Miss Polski 2008 na YouTube

Klaudia Ungermann na Miss World 2008 – prezentacja w sukniach wieczorowych

Klaudia Ungermann na Miss Supranational 2009 – prezentacja w strojach narodowych

https://www.youtube.com/watch?v=pm54u7i-UPo&t=8s

Klaudia Ungermann na Miss Supranational 2009 – prezentacja w strojach coctailowych

https://www.youtube.com/watch?v=U2iP1ldPTWw

Klaudia Ungermann na Miss Supranational 2009 – prezentacja w strojach wieczorowych

https://www.youtube.com/watch?v=fmBle6iRXa4

Klaudia Ungermann na Miss Supranational 2009 – finał

https://www.youtube.com/watch?v=Nd3ijULWgy4&t=78s

Wywiad z K. Ungerman

Klaudia Ungerman – Miss Polski 2008, II Vicemiss Supranational 2009

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lipcu 2014 r.

Pierwszą po 17-letniej przerwie Miss Polski, która w 2007 roku reprezentowała nasz kraj na konkursie Miss World, była Karolina Zakrzewska. I z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że od tego momentu Missland i konkurs Miss Polski wkroczyły w nową fazę. Od 2008 roku gale finałowe organizowane corocznie w Płocku, stały się wielkimi medialnymi wydarzeniami i przybrały postać przepięknych koncertów, natomiast w 2009 roku również w Płocku, została zorganizowana pierwsza edycja Miss Supranational, który szybko dołączył do grona jednego z najbardziej lubianych i prestiżowych międzynarodowych konkursów piękności. W centrum tych wydarzeń znalazła się Klaudia Ungerman – Miss Polski 2008, finalistka Miss World 2008 i 2 Wicemiss Supranational 2009. Poznajmy jej historię.

W 2008 roku byłam studentką II roku zarządzania na Uniwersytecie Szczecińskim. Miałam 20 lat i interesowałam się głównie modelingiem. Już wtedy było to zajęcie, które sprawiało mi satysfakcję i z którego jako studentka mogłam się utrzymać. Większość czasu pochłaniały mi studia, gdyż studiowałam dziennie, więc zazwyczaj od poniedziałku do piątku przebywałam na uczelni. Mieszkałam w Szczecinie w akademiku i teraz z biegiem czasu mogę powiedzieć, że czas studiów był jednym z moich najlepszych okresów w życiu 😉 


Marzenia… hmm raczej nie wybiegałam wtedy daleko w przyszłość, bardzo chciałam podróżować oraz dostać się do profesjonalnej agencji modelek. Co pół roku miałam wtedy to samo marzenie…zdać sesję egzaminacyjną bez poprawek;) ! Aby mieć spokój na kolejny semestr;) 
Konkurs Miss Polski nie znajdował się na liście moich ówczesnych marzeń, ale na udział w nim namówiła mnie Elwira Żniniewicz z „ustudio” ze Szczecina. Współpracę z tą agencją rozpoczęłam w 2006 roku, pracowałam głównie w Szczecinie i mogę powiedzieć, że zaczynałam wtedy uczyć się zawodu modelki, przeżywałam pierwsze zdjęcia, sesje i pokazy. Tak, jak wspomniałam, chciałam podróżować oraz dostać pracę w profesjonalnej agencji modelek, a sukces w Miss Polski mógł mi umożliwić zarówno jedno, jak i drugie. Największą jednak motywacją było to, że wiele osób mówiło, że mam szansę daleko w nim zajść, więc chciałam udowodnić, że rzeczywiście tak może być. Bardzo chciałam również wystąpić w telewizji, ponieważ jako mała dziewczynka oglądałam konkursy piękności, a następnie chodziłam przed lustrem i udawałam, że jestem na scenie 😉 Szczerze tak było! Absolutnie nie kusiły mnie nagrody rzeczowe, bardziej chyba to, że może być głośno o mnie i jeśli mi się uda zająć wysokie miejsce, to moja rodzina, przyjaciele i znajomi będą dumni ze mnie i będą cieszyć się razem ze mną. 
I dokładnie tak się stało, wygrałam, było o mnie głośno i wszyscy byli ze mnie dumni ;). Wszystko sprawdziło się – konkurs otworzył mi wiele drzwi i wiele możliwości. Co mi dał? Pierwsze wyjazdy, lepsze zlecenia, bycie bardziej zauważalną, profesjonalne sesje zdjęciowe, możliwość poznania sławnych ludzi, start w konkursie Miss World 😉 I co najważniejsze tytuł Miss Polski 2008, który już na zawsze należy tylko do mnie 😉
Pozostawił także wspomnienia. Klaudia do dziś pamięta wiele szczegółów zarówno z finałowej gali, jak i poprzedzającego ją zgrupowania.

