Miss Polonia 2003 na YouTube

K. Gorazda na MW ’03 – prezentacja w sukniach wieczorowych

http://www.youtube.com/watch?v=6KI_ROVWsu8

K. Gorazda na Miss Europe ’05 – prezentacja w kostiumach kąpielowych

https://www.youtube.com/watch?v=S3bTGRQ3C4E

P. Panek na MU ’04 – preeliminacje, prezentacja w sukniach koktajlowych

https://www.youtube.com/watch?v=zzuNTJQn8UM

P. Panek na MU ’04 – preeliminacje, prezentacja w kostiumach kąpielowych

https://www.youtube.com/watch?v=upntxZkNzUw&list=PLTwp8cSQ1SHwHqfK_WvewVH0-0O-nG5DX&index=19

P. Panek na MU ’04 – preeliminacje, prezentacja w sukni wieczorowej

https://www.youtube.com/watch?v=pE18dW3tN9Q&index=10&list=PLTwp8cSQ1SHwHqfK_WvewVH0-0O-nG5DX

Wywiad z M. Buczyńską

Monika Buczyńska – finalistka konkursu Miss Polonia 2003.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w sierpniu 2009 roku.

Wokół konkursów piękności narosło wiele mitów. Są one silnie zakrzenione w społecznej świadomości. Czas się z nimi rozprawić przy pomocy Moniki Buczyńskiej – finalistki konkursu Miss Polonia 2003.

Zazwyczaj sądzi się, że do wyborów Miss zgłaszają się dziewczyny przebojowe, czasem nawet zbyt pewne siebie, bez kompleksów. Takie, które marzą o koronie królowej piękności od wczesnego dzieciństwa i latami przygotowują się do startu w tego typu imprezie. A jak było z Moniką?

W 2003 roku miałam 19 lat. Byłam zwykłą, lekko nawet zakompleksioną dziewczyną, ale pomimo tego, od dziecka marzyłam, żeby zostać aktorką.

Do udziału w konkursie Miss Polonia namówił mnie jeden z jurorów castingu Miss Podlasia, obecnie mój kolega, który jest niesamowitym pasjonatem tego typu przedsięwzięć. Długo się zastanawiałam, ale jury było bardzo przekonujące, więc się zdecydowałam i to była dobra decyzja!

Najpierw wystartowałam w regionalnym konkursie Miss Podlasia i ku mojemu zdziwieniu udało mi się zdobyć główny tytuł. Kolejnym krokiem były ogólnopolskie eliminacje do najbardziej prestiżowego konkursu w Polsce, czyli Miss Polonia. W Siedlcach w czasie pólfinału, w którym startowało ponad 100 przepięknych dziewczyn, pomyślałam sobie, że jak uda mi się dostać do szczęśliwej 16-stki, to przeżyję fajną przygodę. Tak też się stało. Zostałam finalistką z numerem 8 konkursu Miss Polonia 2003 !

Galę wieńczącą każdy konkurs piękności poprzedza zgrupowanie. Ponieważ jest ono zwykle zamknięte dla prasy i dla publiczności, mnożą się domysły, co dziewczyny tam robią. No i z kim?

W roku 2003, po krótkiej przerwie, konkurs Miss Polonia przejęła ponownie telewizja TVN i zrobiła go z wielką pompą. Na początku miałyśmy trzydniowe zgrupowanie w Ożarowie Mazowieckim, gdzie wykonano nam profesjonalną sesję zdjęciową na oficjalną stronę konkursu Miss Polonia. Następnie wyjechałyśmy na trzy tygodnie do Krakowa i tam działo się bardzo dużo. Zapoznano nas z ekipą wizażystów, stylistów, choreografów, którzy wykreowali nasz nowy wizerunek, niestety nie u wszystkich finalistek do końca trafiony. Nakręcono 30-sto minutowe filmiki o każdej z kandydatek w jej rodzinnym mieście. Natomiast na tydzień przed finałową galą odbyło się zgrupowanie w Warszawie i tam już codziennie ćwiczyłyśmy układy choreograficzne. Przyznam szczerze, że juz wtedy była momentami lekko napięta atmosfera, wynikająca z tego, że było coraz bliżej do finału.

