Angelika Jakubowska na Miss International 2009
Kategoria: Miss Polonia 2008
Zdjęcia od A. Kaczemcewej
Zdjęcia z prywatnego archiwum Anny Kaczemcewej – finalistki Miss Polonia 2008





Wywiad z A. Kaczemcewą
Anna Kaczemcewa – finalistka Miss Polonia 2008
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w lipcu 2013 r.
Od prawie 20 lat, dokładnie od 1994 roku, w finale konkursu Miss Polonia występują nie tylko Polki mieszkające na terenie kraju, ale również, nierzadko z sukcesami, przedstawicielki Polonii z całego świata – z Litwy, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Irlandii, Kazachstanu, Australii, Kanady, USA, Wenezueli. Do tych najbardziej znanych należą Francys Sudnicka, która reprezentowała Polskę na Miss Universe 2006 i awansowała do Top 8 na Miss Earth 2006 oraz Anna Fizek – II Vicemiss Polonia ’96, laureatka 4 miejsca na konkursie Queen of the World ’97.
Anna Kaczemcewa w 2008 roku w finale Miss Polonia reprezentowała Polonię Litewską. Miała wtedy 20 lat, była młodą, z niewielkim życiowym doświadczeniem, studentką administrowania przedsiębiorstwem na Kolegium Wileńskim oraz zarządzania biznesem na Uniwersytecie Wileńskim. Mieszkała na Litwie – w Wilnie. Pracowała jako kelnerka w restauracji, a w wolnym czasie także jako modelka, głównie na Litwie, ale latem także we Włoszech – w stolicy mody – Mediolanie. Interesowały ją tańce latino (brała lekcje samby, salsy, rumby), muzyka, jazda konna. Główny nacisk kładła jednak na naukę. Po skończeniu studiów, marzyła o pracy w banku i chyba jak każda dziewczyna, o stworzeniu w przyszłości pięknej, kochającej się rodziny.
I wtedy narodził się w jej głowie pomysł startu w wyborach Miss…
Szczerze mówiąc po ukończeniu szkoły rozpierała mnie energia i chyba konkurs Miss Polka Litwy był częściowo próbą sprawdzenia własnych sił. Tak naprawdę w szkole byłam bardzo skromną osobą. Pomimo tego, że ukończyłam szkołę muzyczną, w której kilka razy w roku mieliśmy koncerty, podczas pierwszych lokalnych konkursów piękności nadal miałam tremę na scenie, dokuczał mi brak pewności siebie, drżały kolanka, ściskało żołądek. Brakowało mi doświadczenia. Praca w modelingu nie pomogła, bo pokazy mody kompletnie się różnią od wyborów Miss, gdzie liczy się nie tylko piękno zewnętrzne, ale również kontakt z publicznością i porozumienie z nią, nieznikający z twarzy uśmiech, wiara w siebie, sposób wysławiania się itp.
Cieszę się, że biorąc udział w konkursie Miss Polka Litwy 2008 miałam wspaniałych pedagogów, którzy pracowali z nami przez 3 miesiące i którzy przynajmniej częściowo pomogli mi pokonać moje słabości.
Od Miss Polka Litwy rozpoczęła się przygoda Anny z wyborami Miss. Następnym konkursem piękności, w którym uczestniczyła, był już, zupełnie niespodziewanie, finał Miss Polonia 2008.
Tak naprawdę startując w konkursie na Litwie, w ogóle się nie spodziewałam, że tak się to wszystko dalej potoczy, że będę brała udział w konkursie Miss Polonia. Jako, że zostałam I Wicemiss Polka Litwy, a Miss była niepełnoletnia, więc to właśnie ja zostałam wydelegowana na finał Miss Polonia 2008.
Jak Anna wspomina ten „skok na głęboką wodę”?
Finałową galę Miss Polonia tradycyjnie poprzedziło, o ile dobrze pamiętam dwutygodniowe, zgrupowanie. Codziennie miałyśmy wielogodzinne próby, praktycznie od rana do wieczora, sesje zdjęciowe, przymiarki, spotkania ze sponsorami, kręcenie materiałów filmowych. Oczywiście pojechałyśmy również na kilka wycieczek. Wszystko to doskonale pamiętam, fascynujące stroje projektu P. Elwiry Horosz, wszystkich organizatorów, na czele z P. Elżbietą Wierzbicką.