Miss Polski wspominam szalenie pozytywnie. W 2008 roku była wspaniała organizacja, wszystko zaplanowane do każdej sekundy, przemyślane, zapięte na ostatni guzik. Dziewczyny miały takie same stroje, buty, wszystko szyte na wymiar, wyglądałyśmy pięknie na scenie. Mieszkałyśmy w Kudowie Zdrój, gdzie odbywało się przedfinałowe zgrupowanie, spędzałyśmy aktywnie czas i dojeżdżałyśmy do Płocka na próby przed finałem. Większość dziewczyn była bardzo sympatyczna, do dzisiaj mam z nimi kontakt na FB, głównie z Weroniką Bronowicką, Kariną Grabiańską i Pauliną Stefanowską, które trzymały za mnie kciuki. W pokoju mieszkałam z Kingą i Weroniką, z którą często widujemy się podczas różnych okazji 😉 Ostatnio pracowałyśmy razem np. w Project Runway. Na zgrupowaniu nie było żadnej agresji i negatywnych emocji, jedynie małe sprzeczki między dziewczynami. Była jedna dziewczyna, która była bardzo pewna siebie i nastawiona na sukces ;), ale nie udało się… widać było, że była bardzo zawiedziona. 
Jeśli chodzi o mnie, to czułam, że mogę znaleźć się w finałowej 5… Wiele dziewczyn powtarzało mi, że mogę nawet wygrać, ale ja dopiero w czasie finału, gdy ogłaszano wyniki, odczytano nazwiska kolejnych Wicemiss i wśród nich nie usłyszałam swojego imienia, tak naprawdę zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście mogę zostać Miss Polski! Ale na pewno nie byłam na to przygotowana. Osobiście miałam swoją faworytkę – Julię Piątek, która została 1 Wicemiss Polski. 

Po wyborze finałowej 10 dziewczyny, które odpadły, kibicowały nam, tym które przeszły dalej. Widać było, jakie są podzielone zdania, pamiętam dobrze, kto za mnie najmocniej trzymał wtedy kciuki – oczywiście Karina i Paulina! Powtarzały, że muszę wygrać! A gdy faktycznie wygrałam, zostałam wyściskana i wycałowana przez dziewczyny, wszystkie mi pogratulowały! To było bardzo miłe.. niektóre finalistki powtarzały, że wiedziały, że to ja wygram itp. Tylko to zapamiętałam, byłam w szoku i myślałam tylko o moich rodzicach i rodzinie, jak muszą się ogromnie cieszyć oraz o swoich znajomych.

Po początkowym szoku przyszła pora na obowiązki i zadania Miss Polski. Klaudia poznała na własnej skórze zarówno blaski, jak i cienie tego tytułu.
  
