Wywiad z Ż. Sitko

Żaneta Sitko – finalistka Miss Polonia 2009, reprezentowała Polskę na konkursie Miss International 2010

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony Miss Polonia w marcu 2012 roku

Wybory Miss Polonia często bywają przepustką do świata modelingu, a przyszłe gwiazdy wybiegów swoje pierwsze kroki w szpilkach stawiają na deskach scen, na których odbywają się kolejne etapy konkursowych zmagań. Ale bywa też odwrotnie. Żaneta Sitko jest finalistką konkursu Miss Polonia 2009 (znalazła się w Top 10) i reprezentowała Polskę na konkursie Miss International ’10 w Chinach. Ale już wcześniej pracowała jako modelka, także poza granicami naszego kraju.

W klasie maturalnej po raz pierwszy poleciałam do Tokyo i zakochałam się w tym mieście, w kulturze japońskiej i oczywiście w sushi. W 2009 roku planowałam rozpocząć studia na kierunku stosunki międzynarodowe, żeby w przyszłości zostać ambasadorką Polski w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Jednak 2009 rok okazał się dla mnie rokiem zmian…Podczas mojego pobytu w Japonii moja współlokatorka, była Miss Brazylii, namówiła mnie na udział w Miss Polonia. I gdy wtedy wpisałam swoje imię i nazwisko w Google, na jednym z portali znalazłam wpis osoby, która sugerowała, że Żaneta Sitko powinna wziąć udział w wyborach Miss…

Ponieważ w życiu przeważnie żałujemy tego, czego nie zrobiliśmy, a nie tego, co zrobiliśmy, więc żeby w przyszłości niczego nie żałować, postanowiłam, że pójdę na casting, spróbuję swoich sił i zobaczę co z tego wyniknie 🙂 Lubię cały czas stawiać sobie kolejne wyzwania, a rok 2009 był ostatnim, kiedy mogłam to zrobić, ze względu na ograniczenia wiekowe uczestniczek. Ponadto pamiętam jak Małgorzata Rożniecka reprezentowała nas na Miss International w Japonii, a że kocham Japonię pomyślałam, że miło byłoby gdybym i ja mogła 🙂 Jak widać marzenia się spełniają, bo miałam ten zaszczyt reprezentowania Polski na MI, tylko już w Chinach (bo tam został przeniesiony konkurs), ale o tym później.

Ponieważ licencję do delegowania dziewczyn na MI posiada Biuro Miss Polonia, stąd też mój wybór padł na konkurs Miss Polonia. Ten konkurs wydawał mi się poza tym bardziej prestiżowy i lepiej zorganizowany. Pamiętam, że jako mała dziewczynka z wielką ciekawością śledziłam jego wcześniejsze edycje.

Jestem ze Słupska, ale akurat wtedy mieszkałam w Koszalinie, ze względu na miejsce pracy mojego chłopaka. Niedługo miałam znów wrócić do Japonii, jednak okazało się, że wcześniej mogę wziąć udział w wyborach regionalnych w Szczecinie. Spróbowałam i… wygrałam je!

Tak więc wszystko zaczęło się w Szczecinie…To prawdziwa kopalnia Miss-Diamentów. To ze Szczecina pochodzą, albo tutaj brały udział w regionalnych eliminacjach takie piękności jak Monika Nowosadko, Joanna Gapińska, Joanna Brykczyńska, Małgorzata Rożniecka, Joanna Drozdowska, czy Anna Tarnowska. Żaneta poszła w ich ślady.

Wybory regionalne poprzedzone były próbami. Uczono nas jak chodzić, trenowałyśmy kolejne wyjścia gali finałowej. Sam finał wyborów regionalnych przygotowany był z dbałością o szczegóły, ale jak to jest z pokazami, emocji i tak nie zabrakło. Przed pierwszym wyjściem stylistce przypomniało się, że do mojej sukienki brakuje paska i wolałaby żebym wyszła w innych szpilkach, a że miałam wyjść jako pierwsza w swojej grupie, buty zakładałam w biegu na scenę. Dzięki temu nie stresowałam się tak jak wszystkie dziewczyny, bo jedyne o czym myślałam na 2 minuty przed początkiem wyborów, to to czy pójdę po wybiegu w szpilkach czy bez:)

Po wyborach regionalnych miałam czas na realizację własnych planów zawodowych – wróciłam do Azji. Następnym etapem konkursu Miss Polonia były ogólnopolskie półfinały, które odbywały się w Łodzi. Sama gala półfinałowa miała miejsce na patio łódzkiej Akademii Humanistyczno – Ekonomicznej. O 16 miejsc w wielkim finale walczyły wówczas 34 kandydatki. Już podczas przygotowania i samej gali dało się odczuć dużo większą rywalizację i stres. Prawda jest taka, że każda z nas bardzo chciała wystąpić w finale Miss Polonia. Pamiętam, że podczas ogłaszania werdyktu jury, ja o swoim udziale dowiedziałam się jako jedna z ostatnich, więc emocje były naprawdę spore. Ale udało się.

Rok 2009 był wyjątkowy dla konkursu Miss Polonia. To właśnie wtedy przypadała 80 rocznica jego urodzin. Wyjątkowe było również finałowe zgrupowanie…

Miałyśmy to ogromne szczęście, że w 2009 roku obchodzono 80-lecie konkursu Miss Polonia i z tej okazji poleciałyśmy na nasze pierwsze zgrupowanie do Tajlandii na aż półtora tygodnia! Wyjazd był współorganizowany z Tajlandzkim Ministerstwem Spraw Zagranicznych, więc dzięki temu zobaczyliśmy wszystkie najpiękniejsze miejsca w tym kraju 🙂 W Tajlandii oprócz opalania się na plaży, miałyśmy tak doskonale zorganizowany czas, że nie było mowy o dłuższym odpoczynku. Pamiętam, że spałam po 4 godziny dziennie, ale i tak byłam pełna energii!!! W każdej chwili z wielką przyjemnością bym powtórzyła ten wyjazd 🙂 Była to chyba najlepsza nagroda dla każdej z nas. To co zobaczyłyśmy i przeżyłyśmy podczas zgrupowania pozostanie w naszej pamięci na całe życie…

Po dwóch dniach po powrocie z Tajlandii rozpoczynałyśmy następne zgrupowanie, we Władysławowie, gdzie nasz czas był stricte poświęcony przygotowaniom do wyborów.

Na obu zgrupowaniach uczono nas, jak się poruszać na scenie i przed obiektywem aparatu czy kamery. Między innymi na tym polega moja praca, więc pod tym względem byłam przygotowana. Nie byłam z kolei przyzwyczajona ani nauczona samej się malować i czesać „na wielkie okazje”. Na codzień chodzę praktycznie bez makijażu, wystarczy mi, że mam jego nadmiar w pracy. Również na castingi nakładam tylko podkład i tusz do rzęs. Od makijażu i fryzur są specjaliści, wiec nigdy tak naprawdę nie poświęcałam temu zbytniej uwagi. Na zgrupowaniach już od czasu śniadania musiałyśmy się wspaniale prezentować w pełnym makijażu.

Słońce Tajlandii chyba sprzyjało ciepłej i przyjaznej atmosferze wśród finalistek?

W Tajlandii moją współlokatorką była Alicja Kondracka, a we Władysławowie Marysia Nowakowska 🙂 Z obydwiema świetnie się dogadywałam. Z Alicją ciągle umawiamy się na spotkanie, ale ciężko nam jest się zgrać w jednym czasie w tym samym miejscu. Mam nadzieję, że nasza kawa dojdzie do skutku 🙂

Z Marysią zaprzyjaźniłam się już w Tajlandii 🙂 Wszędzie zawsze byłyśmy razem 🙂 Późnymi wieczorami spotykałyśmy się przy basenie i opowiadałyśmy sobie swoje historie.

Marysia, pamiętasz nasze wyścigi na słoniach? 😉

Z racji tego, że Marysia już jakiś czas mieszka we Wrocławiu (gdzie i ja się przeprowadziłam po konkursie), jeszcze bardziej się zaprzyjaźniłyśmy 🙂

Wszyscy ci, którzy myślą, że wybory Miss to tylko i wyłącznie walka między dziewczynami o koronę, bardzo się mylą! 🙂 Oczywiście współzawodnictwo też było, jednak ja, z racji wykonywanego zawodu, dobrze to znam i starałam się nie zwracać na to uwagi.

Wiadomo, że to czy się coś osiągnie w takim konkursie nie zależy od tego, czy się będzie dla siebie niemiłym i będzie się podrzucało innym dziewczynom przysłowiowe „kłody pod nogi”.

Naprawdę? Tak słodko było? Żadnych afer, skandali, plotek? Faworyzowania niektórych kandydatek?

Staram się nie słuchać plotek, bo one zazwyczaj nie mają za wiele wspólnego z prawdą. Pamiętam, że dziewczyny mówiły pomiędzy sobą o tym, że jedna z uczestniczek ma znajomości w telewizji i już ma zagwarantowane miejsce w top 3. Oczywiście to się nie sprawdziło.

Każda z nas cieszyła się tym, że tak daleko udało nam się dojść w wyborach. Ale finał, to finał. Każda tak naprawdę po cichu też liczyła na końcowy sukces. Pamiętam, że im bliżej gali, tym więcej spekulowano, która z nas zdobędzie główny tytuł. Wśród kandydatek wywoływało to zainteresowanie, ale też przez to dało się odczuć izolację pewnych osób. Każda z nas zaczęła koncentrować się na sobie.