Konkurs Miss Polonia wspominam najlepiej ze wszystkich, w których uczestniczyłam. Przyczyniła się do tego praca z P. Renatą Lipską-Sołtyk i z P. Jackiem Wazelin, który ciągle powtarzał o konieczności koncentracji. Kontakt z takimi ludźmi, jak oni, którzy znają się na swojej profesji w 100%, oczywiście daje dobre przygotowanie nie tylko do finałowej gali, ale również do życia w ogóle.
Całe zgrupowanie wspominam ciepło. Czułam się swojsko mimo pewnej bariery językowej (studia na Litwie miałam w języku litewskim, w pracy też porozumiewałam się w tym języku, tylko w domu z rodzicami miałam możliwość mówić po polsku). Zawsze, kiedy bywam w Polsce, dreszcze przebiegają mi przez ciało z powodu mowy ojczystej, otaczających mnie ludzi i po prostu poczucia, że jestem u ,,siebie”. Na zgrupowaniu też tak było. Atmosfera wśród kandydatek była wspaniała, w ogóle nie odczuwałyśmy żadnego faworyzowania, ani konkurencji i chyba muszę przyznać, że to dlatego, że właśnie Polki są ciepłe i koleżeńskie (porównując z uczestniczkami konkursów piękności z innych krajów). Każda z dziewczyn wie, że zwycięstwo może należeć tylko do jednej i jeżeli do tego podejść z rozsądkiem, nawet na zgrupowaniu można znaleźć prawdziwą przyjaźń.
Ostatnim etapem wyborów Miss Polonia jest gala finałowa. I werdykt, który zawsze budzi największe emocje i rodzi plotki…
Szczerze mówiąc na plotki w ogóle nie miałyśmy czasu. Poza tym ja chyba nie jestem taką osobą, która lubi plotkować z ludźmi, których dobrze nie zna. Wolę swoje zdanie zachować dla siebie.
Ale jeśli chodzi o werdykt widzów, to naprawdę oceniam go bardzo dobrze. Od pierwszych dni zgrupowania stawiałam na późniejszą zwyciężczynię Angelikę Jakubowską, która jest bardzo ciepłą, miłą i serdeczną osobą oraz na Paulinkę Kwaśniewską, która została 2 Wicemiss. Obie naprawdę zasłużyły na swoje miejsca.
Koncert galowy Miss Polonia 2008 wspominam jako najlepszy FINAŁ ze wszystkich, w których uczestniczyłam. Stroje w stylu Marilyn Monroe – różowe sukienki z kokardą u boku i czarnymi palczatkami, muzykę Madonny – Like a Virgin, przepiękną scenografię, aktywną publiczność, nadal mam w swojej pamięci.
Konkurs Miss Polonia dobiegł końca, trzeba było wrócić do rzeczywistości. Ale co właściwie dał Annie udział w nim? Czy coś, poza wspomnieniami, po nim zostało?
Każda osoba odbiera wszystko indywidualnie, ja dzięki udziałowi w Miss Polonia nauczyłam się wypracowywać w sobie siłę woli i koncentrację, maksymalnie pracować nad sobą. Takie doświadczenia po prostu dodają skrzydeł i polotu. Dzięki konkursowi odnalazłam się w świecie pięknych kobiet i zmieniły się moje marzenia. Już nie chciałam po studiach pracować w banku, ale zostać w tym świecie piękna jak najdłużej.