Niemal rokrocznie konkursom piękności nie tylko w Polsce towarzyszą plotki, sensacyjki. Krążą legendy o sponsorach pojawiających się w trakcie zgrupowań w wiadomym celu i o wzajemnej nienawiści dziewczyn, które robią co mogą, żeby utrudnić sobie życie i wyeliminować z gry rywalki oraz o ustawionych werdyktach. Monika zaprzecza:

Od wielu lat krążą różne niefajne historyjki na temat wyborów Miss, natomiast ja w tym miejscu chciałabym je zdementować. Z żadnymi nieprawidłowościami nie spotkałam się podczas zgrupowania konkursu Miss Polonia. Organizatorzy dokładali wszelkich starań, żebyśmy były bezpieczne, wyspane, uśmiechnięte, zadowolone i żadnej z nas nie faworyzowano. Niestety korona jest tylko jedna, a uroda pojęciem względnym, jednemu się wybrana Miss podoba, drugiemu nie. Może stąd się biorą późniejsze plotki? Albo od przegranych finalistek z podrzędnych konkursów, które nie mogą się pogodzić z tym, że występują jako tło.

Na zgrupowaniu w pokoju mieszkałam z Białostoczankami oczywiście – Wiolą Truszkowską i Moniką Wojną, z którymi mam kontakt do dziś. Super się rozumiałam i bardzo polubiłam z Bożenką Niewierkiewicz z Litwy, Karoliną Gorazdą, Karoliną Bużek i Magdą Fabiszak, które serdecznie pozdrawiam  🙂

Werdykt jury w 2003 roku uważam za przemyślany i słuszny. Karolina Gorazda jest osobą z wielką klasą, inteligentą, bardzo ładną i mającą własne zdanie na każdy temat. Tak więc mieliśmy pewność, że będzie godnie reprezentowała nasz kraj na wyborach Miss World!

Nierzadko można również spotkać opinie, że dziewczyny, którym się nie poszczęściło i nie zdobyły w konkursie najwyższych laurów, przeżywają duże rozczarowanie, żałują, nie chcą wracać do konkursu nawet w myślach. Czy tak jest rzeczywiście?

Po konkursie Miss Polonia zostały mi fantastyczne wspomnienia, których mi nikt nie odbierze, grono wspaniałych przyjaciół i zdjęcia, którymi pochwalę się dzieciom i wnukom  🙂

Gdybym miała swoją twarz i ciało z 2003 roku, a dzisiejszą wiedzę i doświadczenie, chętnie spróbowałabym swoich sił w wyborach Miss Polonia jeszcze raz, a to dlatego, że tak jak już wcześniej wspominałam, jest to najbardziej prestiżowy konkurs w Polsce, dający możliwość podróżowania po świecie, poznawania ciekawych ludzi i różnych kultur.

Tylko tym razem nie pozwoliłabym aż tak mocno zmienić swojego wizerunku. Jego zmiana, narzucona mi przez stylistów, zrobiła wtedy ze mnie całkowicie inną osobę, wręcz mnie oszpecono. W konkursie tym stawia się na naturalność, a mnie z moich długich prostych włosów, zrobiono burzę loków, które do mnie kompletnie nie pasowały.

No i jeszcze jeden mit warto obalić. Powszechna jest opinia, że w konkursach piękności startują puste panienki, które nie mają w życiu innego celu, niż bogato wydać się za mąż. A jak radzi sobie Monika 6 lat po starcie w konkursie Miss Polonia?

Dzisiaj jestem już prawie 26-cio letnią, twardo stąpającą po ziemi dziewczyną, jeszcze panną. Mieszkam w moim rodzinnym mieście Białymstoku. Pracuję w prywatnej klinice dermatologicznej na dziale medycyny estetycznej. Dodam, że bardzo lubię swoją pracę i dodatkowo zarabiam też na  moim hobby, ponieważ wykonuję również makijaże okolicznościowe, prowadzę lekcje z nauki wizażu i wykłady jak dobrze wyglądać na codzień. Moim marzeniem jest założenie szczęśliwej rodziny oraz podróż dookoła świata statkiem typu Queen Mary 2.

A konkurs Miss Polonia?

Pozostawił we mnie pewien sentyment, dlatego co roku z wielką chęcią uczestniczę w gali finałowej, a poza tym jest to okazja do spotkania się z wieloma znajomymi, których mam okazję zobaczyć tylko w ten dzień.

Moja ulubiona Miss Polonia? Mam aż trzy  🙂  Marta Matyjasik, Karolina Gorazda i Kasia Borowicz. Dlaczego? Ponieważ wszystkie one są naprawdę PIĘKNE, ZGRABNE, INTELIGENTNE i pozostały sobą po dzień dzisiejszy.