Bardzo miłe było to, że obcy ludzie gratulowali mi, prosili o zdjęcie czy autograf. Jeśli były większe imprezy z dużą ilością ludzi, to stawało się to troszkę męczące, ale starałam się tego nie okazywać, a cieszyć się, że ktoś marzy o zdjęciu ze mną 😉 A tak rzeczywiście było, bardzo dużo znajomych prosiło mnie o zdjęcia z dedykacją dla konkretnych osób 😉 Jako miss musiałam uczestniczyć w różnych imprezach, sportowych, czy charytatywnych, zasiadać w jury na innych konkursach, udzielać wywiadów, uczestniczyć w sesjach zdjęciowych. Był taki okres, że rzadko bywałam w domu i tęskniłam za nim. Przez obowiązki Miss opuszczałam dużo zajęć na studiach, przeszłam na indywidualny tok studiów, więc sama potem musiałam wszystko nadrabiać i sama zaliczać sesję egzaminacyjną, podczas gdy moi znajomi mieli to już dawno za sobą. Oczywiście odczuwałam krytykę, były złośliwe komentarze, ale to nazywa się ZAZDROŚĆ! Nie czytałam tych komentarzy, bo chyba bym zwariowała. Liczyłam się z tym, że tak może być, dlatego miałam do tego zdrowy stosunek. Każdemu może podobać się inny typ urody. Na szczęście miałam również dużo wielbicieli, którzy wysyłali mi listy, czy prezenty.
Dla wielu Miss największym plusem udziału w konkursie Miss Polski jest późniejsza możliwość reprezentowania Polski na międzynarodowej arenie. Klaudia dwukrotnie otrzymała taką szansę. Najpierw wzięła udział w wyborach Miss World 2008 w RPA, a następnie w Miss Supranational 2009 w Polsce. Jak wspomina oba konkursy?

Miss World jest konkursem o zasięgu światowym. Było około 110 uczestniczek (red.: 109), więc byłyśmy podzielone na grupy. Ja zaprzyjaźniłam się z Miss Libanu, z którą mam kontakt do dzisiaj, co prawda sporadyczny. W pokoju byłam również z nią, ale także z Miss Łotwy, również bardzo sympatyczną i pomocną. Niektóre dziewczyny były bardzo dobrze przygotowane pod każdym względem i nastawione na koronę. Udało się ją zdobyć Miss Rosji. Nie byłam z nią w grupie, ale miałam okazję porozmawiać i myślę, że był to dobry wybór. Moimi faworytkami natomiast były Miss Hiszpanii, która niestety nie weszła do Top 3 oraz Miss RPA która weszła do finałowej 5. Wiele dziewczyn podchodziło do konkursu z dystansem, widać było że super spędzają czas i cieszą się z samego bycia na tak prestiżowej imprezie. Ja miałam również taki stosunek do tego. Spędziłyśmy na zgrupowaniu miesiąc, więc myślę, że jury miało bardzo dużo czasu i okazji, aby dobrze nas poznać, podjąć przemyślaną decyzję 😉 i dokonać właściwego wyboru finałowej 5. Ja nie odniosłam żadnego sukcesu? Dlaczego? Czy popełniłam jakiś błąd? Ciężko mi na to odpowiedzieć, czasu już nie da się cofnąć, a było to, co miało być. Dzisiaj nic bym w swoim występie nie zmieniła;) 
Na zgrupowaniu Miss Supranational byłam troszkę ”rozdarta”, bo w tym samym czasie i miejscu trwało zgrupowanie Miss Polski 2009… Przyznam szczerze, że większość czasu spędzałam z dziewczynami, które walczyły o koronę Miss Polski, może dlatego, że ten konkurs był dla mnie bliższy 😉 
Najsympatyczniej wspominam z Miss Supranational dziewczynę z Grecji, z którą trzymałam się najbliżej, choć dziś niestety nie mam już z nią kontaktu, bardzo szalona dziewczyna. Tak szczerze nie pamiętam, która była moją faworytką. Zwyciężczyni, Oksana z Ukrainy, pasowała do korony Miss Supranational, chociaż spodziewałam się również, że Miss Anglii może wygrać. Udział w Miss Supranational był dla mnie łatwiejszy, ponieważ znałam już organizatorów, spodziewałam się, co może nas czekać podczas zgrupowania. Może dlatego odniosłam sukces. Zdobyłam tytuł 2 Wicemiss Supranational 2009.
Mimo tego bardziej podobało mi się na konkursie Miss World. Może dlatego, że odbywał się on w RPA i spędziłam tam piękny czas, zwiedzałam, poznałam najpiękniejsze miejsca Afryki. Zgrupowanie trwało bardzo długo, więc dużo czasu spędzałam z dziewczynami z mojej grupy, było bardzo ciekawie. Poza tym jest to najważniejszy międzynarodowy konkurs piękności i bardzo prestiżowy… Przynajmniej moim zdaniem.
Od tych wszystkich wydarzeń upłynęło 5 lat. Jaka dziś jest Klaudia Ungerman? Czy z perspektywy czasu uważa, że było warto zdobyć koronę Miss Polski? Czy ten tytuł wywarł jakiś faktyczny wpływ na jej późniejsze życie?