Co do faworyzowania kandydatek, rzeczywiście próbowano doszukiwać się jakichś sensacji, jednak wydaje mi się, że wszystkie dziewczyny otrzymały równą szansę. Jedne wykorzystały ją lepiej, inne troszkę gorzej.

Udział w konkursie piękności, nieustanne poddawanie się ocenie, wiąże się z dużym stresem. Czy dziewczyny są przygotowywane do startu w wyborach Miss także psychologicznie? Jak sama Żaneta sobie z nim radziła?

Niestety dziewczyny nie są przygotowywane psychologicznie do udziału w takich zawodach. Dla mnie start w wyborach był czymś dodatkowym, dla niektórych dziewczyn jest to cały sens życia w danym momencie. Ja bardziej traktowałam to jako przygodę, więc nie stresowałam się aż tak, choć muszę przyznać, że w paru momentach miałam podwyższony poziom adrenaliny.

Moja praca jest z tym związana, codziennie jestem poddawana ocenie na castingach, więc to nie było dla mnie nowością. Jednak na castingach modelki są oceniane w nieco inny sposób. Na wyborach Miss sprawdza się, jak dziewczyna by sobie poradziła, gdyby została Miss. Bycie Miss to przecież nie tylko sama przyjemność i kwestia prestiżu, ale także i obowiązki.

No i w końcu wielki dzień nadszedł. 24 października 2009 r., Biała Fabryka w Łodzi, na scenie 20 finalistek, w tym Żaneta. Czy pamięta tamte emocje?

Finał to już osobna historia. Gala i cały ten dzień minął mi bardzo szybko, chyba najszybciej ze wszystkich. Od rana miałyśmy próby, parę z nas praktycznie do samego wejścia na antenę. Ledwo co zdążono mi zrobić makijaż i fryzurę na finałowe wejście. Ale może to i dobrze, bo dzięki temu nie miałam czasu na stres związany z koncertem. Martwiłam się tylko o swoją fryzurę i makijaż 🙂

Jak Żaneta ocenia werdykt jury w 2009 r. i wybraną wtedy Miss Polonia? Jak wspomniała, z Marią Nowakowską zaprzyjaźniły się, więc zapewne ucieszyła ją jej wygrana? A czy z własnego występu jest zadowolona?

Pewnie według opinii każdej dziewczyny spoza top wynik był niesprawiedliwy, bo każda po cichu liczyła na znalezienie się w Top 3. Po konkursie emocje jednak opadły i prawda jest taka, że prawie każda z nas mogła się tam znaleźć, a głos decydujący mieli widzowie. Cieszę się, że w 2009 roku wybrali oni właśnie Marysię Nowakowską na Miss Polonia.

Moi najbliżsi, którzy śledzili informacje i zdjęcia napływające do internetu mówili mi, że najbardziej oprócz mnie podoba im się Marysia. Mówili, że to zależy na kogo jury i telewidzowie postawią w tym roku, czy na blondynkę, czy nie. Liczyłam na to, że jeśli będą chcieli wybrać brunetkę, to będzie to właśnie Marysia. To właśnie ona według mnie zasługiwała najbardziej na zwycięstwo.

Tak więc koronę Miss Polonia wygrała Marysia Nowakowska, ja znalazłam się poza top 5. Z samego swojego występu na pewno byłam zadowolona, mniej z osiągniętego wyniku 😉 Początkowo odczuwałam pewien niedosyt i rozczarowanie, jednak w perspektywie czasu okazało się, że zostałam zauważona. Zaraz po wyborach otrzymałam propozycję reprezentowania Polski na konkursie Miss Model Of The World, a troszkę ponad rok temu poleciałam na Miss International, przeżyć kolejną fantastyczną przygodę.

W czasie finałowego koncertu Miss Polonia zaprezentowałam się najlepiej jak potrafiłam i zapewne to zaowocowało moim późniejszym udziałem w dwóch międzynarodowych konkursach piękności. Czy coś bym w swoim występie zmieniła?… Być może fryzurę, makijaż, o które tak się obawiałam.

Konkurs Miss International to jeden z trzech najważniejszych konkursów piękności na świecie. Udział w nim to nie tylko przyjemność, ale i zaszczyt.

Oczywiście! Tak jak wcześniej wspomniałam, udział w Miss International był jednym z moich marzeń, dlatego jeszcze raz chciałabym podziękować BMP za to, że mogłam właśnie na tym konkursie reprezentować Polskę. Zgrupowanie wspominam bardzo miło. Wcześniej bywałam w Chinach, ale nigdy nie miałam czasu na zwiedzanie. Dzięki MI zobaczyłam wiele przepięknych miejsc. Będąc na konkursie byłam zachwycona tym, że w jednym miejscu spotkałam dziewczyny z tylu krajów. Mimo tego, że każda z nas była wychowana w innej kulturze, zaprzyjaźniłyśmy się, cały czas mamy ze sobą kontakt. W grudniu lecę do Nowej Zelandii na ślub dziewczyny, która była w mojej grupie.

Od kilku lat konkurs odbywa się w Chinach, wcześniej finał organizowała Japonia. Niestety każda z nas czuła, że dzięki temu Chinka będzie miała wsparcie organizatorów… nie myliłyśmy się, znalazła się w Top 3, na które według nas nie zasługiwała. Co do wygranej Elizabeth Mosquera z Wenezueli… była bardzo ładną dziewczyną, jednak ja obstawiałam kogoś innego. Ale cóż… ostatnio rokrocznie wygrywają ten konkurs Latynoski, więc może to jest jakiś nowy trend.

Byłam zadowolona ze swojego występu, mimo że nie miałam wiele czasu na przygotowanie się do wylotu na MI. O swoim udziale dowiedziałam się praktycznie w ostatniej chwili, podczas gdy niektóre dziewczyny przygotowywane były przez parę miesięcy.

Rok w koronie się skończył i Żaneta wróciła do swojego zwyczajnego życia sprzed konkursu, czyli do pracy modelki. Uwielbia swoją pracę, daje jej ona dużo satysfakcji i przyjemności. W tej branży radzi sobie nadzwyczajnie! Od 3 miesięcy mieszka w Turcji, w Istambule. Brała udział w Istanbul Fashion Week…w zeszłym miesiącu zrobiła w tym mieście również sesje dla Vogue’a i Harper’s Bazaar. Współpraca z najlepszymi z branży modelingu pozwala jej realizować kolejne marzenia i plany zawodowe. Choć ostatnio udało jej się wygenerować wolny weekend i przyleciała do Polski spotkać się z rodziną i przyjaciółmi 🙂 A konkurs Miss Polonia? Czy nadal ją interesuje, śledzi go? Jaka jest jej ulubiona Miss Polonia i dlaczego? Jakie cechy powinna, zdaniem Żanety, posiadać idealna królowa piękności?

Tak, oczywiście, że mnie interesuje. W 2010 roku z miłą chęcią pojechałam na finał Miss Polonia do Łodzi, specjalnie wróciłam parę dni wcześniej do Polski z Hongkongu. Moja ulubioną Miss Polonia jest oczywiście Marysia Nowakowska. Ma wszystko, co powinna mieć Miss :))

Jaka powinna być idealna Miss Polonia? … Oczyma widzów i obserwatorów postrzegana jest jako kobieta piękna i inteligenta. Wbrew niektórym opiniom mądrość, ale zarazem skromność, to cechy które charakteryzują idealną Miss. Wszystkie dziewczyny biorące udział w wyborach były wyjątkowe. Czasami pod wpływem emocji odpowiedzi na pytania jury wzbudzają śmiech i aplauz publiczności, jednak prawda jest taka, że większość kandydatek to bardzo mądre osoby, które wiedzą, jak się zachować i godnie reprezentować płeć piękną :). Kultura słowa, kreatywność i pomysł na siebie to również bardzo ważne cechy, które powinny charakteryzować każdą Miss.

To podsumowując, warto brać udział w konkursie Miss Polonia, czy też nie?

Oczywiście, że warto! Jest to niesamowita przygoda, a jak się ma odrobinę szczęścia, można naprawdę coś ciekawego osiągnąć. Można poznać wielu interesujących ludzi i zwiedzić piękne miejsca. Warto oderwać się od codzienności i zrobić coś, o czym będzie się pamiętało przez całe życie! 🙂 Wszystkie nasze doświadczenia nas wzbogacają, mi osobiście konkurs Miss Polonia również wiele dał 🙂 Dzięki niemu poznałam wiele wspaniałych osób 🙂 I te znajomości trwają do dziś. Wybory Miss są jedną z kart w mojej książce życia, zawsze będę je miło wspominać. Mimo, że nie udało mi się osiągnąć takiego sukcesu, jak bym chciała.

Jak pokazuje przykład Żanety, oba światy – Miss i modelingu wzajemnie się przenikają. I choć trochę się od siebie różnią, to mogą się też uzupełniać. A już na pewno się nie wykluczają – bo dobra Miss, może być jednocześnie dobrą modelką 🙂

Wywiad z M. Nowakowską – cz. II

Maria Nowakowska – Miss Polonia 2009, reprezentowała Polskę na konkursie Miss Universe 2010

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lutym 2011 roku.

Wybory Miss w Polsce zdają się przeżywać renesans swej popularności. Świadczą o tym kilkumilionowe widownie zarówno ubiegłorocznej gali finałowej Miss Polski, jak i Miss Polonia, coraz częściej i chętniej publikowane w mediach artykuły na temat Missek, czy też wywiady z nimi, liczne komentarze internautów do każdego z takich artykułów oraz fakt bywania królowej piękności na wielu imprezach i co się z tym wiąże, jej coraz większej rozpoznawalności.