W tym roku konkurs Miss Polonia świętuje swoje 80-te urodziny. Z tej okazji życzę jego organizatorom samych sukcesów, spełnienia marzeń i tego aby przetrwał jak najdłużej…..

Wywiad z K. Gorazdą – cz. II

Karolina Gorazda – Miss Polonia 2003, znalazła się w Top 16 na konkursie Miss Earth 2004, reprezentantka Polski na konkursie Miss World 2003.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w kwietniu 2009 roku.

Konkursy międzynarodowe, czyli świat u stóp

Brałam udział w trzech międzynarodowych konkursach piękności: Miss Świata, Miss Ziemi i Miss Europy. Wszystkie trzy wspominam wspaniale, choć każdy był wyjątkowy i zupełnie różnił się od poprzedniego. Na żadnym z nich nie odniosłam spektakularnego sukcesu, ale ciężko było cokolwiek osiągnąć po takiej poprzedniczce, jaką była Marta Matyjasik. Ona zgarnęła wszystkie tytuły i mi już nic nie zostało 🙂 Na konkursie Miss Świata dostałam się do finałowej „10” Beach Beauty i byłam w finałowej „10” głosowania internautów. Na konkursie Miss Ziemi dostałam się do finałowej „16”, a na Miss Europy do finałowej „12”.

Najgorsze moje wspomnienie z okresu panowania to to, jak na tydzień przed finałem Miss Świata ciągle nie miałam sukni finałowej i nie wiedziałam jak ją zdobyć. To było strasznie stresujące, nie spodziewałam się, że zamiast przygotowywać się do wyjazdu, będę musiała biegać i załatwiać sobie stroje, buty, dosłownie wszystko.

Konkurs Miss Świata 2003 był wyjątkowy. 106 kandydatek z całego świata, traktowano nas jak gwiazdy, najlepsze hotele, wystawne bankiety, a do tego konkurs po raz pierwszy był organizowany w Chinach, w kraju, który zawsze pragnęłam zobaczyć. Organizatorom bardzo zależało na przedstawieniu Chin w jak najlepszym świetle, nie szczędzili więc środków na promocję. Zwiedziłyśmy kilka miast, najważniejsze to Pekin, Szanghaj, Xian, Hong Kong. Widziałyśmy chiński mur, armię z terakoty i wiele innych pięknych zabytków. Ten kraj zachwycił mnie ze względu na swoją niedostępność, różnorodność, historię, kulturę i krajobrazy.

Konkurs Miss World był świetnie zorganizowany, ale niesprawiedliwy. Dużo w nim było polityki, układów i układzików, ale i tak to zaszczyt móc w nim uczestniczyć.

Konkurs Miss Earth, mniej spektakularny, ale panowała tam fantastyczna rodzinna atmosfera, wszyscy byli dla siebie bardzo mili i życzliwi. Nie czuło się takiej presji i rywalizacji.

I Miss Europy – najmniejszy z konkursów. Bardzo profesjonalnie zorganizowany, przypomina trochę konkurs Miss Polonia. Jeśli koniecznie musiałabym wskazać najgorszy z konkursów, w których uczestniczyłam, to byłby to właśnie Miss Europy, ale tylko dlatego, że był najmniejszy i nie tak egzotyczny, jak poprzednie.

Wszystkie te trzy konkursy pozostaną na zawsze w mej pamięci. W konkursie krajowym jurorzy zwracają uwagę nie tylko na urodę, ale ważna jest też dla nich osobowość i fakt, czy kandydatka ma coś mądrego do powiedzenia. Jednak na konkursach międzynarodowych jest zupełnie inaczej. Tam liczy się przede wszystkim uroda, ale bardzo często też polityka, interesy i układy. Inteligencja nie ma większego znaczenia, wystarczy jeśli dziewczyna jest rozgarnięta, nawet angielskiego nie musi znać. Duże znaczenie ma natomiast jej zachowanie podczas zgrupowania i to jakie wrażenie wywrze na organizatorach. W cenie jest pracowitość, pokora, dobre wychowanie, ale też przebojowość i pomysł na siebie.

