Wywiad z Anną Moniuszko

Anna Moniuszko – finalistka Miss Polski 2012

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss we wrześniu 2014 r.

W dalekiej i egzotycznej Tajlandii trwa właśnie zgrupowanie konkursu Miss Grand International 2014. Jest to bardzo młody konkurs, organizowany dopiero po raz drugi, ale ma wszelkie szanse, by już w bardzo niedalekiej przyszłości dołączyć do grona najbardziej prestiżowych i popularnych międzynarodowych konkursów piękności. W tegorocznej edycji Polskę reprezentuje Miss Polski 2011 Angelika Ogryzek. Jak sobie poradzi, przekonamy się już 7 października.

Ale najpierw poznajmy jej poprzedniczkę – pierwszą polską delegatkę na wybory Miss Grand International – Annę Moniuszko.
Mam 21 lat i jestem studentką profilu ekonomiczno-prawnego na Uniwersytecie w Białymstoku. Jaka jestem? Pomysłowa – pomysłów w głowie mi nie brakuje, spontaniczna – ponieważ jeżeli któryś z pomysłów jest godny zrealizowania, to długo tego nie odkładam. Moje plany na przyszłość? Tak jak pomysłów jest ich mnóstwo – na pewno jakiś zrealizuję. Wolny czas staram się zapełnić książkami. Najczęściej sięgam po te o rozwoju i funkcjonowaniu umysłu człowieka.
Zanim Anna wylądowała w Tajlandii, musiała przejść długą drogę, która doprowadziła ją aż na międzynarodowy konkurs piękności…
Właściwie w moim przypadku zadziałała podświadomość. Od zawsze, tak jak każda nastolatka, marzyłam o tym, żeby ktoś, gdzieś, kiedyś zauważył mnie, moje zdolności i pomógł zdobyć coś nieosiągalnego przez większość. 
I tak, 3 lata temu do salonu, w którym pracowałam, weszła pozytywnie zakręcona, przemiła blondynka Sylwia. Przedstawiła się jako współorganizator konkursu Miss Polski Podlasia 2012. Jej zdaniem byłam idealną kandydatką do tego tytułu – 18 lat, 175 cm wzrostu i wymiary (no może nie 90-60-90, ale zbliżone do tych idealnych:)). Na jej słowa: „Musisz zgłosić się na casting”, odpowiedziałam: „Nie ma mowy, ja się tam nie nadaję”. Praca, szkoła, ówczesne życie – naprawdę nie chciałam tracić czasu na przygotowania i próby, czy zostać „rozpoznawalną osobą”. Nie mogłam wyobrazić sobie siebie z koroną i tytułem „tej naj”. Po jakimś czasie zdecydowałam jednak zgłosić się i przyjść na eliminacje. Miałam tylko jeden powód – poznanie nowych ludzi. 
11 maja 2012 r. był dniem wyborów Miss Podlasia. Pracowity, ale wiedziałam, że tylko godziny dzielą mnie od powrotu do rzeczywistości. Moimi konkurentkami były miłe i piękne dziewczyny, a co więcej, takie, jak ja. Żadna nie była lepsza, czy gorsza, każda miała szanse. Miałam nawet swoją faworytkę, której już na początku prób przypięłam szarfę z tytułem. Kiedy po pokazach w strojach kąpielowych i sukniach ślubnych i wieczorowych, nadszedł moment ogłoszenia wyników, w ogóle się nie denerwowałam, bo nie brałam pod uwagę tego, że na karcie z werdyktem jurorów na pierwszym miejscu może być moje nazwisko. A jednak… Pamiętam okrzyk radości z widowni, oklaski, siebie z mnóstwem kwiatów i Martę Kownierowicz, która wpinała mi koronę Miss Podlasia we włosy. Do dziś mam 7 minutowy film z tym momentem i nawet teraz jak to oglądam, czy o tej chwili opowiadam, to po prostu uśmiecham się. 🙂
Po wyborach regionalnych odbyły się ogólnopolskie ćwierćfinały, które dla mnie były tylko formalnością, ponieważ każda Miss regionu miała automatycznie zagwarantowane miejsce w półfinale. 

