI?

  • Odpowiednie nastawienie – trzeba wiedzieć po co się tam jedzie i wytrwale się tego trzymać przez cały czas zgrupowania

  • Odpowiednia garderoba

  • Maść przeciwbólowa

3 cechy absolutnie niezbędne na MGI?

  • Wytrwałość

  • Determinacja

  • Odporność psychiczna (tutaj nawiązuję do fali hejtów w internecie odnośnie decyzji o tym, że właśnie ja byłam reprezentantką: „ładniejsze chodzą po ulicy” itp.)

Jaka jest Twoja recepta na urodę, której z pewnością Ci nie brakuje?

Przede wszystkim akceptacja samej siebie. Jeśli posiada się pewne mankamenty urody, z którymi nic nie można zrobić, trzeba je zaakceptować. Gdy same o sobie nie myślimy dobrze, trudno, żeby ktoś inny tak myślał.

Marto, raz jeszcze bardzo Ci dziękuję za wspaniałe reprezentowanie Polski i za naszą rozmowę. Jeżeli jest ktoś, komu chciałabyś podziękować, teraz możesz to zrobić.

Osób, którym chciałabym podziękować, jest całe mnóstwo.

Po pierwsze – biuro Miss Polski, na czele z Dawidem Baraniakiem i panem Gerhardem Parzutka von Lipińskim. To dzięki nim wyjazd na konkurs był możliwy, to oni mnie wybrali i obdarzyli zaufaniem.

Po drugie – Dominik Masny. Jest to osoba, która mnie bardzo wspierała nie tylko teraz, ale od początku przygody z konkursami Miss. Jego pomoc w przygotowaniach jest nieoceniona.

Po trzecie – sponsorzy i projektanci. Te osoby i firmy zadbały o to, że czułam się na zgrupowaniu jak kandydatka z krwi i kości. Codziennie przez cały czas trwania konkursu czułam się pięknie dzięki zabranym kreacjom, kosmetykom, biżuterii, itd. Chciałabym w tym miejscu wymienić ich z osobna:

-projektantka sukni wieczorowej – Elwira Horosz

-projektantka sukni wieczorowej – Viola Piekut

-projektant stroju narodowego – Jonatan Kilczewski

-suknie wieczorowe i koktajlowe – JAP Fashion, Elżbieta Wierzbicka, Mo.ya Fashion

-stroje kąpielowe – Lorin

-obuwie – Baldaccini

-walizki – Roncato

-odzież – Obsession, infinityfashion.pl

-biżuteria – kopalnia srebra

-kosmetyki – Inglot

I oczywiście rodzina, przyjaciele i fani. To Wy podtrzymywaliście mnie na duchu w trudnych chwilach i to dla Was wstawałam codziennie przed wschodem słońca i dawałam z siebie 1000%. Dziękuję za zapewnienie mi codziennie myśli, że mam dla kogo to robić.

Bardzo Wam wszystkim dziękuję!!!

I chociaż podczas konkursu miałyśmy niewiele do czynienia z osobami z zewnątrz i żadnych ciekawych, dalszych propozycji współpracy nie było, a wyjazd traktuję póki co jako coś jednorazowego, to jednak dzięki Wam wszystkim mogłam przeżyć niezwykłą przygodę i doświadczenie.

Teraz na co dzień poświęcam się pracy zawodowej, ale jestem otwarta na nowe propozycje. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość!

Magdalena Bieńkowska

Magdalena Bieńkowska ma 22 lata, pochodzi z Mikołajek, ale od trzech lat mieszka i studiuje w Warszawie. Obecnie rozpoczęła studia magisterskie na kierunku Międzynarodowa Polityka Handlowa na Uniwersytecie Warszawskim. W nadchodzącym semestrze planuje rozpocząć drugi kierunek – ekonomię w Szkole Głównej Handlowej. Chciałaby również wyjechać na jeden semestr do Chicago w ramach wymiany międzynarodowej Instytutu Stosunków Międzynarodowych. Wolny czas lubi spędzać aktywnie, w gronie znajomych i rodziny. Jeśli jest na Mazurach, to preferuje sporty wodne, w Warszawie natomiast tenis ziemny.