W tym roku skończę 26 lat. Jestem bardziej pewna siebie, podróżuję, spełniam marzenia. Skończyłam już studia. Jestem panią magister 😉 Mam mieszkanie w Szczecinie, chociaż obecnie większość czasu spędzam na wyjazdach. Dalej spełniam się jako modelka i rozwijam się w tym kierunku, jeśli można tak to nazwać 😉 Ostatnio miałam możliwość wziąć udział w programie telewizyjnym Project Runway, w którym byłam modelką 😉 Współpracuję z agencją United for Models w Polsce, Brave w Mediolanie, Elite w Barcelonie, Pars w Monachium. 
Tytuł Miss Polski 2008 zostanie mi do końca życia i mam z nim związane przepiękne wspomnienia. Cieszę się, że mnie to spotkało. Dzięki zwycięstwu w konkursie zaczęłam dużo pracować, co owocuje do tej pory. Ciągle pracuję w modelingu i jak na razie nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić coś innego. 
A zatem jak Klaudia chciałaby podsumować swoje wspomnienia? Czy chciałaby coś przekazać kolejnym młodym i pięknym dziewczynom, które pójdą w jej ślady?

Dziewczyny które chcą startować w konkursie piękności muszą być odporne na stres i porażkę. Ale warto spróbować, żeby za parę lat, nie żałować !

Miss Polski 2008

Finał Miss Polski ’08

Organizator: Missland

Data i miejsce: 3 sierpnia 2008 r.; Amfiteatr w Płocku

Prowadzenie: K. Ibisz, M. Dowbor, M. Rok

Gwiazdy wieczoru: Ł. Zagrobelny, P. Polk, Kombii, Rusłana

Jurorzy: K. Hołowczyc, A. Nejman, G. Wolszczak, K. Zakrzewska

Laureatki:

Miss Polski – Klaudia Ungerman

Vicemiss Polski – Julia Piątek i Marta Marciszak

Konkursy międzynarodowe:

  • Klaudia Ungerman – Miss World 2008 (RPA)
  • Klaudia Ungerman – Miss Supranational 2009 (Polska) – II Vicemiss Supranational 2009
  • Julia Piątek – Miss International Beauty 2009 (Chiny) – II Vicemiss International Beauty 2009
  • Marta Marciszak – Top Model of the World 2009 (Berlin) – Top 5

***

W 2008 r. gospodarzem gali finałowej Miss Polski po raz pierwszy został Płock. Na scenie przepięknego, nowowybudowanego amfiteatru zaprezentowało się 28 finalistek. Walczyły o koronę MISS POLSKI 2008, prawo reprezentowania Polski na konkursie Miss World 2008 w  RPA oraz główną nagrodę – samochód Opel Corsa. Poziom wśród kandydatek był wysoki i wyrównany i jury miało niełatwe zadanie. Ostatecznie w pierwszej trójce znalazły się: Marta Marciszak z Głogowa (3), Julia Piątek z Gdańska (2) i ta najpiękniejsza: Klaudia Ungerman z Wysiedla. Nowa Miss Polski w momencie koronacji miała 20 lat, brązowe włosy, mierzyła 179 cm wzrostu i studiowała zarządzanie na Uniwersytecie Szczecińskim.

Od 2009 r. Missland jest organizatorem corocznego Festiwalu Piękna, który trwa 3 dni i odbywa się w Płocku. W jego ramach organizowane są finały Miss Polski Nastolatek, Miss Polski i nowy międzynarodowy konkurs piękności – Miss Supranational.