W półfinale razem ze mną wystąpiły dwie koleżanki z Podlasia – Emilka i Ania. Do finału dostałyśmy się już tylko we dwie, Emilka i ja :)
Ze strony jurorów faworyzowania żadnej z nas nie odczuwałyśmy, ale same w swoim gronie typowałyśmy faworytki. Kasia Krzeszowska zdobyła wśród nas zdecydowaną większość głosów na „tak”.
Rozpoczęły się przygotowania, emocje, oczekiwanie… i wreszcie Miss Polski 2012 zostaje… Katarzyna Krzeszowska!
10 dni przed galą finałową spędziłyśmy w pięknym hotelu Kawallo pod Płockiem. Słyszałam wcześniej dużo historii na temat „chorej rywalizacji” między dziewczynami. Z tego co pamiętam, my byłyśmy raczej zżytą paczką 25 „konkurentek”. Czy takie zgrupowania są ważne i potrzebne? Tak, nawet bardzo. Po pierwsze dziewczyny uczą się jak najlepiej zaprezentować swoją osobę. Po drugie jak dbać o swój wizerunek. Po trzecie wreszcie, co je czeka podczas konkursów krajowych czy zagranicznych. 
Właściwie z samego koncertu galowego „nic” nie pamiętam, aczkolwiek dobrze wspominam ten dzień. Wszystko działo się tak szybko. Pierwsze wyjście, szybkie zdjęcie pamiątkowe po zmianie stroju, a potem wyczytanie TOP 10 z moim nazwiskiem, no i jak najbardziej sprawiedliwy werdykt końcowy. Już od półfinału w Kozienicach kibicowałam Kasi. Od samego początku powtarzałam jej, że to jest jej rok. Kasia jest osobą ciepłą, wyrozumiałą i konkretną. 
Ania Moniuszko zakończyła rywalizację w krajowym finale na Top 10. Jest zadowolona, czy odczuwa pewien niedosyt?
W moim występie na finale Miss Polski niczego bym nie zmieniła. Żadnej miny, żadnego gestu czy kroku nie chciałabym cofnąć. Starałam się zaprezentować jak najlepiej. Pomimo ogromnego stresu, który nie odstępował mnie do samego końca, bawiłam się dobrze, co potwierdzili moi znajomi, siedzący na widowni oraz inni ludzie w przesłanych do mnie gratulacjach. Podobno to, co mnie wyróżniało, to brak strachu przed postawieniem kolejnego kroku – cały czas szłam pewnie przed siebie. 
Na tym nie skończyła się przygoda Ani z wyborami Miss. Najważniejsze dopiero miało się wydarzyć. To właśnie piękna Podlasianka reprezentowała Polskę na międzynarodowym konkursie piękności Miss Grand International 2013 w Tajlandii!
Tak, dostałam ważną misję reprezentowania Polski na konkursie międzynarodowym – Miss Grand International 2013, który odbywał się w Tajlandii. Była to pierwsza edycja, dlatego niestety nie miałam swojej poprzedniczki, którą mogłabym wypytać o szczegóły, klimat, czy ludzi z którymi się spotkam. Razem ze mną dziewczyn na zgrupowaniu było około 90. Moje konkurentki pochodziły z wielu odległych stron świata, wychowywały się w różnych religiach, czy też kulturach. Pomimo to nie miałam problemów w porozumiewaniu się z nimi. Jeżeli jedna nie potrafiła idealnie mówić w języku angielskim, to druga jej w tym pomagała. Pokój dzieliłam z Miss Mongolii oraz Miss Zimbabwe. To było super doświadczenie, ponieważ rozmawiałyśmy o swoich krajach, narodach i różnicach między nimi. Najbardziej zaprzyjaźniłam się z dwiema uczestniczkami – Miss Słowacji (Denisa) i Miss Grecji (Sisi). Rywalizacja? Tak, tutaj dało się ją odczuć bardziej niż w Polsce. Każda z nas uważała, że wyjazd na taki konkurs to jest duża szansa, dlatego, każda chciała wykorzystać ją w 100% (pomimo tego do domu wróciłam z nienaruszonymi obcasami :)). 
Organizatorów podziwiam, ponieważ opieka nad tyloma dorosłymi kobietami nie jest łatwa. Każda część pobytu tam, każde wydarzenie było przemyślane i zorganizowane perfekcyjnie. 
Tajlandia to piękne miejsce. Piękne i bardzo gorące. To, co najbardziej mi się podobało, to to, że byłyśmy „aktywnymi” Miss. Zwiedziłyśmy wszystkie miejsca warte uwagi. Z Bangkoku przeleciałyśmy do ChangMai, później na wyspę Pattaya i znowu do Bangkoku na galę finałową. Nic mnie nie rozczarowało – wszystko było idealne. Z racji tego, że była to pierwsza edycja i pierwszy raz w historii tyle pięknych dziewcząt przechadzało się ulicami Tajlandii, każdy chciał sobie zrobić z nami zdjęcie. Proszę sobie wyobrazić – upał ok. 40’ i co krok słyszałyśmy „picture” – mogłoby się zdawać, że będziemy zdenerwowane, czy będziemy po prostu odmawiać, ale gdy po kilkuset pytaniach w języku angielskim, słyszy się polskie „możemy zrobić sobie z Panią zdjęcie?” – to wszystko wynagradza. Chociaż w takich momentach najbardziej tęskni się za rodziną i liczy dni do powrotu.
Koronę Miss Grand International 2013 zdobyła Janelee Chaparro z Portoryko. W 100% zgadzam się z werdyktem jurorów. Janelee jest piękna i kobieca, ale idealnie została wybrana cała pierwsza piątka.
Jak oceniam swój występ? Może gdybym mogła cofnąć czas, to kilka rzeczy bym zmieniła, ale niestety nie mogę, dlatego nie przejmuję się lekkimi gafami :). Najśmieszniejsze jest to, że podczas pobytu w Tajlandii miałam tylko jedną lekturę – forum o konkursach piękności – emiss. Czytałam pojawiające się tam komentarze odnośnie mojego występu, zachowania czy prezentacji. Każdą negatywną uwagę brałam pod uwagę i starałam się poprawić. Sama wiem, że opinia drugiego człowieka, a zwłaszcza kogoś kto był na miejscu, widział to wszystko i przeżył, jest bardzo ważna, dlatego moją następczynię starałam się przygotować w 100%. A teraz bardzo uważnie śledzę zgrupowanie Angeliki i mocno jej kibicuję.
My także trzymamy za Angelikę kciuki. I mamy nadzieję, że już 7 października będziemy mieli razem z Anią powody do radości. 🙂
Na koniec zapytaliśmy Anię, czy warto było wystartować w konkursie Miss Polski i przeżyć to wszystko. Roześmiała się…
Oczywiście! Po wyborach zmieniło się nie tylko moje życie, ale i ja. Z cichej i zawstydzonej Ani, stałam się odważną i pewną siebie Anką, która sama decyduje o tym, co jest dla niej najlepsze. Dzięki występom, wyjazdom poznałam dużo interesujących osób, z niektórymi połączyła mnie wspaniała więź. Korzystając z okazji chciałabym im podziękować: Dorocie, Maćkowi i Sylwii – za to, że wprowadzili mnie w dziedziny, w których najlepiej się sprawdzają. Marcie – za słowa, którymi dodawała otuchy w chwilach, kiedy byłam daleko od domu i rodziny. Robertowi – który był, jest i mam nadzieję będzie, który pomagał i najmocniej trzymał za mnie „kciuki”. Dziękuję :)