Zdobycie tytułu Miss Polski umożliwiłoby mi kontynuowanie mojej przygody z konkursami piękności na arenie międzynarodowej oraz nawiązanie współpracy z markami związanymi z modą i urodą. Moim celem po zdobyciu korony byłoby jak najlepsze wykorzystanie tego roku zarówno w celach społecznych, jak i rozwoju osobistego.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Byłaby to ziemia – kojarzy mi się z naturą, z którą jestem związana od dzieciństwa, ze względu na to, że wychowałam się na Mazurach, gdzie przyroda jest wyjątkowo piękna. Poza tym niezwykle cenię sobie naturalność.

Magdalena Bieńkowska

Magdalena Bieńkowska

Magdalena Bieńkowska

Marta Redo

Marta Redo ma 23 lata. Mieszka w Białymstoku, choć pochodzi z Drohiczyna. Pracuje w biurze architektonicznym i planuje dalej rozwijać się zawodowo i zdobyć uprawnienia, aby móc samodzielnie projektować. Praca jest jednocześnie jej hobby – interesuje się architekturą, a także tematyką z nią powiązaną. Wolny czas spędza najchętniej w gronie najbliższych czyli swojego chłopaka, rodziny i przyjaciół, a wśród swoich zainteresowań wymienia również podróże oraz fotografię.

Chciałabym zdobyć koronę Miss Polski, aby otworzyć przez sobą kompletnie nowe możliwości samorozwoju. Jako Miss Polski za cel postawiłabym sobie wykorzystanie pozycji, jaką daje tytuł, tak by przyniósł on korzyści nie tylko dla mnie, ale także dla innych, bardziej potrzebujących i mam nadzieję, że spotkam na swojej drodze ludzi, którzy chętnie pomogą mi ten cel zrealizować.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Byłaby to woda – jestem osobą bardzo elastyczną i tak jak woda dopasowuje się do każdego kształtu, tak ja potrafię odnaleźć się w każdej sytuacji.

Marta Redo

Marta Bieniek

Marta Bieniek mieszka w Warszawie. Ma 24 lata. Studiuje na Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi na kierunku architektura wnętrz. Obecnie przygotowuje się do obrony pracy magisterskiej. Po studiach chciałaby zdobyć odpowiednie doświadczenie, aby stworzyć własną firmę. Interesuje się modą oraz designem. Zimą jeździ na snowboardzie, a latem pływa na kite. W wolnych chwilach oddaje się swoim pasjom, jakimi są malarstwo oraz architektura.

Myślę, że tytuł Miss Polski byłby dla mnie szansą na otwarcie kolejnych drzwi na mojej drodze. Poza tym to ogromne wyróżnienie i znak, że zaufało mi mnóstwo ludzi. Jedną z rzeczy, które zawsze chciałam robić, jest działanie na rzecz społeczeństwa i z pewnością wygrana w konkursie by mi to ułatwiła. Jak wiadomo, zdobycie korony jest równoznaczne z ogromem zobowiązań i wyzwań, dzięki którym chciałabym udowodnić, że to nie uroda jest najważniejsza, ale przede wszystkim wnętrze i siła.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Woda jest żywiołem, który najlepiej odzwierciedla mój charakter. Tak, jak woda potrafi zmienić swój stan skupienia, tak i ja potrafię dostosować się do każdej sytuacji, w której jestem, gdyż jak wiadomo – kobieta zmienną jest. Poza tym żywioł ten, podobnie jak ja, ma skomplikowaną naturę – jest wszędzie i może być elementem praktycznie wszystkiego. Jako nieobliczalna i nieprzewidywalna zodiakalna Ryba, doskonale czuję się w wodzie. Wyjątkowość żywiołu, z którym się utożsamiam najlepiej oddają te słowa: „To w morskiej toni powstaje cud, w środku muszli rodzi się prześliczna perła. Podobnie jak z cierpienia rodzą się szlachetne uczucia, znamionujące dojrzałość człowieka”.

Marta Bieniek

Marta Bieniek

Joanna Tlałka

Joanna Tlałka, pochodzi z Torunia i ma 24 lata. Jest tegoroczną absolwentką Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, a od kilku miesięcy odbywa staż w firmie brokerskiej. Wolne chwile uwielbia spędzać w towarzystwie najbliższych oraz dba o swoją kondycję chodząc na siłownię. Od zawsze uwielbia tańczyć i zarażać innych swoją energią i uśmiechem, dlatego w przyszłości chciałaby zostać instruktorką zumby.