A jak to wygląda z perspektywy samej Miss? Dlaczego dziewczyny w ogóle decydują się na udział w takiej imprezie? Co jest dla nich największą motywacją? Jakie są plusy i minusy bycia najpiękniejszą Polką? Co daje im ten tytuł? Czego się uczą przez rok swego panowania? Czy w chwili przekazania korony odczuwają żal, czy raczej ulgę? No i czy wybory Miss są dla nich tylko jednym epizodem, przygodą, czy stają się sposobem na życie?

Aktualnie panujące Miss Polski Agata Szewioła i Miss Polonia Rozalia Mancewicz pełnią swoje obowiązki zaledwie od kilku miesięcy i dopiero zbierają doświadczenia. O podsumowanie swojego roku panowania i odpowiedź na pytanie, czy warto zostać Miss, pokusiły się natomiast najpiękniejsze Anno Domini 2009 – Anna Jamróz i Maria Nowakowska.

***

Podróże zagraniczne to chyba jeden z najmilszych aspektów bycia Miss.

Jeszcze przed finałem Miss Polonia finalistki miały okazję spędzić 10 cudownych dni w Tajlandii. Zwiedziłyśmy Bangkok, Pattayę, wyspę Phi Phi. Miałam ogromne szczęście, gdyż po kilku miesiącach mogłam ponownie wrócić do tego kolorowego kraju uśmiechów, który jest niesamowitym miejscem na świecie. Byłam też w Australii, w której się zakochałam. Melbourne to wspaniałe miasto, które całą dobę tętni życiem. Poznałam tam niesamowitych ludzi, którzy są tak optymistycznie nastawieni do życia, że zarażają pozytywną energią każdego. Ci ludzie, fantastyczna pogoda, niesamowite widoki, styl życia mieszkańców – wszystko bardzo mi odpowiada i z chęcią któregoś dnia chciałabym tam zamieszkać.

Kolejną wyprawę w koronie Miss odbyłam do Stanów Zjednoczonych, a dokładnie do Las Vegas, gdzie odbywał się konkurs Miss Universe. To była pierwsza tak daleka podróż, na którą wybrałam się sama, ale nauczyło mnie to jeszcze większej samodzielności. Niestety, nie miałam okazji zwiedzenia USA, gdyż większość czasu spędzałyśmy w hotelu, więc nie mogłam bliżej poznać uroków tego miejsca. Ale to również była wyjątkowa podróż jak każda, jaką odbyłam w trakcie tego roku.

Jestem szczęśliwa, że mogłam być w tylu wspaniałych miejscach, do którym pewnie bym nie trafiła w tak krótkim czasie. Mam wiele cudownych wspomnień, często oglądam zdjęcia i przypominam sobie wszystkie te rewelacyjne chwile.

Z podróżami, jak już Maria wspomniała, związane jest reprezentowanie Polski na międzynarodowych konkursach piękności. Marysia wzięła udział w wyborach Miss Universe 2010. Czy wyjazd na konkursy międzynarodowe to przyjemność, czy obowiązek?

Konkursy piękności, zarówno te krajowe, ale przede wszystkim międzynarodowe, to ciężka praca i przez to duży obowiązek, ale i ogromna przyjemność, gdyż jest wielkim zaszczytem móc reprezentować swój kraj na takiej imprezie.

Miss Universe to konkurs, w którym wszystko jest dopięte na ostatni guzik, organizacja jest rewelacyjna, atmosfera bardzo ciepła i przyjazna.Dziewczyny były bardzo chętne do pomocy, wspierały się wzajemnie. Czasami można było odczuć rywalizację, szczególnie wśród Latynosek, ale to zdarzało się jedynie na początku, a potem większość z nich okazywała się bardzo fajna. Dla wielu z tych dziewczyn wybory Miss są całym życiem. Niektóre miały ogromne doświadczenie, gdyż był to ich -nasty konkurs w życiu. Z dużą częścią dziewczyn utrzymuję kontakty do dzisiejszego dnia.

Przed finałem wszystkie życzyłyśmy sobie powodzenia, a ja polskim zwyczajem „kopałam” koleżanki na szczęście i to im się bardzo spodobało 😉 Przed galą emocje były tak ogromne, że gdy już stałam na scenie, łzy same leciały mi z oczu. To jest niesamowite uczucie, gdy widzisz tysiące ludzi i każdy z nich trzyma flagę swojego kraju i kibicuje w ten sposób swojej delegatce i gdzieś w tym tłumie widzisz flagę Polski… płakałam z radości, bo wiedziałam, że jestem w wyjątkowym miejscu. Osobiście jestem zadowolona ze swojego występu na MU. Włożyłam dużo pracy w przygotowania i przez to czułam się tam pewnie. Oczywiście zdarzały mi się dni, w których myślałam sobie, że chyba nie uda mi się wejść do upragnionej 15-stki, ale następnego dnia wierzyłam w to całym sercem. Czułam się tam na tyle silna, że prawie byłam pewna mojego sukcesu… a jednak czegoś zabrakło… Meksykanka była jedną z najładniejszych dziewczyn. I chyba świetnie zdawała sobie z tego sprawę, gdyż była wyniosła i nie integrowała się z grupą. Nie była też tak przebojowa jak inne Latynoski. Ale jednak jest to konkurs piękności, a nie sympatyczności, czy charakteru, więc jak najbardziej należała jej się korona Miss Universe.

Od czego zatem zależy sukces na konkursie piękności? Czy o wysokiej lokacie decyduje wyłącznie uroda?

Myślę, że poza urodą, ważna jest też osobowość, gdyż chyba nikt nie chce współpracować z dziewczyną, która nie ma fajnego charakteru. Na konkursach międzynarodowych ważna jest pewność siebie i dobre przygotowanie. Żeby coś osiągnąć, nie można jechać jak na wakacje, tylko trzeba ciężko pracować zarówno przed wyjazdem, jak i w trakcie zgrupowania. Dziewczyna, która nosi koronę najpiękniejszej, powinna być ciepła i otwarta, inteligentna i wrażliwa, a zarazem pewna siebie i swoich wartości. Która z naszych Miss Polonia najlepiej spełnia te kryteria? Właściwie to nie mam szczególnie ulubionej Miss Polonia. Każda z tych dziewczyn jest wyjątkowa w swoim rodzaju, dlatego nie potrafię wyróżnić jakiejś specjalnie.

Planowano udział Marii jeszcze co najmniej w jednym światowym konkursie piękności. Informacja o jej kandydaturze pojawiła się nawet na oficjalnej stronie konkursu Miss Polonia. Ten wyjazd nie doszedł jednak do skutku.

Zgadza się. Po powrocie z MU wiedziałam, że lecę jeszcze na konkurs Miss International i właściwie byłam już do niego przygotowana, ale z pewnych względów, o których nie do końca chcę mówić, Biuro Miss Polonia zdecydowało, że jednak mnie nie wyśle. Nie ukrywam, że było to dla mnie zaskoczenie i dość smutna informacja, bo na Miss Universe dałam z siebie absolutnie wszystko i bardzo chciałam reprezentować Polskę na jeszcze jednym konkursie. Mam jednak nadzieję, że to jeszcze nie koniec mojej przygody z wyborami Miss i że będę mogła wziąć udział w jeszcze chociaż jednych z nich i spróbować sięgnąć tym razem po koronę np. Miss Earth 🙂

W „byciu Miss” dostrzega więcej plusów, czy minusów?

Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że dotychczas to był najlepszy rok w moim życiu! I warto było się odważyć i wziąć udział w tym konkursie dla wszystkich tych wspaniałych chwil! To jest niesamowite, że mając zaledwie 24 lata, już mogłam być w tak wielu wspaniałych miejscach. Myśl o tym, co się stało i nadal się dzieje sprawia, że śmiało mogę powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwą kobietą. Przy tej ilości plusów, jakie daje bycie miss, minusy są tak niewielkie, że właściwie o nich nie pamiętam. Poza tym wiele zaczyna się dopiero po oddaniu korony i ten czas rekompensuje mi minusy związane z rokiem panowania. Nie ukrywam, że pierwsze tygodnie w koronie Miss Polonia były dla mnie dość stresujące. Z dnia na dzień ludzie zaczęli mnie postrzegać zupełnie inaczej. Przestałam być osobą anonimową, udzielałam co chwilę jakiegoś wywiadu, wszystko było bardzo zwariowane. Przeżyłam szok wkraczając nagle w całkowicie nowy i zupełnie nieznany etap mojego życia. Zdarzają się sytuacje, w których ludzie, który mnie nie znają, oceniają z góry. Niestety w naszym społeczeństwie utarł się pewien stereotyp, który mówi, że Miss są mało inteligentne, niemiłe, wyniosłe i z wielkim mniemaniem o sobie. Oczywiście pewnie bywają i takie dziewczyny, którym sukces namieszał w głowie, ale wydaje mi się, że ja pozostałam całkiem normalną dziewczyną.