Kaludia Kopieniak

Klaudia Kopieniak jest wrażliwą, otwartą, ciekawą świata osobą. Ma 18 lat, mieszka w Przejazdowie. Uczy się w VI Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku. Interesuje się fotografią, a w wolnym czasie spotyka się z przyjaciółmi. Jej marzeniem jest rozpocząć studia na Politechnice Gdańskiej, ponieważ jej pasją jest matematyka.

W 2012 roku brała udział w konkursie Miss Polski Nastolatek. Kiedy w 2014 roku ukończyła 18 lat, chciała spróbować swoich sił w „dorosłym” konkursie.

Zdecydowałam się na start w konkursie Miss Polski, ponieważ uważam, że jest to doświadczenie dające duże możliwości. Przekonałam się o tym, gdy dzięki udziałowi w wyborach Miss Polski Nastolatek 2012, rozpoczęłam pracę jako modelka. Największą motywacją do uczestnictwa w tej imprezie jest dla mnie także reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej, co wiąże się również z podróżami. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Klaudii? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury chciałabym oczarować szczerym uśmiechem, pewnością siebie na scenie oraz osobowością. Mam nadzieję, że się uda. Chciałabym reprezentować wszystkie piękne Polki na konkursie Miss World. Zapraszam do oglądania gali finałowej Miss Polski, która odbędzie się 7 grudnia i wyemitowana zostanie przez telewizję Polsat. 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Klaudii na internetowych hejterów?