Konkurs Miss Polski to jedyna i niepowtarzalna szansa na zdobycie tytułu, który otwiera bardzo dużo drzwi i daje możliwości poznania wielu interesujących ludzi. Gdyby to mi udało się zdobyć ten tytuł, pozwoliłoby to mi rozwijać swoje plany i zainteresowania na wielu płaszczyznach oraz sprawdzić umiejętności radzenia sobie w stresujących sytuacjach, co zapewne byłoby doskonałą lekcją, która zaowocowałaby także w przyszłości. Jednak bycie Miss to nie tylko same przyjemności, ale też ogromny obowiązek i dług zaufania. Bycie osobą publiczną wiąże się z dużym stresem oraz odpowiedzialnością za swoje działania. Na dodatek nasze obecnie panujące Miss postawiły wysoko poprzeczkę, więc oczekiwania społeczeństwa na pewno są bardzo wygórowane. Ja, oczywiście, zrobiłabym wszystko, aby im sprostać.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Z natury jestem spokojna jak tafla wody, ale jednocześnie tajemnicza i budząca respekt. Jednak czasem potrafię uderzyć jak tsunami.

Joanna Tlałka

Joanna Tlałka

Kamila Wenderlich

Kamila Wenderlich mieszka w Gdańsku, a pochodzi z bardzo małej miejscowości znajdującej się w centrum Polski – Dobrzynia nad Wisłą. Ma 23 lata. Obecnie kończy studia kulturoznawcze ze specjalizacją dziennikarską na Uniwersytecie Gdańskim. Na co dzień tańczy oraz trenuje w najlepszym zespole cheerleadingowym w Polsce – Cheerleaders Flex Sopot. Od czterech lat w sezonie letnim związana jest z telewizją regionalną, w której prowadzi program podróżniczy „Na Walizkach” opisujący wszystkie zalety Pomorza. W przyszłości chciałaby połączyć swoje teraźniejsze zajęcia i zostać dziennikarką sportową. Dodatkowo marzy jej się założenie swojej szkoły tańca lub fitnessu i prowadzenie zajęć z dziećmi lub z dorosłymi kobietami. Wolny czas spędza uprawiając sport. Jeździ na rolkach, gra w squasha, pływa na desce windsurfingowej, zaczęła również pływać na skuterach wodnych. Lubi żyć aktywnie, to daje jej wiele radości. Jedną z jej największych pasji są podróże, a więc poznawanie nowych kultur i ludzi, zwiedzanie pięknych zakątków Europy oraz Stanów Zjednoczonych. Interesuje się religiami świata, czyli tym, w co wierzą ludzie z różnych części naszego globu, jak wyznają swoją wiarę i jaka terminologia ich obowiązuje. Prowadzi również bloga, w którym opisuje wszystkie podróże, których podjęła się w przeciągu ostatnich trzech lat. Jej największym marzeniem jest, aby za kilkanaście lat mieć cudowną rodzinę oraz być spełnioną kobietą.

Korona Miss Polski to wielki zaszczyt, ale także obowiązki. Cztery lata temu startowałam już w tym konkursie, dotarłam do finałowej „10”, ale wtedy traktowałam to tylko jako wielką przygodę w moim życiu. Dzisiaj, dzięki mojemu doświadczeniu, pewności na scenie oraz wśród ludzi mogę powiedzieć, że podołałabym w spełnianiu wszystkich tych obowiązków, jakie czekają przyszłą Miss Polski 2015. Moim głównym celem i marzeniem jest to, aby móc reprezentować nasz kraj na międzynarodowym konkursie piękności oraz odnieść tam wspaniały sukces. Chciałabym pokazać przedstawicielkom innych krajów, że Miss Polski to nie tylko piękna twarz i figura, ale także ciekawa osobowość oraz mądra osoba, która może osiągać wielkie rzeczy dzięki swojemu zaangażowaniu i sile wewnętrznej.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Zdecydowanie byłoby to powietrze. Często chodzę z głową w chmurach. Mam milion pomysłów na minutę i wszędzie mnie pełno (tak jak powietrza) J. Mam mnóstwo osób w swoim życiu, bez których nie potrafiłabym oddychać, tak jak one beze mnie. Cały czas próbuję się doskonalić, odkrywać świat i kochać ludzi. Kieruje mną obiektywne spojrzenie na sytuacje oraz ekspresyjna osobowość, co ułatwia mi komunikowanie się z innymi. To wszystko kojarzy mi się z tym żywiołem. I taka jestem.