Myślę, że z czasem ze wszystkimi negatywnymi aspektami bycia osobą publiczną, jaką stałam się w chwili założenia korony Miss Polonia, radziłam sobie dość dobrze. Największy „atak” na mnie był spowodowany słynnym już wywiadem, który ukazał się na YouTube w czasie, gdy byłam na konkursie Miss Universe. Dla mnie samej ten wywiad jest tak zabawny, że do dziś śmieję się do rozpuku oglądając go i wszelkie negatywne komentarze rozśmieszają mnie w podobny sposób. Podchodzę do tego z całkowitym luzem i ogromnym dystansem. Do dziś wywiad ten budzi skrajne emocje, a mnie to bardzo cieszy i śmieszy zarazem 🙂

Natrętnych wielbicieli mam chyba podobną ilość, co każda ładna dziewczyna, a może i nawet trochę mniej, gdyż mój wzrost odstrasza sporą część mężczyzn, więc zaznaję trochę więcej spokoju. Ale myślę, że „spławianie” natrętnych mężczyzn mam już opanowane do perfekcji, więc jakoś szczególnie nie przeszkadzają mi oni. Dla mnie samej konkurs Miss Polonia pozostanie na zawsze częścią mojego serca, bo dziś nie wyobrażam sobie siebie innej niż jestem, a to dzięki wszystkim tym doświadczeniom, jakie przeżyłam przez ostatni rok, stałam się tym kim jestem. Kiedy poszłam na pierwszy casting byłam niepewną siebie, bez szczególnych planów i nie do końca wiedzącą czego chce od życia dziewczyną, ( ale jednak dość odważną, aby spróbować swoich sił w konkursie ). Miałam 23 lata, studiowałam zarządzanie przedsiębiorstwem na jednej z legnickich uczelni. Miałam fajną pracę, w której się realizowałam. Właściwie to chyba nie miałam konkretnych planów na przyszłość. Wiedziałam tylko, że jeśli któregoś dnia będę mogła sobie na to pozwolić, to chciałabym podróżować po świecie. Od zawsze fascynowały mnie nowe miejsca i kultura innych narodów. Przez ostatni rok bardzo się zmieniłam. Dziś jestem zupełnie inna. Nie jestem już tak naiwna jak kiedyś, gdyż ten rok nauczył mnie wielu rzeczy. Potrafię poradzić sobie sama z wieloma sprawami, wiem czego chcę i do tego dążę. Niestety wiele osób ocenia mnie z góry i dziś na to, aby ktoś się przekonał, że jestem fajną i normalną dziewczyną, potrzeba więcej czasu.

Wszystko się kiedyś kończy. Rok panowania Marii także dobiegł końca. W grudniu 2010 r. w Łodzi przekazała koronę Miss Polonia Rozalii Mancewicz. Co wtedy czuła? Wzruszenie? Żal? A może ulgę?

To był stresujący dzień, ale tylko do momentu oddania korony, bo potem byłam bardzo szczęśliwa, gdyż wiem, że trafiła ona w dobre ręce 😉 Korona jest tylko atrybutem i uważam, że to nie jest tak, że wraz z jej oddaniem coś się kończy… dlatego nie miałam z tego powodu depresji, jedynie zakręciła mi się w oku łezka wzruszenia, bo żal było kończyć tak fantastyczny rok.

Nie ukrywam, że moim głównym celem jest zajęcie się swoim biznesem, na który mam kilka pomysłów, więc myślę, że wszystko jest kwestią czasu. Sądzę, że wybory Miss Polonia staną się dla mnie zarówno przygodą jak i sposobem na życie. Każdy dzień życia bez korony przynosi jakieś nowe możliwości i propozycje. Zaczyna się sporo dziać i jak na razie bardzo mi to odpowiada.  Mam wiele pamiątek z mojego roku panowania, są to oczywiście liczne zdjęcia i wspomnienia, ale także przyjaźnie, które nawiązałam ze wspaniałymi ludźmi. Są też nagrody, np. mój ulubiony naszyjnik. Jednak najcenniejsze dla mnie jest to, jak bardzo odmieniło się moje życie dzięki koronie Miss Polonia.

Coś w tym jest, że ten, kto miał bliższy kontakt z konkursami piękności, już przez cale życie pozostaje ich wiernym fanem. Doskonałym przykładem jest cała moja rodzina, która śledzi każdy konkurs, zarówno krajowy jak i te międzynarodowe. 🙂

Dla Marysi wybory Miss okazały się przygodą, ale być może także sposobem na życie. Taką przygodę, warto było przeżyć. Teraz jest ona udziałem Rozalii Mancewicz, a za rok? Może wspomnienia Marii przekonały wszystkie niezdecydowane dziewczyny, że warto powalczyć o własne marzenia i przeżyć szaloną rewolucję w swoim życiu. Choćby ta rewolucja miała trwać tylko jeden rok.

Wywiad z M. Nowakowską – cz. I

Maria Nowakowska – Miss Polonia 2009, reprezentowała Polskę na konkursie Miss Universe 2010

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lutym 2011 roku.

Wybory Miss w Polsce zdają się przeżywać renesans swej popularności. Świadczą o tym kilkumilionowe widownie zarówno ubiegłorocznej gali finałowej Miss Polski, jak i Miss Polonia, coraz częściej i chętniej publikowane w mediach artykuły na temat Missek, czy też wywiady z nimi, liczne komentarze internautów do każdego z takich artykułów oraz fakt bywania królowej piękności na wielu imprezach i co się z tym wiąże, jej coraz większej rozpoznawalności.

A jak to wygląda z perspektywy samej Miss? Dlaczego dziewczyny w ogóle decydują się na udział w takiej imprezie? Co jest dla nich największą motywacją? Jakie są plusy i minusy bycia najpiękniejszą Polką? Co daje im ten tytuł? Czego się uczą przez rok swego panowania? Czy w chwili przekazania korony odczuwają żal, czy raczej ulgę? No i czy wybory Miss są dla nich tylko jednym epizodem, przygodą, czy stają się sposobem na życie?

Aktualnie panujące Miss Polski Agata Szewioła i Miss Polonia Rozalia Mancewicz pełnią swoje obowiązki zaledwie od kilku miesięcy i dopiero zbierają doświadczenia. O podsumowanie swojego roku panowania i odpowiedź na pytanie, czy warto zostać Miss, pokusiły się natomiast najpiękniejsze Anno Domini 2009 – Anna Jamróz i Maria Nowakowska.

***

Nie od zawsze byłam ładną dziewczyną – wspomina MARIA NOWAKOWSKA, MISS POLONIA 2009. Kiedy byłam młodsza miałam masę kompleksów, gdyż odkąd pamiętam, byłam wyższa od prawie wszystkich chłopców, miałam trochę „kochanego” ciałka, brzydką cerę. Ogólnie byłam mało atrakcyjną nastolatką. W czasie gdy ja byłam brzydkim kaczątkiem, moje koleżanki startowały w konkursach na Miss, a ja czułam się przy nich jeszcze gorzej, niż na co dzień. One były piękne i miały super figurę, a ja byłam we własnych oczach niezbyt ładną dziewczyną. Z czasem to się zmieniło i kiedy dorosłam, zdałam sobie sprawę z tego, że nagle stałam się atrakcyjna. Wtedy zrozumiałam, że jeśli tylko się odważę, to może być mój czas 😉 Oglądałam konkursy piękności i wiedziałam, że nie wyglądałabym źle na tle innych kandydatek. Przez długi czas brakowało mi odwagi, aby głośno powiedzieć o moich planach, ale któregoś dnia oznajmiłam, że chciałabym spróbować swoich sił w takiej imprezie i od tego czasu moja rodzina bardzo mnie wspierała w tym pomyśle.

Pewnego dnia, zastanawiając się jak co roku nad postanowieniami noworocznymi, powiedziałam sobie, że to będzie mój rok i czas wreszcie urealnić moje plany. Dlatego zaraz po sylwestrowym szaleństwie pilnie śledziłam stronę Miss Polonia, dzwoniłam do biura i dopytywałam się o castingi w mojej okolicy.

Dlaczego wybrałam konkurs Miss Polonia, a nie Miss Polski? Organizator konkursu Miss Polski na terenie mojego regionu nie cieszył się dobrą opinią. A decydując się na takie zawody chciałam czuć się komfortowo oraz w miarę bezstresowo zaznać fajnej przygody. Chcąc spróbować swoich sił wiedziałam, że Miss Polonia to konkurs dla mnie.

Najtrudniejszy pierwszy krok, jak mówią słowa znanej piosenki. Później jest już łatwiej, choć droga do korony i tytułu Miss Polonia jest długa.

Idąc na pierwszy casting nie myślałam o wygraniu tego konkursu. To miała być fajna zabawa, sprawdzenie siebie samej i zrealizowanie postanowienia noworocznego i chyba marzeń z dzieciństwa. Wtedy nie zastanawiałam się, z czym wiąże się wygrana, korona najpiękniejszej, jakie są nagrody i korzyści wynikające z przejścia chociażby do następnego etapu. Wiedziałam tylko, że chcę spróbować i że dla mnie samej, bez względu na dalsze sukcesy w tej materii, rok 2009 będzie i tak wyjątkowy, gdyż przez długie lata chciałam się sprawdzić, aż w końcu się odważyłam.