W dużym stopniu mi się to udało. Dzisiaj mam 25 lat. Jestem pochłonięta pracą. Jestem właścicielką agencji reklamowej (w tym roku będziemy świętowali 5-lecie spółki). Nadal realizuję również za granicą różne projekty związane z modelingiem. Jako modelka zwiedziłam wiele państw, miałam możliwość pracować we Włoszech, Francji, Wielkiej Brytanii, Turcji, Maroko, Hiszpanii, Stanach Zjednoczonych, Indiach itd., poznałam wielu wspaniałych ludzi, miałam przepiękne sesje zdjęciowe i filmy reklamowe, brałam udział w międzynarodowych konkursach piękności, między innymi: Miss Kemer International 2010, International Model Award – The Look of the Year 2010, Miss FTV, World League of Fashion and Beauty 2011 i innych. Przyczyniłam się do zorganizowania międzynarodowego konkursu piękności ,,Most Beautiful Angle of the Year 2012” w Monako. Z każdym rokiem otrzymuję kolejne, coraz ciekawsze propozycje. Pół roku temu otworzyłam swoją agencję modelek. Agencja jest młodziutka, ale już mamy pierwsze rezultaty naszej pracy i pierwsze sukcesy. Oczywiście, ponieważ kursuję między Wilnem – Litwą, a innymi państwami świata, nie mogę się poświęcić pracy w agencji w 100%. Przyznam, że nie jest to łatwe, pogodzenie pracy w biurze w Wilnie i pracy modelki. Przez kilka ostatnich lat w ogóle nie miałam wakacji, ale praca przynosi mi satysfakcję i samorealizację. Na hobby brakuje mi czasu, ale nadal uwielbiam jazdę konną, taniec, tenis. Moja sytuacja rodzinna się nie zmieniła, ale serce jest już zajęte 🙂
Wciąż trochę interesuję się konkursem Miss Polonia. Niestety nie zawsze mam możliwość obejrzenia finału. Więc tylko śledzę, jaka „Misska” została wybrana. Moją ulubioną Miss Polonia pozostaje oczywiście Angelika Jakubowska, bo przeżyłyśmy ten konkurs razem, była moją faworytką, zawsze potrafiła się odpowiednio zachować, jest piękna nie tylko na zewnątrz, ale również ma piękne wnętrze. Dobrze wspominam także Barbarę Tatarę. Pamiętam ją jako piękną Polkę o niepospolitej urodzie.
Z finalistkami z mojego rocznika niestety nie mam na co dzień kontaktu, ale od czasu do czasu korespondujemy z Jessicą Myslikowski z Florydy, z którą mieszkałam podczas zgrupowania, no i oczywiście co jakiś czas któraś z dziewczyn zamieści nowe zdjęcia na FB, więc widzę, która spodziewa się dziecka, a która właśnie została mamusią, która gdzie pracuje, itp.
Niczego nie żałuję. Swój występ w konkursie Miss Polonia, jak na tamten mój wiek i doświadczenie oceniam nieźle, choć oczywiście teraz wypadłabym lepiej, gdyż po tylu latach nie mam już tremy na scenie, wiem, jak ważny jest kontakt z publicznością i uśmiech.
Ale czasu nie cofniemy… Zresztą, czy warto? Anna udowodniła, że można mądrze wykorzystać szansę, jaką daje los, zrealizować marzenia i miejmy nadzieję, że swoim przykładem zachęci do startu w kolejnych edycjach Miss Polonia następne piękne Polki z kraju i z całego świata 🙂
Angelika Jakubowska
Zdjęcie z jubileuszowego folderu: „Miss Polonia 80-lat; 1929-2009”, którego jestem współautorką. Cena folderu: 30 zł. Do nabycia u mnie 🙂 Zainteresowanych proszę o kontakt.
[more]

Miss Polonia 2008
Strona z jubileuszowego folderu: „Miss Polonia 80-lat; 1929-2009”, którego jestem współautorką. Cena folderu: 30 zł. Do nabycia u mnie 🙂 Zainteresowanych proszę o kontakt.
[more]

Wywiad z A. Jakubowską
Angelika Jakubowska – Miss Polonia 2008; reprezentowała Polskę na konkursach Miss International 2009 oraz Miss Universe 2009.
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w sierpniu 2009 roku.
Witaj Angeliko!
Na początek przyjmij gratulacje i podziękowania. Godnie reprezentowałaś Polskę na konkursie Miss Universe 2009 na Wyspach Bahama. Fani wyborów Miss w Polsce są z Ciebie dumni. A Ty sama? Czy jesteś zadowolona ze swojego występu? Czy może chciałabyś teraz coś poprawić, zmienić ?