Od zawsze radziłam sobie z krytyką. Ludzie często mówią o kimś źle z zazdrości, więc nie warto się tym przejmować.

Klaudia Kopieniak

Klaudia Kopieniak

Klaudia Kopieniak

Klaudia Kopieniak

Klaudia Kopieniak

Sandra Jędruszek

Sandra Jędruszek ma 21 lat. Pochodzi z malutkiej miejscowości w województwie śląskim – Pradła, ale obecnie mieszka w Katowicach, gdzie studiuje na Uniwersytecie Ekonomicznym.  Tutaj może studiując i pracując spełniać swoje marzenia. Od dziecka kochała taniec i teatr.  Nic nie sprawiało jej takiej przyjemności, jak przebywanie na scenie. Do dziś najlepszy relaks  stanowi dla niej fitness, czy też jakiekolwiek formy tańca. Ze względu na bardzo aktywną  codzienność, uwielbia też po prostu spędzić spokojny wieczór z ukochanym oglądając film przy lampce dobrego wina. Jest konkretną osobą i liczy na to, że doświadczenie, które  zdobywa od kilku lat, zaowocuje w przyszłości – chce otworzyć własną agencję modelek. 

Już jako mała dziewczynka bawiła się z siostrami usiłując naśladować modelki. Nie opuszczały żadnych wyborów Miss, a oglądanie transmisji w telewizji stało się rytuałem 🙂  Marzyła, że kiedyś i ona znajdzie się na scenie w takiej roli. Wtedy nie sądziła, że marzenia  mogą stać się rzeczywistością. 

Na moją decyzję o udziale w konkursie Miss Polski złożyło się bardzo wiele czynników. Głównie jednak wypracowane przeze mnie doświadczenie na scenie i w modelingu. Kobieca intuicja podpowiada mi, że teraz jest na to najlepszy moment i właściwy czas 🙂 Na początku tej długiej drogi w ogóle nie sądziłam, że uda mi się znaleźć aż w finale. Z czasem jednak, dzięki ogromnemu  wsparciu najbliższych, uwierzyłam w swoje możliwości. Udział w wyborach Miss Polski i dojście  do ścisłego finału jest moim osobistym sukcesem, który niewątpliwie zaliczam do jednego z  ważniejszych w życiu. Największą motywację stanowi dla mnie możliwość zbierania doświadczeń,  które mam nadzieję zaowocują w przyszłości. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Sandry? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Szczerze mówiąc ciężko mi sobie nawet wyobrazić, że ten zaszczytny tytuł mógłby przypaść akurat mnie. Samo dojście do ścisłego finału to dla mnie ogromny sukces i będę nieustannie ciężko pracować, aby nadal godnie reprezentować województwo śląskie. Na pewno pozostanę po prostu sobą i słuchając spostrzeżeń moich najbliższych, postaram się, jak do tej pory, być cały czas uśmiechnięta i nie stracić pewności siebie. Z pewnością dam z siebie wszystko! Każda z uczestniczek jest atrakcyjna fizycznie, ale wedle mojej opinii, wielokrotnie ważniejsze jest niefizyczne „piękno”. Pewność siebie, płynność poruszania się, inteligencja i wiele innych atrybutów stanowi o cechach prawdziwej Miss. 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Sandry na internetowych hejterów?

Nie boję się krytyki. Od kilku lat się z nią spotykam i niestety zazwyczaj nie bywa konstruktywna, przeważnie anonimowa. Najczęściej pada ona z ust ludzi, którzy nie mają podstaw, aby w ogóle wypowiadać się na dany temat i robią to złośliwie lub z zazdrości. Przyznaję, że pierwsze zderzenie z nieprzychylnymi, a nawet obraźliwymi komentarzami sprawiało mi przykrość. Z czasem jednak przywykłam i zrozumiałam, że ciężka praca, którą codziennie wkładam w to, co robię, nie zasługuje nawet na chwilę zatrzymania nad tego typu słowami. Krytykę przyjmuję i zawsze będę przyjmować tylko od najbliższych, słysząc ją z ich ust podczas gdy patrzą mi w oczy.