Pierwsze moje podejście do eliminacji regionalnych polegało na podglądaniu, jak to wygląda i jakie dziewczyny się zgłaszają. A ponieważ odbywał się on w galerii handlowej mojego miasta, to każdy przechodząc obok mógł sobie popatrzeć na potencjalne kandydatki, które wypełniały ankietę i rozmawiały z jury. Usiadłam sobie i obserwowałam, jak to wygląda po czym ktoś mnie wypatrzył i zaprosił do wypełnienia ankiety. Kiedy miałam już to wszystko za sobą, to kamień spadł mi z serca, przestałam się zastanawiać, bo wiedziałam, że teraz już nie ma odwrotu 🙂 Po kilku dniach dostałam telefon, że zakwalifikowałam się do finału Miss Polonia Ziemi Legnickiej. Przygotowania się rozpoczęły. Jak na każdym kolejnym etapie, tak i tu tygodniami uczyłyśmy się choreografii, chodzenia po wybiegu, mierzyłyśmy stroje, po czym nastał ten emocjonujący dzień i… zostałam 1 Wicemiss Ziemi Legnickiej. Na następnym szczeblu konkursowej drabiny otrzymałam tytuł Miss Dolnego Śląska, co już było dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo konkurentki były bardzo ładne i nie spodziewałam się tak wysokiej lokaty. A jednak… Po wyborach wojewódzkich udałam się z koleżanką do Łodzi na ćwierćfinał ogólnopolski. Kiedy weszłam na salę, na której oczekiwały wszystkie dziewczyny z całej Polski na rozmowę z jury, zadałam sobie pytanie „co ja tu robię”. Nigdy chyba nie widziałam tylu pięknych dziewczyn w jednym miejscu. To był dla mnie ogromny szok i nie nastawiałam się na przejście do dalszego etapu, bo wiedziałam, że mogę się tylko niepotrzebnie rozczarować. Dlatego nie myśląc nad tym, co może się stać, poszłam na rozmowę z jury, które po mojej stronie stołu wyglądało bardzo groźnie. Ta rozmowa była niezmiernie stresująca, ponieważ chyba 7 par oczu wpatrywało się we mnie i analizowało każde moje wypowiedziane słowo. To był w ogóle chyba najbardziej stresujący etap ze wszystkich dotychczasowych. Potem wyjście w strojach kąpielowych i … dostałam się do szczęśliwej półfinałowej 34 dziewczyn, a za 3 dni do finałowej dwudziestki.

Tradycyjnie galę finałową poprzedza zgrupowanie przygotowawcze.

Kilka miesięcy wcześniej nawet o tym nie marzyłam… a tu proszę… przede mną finał konkursu Miss Polonia i wymarzony wyjazd na zgrupowanie do Tajlandii… I tu zaczęły się spełniać moje kolejne marzenia, gdyż nigdy wcześniej nie byłam na tak dalekiej wyprawie, a tu taka niespodzianka! Oczywiście nie muszę chyba mówić, że wyprawa do Tajlandii była niesamowita 😉 Na miejscu czekało na nas mnóstwo pracy, ale i niesamowite atrakcje, które całkowicie przyćmiewały zmęczenie i brak snu. Druga część zgrupowania przedfinałowego odbywała się już w Polsce, we Władysławowie. Zgrupowanie Miss Polonia uczy dyscypliny. Na zbiórkach trzeba być punktualnie, nie wolno marudzić i narzekać, trzeba zawsze dobrze się prezentować, zachowywać, być miłym. Ponieważ ciężko jest grać kogoś, kim się nie jest przez 24 godziny na dobę w czasie ponad 3 tygodni, dlatego podczas zgrupowania najlepiej widać jaka jest naprawdę każda z dziewczyn. Był to dość stresujący okres, gdyż przez cały czas był przy nas ktoś z Biura Miss Polonia, przyglądał się i wyrabiał sobie opinię na temat każdej z nas. Na zgrupowaniu świetnie dogadywałam się z Żanetą Sitko, z którą mam bardzo dobry kontakt do tej pory. Dlatego mogę potwierdzić, że przyjaźń w czasie tego typu konkursów jest jak najbardziej możliwa. Między dziewczynami nie było chorej rywalizacji. Większość z nas starała się pomagać sobie wzajemnie. Ja osobiście chyba nie potrafiłam znaleźć wspólnego języka z łodzianką oraz dziewczyną z województwa świętokrzyskiego i w pewnym momencie odpuściłam sobie jakąkolwiek rozmowę z nimi, bo chyba nie nadawałyśmy na tych samych falach.

Wybory Miss Polonia to przede wszystkim konkurs i siłą rzeczy, jak w każdym współzawodnictwie, ktoś wygrywa, ktoś przegrywa, ktoś staje się faworytem.

Faworytką wielu była Agata Biernat reprezentująca województwo łódzkie. Nie akceptowałam jej jako potencjalnej zwyciężczyni. Wiedziałam, że może wygrać, ale nie ukrywam, że nie chciałam tego, gdyż z Agatą nie znalazłyśmy wspólnego języka.

Zwieńczeniem wielotygodniowych przygotowań jest koncert finałowy. Jakie emocje towarzyszą wówczas dziewczynom?

Dzień finału był bardzo stresujący, przede wszystkim dlatego, że nadal nie miałyśmy opanowanej choreografii, gdyż po przyjeździe do Łodzi reżyser zmienił ją w całości i musiałyśmy nauczyć się całkowicie nowej w jeden dzień. To były ciężkie i męczące dni, w których miałyśmy bardzo mało odpoczynku, dlatego marzyłam, żeby móc zakończyć te wszystkie przygotowania, które trwały ponad 3 tygodnie i obudzić się we własnym łóżku… Przed samym koncertem finałowym byłyśmy zdenerwowane, gdyż każda z nas zdawała sobie sprawę z tego, że za moment milionowa publiczność będzie nas oglądała przed telewizorami. Ja nawet się popłakałam przed pierwszym wyjściem z tych wszystkich emocji 😉 Ale wiedziałam, że pozostały jeszcze tylko dwie godziny i wszystko się skończy – nie miałam jednak pojęcia, że tak będzie wyglądał ten koniec 😉 Kiedy zobaczyłam swoich bliskich na widowni, od razu stres odszedł w zapomnienie i zaczęła się fajna zabawa. Za kulisami i w trakcie kolejnych wyjść czas leciał nam niesamowicie szybko. Przebierałyśmy się w tempie ekspresowym i znowu biegłyśmy na scenę, aby zaprezentować się w trakcie następnej prezentacji. Sam finał był upragnionym zakończeniem tej kilkumiesięcznej przygody. Praktycznie od kwietnia do października żyłam konkursem i chciałam już to wszystko rozstrzygnąć i wrócić do swojego życia. Jednak los sprawił mi kolejną wielką niespodziankę, gdyż tego wieczoru zdobyłam koronę najpiękniejszej – Miss Polonia 2009 i od tamtego dnia moje życie jeszcze bardziej się zmieniło.

Rok w koronie Miss Polonia jest niezwykły, zwariowany. Najpiękniejsza żyje zupełnie inaczej, niż dotychczas. Podróżuje po całej Polsce i wielu innych krajach, bywa na tzw. salonach, spotyka wiele „gwiazd” znanych jej dotychczas jedynie z mediów. Która z nich wywarła na Marii największe wrażenie, a która rozczarowała?

Właściwie to żadna osoba, którą poznałam, nie rozczarowała mnie. Wszyscy okazali się bardzo fajnymi ludźmi. Szczególnie ciepło wspominam Martę Wiśniewską, Roberta Kubicę, Maćka Miecznikowskiego. Największą pamiątką będzie dla mnie zdjęcie z Johnem Travoltą, którego spotkałam w trakcie wyścigów Formuły 1 w Melbourne.

Miss Polonia 2009

Finał Miss Polonia ’09

Organizatorzy: Biuro Miss Polonia

Data i miejsce: 24 października 2009 r., Biała Fabryka Ludwika Geyera w Łodzi

Prowadzenie: B. Sadowska, T. Karolak

Gwiazda wieczoru: E. Farna, Pectus, M. Maleńczuk

Jury: R. Królikowski, E. Wierzbicka, C. Żak

Laureatki:

Miss Polonia – Maria Nowakowska

Vicemiss Polonia – Agata Biernat i Katarzyna Suberska

Konkursy międzynarodowe:

  • Maria Nowakowska – Miss Universe 2010 (Nevada)
  • Beata Polakowska – Miss Earth 2010 (Wietnam)
  • Żaneta Sitko – Miss Model of the World 2009 (Chiny) – Top 30
  • Żaneta Sitko – Miss International 2010 (Chiny)
  • Agata Biernat – Miss World 2018 (Chiny)

***

Rok 2009 w historii konkursu Miss Polonia był wyjątkowy. Przez cały rok trwały bowiem obchody 80-lecia konkursu Miss Polonia. Gala finałowa, wieńcząca rok jubileuszowy, odbyła się 24 października w Białej Fabryce w Łodzi. Udział wzięło w niej 20 finalistek, które prezentowały bardzo wyrównany poziom. Wśród nich tradycyjnie już znalazły się przedstawicielki polonii – litewskiej, szwedzkiej i australijskiej. Wprowadzono jednak także pewną innnowację – każde polskie województwo miało w finale dokładnie jedną swoją reprezentantkę.  Do miss z 16 województw i 3 polonijnych piękności dołączyła jeszcze jedna dziewczyna – Beata Polakowska z Ostrowi Mazowieckiej, wybrana w specjalnym plebiscycie przez internautów. W czasie gali finałowej Beata zakończyła swój występ awansem do Top 5, a później reprezentowała Polskę na konkursie Miss Earth 2010 w Wietnamie.

Wyjątkowe było  również zgrupowanie przedfinałowe, którego pierwszą część zorganizowano w egzotycznej Tajlandii.

Także i tym razem wybór najpiękniejszej pozostawiono w gestii telewidzów, zaś obecne na koncercie jury pełniło jedynię funkcję doradczą. Ze względu na jubileusz konkursu w charakterze honorowych gości zaproszono wszystkie byłe Miss Polonia, spośród których do Białej Fabryki dotarło 10.

Najszczęśliwszą tego wieczoru dziewczyną okazała się być 22-letnia Maria Nowakowska, bardzo wysoka (182 cm wzrostu) brunetka z Legnicy. To właśnie ona otrzymała tytuł MISS POLONIA 2010 i w nagrodę kluczyki do Fiata 500 Sport. W chwili koronacji była studentką Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Legnicy na kierunku zarządzanie przedsiębiorstwem.