Nie chciałabym nic zmieniać. Dałam z siebie wszystko, a uwierzcie, że codzienne wstawanie o 5.00 rano i robienie makijażu czy układanie fryzury oraz wyglądanie przez cały dzień pięknie i promiennie to bardzo ciężka praca 🙂
Byłaś bardzo dobrze przygotowana do startu w tej imprezie. W jaki sposób przygotowywałaś się do niej i kto Ci pomagał w tych przygotowaniach?
Moje przygotowania polegały głównie na zadbaniu o garderobę, sylwetkę i dobre samopoczucie. W doborze kreacji pomogło mi głównie Biuro Miss Polonia, które znalazło sponsorów, ale także ja sama postarałam się o to, kupując niezbędne rzeczy.
Tegoroczny konkurs odbywał się na Wyspach Bahama. Czy poznałaś trochę ten kraj? Co Cię w nim zachwyciło, a co przeraziło lub rozczarowało?
Zwiedziłam dwie wyspy archipelagu: Nassau-to wyspa na której mieścił się nasz hotel oraz Exuma – tam byłyśmy na jednodniowej wycieczce. Ten kraj charakteryzuje się dużą skrajnością. Z jednej strony przepiękne hotele, drogie jachty, a z drugiej stare, rozpadające się domy. Na wyspach panuje bieda, która jest bardzo zauważalna. Ale tamtejsi ludzie nadrabiają swoją życzliwością, optymizmem i ogromną gościnnoscią.
Gdy dziś myślisz Miss Universe, to jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie? Opowiedz trochę o tym konkursie. Czy jest coś, czego jeszcze o nim nie wiemy, a powinniśmy się dowiedzieć?
Moje pierwsze skojarzenie to na pewno wspaniała organizacja, niezapomniane chwile, cudowne wspomnienia i przyjaźnie.
O konkursie i przeżyciach z nim związanych mogłabym opowiadać godzinami i ciężko będzie mi to wszystko opisać w zaledwie kilku zdaniach. Wybory Miss Universe mnie przede wszystkim bardzo pozytywnie zaskoczyły. Przed wylotem byłam bardzo ciekawa ludzi, atmosfery. Bałam się, że dziewczęta będą zarozumiałe, a panująca tam aura bardzo napięta. Jak się później okazało, bardzo się myliłam.
Tak jak wcześniej wspomniałam, konkurs może się pochwalić wspaniałą organizacją. Wszystko jest „dopięte na ostatni guzik”. Niesamowite jest to, że w jednym miejscu, w tym samym czasie spotykają się dziewczyny z całego świata. Każda ma inną urodę i charakter, wyrosła w innej kulturze, a jednak potrafią ze sobą współpracować, a za chwilę świetnie się bawić. Taki konkurs to także taka mała „szkoła przetrwania”. Każda dziewczyna lecąc tam musi być przygotowana na bardzo ciężką pracę. Konkurs bardzo dużo uczy. Przede wszystkim samodzielności, cierpliwości i odwagi.
No to po kolei. Zacznijmy od zgrupowania. Co Ci się najbardziej podobało w czasie zgrupowania MU i co było dla Ciebie najtrudniejsze? A może jest coś, czego żałujesz?
Ogólnie byłam zachwycona wszystkim, co się tam działo. Przez prawie 4 tygodnie mogłyśmy czuć się jak prawdziwe księżniczki. Niczego nam nie brakowało, no może poza czasem wolnym 🙂 Mieszkałyśmy w przepięknym hotelu, zwiedziłyśmy cudowne miejsca, nawiązałyśmy przyjaźnie. Ten konkurs to naprawdę niesamowite przeżycie. A co było najtrudniejsze? Myślę, ze brak snu. Prawie codziennie spałam po 4/5 godzin. W ostatnim tygodniu zgrupowania miałam dwa dni załamania. Powodem była na pewno tęsknota, zmęczenie i stres przed samym finałem. Ale każda z nas miała ciężkie chwile. Ten konkurs to jednak wielki wysiłek nie tylko fizyczny, ale i psychiczny. Jednak teraz, gdy oglądam zdjęcia ze zgrupowania, o wszystkim zapominam:) Te piękne wspomnienia wszystko wynagradzają. Nie żałuję niczego. I tak, jak już mówiłam, myślę, że zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby w jakiś sposób zostać zauważoną, czy zapamiętaną.