Dziewczęta przygotowujące się do startu w międzynarodowym konkursie piękności! Gdybym, bazując na własnym doświadczeniu, miała udzielić Wam rad…Zróbcie wszystko, co w waszej mocy, aby się świetnie przygotować. Jeśli trzeba poprawić sposób chodzenia czy angielski, lub schudnąć, zróbcie to. Świetne przygotowanie fizyczne jest niezbędne, jędrne opalone ciało, piękne włosy, skóra i paznokcie to absolutny standard. Jeśli chodzi o zachowanie podczas samego konkursu, to trzeba być aktywną, być zawsze tam, gdzie się coś dzieje, zaprzyjaźnić się z organizatorami i całą ekipą. Należy pamiętać, że często duży wpływ na waszą pozycję w rankingu ma ocena osób, które z wami przebywają na co dzień, a więc opiekunek, makijażystek, stylisty czy choreografa. Nie należy wybrzydzać, żalić się, narzekać, być znudzonym czy obrażonym. Należy pamiętać, ze konkurs to nie wakacje, tylko ciężka praca i trzeba go rozegrać strategicznie. Liczy się pierwsze wrażenie, więc 100 procent wysiłku trzeba włożyć w kilka pierwszych dni zgrupowania, aby potem się na chwilę wycofać, wrócić do szeregu, by się nami nie znudzili i w tym czasie gromadzić siły na zdwojony atak pod koniec 🙂

Karolina Gorazda dzisiaj

Karolina dziś to zupełnie inna osoba niż 6 lat temu ( jak to dawno było). Zdobycie tytułu Miss Polonia bardzo mnie zmieniło, to najfajniejszy okres w moim życiu. Konkurs nie zmienił jednak moich planów zawodowych, skończyłam studia, obroniłam pracę magisterską. No i chłopak też został mi ten sam, teraz już mąż. Jesteśmy razem od 14 lat. Wyszłam za mąż, urodziłam córeczkę, dziś jestem mamą i żoną. Moja córka Livia właśnie skończyła roczek. Macierzyństwo bardzo mnie zmieniło. Dopiero teraz jestem naprawdę szczęśliwa. Każdą wolną chwilę spędzam ze swoją córcią i wkrótce planuję następne dziecko. Chciałabym mieć dużą rodzinę. Od 5 lat mieszkam w Londynie. Myślę o powrocie do pracy w radio, jednak na razie nie mam wcale wolnego czasu, pomagam mężowi prowadzić dwie firmy. Pociąga mnie telewizja, ale nie wiem, czy potrafiłabym dla niej poświęcić swoją prywatność. Zawsze żyłam w biegu, miałam napięty grafik, wychodziłam rano i wracałam w nocy. Teraz trochę zwolniłam. Nie chcę przegapić najpiękniejszych chwil życia mojego dziecka.

Konkurs Miss Polonia dzisiaj

Nadal oglądam te największe konkursy piękności – Miss World i Miss Universe i oczywiście Miss Polonia. Od roku 2003 sam konkurs Miss Polonia się nie zmienił, formuła wciąż została ta sama, mam wrażenie jednak, że konkurs zyskał nowego ducha. Za czasów mojego panowania szefami byli Pan Michał Trocki i Pani Bogusława Gawrych. Są to ludzie, którzy konkursowi Miss Polonia oddali całe swoje życie i wiedzą o nim absolutnie wszystko. Od czasu, kiedy przejęła go Ela Wierzbicka, zyskał inny wymiar, świeżą krew i świetny marketing. Ela nie boi się wyzwań, więc jestem spokojna o przyszłość konkursu. Dziewczyny mają teraz więcej pracy i obowiązków, niż za moich czasów. Częściej występują w telewizji, pokazują się na „salonach” i w gazetach, biorą udział w bardziej komercyjnych przedsięwzięciach.

Z okazji przypadających w tym roku jego 80-tych urodzin, z głębi serca życzę konkursowi Miss Polonia wszystkiego co najlepsze! Powiem krótko – życzę marzeń wielkich i odważnych i odwagi by je spełniać!

Wywiad z K. Gorazdą – cz. I

Karolina Gorazda – Miss Polonia 2003, znalazła się w Top 16 na konkursie Miss Earth 2004, reprezentantka Polski na konkursie Miss World 2003.

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w kwietniu 2009 roku.

Mądra studentka

W 2003 roku miałam 23 lata. Byłam studentką V roku Uniwersytetu Jagiellońskiego na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej. Przede mną było pisanie pracy magisterskiej i jej obrona. Miałam bardzo poukładane życie, wydawało mi się, że jestem już taka dorosła, mądra i nic mnie już nie zaskoczy. Jak bardzo się myliłam, miałam się dopiero przekonać. Marzyłam o podróżach, jednak jako studentka studiów dziennych pracująca tylko dorywczo, mogłam zapomnieć o wypadach dalszych, niż nad polskie morze.