Sandra Jędruszek

Sandra Jędruszek

Sandra Jędruszek

Urszula Dąbrowska

Urszula Dąbrowska jest sympatyczną dziewczyną, bardzo pracowitą i otwartą. Ma 19 lat, mieszka w Radomiu, uczy się stylizacji i usług w Zespole Szkół Skórzano-Odzieżowych w Radomiu. Interesuje ją projektowanie mody i modeling. Jej marzeniem jest zostać modelką,  a w najbliższych planach ma pracę w charakterze niani. Wolny czas spędza aktywnie, najczęściej ze swoim chrześniakiem, spotyka się również ze znajomymi. 

Już sam awans do finału Miss Polski 2014 to dla niej duży sukces.

Na start w konkursie Miss Polski zdecydowałam się, ponieważ chciałam się sprawdzić. Namówiły mnie do tego koleżanki. W tym roku kilka moich znajomych zgłosiło się na wybory regionalne, więc i ja zgłosiłam się razem z nimi. I tak się to wszystko zaczęło. Do udziału w kolejnych etapach najbardziej motywuje mnie moja rodzina i najbliżsi, którzy bardzo mnie wspierają. Mam też nadzieję, że konkurs umożliwi mi realizację moich marzeń o pracy w modelingu. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Urszuli? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Mam nadzieję, że jurorów przekona nie tylko moja uroda, ale również inteligencja i to, że potrafię sobie poradzić w każdej sytuacji.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Urszuli na internetowych hejterów?

Myślę, że dobrze sobie radzę z krytyką. Wiadomo, nie jest miło czytać o sobie negatywne komentarze, ale każdy ma prawo do swojego zdania. Jeśli ktoś mnie krytykuje, to odpowiadam, że no cóż, niestety, ale ideałów nie ma.

Urszula Dąbrowska

Urszula Dąbrowska

Urszula Dąbrowska

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda ma 19 lat i pochodzi z Ostrowa Lubelskiego. Aktualnie mieszka w Warszawie, gdzie od października zaczyna studia dziennikarskie. Jest osobą spontaniczną, nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Jej pasją jest projektowanie kreacji wieczorowych, jak dotąd tylko na papierze, ale wierzy, że w przyszłości uda jej się założyć własną markę 🙂 

W 2011 roku reprezentowała województwo lubelskie na finale Miss Polski Nastolatek 2011. Od tamtego momentu zaczęła interesować się konkursami piękności i już wtedy wiedziała, że weźmie udział w „dorosłym” konkursie Miss Polski, jak tylko będzie po maturze.

Mój udział w regionalnym konkursie piękności dla nastolatek był decyzją nieprzemyślaną, spontaniczną, właściwie z dnia na dzień. Okazało się, że przeżyłam tam fantastyczną przygodę. Na zgrupowaniu finałowym miałam okazję obserwować kandydatki do tytułu Miss Polski, jak i Miss Supranational, poznałam bliżej świat Miss, który kiedyś wydawał się nieosiągalny. Wciągnęłam się w ten świat i moja decyzja o starcie w „dorosłym” konkursie Miss Polski była już w stu procentach przemyślana. Nikt nie musiał mnie do tego namawiać. Wybory Miss są dla mnie nie tylko wspaniałą zabawą, ale również inspiracją przy moich projektach sukien. A najpiękniejszym, co mogłoby mi się przytrafić w przygodzie z Miss Polski, jest możliwość reprezentowania naszego kraju na najbardziej prestiżowym konkursie piękności na świecie – Miss WORLD. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Weroniki? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Myślę, że nie ma „przepisu na koronę Miss”. Każda Miss jest inna i co roku wyróżnia się czymś specyficznym. Trudno mi wskazać swoje atuty, którymi oczaruję jurorów. W każdej kobiecie można znaleźć coś pięknego i oryginalnego, zarówno w jej wyglądzie, jak i w cechach charakteru, zalety których niekoniecznie jesteśmy świadome. Mam nadzieję, że i we mnie jury dostrzeże to nieuchwytne „coś”.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Weroniki na internetowych hejterów?

