PAULINA WILKIEWICZ 26 lat, Warszawa
Przez wiele lat mieszkała w słonecznej południowo-wschodniej Azji i tam wyzbyła się nawyku narzekania, nauczyła się czerpać więcej radości z życia, a także zgłębiała tajniki medytacji i poznała filozofię buddyzmu, choć za buddystkę się nie uważa. Za to potrafi liczyć do „10” po mandaryńsku ;). Podczas pobytu w Azji często grała w siatkówkę plażową, chodziła na wycieczki górskie, nurkowała na otwartym morzu, próbowała wakeboardingu, jazdy na słoniu, ćwiczyła regularnie na siłowni. Później zamieszkała w Mediolanie, a 4 miesiące temu wróciła do Polski, rozpoczęła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim i dostała wymarzoną pracę w mediach. Wolnego czasu ma mało, ale to ją cieszy, ponieważ jest aktywna i ma zadatki na pracoholika ;). Ma w sobie dużo pozytywnej energii i zapału, chciałaby, żeby doba trwała 50, a może nawet 60 godzin, bo chyba tylko wtedy mogłaby zrealizować wszystkie swoje plany. Przygotowuje się do rozpoczęcia pracy, przeprowadza krótkie wywiady podczas eventów, pracuje dodatkowo jako modelka i studiuje. Niedawno została ciocią, dlatego stara się znaleźć czas również dla swojej siostrzenicy. Lubi poleżeć na plaży, czytać książki, oglądać programy polityczne i publicystyczne. Kocha spędzać czas na świeżym powietrzu, nie lubi przebywać w budynkach i zamkniętych pomieszczeniach i z tego między innymi wynika jej niechęć do robienia zakupów. Może mieć to związek również z tym, że jako modelka ciągle musiała się przebierać i prawdopodobnie dlatego na samą myśl o zakupach, ma ochotę uciekać ;). Aczkolwiek lubi dobrze wyglądać i dbać o siebie. Uwielbia poznawać ciekawych ludzi i dyskutować z nimi do białego rana, próbować nowych smaków (szczególnie kuchni indyjskiej), kocha taniec, śmiech i dobrą zabawę. Istotnym elementem jej życia są zwierzęta. Kocha je, od ponad 13 lat jest wegetarianką. Wraz z rodziną zawsze pomagała ptakom ze złamanymi skrzydłami, dokarmiała bezdomne psy i koty, a zwierzętami, które mieszkały z nią w domu były rybki, myszoskoczek, koszatniczki, kot i pies. Marzy jej się, aby w przyszłości adoptować świnkę wietnamską i odwiedzić tzw. Pig Beach na Bahamach.
Dlaczego zdecydowałaś się na start w konkursie Miss Polonia?
Wcześniej nie mieszkałam w Polsce, dlatego mój start w konkursie Miss Polonia był możliwy dopiero w 2014 roku ;). Natomiast samą decyzję podjęłam dość spontanicznie i zaskoczyłam nią nawet rodzinę i znajomych. O moim udziale w castingu wiedziały tylko dwie osoby – moja przyjaciółka i były chłopak. Pozostali moi bliscy, nawet siostra, dowiedzieli się, że startuję w konkursie Miss Polonia dopiero, gdy znalazłam się w gronie finalistek. Wracając z Mediolanu wiedziałam, że tym razem chcę na dłużej zostać w kraju i związać swoją przyszłość z mediami, a konkurs Miss Polonia jest na pewno do tego dobrym wstępem. Wśród moich planów jest także pomoc zwierzętom. Niestety na razie jest ona jedynie doraźna i na małą skalę. Jako Miss Polonia mogłabym zwrócić szerszemu gronu ludzi uwagę na dramatyczne warunki życia wielu zwierząt i łamanie ich praw. Ideałem byłoby dla mnie, gdyby ludzie całkowicie przestali zabijać zwierzęta, jeżeli sytuacja by do tego nie zmuszała, ale jestem realistką i wiem, że tak się niestety nie stanie. Ale jako osoba publiczna mogłabym przynajmniej propagować działania takich organizacji jak GREENPEACE, czy PETA, na przykład pieczątki na jajkach. Chciałabym uświadomić ludzi, że to niby mała rzecz, że produkt staje się wprawdzie niestety dla konsumenta droższy, ale dzięki temu nie wspieramy hodowli kur, które są trzymane w bestialskich warunkach i nigdy nawet nie chodziły. Oprócz tych ważnych dla mnie powodów uważam, że udział w konkursie Miss Polonia jest wspaniałą przygodą, dzięki niemu poznam świetnych ludzi i dużo się nauczę.
Czym jest dla Ciebie tytuł Miss Polonia?
Według mnie Miss Polonia jest bardzo ważnym, ale często niedocenionym tytułem. Odnoszę wrażenie, że często nie jest on wykorzystywany w 100%. Ma on naprawdę duży potencjał, ponieważ sama możliwość dotarcia do tak szerokiego grona ludzi to ogromny przywilej i powinno się go wykorzystać tak, aby nieść jak najwięcej uśmiechu, dobra i pomocy.
W jaki sposób chcesz przekonać jury, że jesteś najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Za swoje mocne strony uważam moje pozytywne nastawienie do życia i uśmiech, który prawie nigdy nie znika z mojej buzi. Właściwie znika on tylko podczas modowych sesji zdjęciowych ;). Właśnie tym chciałabym ująć jury. Poza tym mam bardzo zdecydowane zdanie i opinie na istotne tematy polityczne i społeczne, uważam, że jest to bardzo ważne. Zaznaczę tylko, że nie jestem zaślepiona swoją wizją świata, lubię dyskutować, uczyć się od innych, niemniej jednak moim plusem jest to, że dokładnie wiem, czego chcę, wiem, co mi się nie podoba i co należy zmienić. Praca modelki i samodzielne życie na drugim końcu świata sprawiły, że znacznie wydoroślałam, ale jednocześnie wciąż mam mnóstwo energii i jestem spontaniczna. Mam nadzieję, że jury doceni zdecydowaną kandydatkę, która wie, jakie cele przed sobą postawić i jak do nich dążyć. Opowiem o nich z uśmiechem, przeplatając pewnie moją wypowiedź jakimś nieudanym żartem, bo podobno potrafię spalić nawet te najkrótsze ;). I to też mnie wyróżnia wśród innych kandydatek 🙂
Zapraszamy na fanpage Pauliny –
Pantinka
Magazyn ślubny z Tajwanu
Makijaż: Majka Lewicka