Kamila Wenderlich

Kamila Wenderlich

Kamila Wenderlich

Kamila Wenderlich

Aleksandra Olszewska

Aleksandra Olszewska ma 19 lat. Studiuje marketing internetowy w Collegium da Vinci w Poznaniu. Współtworzy start-up smart mirrors, są to inteligentne lusterka motocyklowe, które dopasowują swój kąt do pozycji kierowcy. W niedalekiej przyszłości planuje otworzyć własną unikatową i jedyną w swoim rodzaju knajpkę. Prowadzi bardzo aktywny tryb życia, latem pływa na windsurfingu, zimą preferuje narty. Marzeń ma wiele – skok ze spadochronem, wycieczka po Azji, jednak priorytetem dla niej jest posiadanie w przyszłości pełnej, szczęśliwej rodziny.

Zdobycie korony Miss Polski pozwoliłoby mi przełamać stereotyp na temat Miss i pokazać, że z urodą idzie w parze inteligencja. Mogłabym bardziej wyeksponować swoje działania związane ze smart mirrors, gdyż smart mirrors powiązane jest z tematyką bezpieczeństwa na drogach, więc jako Miss Polski mogłabym dotrzeć do większego grona osób, które zainteresuje ten temat. Godnie reprezentowałabym markę Miss Polski na całym świecie zważywszy na to, że w najbliższym czasie pojawimy sie z naszym start-upem na wielu konferencjach w Europie i USA.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Gdybym miała wybrać żywioł, z którym się identyfikuję, to niewątpliwie byłaby to woda. Symbolizuje ona przede wszystkim głębokie uczucia, opiekuńczość, intuicję, a ja w swoim życiu zawsze kieruję się uczuciami oraz troszczę się o ludzi, którzy są bliscy mojemu sercu.

Aleksandra Olszewska

Aleksandra Olszewska

Aleksandra Olszewska

Karina Pochwała

Karina Pochwała ma 21 lat. Pochodzi z Koszalina, mieszka w Szczecinie. Studiuje Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną na Uniwersytecie Szczecińskim oraz pracuje jako modelka. W przyszłości chciałaby połączyć swoją pasję, którą jest modeling, z kierunkiem studiów. Dziennikarstwo modowe to coś, w czym jak sądzi, na pewno by się odnalazła. W wolnym czasie gra na pianinie, biega, piecze ciasta. Uwielbia odkrywać nowe kulinarne przepisy. Interesuje się filmem i fotografią. Marzeń ma wiele, ale na tą chwilę chciałaby, żeby spełniło się jedno…

Zdobycie korony Miss Polski dałoby mi satysfakcję z samej siebie i potwierdzenie, że moja ciężka praca się opłaciła. Tytuł umożliwiłby mi rozwój kariery w modelingu. Gdybym została tą jedyną, wybraną spośród tak pięknych koleżanek, moim głównym celem byłoby godne reprezentowanie naszego kraju, zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Z pewnością tytuł Miss Polski poszerzyłby mi horyzonty w wielu dziedzinach.

Gdybyś miała porównać swój charakter do jednego z żywiołów – ognia, wody, powietrza lub ziemi, to który by to był żywioł i dlaczego?

Zdecydowanie ziemia, gdyż jestem zodiakalnym Bykiem, a to znak ziemi. Żywioł ziemi charakteryzuje się takim cechami jak: stabilność, siła, spokój, poczucie godności, a to cała ja.

Karina Pochwała

Fot. Marzena Kosin 

Karina Pochwała

Fot. Marzena Kosin 

Karina Pochwała


​Fot. Marta Machej

Karina Pochwała

Fot. Justyna Dudzik

Karina Pochwała

Potsdam NOW: Brand of Berlin Fashion Week

Karina Pochwała

Fot. Piotr Fotek