Finał jego pierwszej edycji – Miss Supranational 2009, miał miejsce 5 września w płockim Amfiteatrze, a udział w nim wzięło 36 uczestniczek. Polskę reprezentowała Miss Polski 2008 Klaudia Ungerman. Wypadła bardzo dobrze, zajmując trzecie miejsce i zdobywając tytuł II Vicemiss Supranational 2009. Ustąpiła jedynie Białorusince Marinie Lepesha, która została I Vicemiss oraz zwyciężczyni, Miss Supranational 2009 – Oksanie Morya z Ukrainy.

Więcej

Wywiad z P. Jatczak – cz. II

Patrycja Jatczak – finalistka konkursu Miss Polski 2008.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lutym 2009 roku. Obecnie

Konkurs International Queen of Coffee 2009

…o przygotowaniach do startu
Tak naprawdę niewiele się do tego konkursu przygotowywałam, ponieważ nie miałam za dużo czasu. O wyjeździe dowiedziałam się dwa tygodnie przed planowanym wylotem. Tak więc moimi jedynymi przygotowaniami było uzyskanie sztucznej opalenizny na solarium :)) Na naukę hiszpańskiego czy historii Kolumbii było już za późno… 🙂 Oczywiście musiałam skompletować tuziny sukienek, butów. Gdyby nie pomoc mojej mamy nigdy bym sobie z tym wszystkim nie poradziła…

…o Kolumbii
O Kolumbii przed wyjazdem na konkurs nie wiedziałam praktycznie nic, dlatego wszystko było dla mnie zaskakujące. Zachwyciły mnie przepiękne krajobrazy – mnóstwo zieleni, natura, górzyste tereny. Również tropikalny klimat bardzo przypadł mi do gustu – gdy wyjeżdżałam z Polski było ok -15 stopni… Przede wszystkim jednak zachwycili mnie Kolumbijczycy – energiczni, wiecznie uśmiechnięci. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do ich spontaniczności – potrafią na przykład nagle na środku ulicy zacząć śpiewać, tańczyć, pocałować zupełnie przypadkowo spotkaną osobę! – w Polsce pomyślelibyśmy „jakiś wariat!”… Mimo, że byłam dla nich „obca” odnosili się do mnie z nieukrywaną sympatią. To naprawdę uroczy, pełen dobra naród. Do mniej pozytywnych aspektów Kolumbii mogę na pewno zaliczyć ubóstwo, jakie tam panuje. Daje się je odczuć na każdej ulicy. Ludzie żyją w strasznych warunkach, niektórzy nawet w gliniankach bez okien… Tym bardziej podziwiałam tamtejszych ludzi za to, że mimo wszystko potrafią się śmiać, cieszyć życiem. Uważam, że jest to kraj zupełnie odmienny od Polski. Pod każdym względem.

…o konkursie
Było mi trochę wstyd, kiedy pytana w kolumbijskich wywiadach o wybory Miss Internacional del Cafe nie miałam za wiele do powiedzenia… Prawdą jest, że jest to konkurs praktycznie w Polsce nieznany. Natomiast w Kolumbii ( jako, że jest to światowa stolica kawy) jest to jeden z najbardziej prestiżowych i uznawanych konkursów. Organizowany przez Ministerstwo Kultury i Turystyki po raz 53, posiada bardzo bogatą i ciekawą historię. Celem imprezy jest pokazanie ambasadorkom z całego świata dziedzictwa kulturowego i naturalnego Kolumbii, rozsławienie kolumbijskiej kawy, a przede wszystkim wybranie Miss Cafe – Królowej Kawy, mającej za zadanie promować kawę, być jej twarzą.

…o swoim występie
Jestem bardzo zadowolona ze swojego występu w Miss Cafe. Zdobycie miejsca w top 10 było dla mnie ogromnym zaskoczeniem i wyróżnieniem. Nie czułam się za pewnie w gronie latynoskich piękności, od dziecka przygotowywanych do udziału w takich konkursach. Jako jedyna słowianka, blondynka, jednym podobałam się bardzo, innym nie podobałam się wcale. Dodatkowo nieznajomość języka hiszpańskiego była dla mnie ciężką przeszkodą do pokonania.