Maria w pokonanym polu pozostawiła m. in. dwie Vicemiss: studentkę Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi, Agatę Biernat ze Zduńskiej Woli oraz Katarzynę Suberską ze Słupcy, a także Żanetę Sitko z Koszalina, która pomimo, iż rywalizację w krajowym finale zakończyła „jedynie” miejscem w Top 10, została później wydelegowana na prestiżowe wybory Miss International 2010, które odbyły się w Chinach.

I Vicemiss Polonia, Agata Biernat, mimo ogromnego sukcesu odczuła niedosyt i 8 lat później, w 2017 roku, ponownie wystartowała w finale konkursu Miss Polonia, by tym razem pokonać wszystkie konkurentki i sięgnąć po koronę!

Więcej

Zobacz

Wywiad z B. Polakowską

Beata Polakowska – finalistka Miss Polonia 2009; reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2010.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia we wrześniu 2010 r.

Witam Cię Beato!

Na początek przedstaw się proszę czytelnikom. Jaka jesteś, co Cię interesuje, jakie masz plany i marzenia?

Witam:) Mam 24 lata. Jestem tegoroczną absolwentką Uniwersytetu w Białymstoku, który ukończyłam otrzymując tytuł magistra Ochrony środowiska. Moje hobby to gotowanie, czytanie książek, sport. Ostatnio zainteresowałam się jogą. Moje najbliższe plany są ściśle związane z udziałem w konkursie Miss Earth, do którego się przygotowuję.

Ale zanim o Miss Earth, wcześniej chciałabym zapytać o Miss Polonia. Dlaczego w ogóle zdecydowałaś się na start w tym konkursie? Czy to był przypadek, czy zaplanowany krok? No i co było dla Ciebie największą motywacją do udziału w takiej imprezie?

Pomysł mojego udziału w konkursie Miss Polonia zrodził się zupełnie przypadkowo. Już wcześniej podczas rozmów z rodziną pojawiały się niekiedy żarty na ten temat, ale nigdy nie traktowałam ich poważnie. Jednak z czasem żarty przerodziły się w namowy, aby spróbować swoich sił. Ostatecznie przekonał mnie mój chłopak. No i nie mówiąc nic innym najbliższym, pojechaliśmy we dwójkę na pierwszy casting. Potem okazało się, że zakwalifikowałam się do finałowej grupy dziewcząt w konkursie Miss Polonia Województwa Podlaskiego. Można powiedzieć, że właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z Miss Polonia. Stając do konkursu nie myślałam o nagrodach i korzyściach materialnych, to było raczej związane z udowodnieniem czegoś sobie samej.

Miss Województwa Podlaskiego to pierwszy etap na Twojej drodze do Wietnamu, gdzie odbędzie się tegoroczny finał Miss Earth. Opowiedz o kolejnych szczebelkach konkursowych, które na tej drodze musiałaś pokonać. Jak wspominasz te wstępne etapy konkursu? Czy dają one dziewczynom dobre przygotowanie do wielkiego ogólnopolskiego finału?

Moja droga do finału Miss Polonia była nieco dłuższa, niż pozostałych finalistek. Jestem rodowitą mieszkanką Mazowsza, ale moja przygoda konkursowa miała swój początek na Podlasiu. Ten fakt był dla mnie dodatkowym stresem i obciążeniem, gdyż wprawdzie  regulamin konkursu nie narzuca ograniczeń co do miejsca zamieszkania uczestniczek eliminacji regionalnych, ale w obu województwach padały pytania, dlaczego wybrałam Podlasie. Odpowiedź jest prosta. Jako studentka studiów dziennych mieszkałam w Białymstoku i było mi łatwiej pogodzić obowiązki konkursowe ze studiami.

Najpierw był zatem casting na Podlasiu, następnie finał wojewódzki i tam tytuł II Wicemiss Polonia Województwa Podlaskiego 2009. Potem Ogólnopolski Ćwierćfinał i Półfinał. Niestety, w pierwszej eliminacji półfinałowej nie udało mi się dołączyć do grona finalistek, ale wygrałam głosowanie internautów, dzięki czemu zostałam 20 finalistką Miss Polonia 2009 i uzyskałam tytuł Miss Polonia Internautów 2009.

Każdy kolejny etap wyborów wiąże się z ogromnymi emocjami, ale także radością z osiągniętych już sukcesów. Zawsze starałam się podchodzić do konkursu Miss Polonia z pewnym dystansem i cieszyć się z tego, co udało mi się osiągnąć. W czasie kolejnych konkursowych eliminacji bardzo pomagała mi moja rodzina. Chciałam się dobrze bawić i korzystać z tego, co daje mi los. A dał mi bardzo wiele, gdyż dzięki konkursowi otworzyłam się na świat, stałam się odważniejsza i bardziej świadoma swojej wartości i kobiecości. Poznałam mnóstwo ciekawych ludzi, zobaczyłam miejsca, o których marzyłam i przeżyłam wspaniałą przygodę, o której na pewno kiedyś będę opowiadać swoim dzieciom i wnukom.

Tradycyjnie finał Miss Polonia poprzedza zgrupowanie przygotowawcze. Opowiedz, jak wyglądało ono w 2009 roku. Jaka była atmosfera wśród kandydatek? Czy odczuwalne było współzawodnictwo między nimi? Jaka jest prawda na temat zawieranych w trakcie zgrupowań przyjaźni? Czy uważasz, że w warunkach wzajemnej konkurencji właściwej konkursom piękności może narodzić się prawdziwa przyjaźń między kandydatkami na Miss?

Zgrupowanie przede wszystkim jest wstępem do wielkiego finału i pozwala przygotować się do tego stresującego dnia.

W edycji 2009 miało ono miejsce w Tajlandii, gdzie nagrywałyśmy nasze telewizyjne wizytówki oraz mogłyśmy odpocząć i się zrelaksować. Wyjazd do malowniczej Tajlandii, to chyba najwspanialsza nagroda, jaką otrzymałam podczas poszczególnych etapów konkursu. Krótko mówiąc przygoda życia, której nigdy nie zapomnę i cieszę się, że udział w Miss Polonia umożliwił mi jej przeżycie.

Kolejny etap zgrupowania miał miejsce we Władysławowie, tam uczyłyśmy się choreografii i mierzyłyśmy stroje na galę.

Myślę, że w warunkach wzajemnej konkurencji dziewczęta mają też momenty, kiedy ten wyścig po koronę schodzi na dalszy plan, jednak ciężko jest mówić o jakichś niezwykle trwałych znajomościach, gdyż na zgrupowaniu spotykają się dziewczęta z całej Polski i w tak krótkim czasie trudno nawiązać szczerą, prawdziwą przyjaźń. Edycja 2009 była wyjątkowa ze względu na 80-lecie wyborów Miss Polonia. Sądzę, że ten fakt mógł potęgować rywalizację między kandydatkami, co dało się odczuć. Podczas zgrupowań mieszkałam z Eweliną Siemaszko, reprezentantką Polonii Szwedzkiej oraz Natalią Nowicką, z którą rywalizowałam wcześniej na Podlasiu. Szczególnie ciepło wspominam Ewelinę, z którą do tej pory utrzymuję kontakt mailowy.

Niemal rokrocznie konkursowi Miss Polonia towarzyszą plotki, sensacyjki. Jak było w 2009 roku? Jakie wówczas krążyły w kuluarach plotki? Przy okazji możesz je potwierdzić lub zdementować.

Na konkursie wojewódzkim, podczas przygotowań do gali finałowej, rozpowszechniła się plotka jakoby werdykt był już znany. Wprowadziła ona ogromne zamieszanie i mnóstwo negatywnych emocji, zadziałała destrukcyjnie na przygotowania poszczególnych kandydatek. Informacja ta nie potwierdziła się. Jeśli chodzi o ogólnopolski finał Miss Polonia, to nie wiem o żadnych sensacyjkach, przynajmniej nic takiego nie pamiętam. Nie jestem osobą specjalnie lubiącą plotki i jakieś niedomówienia. Podczas zgrupowań skupiałam się raczej na dobrej zabawie i właściwym przygotowaniu się do finału.

W ostatnich latach wprowadzono do finałowych gal Miss Polonia dwie istotne innowacje. Chciałabym znać Twoje zdanie na ten temat – czy uważasz, że dobrze, że Miss Polonia jest wybierana przez telewidzów, czy lepiej by było, gdyby wyboru dokonywało profesjonalne jury oraz czy sprawdza się system, w którym do finału wchodzi jedna reprezentantka z każdego województwa?

Myślę, że głosowanie telewidzów byłoby dobrą formą, gdyby mieli oni możliwość lepszego poznania wszystkich kandydatek. Ukazanie dziewcząt tylko podczas finałowej gali, ogranicza poznanie ich osobowości. Pozostaje tylko pogodzić się z tym, że tak to już jest we wszystkich konkursach, że ktoś wygrywa, a ktoś inny nie. Natomiast system, w którym do finału przechodzi tylko jedna kandydatka z każdego województwa zachęca każdy region, by wziął czynny udział w głosowaniu telewidzów na swoją reprezentantkę. Jednak województwa, w których jest więcej dziewcząt zasługujących na udział w finale, mogą czuć się przez ten system pokrzywdzone.

Jak zapamiętałaś sam koncert galowy konkursu Miss Polonia ’09?

Minął mi on w błyskawicznym tempie. Z tych wszystkich emocji nie jestem w stanie dokładnie odtworzyć nawet chronologii wyjść na scenę. Pamiętam tylko, że gdy po skończonej gali dotarłam na widownię do mojej rodziny, to wszystkie emocje opadły i popłakałam się, że nareszcie mam już to wszystko za sobą. Cieszyłam się, że ich widzę, że wrócę do domu i na uczelnię. Podczas przygotowań zaczynało mi brakować mojego normalnego życia.