Krytyka nikogo nie ominie. Ja podchodzę do tego ze słowami, że „jeszcze się taki nie narodził, kto wszystkim by dogodził” :)

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Weronika Marzęda

Agnieszka Wasilewska

Agnieszka Wasilewska ma 22 lata. Urodziła się i mieszka w Toruniu i tutaj też pracuje jako kosmetolog. Ukończyła szkołę wyższą, broniąc pracy licencjackiej z kosmetologii dermatologicznej. Dalej planuje kontynuować naukę na kierunku odnowa biologiczna. W czasie wolnym od pracy, dorabia jako hostessa i modelka. Jej hobby jest uprawianie sportów, co przekłada się na codzienne wizyty na siłowni. Ze względu na to, że kocha zwierzęta, lubi jazdę konną łączącą sportową rywalizację ze współpracą na linii człowiek – zwierzę. Interesuje się motoryzacją, w szczególności jazdą na motorze i w przyszłości planuje zakupić swój własny motor. Kocha podróże i jej marzeniem jest choć na chwilę znaleźć się na tropikalnej plaży. Kibicuje drużynie piłkarskiej Legia Warszawa. Jest osobą otwartą, ciekawą świata, chętną na nowe kontakty z ludźmi, wesołą, która ma wiele zainteresowań i chce w życiu spróbować jak najwięcej się da. 

Zawsze uważała, że konkursy piękności nie są dla niej, ponieważ bardziej preferuje skromne życie, niż stanie w centrum uwagi, w końcu jednak ciekawość świata „Miss” zwyciężyła. 

Moja przygoda z konkursem Miss Polski zaczęła się za namową kilku bliskich mi osób. Przekonanie mnie zajęło im kilka lat, ale w końcu dałam się namówić na pierwszy etap w moim mieście. Pomyślałam, że to ostatni dzwonek, gdyż mam już 22 lata. Największą motywacją do udziału w konkursie Miss Polski jest dla mnie kibicowanie bliskich, jakiegoś rodzaju zabawa i podekscytowanie tym, że być może uda mi się reprezentować godnie nasz wspaniały kraj na konkursach międzynarodowych. 

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Agnieszki? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?

Nie będę chciała nikogo przekonywać, zaprezentuję swoją osobę w pełni naturalnie, pokażę swój urok osobisty i mój charakter. Dam każdemu prawo wyboru. Zapraszam do oglądania finału Miss Polski 2014 7 grudnia w Polsacie! A jeśli zostanę Miss, będę bardzo zaszczycona, poczuję się wyróżniona.

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Agnieszki na internetowych hejterów?

Każdy człowiek jest narażony na krytykę ludzi go otaczających. Niestety bywa tak, że czasem nie dając powodów i tak będziemy negatywnie oceniani. Myślę, że nie powinno zwracać się na to uwagi. Każdy ma swoje poglądy, wartości życiowe, podejście do życia i zawsze znajdzie się osoba przeciwna naszym. Powinno się mieć silny charakter, aby móc „walczyć” ze złem i jednoczyć się z dobrocią.

Zdjęcia od A. Wasilewskiej

Zdjęcia od A. Wasilewskiej

Zdjęcia od A. Wasilewskiej

Ilona Krawczyńska

Ilona Krawczyńska ma 22 lata. Pochodzi z małej miejscowości Trzemeszno, ale od kilku lat mieszka w Łodzi, gdzie studiuje dziennikarstwo i komunikację społeczną o specjalizacji public relations i właśnie PR najbardziej interesuje ją zawodowo. 
Jeśli tylko mogłaby sobie na to pozwolić, podróżowałaby i poznawała wszystkie najdziwniejsze zakątki tego świata, jednak na chwilę obecną jej przyszłość zapowiada się inaczej. Planuje studia magisterskie, oczywiście kontynuację już rozpoczętego kierunku PR, po czym chciałaby zdobyć odpowiednie doświadczenie, aby stworzyć własną firmę PR’ową.
Gdy tylko ma kilka wolnych dni, najczęściej odwiedza mamę i babcię, z którymi jest bardzo związana i bardzo je kocha. Jeżeli czasu jest mniej i nie może sobie pozwolić na wyjazd, cieszy się chwilami spędzonymi z ukochanym. Zawsze uważała, że ważniejsze jest „z kim” się spędza czas, niż „jak”. Gdy najbliższych nie ma obok niej, lubi zagłębić się w dobrej książce, aby rozbudować swoją wyobraźnię, bądź jak za dawnych dobrych lat – tańczy (10 lat tańczyła w zespole formacyjnym).

Kiedy rozpoczynała swoją przygodę z Miss Polski, nie sądziła, że uda jej się dostać aż do finału i uważa, że to niesamowity sukces, którego się kompletnie nie spodziewała. Na początek był konkurs regionalny Miss Ziemi Łódzkiej. 

