Milena Lutrzykowska – finalistka Miss Polski 2007
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w marcu 2009 roku.
Witam! Nazywam się Milena Lutrzykowska. Mam 23 lata. Mieszkam w Nowogrodzie koło Łomży, studiuję w Białymstoku. Jestem studentką 4. roku pedagogiki kulturoznawczej na Uniwersytecie w Białymstoku i 1. roku filologii angielskiej w Wyższej Szkole Finansów i Zarządzania, również w Białymstoku. W przyszłości chciałabym otworzyć własną agencję reklamową. Obok podróży do Wenezueli jest to moim największym marzeniem. Na co dzień nie mam zbyt wiele czasu, gdyż pochłaniają mnie dwa kierunki studiów. Jeśli jednak mam taką możliwość, to chętnie pracuję jako modelka.
Początek przygody z konkursami piękności
Mój pierwszy casting na Miss był zupełnie przypadkowy. Było to w roku 2006, kiedy to mój chłopak namówił mnie do wzięcia udziału w wyborach. Dla świętego spokoju zgodziłam się. Konkursy Miss spodobały mi się na tyle, że rok później postanowiłam spróbować jeszcze raz. W 2007 roku wzięłam udział w regionalnych wyborach Miss Podlasia, w których zdobyłam główny tytuł. Tym razem nikt mnie nie musiał namawiać, zgłosiłam się sama i nie żałuję, bo to jeden z tych konkursów, który wspominam najmilej.
Największą motywacją do udziału w tej zabawie dla mnie nie były ani nagrody, ani popularność, ani też podróże, tylko sam fakt, że mogę najbliższym sprawić radość. Cała moja rodzina i znajomi byli ze mnie dumni.
Miss Polski 2007
Po wyborach regionalnych odbyły się ćwierćfinały ogólnopolskie w warszawskim hotelu Holiday Inn, później 2-tygodniowe zgrupowanie półfinałowe w Hotelu Manor w Olsztynie, następnie plenerowe sesje zdjęciowe oraz zgrupowanie finałowe, również w Olsztynie. Finał odbył się w Teatrze Roma w Warszawie. Droga do finału jest bardzo długa i wymagająca wielu poświęceń, ale efekt jakże zadowalający 🙂
Jestem w 100 % zadowolona z mojego występu. Tytuł Miss Polski Telewidzów cenię sobie najbardziej i myślę, że to mój najważniejszy tytuł i największy sukces, bo zostałam wybrana nie przez jury, a przez zwykłych ludzi, dlatego dziękuję bardzo telewidzom za wszystkie głosy 🙂
W trakcie zgrupowania Miss Polski nie odczułam żadnej rywalizacji, a jedynie przyjazną atmosferę. Najbardziej zaprzyjaźniłam się z Klaudią Klamann z Torunia. Mile wspominam też Beatę Szumińską, Magdalenę Wójcik, Kamilę Bielawską… Wszystkie dziewczyny biorące udział w Miss Polski 2007 sprawiły, że atmosfera wyborów była niesamowita, a czas ten niezapomniany.
Werdykt główny w konkursie Miss Polski był według mnie trafny. W czasie zgrupowania miałam szerokie grono swoich faworytek i w tym gronie znajdowała się również Karolina Zakrzewska.
Konkurs w 100% spełnił moje oczekiwania. Nabrałam pewności siebie, zaczęłam pracować w modelingu, a to jest właśnie to, na czym mi zależało i co chciałam osiągnąć.
Miss Tourism Queen International 2008
Miss Tourism Queen International był moim pierwszym konkursem międzynarodowym. Był to też mój pierwszy wyjazd za granicę – i to wyjazd aż do Chin.
Po załatwieniu wszystkich formalności, udałam się do siedziby Misslandu, gdzie wypożyczono mi piękne suknie z salonu Maggio Ramatti na wystąpienia i prezentacje. Poza tym wzięłam ze sobą do Chin mnóstwo własnej garderoby i prezent na aukcję charytatywną – album ze zdjęciami z Polski w wersji anglojęzycznej.
Chiny wywarły na mnie ogromne wrażenie. Jest to zupełnie inny świat od tego, w którym przebywam na co dzień. Inna kultura, inne tradycje, inny język, inny klimat, jedzenie… zachwyciłam się tym krajem i chętnie wracam pamięcią do czasu zgrupowania MTQI. Konkurs miał świetnych organizatorów, nasz czas był wypełniony po brzegi. Zwiedziłyśmy mnóstwo rzeczy, poczynając od pięknych buddyjskich świątyń, przez wielkie wodospady w górach, a kończąc na szkołach nauki Kung – Fu.
Polska i Chiny to dwa zupełnie inne światy… Każdego dnia w Chinach zachwycała mnie nowa rzecz. Zobaczyłyśmy mnóstwo wspaniałych budowli, przedstawień. Nigdy nie zapomnę przedstawienia na wodzie – było to bez wątpienia najlepsze przedstawienie, jakie widziałam w moim życiu. Wszystkie gale są organizowane z rozmachem, rzeczy niemożliwe stają się tam realne. Nie sposób wymienić wszystkich zwiedzanych budowli, świątyń, muzeów itp. Rozczarował mnie jedynie fakt, że nie mogłyśmy zobaczyć chińskiego muru… 😦
Pozostała mi cała masa wspomnień uwiecznionych na zdjęciach i zawsze kiedy je oglądam, przyrzekam sobie, że jeszcze kiedyś tam wrócę:)
Podczas konkursu MTQI zaprzyjaźniłam się z Lasmą – Łotyszką, ale również z dziewczynami z Belgii, Litwy, Serbii, Czarnogóry i cieszę się, że utrzymujemy kontakt do dzisiaj.
