Barbara Tatara – Miss Polonia 2007; reprezentowała Polskę na konkursach: Miss Earth 2007 i Miss Universe 2008.
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w maju 2009 roku.
Dwa lata temu…
W 2007 r. miałam 24 lata. Byłam łodzianką, studiującą filologię słowiańską na Uniwersytecie Łódzkim. W wolnych chwilach pracowałam jako modelka i fotomodelka. Czas wolny spędzałam z bliskimi i znajomymi. Moim głównym celem było skończenie studiów i znalezienie pracy niekoniecznie w wyuczonym zawodzie, chciałam, żeby moja praca była kreatywna i interesująca.
Zdecydowałam się na start w wyborach Miss Polonia 2007. Cóż, moja droga do korony była bardzo szybka. Idąc na pierwszy casting w ogóle się do niego nie przygotowywałam, jak robią to niektóre dziewczyny, również bycie Miss nie było moim marzeniem jako małej dziewczynki. Moim zdaniem cała moja przygoda z konkursem piękności ma jedno wytłumaczenie, po prostu znalazłam się w odpowiednim czasie we właściwym miejscu. Nie będę opowiadać o kolejnych szczeblach, jakie musiałam pokonać, aby zdobyć koronę Miss Polonia, ponieważ nie zmieniają się one od wielu lat – eliminacje regionalne, półfinał ogólnopolski, wreszcie gala finałowa…
Zgrupowanie przedfinałowe – szkoła przetrwania, czy letnie kolonie?
Zgrupowanie w Mrągowie w Hotelu Mrągovia zaliczam do bardzo udanych i fajnych „kolonii”. Tak nazwałam ten obóz przygotowawczy, ponieważ kojarzy mi się on z obozami, na które jeździłam jako mała dziewczynka. Trzyosobowe pokoje, mieszkanie z dziewczynami, wspólne posiłki, zajęcia, próby, praktycznie ciągły kontakt ze sobą przez 24 godziny na dobę, to właśnie było takie SUPER! Często wracam pamięcią do tamtych chwil. Na pewno to zgrupowanie było męczące, ponieważ ciężko pracowałyśmy, my i nasi choreografowie. Z sali ćwiczeń wychodziłyśmy padnięte, ale uśmiechnięte i zadowolone dlatego, że wszystkie siebie nawzajem lubiłyśmy, nie było wyczuwalnej zawiści, złośliwości, niechęci. Byłyśmy rocznikiem bezproblemowym, wszyscy to mówili, nie są to moje subiektywne słowa. Takie zgrupowanie dało nam dobrą szkołę ładnej, eleganckiej prezencji, poruszania się z gracją i uśmiechu od ucha do ucha, który był wymagany pod rygorem kary.
Jako Miss Polonia
Kiedy okazało się, że to właśnie ja będę nosiła tytuł Miss Polonia, na pewno byłam bardzo zaskoczona, nie spodziewałam się tego, ale także było mi bardzo miło. W roli Miss czułam się bardzo dobrze, kto się czuje źle?
Niczego nie żałuję, a wszystkie wspomnienia z tego okresu są miłe i przyjemne.
Już tyle dziewczyn opowiadało o obowiązkach Miss, ja nie chcę się powtarzać, ponieważ od wielu lat nic nie zmienia się w sprawowaniu tej funkcji.Konkurs Miss Polonia dał mi dużo, zwiedziłam kawał świata, czego wiele osób mi zazdrości. Nawiązałam nowe przyjaźnie, które trwają do dziś. Poznałam nowych, wspaniałych ludzi. Pozostały mi pamiątki, wspomnienia, zdjęcia, które są tylko moje do końca życia. Dostałam sporo prezentów: ubrań, butów, biżuterii od moich sponsorów firm: Yes, Teresa Kopias, Criss. Czego może chcieć jeszcze dziewczyna?