…o werdykcie jury
Werdykt jury rozczarował wszystkich, nikt nie spodziewał się wygranej Alejandry, mnie osobiście też nie przypadła do gustu. Liczyłam na wygraną Hiszpanki lub Brazylijki. Skład top 5 również pozostawiał wiele do życzenia, zabrakło w nim zachwycającej Aruby, Kostaryki, Boliwii.

…o czym powinny pamiętać dziewczyny, które w przyszłości będą reprezentowały Polskę w świecie
Przede wszystkim chcę im powiedzieć, żeby się nie stresowały, były sobą, bo naturalność to najbardziej pożądana cecha na takich konkursach. Z własnego doświadczenia mogę poradzić, żeby się nie przejmowały werdyktem, konkurencją, żeby traktowały taki wyjazd jako wspaniałą przygodę na całe życie, jako możliwość poznania innego kraju, innej kultury. Żeby postawiły rywalizację na drugim miejscu. Jako wskazówkę podpowiem, że warto się uśmiechać – bo dzięki temu człowiek staje się bardziej zauważalny i udzielać się przed kamerami, obiektywami, w wywiadach.

Wywiad z P. Jatczak – cz. I

Patrycja Jatczak – finalistka konkursu Miss Polski 2008.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lutym 2009 roku. Obecnie

…o sobie
Witam! Nazywam się Patrycja Jatczak, mam 20 lat i mieszkam w Łomży. Studiuję na drugim roku administracji w Białymstoku. Od przyszłego roku planuję rozpocząć drugi kierunek – farmację, jestem właśnie w trakcie przygotowań do egzaminów wstępnych i z tym kierunkiem chcę związać swoją przyszłość. Gdybym miała opisać siebie w kilku słowach powiedziałabym, że jestem osobą otwartą, żywiołową, bardzo optymistyczną. Uwielbiam dobrą zabawę, przygody, dlatego ciężko mi jest usiedzieć w domu – każdą chwilę chcę wykorzystać jak najlepiej.

…o byciu Miss
Moim zdaniem bycie Miss to ciężka rola, spoczywa na niej bardzo duża odpowiedzialność. Należy sprostać oczekiwaniom organizatorów, być na każde zawołanie. Tak naprawdę przez rok trzeba się tej roli poświęcić w 100%, a prywatność, rodzinę odłożyć na bok. Myślę jednak, że najtrudniejsze jest stawienie czoła krytyce. Ludzie bywają bezlitośni, zwłaszcza kierowani zazdrością lub zawiścią, potrafią wypowiadać słowa ostrzejsze niż nóż. Trzeba się na takie zachowanie uodpornić i nie przejmować się.

…o plusach i minusach konkursów piękności
Uważam, że warto organizować konkursy piękności, żeby promować naszą polską urodę, która bardzo się wyróżnia na tle całego świata. Polecam także startowanie w nich, to wspaniała niezapomniana przygoda, dzięki której można wiele osiągnąć. Jeszcze rok temu nie pomyślałabym nawet, że wystartuję w wyborach za granicą… Jednak takie zawody mają też swoje wady. Największą jest to, że dziewczyny są wybierane najczęściej według gustu jednej osoby, nie zawsze dobrego gustu… Poza tym jestem przeciwniczką oceny dziewczyny tylko pod względem wyglądu. Często zapominamy, że ta dziewczyna będzie później sobą, czyli tym jaka jest w środku, reprezentować nas – jako naród. Musi mieć czym zachwycić, wyróżniać się charyzmą.

…o wymarzonym międzynarodowym konkursie piękności
Zapewne wybrałabym konkurs Miss World 🙂 Jako, że zawsze odbywa się w przepięknych miejscach. Miałabym również możliwość poznania dziewczyn z całego świata, a ja uwielbiam poznawać nowych ludzi (nawet gdy mówimy w zupełnie odmiennych językach:)). Nie ukrywam, że wybrałabym ten konkurs także ze względu na jego prestiż i sławę.