A jaka panowała atmosfera wśród kandydatek? Sympatyczna, czy też dało się odczuć rywalizację? Z którą dziewczyną najbardziej się lubiłaś w trakcie zgrupowania ?
Nawiązałam wiele znajomości, które, mam nadzieję, będę utrzymywała, ale Holenderka to osoba, z którą bardzo się zaprzyjaźniłam. Świetna dziewczyna, nie tylko piękna, ale inteligentna i zabawna. Praktycznie przez całe zgrupowanie przebywałyśmy razem. W mojej pamięci na pewno także pozostaną Słowaczka, Czeszka, Serbka, Słowenka, a także reprezentantki Tajlandii, Singapuru i Izraela. A jeżeli chodzi o rywalizację, to rzeczywiście była zauważalna, ale na szczęście nie pomiędzy Europejkami czy Azjatkami. Głównie pomiędzy Latynoskami, które moim zdaniem za bardzo poważnie traktowały to, co się tam działo.
Nieodłącznym elementem każdego konkursu piękności są krążące w kuluarach plotki, sensacyjki, skandale. Jak było na konkursie Miss Universe 2009? Z jakimi plotkami na temat konkursu, czy Ciebie osobiście się spotkałaś? Przy okazji możesz je potwierdzić lub zdementować.
Plotki rzeczywiście były. Mówiono np., że dziewczyny z Albanii i Kosowa są parą. To chyba była najgłośniejsza sensacja naszego zgrupowania. Czy to prawda? Do tej pory nie wiem.
Jak oceniasz werdykt jury? Co sądzisz o Stefaníi Fernández Krupij, czy była Twoją faworytką? Jeśli nie, kto nią był? Czy w trakcie zgrupowania dało się odczuć faworyzowanie jakichś kandydatek?
Jeżeli chodzi o werdykt, to nikt się takiego nie spodziewał. Trzy dni przed finałem kilkanaście dziewcząt, w tym ja, zrobiło listę, na której znajdowała się nasza prywatna 15. finałowa. Wenezuela pojawiła się na niej może 5 razy. W trakcie zgrupowania Stefania nie była w jakiś sposób zauważalna. Choć muszę przyznać, że na gali prezentowała się bardzo ładnie. Moją faworytką do korony była Australijka, ale myślałam, że wygra Dominikanka, która była bardzo faworyzowana w trakcie zgrupownia.
Od czego, Twoim zdaniem, zależy sukces na konkursie Miss Universe? Czy o wysokiej lokacie decyduje wyłącznie uroda?
Miałam nadzieję, że na konkursie międzynardodowym tej rangi bardzo ważna jest uroda, ale przede wszystkim charakter. Jak się później okazało, to zaledwie w 50% miało wpływ na sukces. Drugie tyle to polityka. Nie wiem, czy tak też jest na innych konkursach, ale ten, Miss Universe, właśnie tym się charakteryzuje. Z tego powodu jest mi bardzo przykro, bo nie przeszły dziewczyny reprezentujące takie kraje jak Honduras, Meksyk czy Holandię. Przepiękne, inteligentne osoby. Wielka szkoda.
Angeliko, czy zobaczymy Cię jeszcze na jakimś międzynarodowym konkursie piękności?
Jest możliwość, żebym poleciała na konkurs Miss International. Nad tą propozycją jeszcze się zastanawiam, ale wiem, że jak się nie zdecyduję, to będę tego żałowała do końca zycia 🙂
Na pewno! Czekamy zatem na emocje, których dostarczysz nam na kolejnym zgrupowaniu. Już dziś trzymamy kciuki, a ja bardzo serdecznie dziękuję Ci za rozmowę 🙂