Gromadzenie doświadczeń, czyli małymi kroczkami po koronę Miss Polonia

Moja obecność w finale tego prestiżowego konkursu to zasługa dwóch rzeczy: po pierwsze przypadku, a po drugie determinacji.

Pierwszy konkurs, w którym wzięłam udział, to Miss Polski Nastolatek. Dostałam się do finału w regionie małopolskim, jednak szybko się z niego wycofałam. Nie podobała mi się organizacja, zbyt wiążący kontrakt i nadużywający alkoholu organizator nie cieszący się dobrą opinią w środowisku. Po tej przygodzie wyrobiłam sobie zdanie na temat konkursów piękności i nie chciałam już więcej w nich uczestniczyć.
Kolejnym był zatem konkurs zupełnie z innej branży, dla modelek. Wysłana zostałam na niego przez agencję modelek, z którą współpracowałam. Cieszę się, że się tam znalazłam, ponieważ konkurs ten wygrałam. Miałam wtedy 17 lat i zyskałam więcej pewności siebie oraz 3 letni kontrakt z paryską agencją modelek.
Te pierwsze konkursy, choć nie miały bezpośredniego związku z moim startem w finale Miss Polonia, to przyczyniły się do niego pośrednio – poprzez wpływ jaki wywarły na mnie, na moją osobowość, pewność siebie i poczucie własnej wartości.

Potem dałam sobie spokój z wyborami Miss i nic nie zapowiadało, że to się zmieni. Aż do czasu, gdy spędzając kolejne wakacje u chłopaka w Londynie wychodziłam z kościoła i została mi wręczona ulotka reklamująca konkurs Miss Polonia Wielkiej Brytanii. Wraz z koleżanką postanowiłyśmy spróbować. Gdyby nie ta ulotka, to nigdy bym się nie zgłosiła, a ten konkurs był już bezpośrednio związany z moją obecnością w finale Miss Polonia 2003. Tak więc zostałam wybrana Miss Polonia Wielkiej Brytanii 2002 i w nagrodę miałam reprezentować polonię angielską na konkursie Miss Polonia 2002. Biuro Miss Polonia nie było jednak jeszcze na to gotowe i zdecydowali, że reprezentantki polonii owszem wystąpią w konkursie Miss Polonia, ale w następnym roku. Tym samym straciłam szansę na finał, gdyż rok później była już nowa Miss Polonia Wielkiej Brytanii – Kamila Sulej i to ona miała zająć miejsce w finale Miss Polonia 2003. Ja zostałam zaproszona jako gość specjalny do Gdyni na galę Miss Polonia 2002 i tak bardzo mi się spodobało, że postanowiłam mimo wszystko wziąć udział w tym konkursie. Moja droga do finału Miss Polonia 2003 nie była tak złożona i skomplikowana jak innych dziewczyn. Nie brałam udziału w konkursach regionalnych. Wystartowałam w nim zaczynając od zera, czyli od przeglądu open, na który mogły zgłosić się wszystkie dziewczyny, które z jakichś przyczyn nie wystartowały w konkursach regionalnych. Przeszłam wszystkie etapy i tak oto zostałam finalistką Miss Polonia 2003!

Zanim na moją głowę założono koronę Miss Polonia musiałam odbyć tradycyjne przedfinałowe zgrupowanie przygotowawcze. To czas, który wspominam najmilej, wszystkie finalistki razem, dużo śmiechu i łamania regulaminu, ale cicho sza. Finał 2003 był organizowany przez stację TVN, więc jak przystało na duże telewizyjne przedsięwzięcie, wiele się działo. Nagrywałyśmy filmiki o każdej z kandydatek, były sesje zdjęciowe, wywiady, nauka choreografii, styliści, fryzjerzy i makijażysci pracowali nad zmianą naszych wizerunków. Wszystkim zajmowali się profesjonaliści i wiele się można było od nich nauczyć. Wszędzie towarzyszyły nam kamery i zawsze ktoś robił zdjęcia. Wszystko było świetnie zorganizowane, mieszkałyśmy w ładnym hotelu, było super. Oczywiście to nie była sielanka, ciężko pracowałyśmy, byłyśmy niewyspane, zmęczone, często niezadowolone z wizerunku, jaki nam proponowano, ale byłyśmy razem, dzieliłyśmy ten sam los i bardzo się polubiłyśmy. Do dziś z wieloma dziewczynami utrzymuję kontakt. Takie zgrupowanie jest niezbędne, nie tylko ze względu na choreografię, którą trzeba zapamiętać. Można na nim nauczyć się obycia ze sceną, sposobu poruszania, radzenia sobie ze stresem, kamerami, publicznością. Fajnie było być częścią programu na żywo, gdzie wszystko musi ze sobą idealnie współgrać i do siebie pasować.