Konkurs Miss Polski 2008

…o powodach startu
Szczerze mówiąc do startu w konkursie nakłoniła mnie moja mama, która już od wielu lat wyobrażała mnie sobie jako Miss. Ja sama pewnie nigdy nie zdecydowałabym się, zawsze było to dla mnie coś nieosiągalnego, nierealnego, nie dla mnie… Ponieważ w moim rodzinnym mieście nie organizuje się tego typu konkursów, dogodna okazja do startu nadarzyła się dopiero w 2008 r., gdy zaczęłam studia i zamieszkałam w Białymstoku. Wybrałam Miss Polski, ponieważ był mi bliższy, bardziej znany, dzięki mojej koleżance Milenie Lutrzykowskiej (Miss Polski Podlasia 2007 i Miss Polski Telewidzów 2007). Największą motywacją do startu było spełnienie marzeń mojej mamy, ale również chęć nowej przygody, ciekawość. Nie będę też ukrywać, że nagrody również były bardzo motywujące :))

…o eliminacjach wojewódzkich
Pierwszym (i najmilej wspominanym przeze mnie) etapem mojej drogi do finału Miss Polski 2008 był wojewódzki konkurs Miss Podlasia 2008. Nawiązałam tam najtrwalsze kontakty nie tylko z dziewczynami biorącymi udział w  wyborach, ale także z organizatorami, szczególnie z panią Elą Lichanów – dyrektorem Szkoły Estradowej im. Anny German w Białymstoku. Jej za
wdzięczam rodzinną atmosferę konkursu i bardzo staranne przygotowanie. Na tym etapie udało mi się zdobyć tytuł I v-ce Miss Podlasia 2008 i promocję do ćwierćfinału Miss Polski.

…o eliminacjach ogólnopolskich
Na ćwierćfinałach, które odbyły się w Warszawie,
poznałam kandydatki do korony Miss Polski z całego kraju. Przez taką liczbę uczestniczek dało się odczuć duch rywalizacji. Mimo ogromnej konkurencji udało mi się zakwalifikować do półfinału. Półfinał odbywał się w Lidzbarku Warmińskim, a tygodniowe przygotowania do gali półfinałowej w Olsztynie. Na tym etapie tak naprawdę przekonałam się, że droga do tytułu najpiękniejszej Polki to ciężka praca, wymagająca wiele wysiłku nie tyle fizycznego, co psychicznego. Mimo zmęczenia, oczekiwano od nas nieskazitelnego wyglądu, uśmiechu.

…o finale ogólnopolskim
Kolejnym etapem był już finał Miss Polski 2008. Najbardziej stresujący i zarazem najbardziej oczekiwany. Długie przygotowania w Kudowie Zdroju, sesje do folderów konkursowych, filmy promocyjne. Codziennie nowe wyzwania, ciężka choreografia. Świadomość, że finał tuż tuż budziła we mnie ogromne emocje i motywowała do pracy. Sama gala pozostanie mi w pamięci do końca życia. Nie myślałam wtedy o rywalizacji, o konkursie. Z dziewczynami tworzyłyśmy zespół, starałyśmy się zrobić wszystko jak najlepiej. Światła reflektorów, kamery… niezapomniane przeżycie…

…o korzyściach wynikających ze startu
Dzięki konkursowi nabrałam pewności siebie, nauczyłam się obycia na scenie (zgrabnego poruszania się), przed obiektywem, kamerą. Może się to wydać zabawne, ale nauczyłam się nawet prawidłowo uśmiechać!

…o werdykcie jury
Wiadomo, że każda dziewczyna startująca w konkursie piękności liczy na wygraną, mimo że nie każda się do tego przyzna… Ja się przyznaję… 🙂 Dlatego werdykt jury w Miss Polski był dla mnie lekkim ciosem, marzyłam o zajęciu miejsca w top 5. Klaudia Ungermann była moją faworytką od samego początku, ponieważ urzeka swoją skromnością, naturalnym pięknem, brakuje mi w niej jedynie odwagi, charyzmy. Cieszyłam się, że jury zasłużenie przyznało jej koronę. Jednak bardzo rozczarował mnie, kompletnie nietrafiony, skład vice missek. Osobiście wybrałabym zupełnie inne dziewczyny, niektóre z nich nie weszły nawet do top 10, czym zostały bardzo skrzywdzone. Niestety…