Jak oceniasz werdykt jury w 2009 r., co sądzisz o Marii Nowakowskiej?

Ktoś musiał zwyciężyć, na tym polega konkurs. Każda z nas chciała wygrać, w edycji 2009 powiodło się Marysi, której gratuluję i życzę powodzenia w dalszych zmaganiach konkursowych, będę za nią trzymać kciuki.

Przed Tobą udział w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów piękności na świecie – w Miss Earth. W jaki sposób przygotowujesz się do tej imprezy? Czy wiesz już jaką zabierzesz ze sobą garderobę? Masz jakiś wpływ na to, co założysz na siebie, czy też zdajesz się na projektantów? Czy korzystasz z rad innych Miss, Twoich poprzedniczek?

Bardzo się cieszę, że mogę reprezentować nasz kraj na konkursie Miss Earth. Jestem wdzięczna, że Biuro Miss Polonia właśnie mnie obdarzyło swoim zaufaniem i wydelegowało na tą imprezę. Moja radość jest tym większa, gdyż przesłanie ekologiczne tego konkursu doskonale wpisuje się w moje zainteresowania, a także kierunek ukończonych studiów. W przygotowaniach bardzo pomagają mi moi najbliżsi, szczególnie mama i kuzyn Jarek. Zajmują się oni wszelkimi sprawami organizacyjnymi i formalnymi. Obecnie skupiamy się głównie na realizacji projektu ekologicznego. Natomiast jeśli chodzi o garderobę, to nawiązałam współpracę z salonem Mon Cheri Boutique w Białymstoku. Jest to renomowany salon oferujący swoim klientkom wspaniałe kreacje wiodących projektantów z całego świata. W kreacjach z Mon Cheri Boutique pojawiałam się już na różnych imprezach, wzbudzały one bardzo pozytywne emocje otoczenia i sprawiały, że czułam się wyjątkowo elegancka i atrakcyjna. Jest to dowodem profesjonalizmu obsługi, która zapewnia miłą atmosferę i uwzględnia gust kobiet, które ubiera. Dlatego sądzę, że dzięki tej współpracy moje kreacje będą do mnie pasować i będę się sobie podobać. Jeśli chodzi o poprzednie reprezentantki Polski na konkursie Miss Earth, to jestem otwarta na ich sugestie, podpowiedzi i rady. Aktualnie jestem w trakcie realizowania sesji fotograficznych, które posłużą do wykonania materiałów promujących nasz kraj, a także do mojego projektu ekologicznego. Wszelkie sesje fotograficzne wykonuje studio BGimages. Pracujący dla niego fotografowie doskonale rozumieją przesłanie konkursu i znają mnie na tyle, aby wiedzieć, czego oczekuję. Jestem bardzo zadowolona z ich pracy. Jeśli chodzi o przygotowanie stroju regionalnego, to zamierzam wystąpić w kreacji stylizowanej na ogólnopolski strój szlachecki z XVII wieku. Będzie on promował nie tylko nasz kraj, lecz także jego historię i kulturę. W moje przygotowania do wyjazdu na Miss Earth czynnie włącza się także region, z którego pochodzę. Już teraz pragnę wyrazić swą ogromną wdzięczność wszystkim tym, którzy angażują się w powyższe przygotowania. Po zakończeniu przygotowań chcę natomiast oficjalnie podziękować wszystkim zaangażowanym osobom i podmiotom.

Udział w konkursie piękności, nieustanne poddawanie się ocenie wiąże się z dużym stresem. Jak sobie z nim radziłaś do tej pory i czy jesteś przygotowywana do startu w Miss Earth także psychologicznie?

Cała ta przygoda konkursowa nauczyła mnie radzić sobie ze stresem i uodporniła mnie na krytykę. Nauczyłam się odróżniać krytykę złośliwą od krytyki konstruktywnej, z której wyciągam wnioski na przyszłość. Wiem, że pozytywne spojrzenie na świat ułatwia przetrwanie nawet najcięższych chwil. Ogromnym wsparciem jest dla mnie rodzina, na którą zawsze mogę liczyć. Dzięki ludziom, którzy mnie otaczają, jestem człowiekiem szczęśliwym i wiem, że jest ktoś, kto zawsze wyciągnie pomocną dłoń. Na stres i zły humor zawsze pomaga wysiłek fizyczny, więc regularnie ćwiczę, aby zachować równowagę. Staram się przygotować do wyjazdu także pod względem psychologicznym, jestem pozytywnie nastawiona i nie myślę o złych rzeczach. Czynnie angażuję się w każdy aspekt przygotowań do konkursu. Pojadę do Wietnamu z uśmiechem na twarzy i będę godnie reprezentować nasz kraj.

Przygotowując się do startu w Miss Earth zapewne dowiedziałaś się wiele o tym konkursie i poznałaś jego specyfikę. Wiedząc, jakie dziewczyny odnoszą tam sukcesy, na tle realiów konkursu, jak oceniasz swoje szanse – co jest Twoim największym atutem, czym możesz zwrócić na siebie uwagę jurorów, a nad czym musisz jeszcze popracować, co poprawić?

Przesłanie konkursu jest mi niezwykle bliskie, ponieważ w lipcu ukończyłam studia z nim związane. Myślę, że w kwestiach dotyczących ochrony środowiska nie będę miała żadnych trudności i jest to moim atutem. Pracuję nad tym, by jeszcze poprawić swój angielski. Sądzę, że nie powinnam mieć problemów z komunikacją. Regularnie uczestniczę w zajęciach sportowych: joga, step oraz aerobik. W wolnych chwilach także jeżdżę na rowerze. Staram się utrzymać odpowiednią sylwetkę i przygotować fizycznie do zmiany klimatu. Z zasięgniętych przeze mnie opinii wynika, że Polki są bardzo cenione na tym konkursie, a co do ostatecznych rozstrzygnięć ciężko przewidzieć, kto zwycięży. Dołożę wszelkich starań, by uzyskać jak najwyższą notę w konkursie Miss Earth 2010 i mam nadzieję wrócić do kraju z koroną.

My też mamy taką nadzieję. Tego Ci w każdym razie życzymy i już dziś mocno trzymamy kciuki!

Wywiad z M. Nowakowską

Maria Nowakowska – Miss Polonia 2009; reprezentantka Polski na konkursie Miss Universe 2010

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w lipcu 2010 r.

Maria Nowakowska

…o sobie

Mam 23 lata. Jestem studentką 3 roku na kierunku zarządzanie przedsiębiorstwem. Po zdobyciu tytułu Miss Polonia zdecydowałam się na urlop dziekański, więc od października wracam na uczelnię.

…o drodze do korony Miss Polonia

Długo zastanawiałam się nad wzięciem udziału w konkursie Miss Polonia. Miałam jakieś wewnętrzne opory i zabierałam się do tego kilka lat. Zawsze chciałam się sprawdzić w tej dziedzinie, ale brakowało mi odwagi. Teraz myślę, że wiele czynników miało wpływ na to, iż w końcu się odważyłam. Po pierwsze udział siostry mojego chłopaka w tych wyborach. Widziałam, że daje jej to niesamowitą frajdę i troszkę jej tego pozazdrościłam. Sądzę, że opinia ludzi, których spotkałam na swojej drodze oraz oczywiście najbliższych też miała wpływ na moją decyzję. No i oczywiście ja sama też o tym marzyłam, więc ostatecznie koniec roku 2008 był momentem decydującym – było to moje postanowienie noworoczne. Powiedziałam sobie, że w najbliższym roku bez zastanowienia pójdę na casting i spróbuję swoich sił. I tak też się stało…

Od początku roku śledziłam stronę Miss Polonia i wypatrywałam, gdzie najbliżej mojego miasta będą odbywać się castingi. Tak się świetnie dla mnie złożyło, że po raz pierwszy miały one miejsce w Legnicy. Niepewnym krokiem poszłam na casting, wypełniłam kwestionariusz i po kilku dniach otrzymałam telefon z informacją, że zakwalifikowałam się do pierwszego etapu wyborów tj. Miss Ziemi Legnickiej. Zdobyłam w tym konkursie tytuł I Vicemiss, a koronę przyznano Julicie Perczuk, która była moją faworytką od początku. Julita okazała się świetną dziewczyną i od tego czasu utrzymujemy ze sobą kontakt.

Kolejnym szczeblem były wybory Miss Polonia Dolnego Śląska, które odbyły się w Jeleniej Górze. Musiałyśmy dojeżdżać na próby choreograficzne i sesje zdjęciowe do Jeleniej Góry, więc było to dość uciążliwe, ale przygotowania do gali wspominam bardzo mile. Na deskach teatru jeleniogórskiego otrzymałam tytuł Miss Dolnego Śląska.

Następnym etapem były ogólnopolskie ćwierćfinały, które zorganizowane zostały w Łodzi. Z ponad setki dziewcząt wybrano 34, które zostały na 3 dniowym zgrupowaniu w Łodzi, podczas którego miałyśmy przygotowywać się do półfinału. Pamiętam, jak z niedowierzaniem patrzyłam na wszystkie piękne dziewczyny, które przyjechały na dalsze eliminacje. Widząc je, nawet nie liczyłam, że zostanę zakwalifikowana do kolejnego etapu. Na galę półfinałową zabroniłam przyjeżdżać moim bliskim, którzy od samego początku głośno mnie dopingowali, ponieważ stwierdziłam, że nie mam najmniejszych szans na dostanie się do finałowej 20stki, dlatego szkoda, żeby jechali w taką trasę na marne. W trakcie koncertu półfinałowego od razu pożałowałam swojej  decyzji,  ponieważ większość kandydatek miało oparcie w rodzinie, która była na widowni. Byłam ogromnie zdziwiona,  gdy podczas jednej z prezentacji usłyszałam entuzjastyczne okrzyki publiczności. Pomyślałam, że to najbliżsi postanowili zrobić mi niespodziankę, jednak to musieli być fani, którzy już wtedy trzymali za mnie kciuki.