Zgadzam się z głównym werdyktem w konkursie Miss Tourism Queen International. Także i tym razem w czasie zgrupowania miałam szerokie grono faworytek i wśród nich znajdowała się również Silvia Vanessa Cornejo Cerna.
Jestem w 100 % zadowolona z mojego występu. I bez wątpienia dla mnie i dla moich najbliższych sam fakt, że mogłam reprezentować Polskę wśród piękności z całego świata był wielkim sukcesem. Nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego mnie spotka.
Miss Intercontinental 2008
Mój drugi konkurs międzynarodowy – Miss Intercontinental, był organizowany w Polsce, w Zabrzu. Myślałam, że tym razem nic mnie nie zaskoczy, bo żyję i mieszkam tutaj na co dzień. Myliłam się. Urzekła mnie polska złota jesień na Śląsku. Miło mi było słyszeć od moich konkurentek, że Polska to bardzo piękny kraj, pełen życzliwych osób. Bardzo podobał im się Kraków, Wadowice, ale również Ustroń, w którym to mieszkałyśmy podczas zgrupowania.
W ramach przygotowań do konkursu wypożyczono mi po raz kolejny piękne suknie z salonu Maggio Ramatti na wystąpienia i prezentacje. Poza tym przygotowałam ponownie mnóstwo własnej garderoby i prezent na aukcję charytatywną – tym razem był to ręcznie wyszywany obrus kaszubski.
Będąc gospodynią na międzynarodowym konkursie piękności w pewien sposób jest się faworyzowaną. Wiadomo, że każdy kraj trzyma kciuki przede wszystkim za swoją reprezentantkę. Z jednej strony byłam dumna, że mogę reprezentować Polskę, ale z drugiej strony czułam lekki stres, bo chciałam wypaść jak najlepiej i nie zawieść ludzi, którzy cały czas śledzili w mediach rozwój zgrupowania i galę finałową i mocno trzymali za mnie kciuki.
W czasie konkursu najbardziej polubiłam Lubę – Białorusinkę, którą, mam nadzieję, niebawem odwiedzę. Poza tym spędzałam najwięcej czasu z dziewczynami z Holandii, Szwecji, Islandii czy też Wenezueli.
Wśród moich tradycyjnie licznych faworytek była również Cristina Lucia Camargo de la Rans, dlatego też uważam werdykt jury w konkursie Miss Intercontinental za trafny.
Dla mnie tytuł I Vicemiss Intercontinental to wielki sukces. W konkursie startowało 58 dziewczyn z całego świata, każda piękna, każda wyjątkowa. Fakt, że znalazłam się w ścisłym top to dla mnie wielka radość.
Jeszcze o konkursach międzynarodowych
Oba międzynarodowe konkursy, w których wzięłam udział, charakteryzowały się świetną organizacją, każdy z nich wniósł do mojego życia coś nowego, z każdym wiążę inne, miłe wspomnienia i do każdego chętnie wracam pamięcią.
Gdybym miała wybrać jeszcze jakiś dowolny międzynarodowy konkurs piękności, w którym chciałbym wystartować, bez wątpienia byłby to Miss World – najbardziej prestiżowy konkurs na świecie. Organizowany w pięknych miejscach, z udziałem pięknych kobiet z całego świata. Udział w takiej imprezie to niewątpliwie wielkie wyróżnienie.
Moje rady dla innych dziewczyn przygotowujących się do startu w międzynarodowym konkursie piękności? Przede wszystkim trzeba być sobą, nawiązywać nowe kontakty, być otwartą i towarzyską. Poza tym uśmiech jest rzeczą niezbędną – reszta zależy od jury 🙂
Życie w koronie Miss
Moje życie jako Miss zmieniło się diametralnie. Jednakże nadal studiuję, staram się pogodzić naukę z pracą Miss/modelki, co niestety bywa niełatwe. Mój czas pochłaniają długie wyjazdy i często wyczerpująca praca, ale jest to praca, która daje mi mnóstwo satysfakcji i rozwija osobowość. Po wyjeździe do Chin postanowiłam za wszelką cenę nauczyć się biegle władać językiem angielskim, dlatego też rozpoczęłam drugi kierunek studiów – filologię angielską. Podróże są moją siłą napędową do stawiania czoła nowym wyzwaniom i zarazem zaspokajają moją ciekawość świata.
Dostrzegam w konkursach Miss same plusy. Możliwość nawiązywania kontaktu z ludźmi z całego świata, możliwość podróżowania, zdobycia pewności siebie, pracy w modelingu, dobra zabawa to argumenty przemawiające na ich korzyść. Warto je organizować i warto w nich startować. Polecam wszystkim dziewczynom 🙂
Dziękuję za rozmowę i pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników.
Milena Lutrzykowska.