Być Miss Polonia…

Co mnie najbardziej zaskoczyło w trakcie roku panowania?
Przede wszystkim zaskoczyła mnie moja wygrana. Zupełnie nie byłam w kanonie Miss. Miałam bardzo ekstrawagancką fryzurę i wyglądałam raczej jak modelka, a nie jak Miss.
Po drugie zaskoczyła mnie moja popularność. Nie zdawałam sobie sprawy, jak wiele osób oglądało ten finał. Ludzie zaczepiali mnie na ulicy i prosili o autograf, a najbardziej zdziwiła mnie liczba osób, które przyszły powitać mnie zaraz po finale w moim rodzinnym mieście Krakowie. Tam były tłumy!
Ale najbardziej zaskoczył mnie pewien telefon…Otóż okazało się, że mam w Bieszczadach wielbiciela, któremu strasznie się spodobałam i chce mi przywieźć pół tony drzewa na opał i świeżutkie ryby z potoku. A jak już z tym wszystkim przyjedzie, to żebym się na kawę z nim umówiła. To był najbardziej szczery i prostolinijny chłopak, jakiego w życiu poznałam.

Najważniejszymi obowiązkami Miss Polonia są: reprezentowanie Biura Miss Polonia na różnego rodzaju imprezach i konkursach regionalnych, start w konkursach międzynarodowych, wywiady, współpraca z organizacjami charytatywnymi.

Po wyborach mam wspaniałe wspomnienia, których nikt mi nie odbierze. Poznałam wiele znanych osób, gwiazd showbiznesu. Do dziś utrzymuję kontakt z kilkoma dziewczynami z konkursu – Karoliną Bużek, Edytą Zuzulą, czy Moniką Buczyńską. Wygrałam fajny samochód, wzięłam udział w kilku programach telewizyjnych, mam koleżanki w prawie każdym kraju na świecie, ale najbardziej cenię sobie przyjaźń z naszymi polskimi „misskami” Kasią Borowicz, Martą Matyjasik i Ewą Wachowicz.

Pełniąc obowiązki Miss Polonia odwiedziłam kilka krajów, ale najbardziej spektakularne były Chiny. Poza Chinami zwiedziłam też Filipiny, Tunezję, Francję i Białoruś.

Najtrudniejsze w byciu Miss jest to, że trzeba się ciągle uśmiechać, zawsze wyglądać świetnie, nie ma miejsca na gorsze i lepsze dni. Dla mnie osobiście najtrudniejsza była krytyka innych, ciągle czułam się oceniana i osądzana. Czułam na sobie wzrok ludzi i słyszałam komentarze: „Ona jest Miss Polonia?! A kto ją wybrał? Taka paskuda! Ładniejsze od niej po ulicach chodzą i nie pchają się na wybory”.
Chciałabym móc powiedzieć, że wystarczy się takimi negatywnymi aspektami popularności nie przejmować, ale ja się przejmowałam zawsze i do dziś się przejmuję. Nie radzę sobie z krytyką, może dlatego, że mało wierzę w siebie.Nauczyłam się, że showbiznes to bezwzględny i fałszywy świat, w którym nie ma przyjaźni. Jesteś produktem marketingowym, który ma zarabiać pieniądze. Jesteś zdany na siebie i nie zabraknie ludzi, którzy podłożą ci kłody pod nogi. Przekonałam się, że nie chcę być częścią tego świata, nie nadaję się, nienawidzę być ciągle oceniana i krytykowana. To była świetna przygoda, wiele się nauczyłam o sobie, ale wolę być anonimowa, biegać w brudnych dresach i bez makijażu, jeśli mam na to ochotę. Przeszłam przyspieszony kurs dojrzewania i dostałam niezłą szkołę życia. Przydała się, jestem twardsza, bardziej stanowcza, asertywna i mądrzejsza. Przekonałam się, co jest tak naprawdę w życiu ważne.