Łódzki półfinał okazał się dla mnie szczęśliwy i wbrew moim obawom zakwalifikowałam się do finałowej 20.

…o zgrupowaniu przed finałem ogólnopolskim

Zgrupowanie, w którym wzięłam udział, było chyba najlepszym, jakie do tej pory miało miejsce. W związku z jubileuszem 80-lecia konkursu Miss Polonia miałyśmy okazję polecieć do Tajlandii, gdzie przez 10 dni przygotowywałyśmy finałowe wizytówki telewizyjne oraz brałyśmy udział w sesjach zdjęciowych i kręceniu materiału, który został wyemitowany podczas gali finałowej. Była to dla wszystkich bardzo ciężka praca, ponieważ spałyśmy jedynie po 4-5 godzin. Dla mnie samej była to wielka przygoda, gdyż pierwszy raz leciałam samolotem i to w tak odlegle i egzotyczne miejsce. Trzy dni po powrocie do kraju wyjechałyśmy na kolejne zgrupowanie do Władysławowa, gdzie uczyłyśmy się choreografii.

Podczas obu zgrupowań mieszkałam w pokoju z Żanetą Sitko i to z nią oraz z Kasią Suberską miałam najlepszy kontakt. Są to rewelacyjne dziewczyny, z którymi bardzo się zżyłam. Jednak to z Żanetą mam kontakt do dnia dzisiejszego. Uważam, że przyjaźń pomiędzy uczestniczkami konkursowych zmagań, pomimo wzajemnej konkurencji jest jak najbardziej realna, bez względu na etap konkursu.

Atmosfera, która panowała w trakcie obu zgrupowań, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Obawiałam się, że na ostatnim etapie będzie można wyczuć współzawodnictwo i dziewczyny będą wobec siebie niemiłe, ale nic takiego nie miało miejsca. Myślę, że było tak dlatego, ponieważ spędzałyśmy ze sobą po 24 godziny, w tym czasie ciężko pracując i to z dala od domu, dlatego zżyłyśmy się ze sobą.

Uważam, że każda kandydatka, przechodząc tyle wstępnych szczebli wiele się uczy, więc do finału trafiają wyselekcjonowane dziewczyny, które stają się pewne siebie i nauczyły się odpowiednio poruszać i prezentować. Pod tym względem etapy poprzedzające ogólnopolski finał jest to świetna szkoła, która perfekcyjnie przygotowuje do występów finałowych.

…o finałowej gali Miss Polonia 2009

Nie przypominam sobie plotek, które krążyły między nami przed finałem. Jedyną większą sensacją było spotkanie z reżyserem gali finałowej. Przyjechałyśmy do Łodzi w piątek. Miałyśmy opanowane układy choreograficzne do perfekcji, ponieważ uczyłyśmy się ich przez 6 dni po wiele godzin. Reżyser nawet nie spojrzał na to, co przygotowałyśmy z Jackiem Badurkiem, tylko od razu powiedział, że to na pewno nie pasuje do jego koncepcji i zmienił nam całą choreografię. Byłyśmy załamane i wściekłe, ponieważ praca, którą wykonałyśmy, nie została doceniona i poszła na marne. Choreografia zatem, którą przedstawiłyśmy w trakcie gali, była przygotowana w piątek wieczorem – w przeddzień finału. Sobota była jeszcze bardziej stresującym dniem, ponieważ tego dnia odbywał się koncert finałowy, a my nie potrafiąc za wiele przyjechałyśmy z samego rana do Białej Fabryki i trenowałyśmy. Dziś się z tego śmieję, ale tego dnia byłam załamana i marzyłam, aby mieć już wszystko za sobą i w końcu wrócić do domu.

W ostatnich latach wprowadzono do finałowych gal Miss Polonia dwie istotne innowacje. Miss Polonia jest wybierana przez telewidzów, a nie przez profesjonalne jury, obowiązuje również system, w którym do finału wchodzi tylko jedna reprezentantka z każdego województwa. Ciężko mi powiedzieć jak jest lepiej – czy kiedy Miss Polonia jest wybierana przez telewidzów czy profesjonalne jury. Na pewno obie możliwości mają swoje plusy i minusy. Jeżeli chodzi o system, w którym do finału wchodzi jedna reprezentantka z każdego województwa, to w moim odczuciu jest to bardzo krzywdząca zasada, dzięki której do finału trafiają dziewczyny, które niekoniecznie na niego zasługują.

…o obowiązkach Miss Polonia

Wszystko co robię jako Miss jest dla mnie bardzo przyjemne. Wiadomo, bywają ciężkie i męczące momenty w całorocznym panowaniu i nie wszystko wygląda tak kolorowo, jak by się wydawało,  ale staram się  niczego nie żałować i nie narzekać bo wiem, że rok szybko mija, wkrótce się skończy i jeszcze nie raz zatęsknię za tym, co się teraz dzieje. Dlatego też z uśmiechem na twarzy wypełniam swoje obowiązki. Każdy mój wyjazd jest niepowtarzalny i zaskakujący, poznaję niesamowitych ludzi, których pewnie nie miałabym okazji poznać w innych okolicznościach.

Tradycyjnie już od kilku lat każda Miss Polonia wyjeżdża do Australii na Grand Prix Formuły 1. Podróż do Australii była najwspanialszą przygodą w moim życiu. Byłam zachwycona tym krajem i bardzo żałuję, że te 2 tygodnie minęły tak szybko. Panowała tam niezwykła atmosfera, przede wszystkim dzięki ludziom, którzy tam żyją. Wszyscy są bardzo mili i otwarci, zadowoleni, niesamowicie przyjaźni i zawsze uśmiechnięci. Tego właśnie brakuje mi w Polakach – takiej ogromnej pogody ducha i przyjacielskiego nastawienia.

Moim autorytetem wśród Miss Polonia jest Angelika Jakubowska, która perfekcyjnie wypełniała swoje obowiązki będąc Miss, a uważam, że nie jest to łatwa sprawa i dziewczyny muszą sporo poświęcić, aby dobrze wywiązać się ze swojej roli. Ja poświęciłam rok studiów oraz pracę, która może nie była moim zajęciem docelowym, ale długo się o nią starałam. W związku z tym zaraz po półfinale miałam ogromny dylemat, gdyż wiedziałam, że jestem w finałowej 20-stce i teraz czeka mnie 3 tygodniowe zgrupowanie przed finałem. W tym momencie musiałam wybrać – albo zabawa czyli przygoda z Miss, albo to, co lubię robić czyli praca i życie jakie prowadziłam do tej pory. Po długich namysłach i konsultacjach z rodziną zdecydowałam, że wybiorę fantastyczną przygodę… W końcu żyje się tylko raz ! 😉

Popularność mi nie przeszkadza. Poza tym nie jest ona ogromna, bo niestety w dzisiejszych czasach Miss nie jest tak rozpoznawalna i znana jak kiedyś.  Od początku wiedziałam, że pozostanę sobą i woda sodowa nie uderzy mi do głowy tak, jak niektórym moim poprzedniczkom.

Nie stresuję się opinią innych na mój temat, ponieważ większość z ludzi którzy ją wydają, mnie nie zna, nie zamieniło ze mną słowa i nigdy nie widziało na żywo. Myślę, że ocena na podstawie zdjęć to trochę za mało… Staram się więc nie zwracać uwagi na plotki i krytykę, chociaż tą konstruktywną przyjmuję do siebie i staram się wyciągnąć wnioski. Z natarczywymi wielbicielami potrafiłam sobie radzić już przed zdobyciem tytułu Miss, a dziś dzięki niemu stałam się perfekcyjna w pozbywaniu  natrętnych podrywaczy 🙂

Uważam, że najważniejszym obowiązkiem Miss jest reprezentowanie Polski podczas konkursów międzynarodowych. Ten sprawdzian jest dopiero przede mną i powoli odczuwam mały stres z tym związany 😉

…o przygotowaniach do konkursu Miss Universe

Udział w MU to największy sprawdzian każdej Miss. Korzystam z doświadczenia moich poprzedniczek, staram się podglądać pewne siebie Latynoski, ich zachowanie i to jak się poruszają. Wspólnie z Małgosią Mocną-Lazarowicz wybrałyśmy fason i kolorystykę kreacji na finał. Są to sukienki, w których czuję się wyjątkowo i myślę, że świetnie nadają się na konkurs Miss Universe. Pozostałą garderobę powoli szykuję, staram się trafić w kanony MU.

Jeżeli chodzi o psychologiczne przygotowanie do startu w tym bardzo prestiżowym, światowym konkursie piękności, to czuję się na siłach, jednak uważam, że Polki nigdy nie będą przygotowane pod tym względem tak samo perfekcyjnie, jak np. Latynoski, które wiodą prym we wszystkich konkursach międzynarodowych.

Zawsze we wszystko, co robię, wkładam dużo pracy i na pewno będę starała się wypaść jak najlepiej podczas zgrupowania oraz samego finału Miss Universe 2010. Trzymajcie za mnie kciuki!