Niektórzy powiedzą: „Oj, oj, takiej to teraz tylko w głowie się może przewrócić!!!” Hm…guzik prawda. Jestem taka, jaka byłam, może tylko wyrobiła się moja asertywność. Uważam jednak, że Miss powinna mieć dość twardy charakter, czasami niektóre rzeczy dzielić przez dwa, bądź nawet trzy. Dlaczego? Ponieważ nie wszyscy są mili i uprzejmi, dużo jest zawiści. Negatywne aspekty popularności? Stres? Zawsze umiałam sobie z nim radzić, nigdy nie dopadł mnie paraliż. Uważam, że stres jest potrzebny, bo działa konstruktywnie, mobilizuje i zmusza do pokazania siebie z tej najlepszej strony. Negatywne opinie? Były, są i będą, większość wypowiadanych jest przez osoby zazdrosne lub mające problemy z samym sobą. Plotki? Są śmieszne, mam silny charakter i ciężko mnie wyprowadzić z równowagi.
Najtrudniejsze w byciu Miss jest hmm…niech pomyślę; fakt, że wszyscy mierzą cię swoją miarą, zapominając o mądrym powiedzeniu: „de gustibus non est disputandum” (o gustach się nie dyskutuje).
Na czterech kontynentach.
Zwiedziłam kawał świata. Byłam na czterech kontynentach: na Filipinach, dwa razy w Wietnamie, w Australii, Kanadzie, Niemczech, Włoszech. Wielu może mi zazdrościć, bo jest czego. Żaden kraj mnie nie rozczarował, ponieważ każdy był inny, a tym samym bardzo ciekawy. Najbardziej jednak podobała mi się Australia: pogoda, super jedzenie, świetni ludzie, piękny ocean, no i apartament na 44 piętrze z widokiem na całe Melbourne i wybrzeże oceanu… Czego chcieć więcej… Rozmarzyłam się 🙂
Byłam na dwóch międzynarodowych konkursach piękności, na Miss Earth 2007 i Miss Universe 2008. Oba były super, choć jak dla mnie trochę za długie. Poznałam fajnych ludzi, zwiedziłam ciekawe miejsca, podszkoliłam angielski, same superlatywy, a do tego na Miss Earth znalazłam się w TOP 5 BIKINI.
O wysokiej lokacie w wyborach Miss decyduje całokształt osoby, czyli uroda i mądrość. Innej recepty nie znam i na pewno wielu się ze mną zgodzi.Co mogę poradzić dziewczętom przygotowującym się do startu w międzynarodowym konkursie piękności? Podstawą jest język angielski. Dziewczyna musi umieć porozumieć się, powiedzieć, co chce i czego sobie nie życzy. Obserwując inne koleżanki z konkursów międzynarodowych, które nie mówiły po angielsku, zauważyłam, że były one bardzo samotne i ciężko im było wytrwać te cztery tygodnie nie odzywając się do nikogo.
Basia dzisiaj
Jestem absolwentką U.Ł., jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej, w październiku zamierzam ją obronić i uzyskać tytuł magistra. Nadal mieszkam w Łodzi, gdzie uczęszczam na studia podyplomowe w języku angielskim w Clark University. Pomagam także prowadzić mojemu narzeczonemu jego hotel. Oprócz tego zaczęłam pisać artykuły w jednej z łódzkich gazet. W „Dzienniku Łódzkim” można poczytać moje felietony związane z tematyką łódzką. Nadal pracuję jako modelka i fotomodelka, czasami prowadzę imprezy, jestem w stałym kontakcie z organizatorem wojewódzkich wyborów Miss Polonia, Agencją IGO–ART oraz z Biurem Miss Polonia.
Moja sytuacja rodzinna 6. czerwca ulegnie zmianie, ponieważ tego dnia wychodzę za mąż za mojego wybranka serca Rafała.
Swoją przyszłość widzę w Łodzi, moim marzeniem jest otwarcie cukierni bądź restauracji.
Konkursowi Miss Polonia z okazji przypadających w tym roku jego 80-tych urodzin życzę wszystkiego naj, naj… oraz tego, o czym wspomniałam wcześniej, czyli kolejnych Miss, które nie tylko są piękne, ale i mądre.