„Pewnego dnia dostałam telefon od znajomej: „Ilona weź udział w Miss Polski Ziemi Łódzkiej, będzie fajnie, zobaczysz, może nawet coś wygrasz!” Nie potraktowałam tego poważnie, to było dla mnie „nieosiągalne”, więc się nie zgodziłam. Opowiedziałam jednak o tym mojej mamie, babci, siostrze i chłopakowi i wtedy nie miałam już wyjścia. Przedstawili mi miliony superlatyw, które nakłoniły mnie do wzięcia udziału i zmotywowały. Są to oczywiście podróże, o których marzę, nagrody, które są miłymi dodatkami, ale na pierwszym miejscu osoby, które mogę poznać, dzięki którym mogę się rozwinąć i przeżyć te wszystkie niesamowite chwile. To z ich powodu ostatecznie wystartowałam w konkursie regionalnym, wygrałam go i jako Miss Polski Ziemi Łódzkiej zakwalifikowałam się do ćwierćfinałów Miss Polski, skąd awansowałam do półfinałów, a teraz nadszedł czas na finał.”

Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Ilony? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu? 

Nie wybiegam w przyszłość, nie planuję strategii na wygraną. Staram się czerpać radość z tego, co się dzieje tu i teraz. Jestem bardzo energiczną i wesołą osobą, nastawioną pozytywnie do świata. Więc może zamiast przekonywać „czymś” jury po prostu będę sobą, bo to mi wychodzi najlepiej. Ze swojego doświadczenia wiem, że uśmiechem można zarażać! 

Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Ilony na internetowych hejterów?

Przeczytałam już wiele negatywnych komentarzy na swój temat, ponieważ już po konkursach regionalnych pojawiły się publikacje prasowe. Pierwszy artykuł powodował we mnie tak silną ciekawość, że nie mogłam sobie odmówić przeczytania opinii internautów. Było oczywiście wiele krytykujących, anonimowych komentarzy. Było to przykre, jednak mam wspaniałego chłopaka i rodzinę, którzy zakazali mi czytania tych anonimowych bzdur. To mi pomogło i każdy kolejny artykuł nie budził we mnie takiej niezdrowej ciekawości, a kątem oka przeczytane komentarze nie powodowały już przykrości. Do wszystkiego można przywyknąć. 😉 Każdy ma prawo do własnego zdania i wyrażania swojej opinii. Jedni mogą być zadowoleni z werdyktu, a inni nie. Na szczęście nie wszyscy mają taki sam gust i pogląd na to, co jest ładne, a co nie. I dobrze – przynajmniej nasz świat nie jest nudny. Przykre jednak jest to, że anonimowi ludzie wylewają swoje frustracje w niejednokrotnie bardzo wulgarny sposób.

Zdjęcia od I. Krawczyńskiej

Zdjęcia od I. Krawczyńskiej

Zdjęcia od I. Krawczyńskiej

Prezentacja Anny Pyrek

Prezentacja Anny Pyrek – IV Vicemiss Polski 2013

ANNA PYREK
20 lat, Barlinek
studiuje na Politechnice Łódzkiej, uczy sie języków obcych, ponieważ uważa, że taka umiejętność daje wiele możliwości
Jaka jest: otwarta, szczera, oddana. Dla ważnych dla niej osób może wiele poświęcić. Jest wrażliwa na słowa ludzi dla mnie bliskich. Wciąż uczy się cierpliwości. Poza tym cechuje ją nieprzewidywalność, spontaniczność, łatwo nawiązuje nowe znajomości
Jak spędza wolny czas: gra w tenisa, jeździ na rowerze, lubi też czytać książki
Plany i marzenia: chciałaby mieć własną działalność związaną z jej obecnym kierunkiem studiów, zwiedzić najpiękniejsze miejsca na świecie, w szczególności Indie, ponieważ fascynuje ją indyjska kultura, architektura, kuchnia.
Dlaczego zdecydowała się na start w konkursie Miss Polski: „Udział w konkursie Miss Polski był bardzo spontaniczny. Namówiła mnie do tego moja młodsza siostra. Według mnie jest to nie tylko wspaniała przygoda, którą z pewnością zapamiętam do końca życia, ale także doświadczenie, które przyda mi się w dalszych etapach mojego życia.”
Ulubiona Miss: „Nie mam, uważam, ze każda ma cechy, które czynią ja wyjątkową”
Idealna Miss: “Powinna być piękna nie tylko zewnętrznie, ale także wewnętrznie. Powinna być osobą wrażliwą, ciepłą, uczciwą.”
Ideał faceta: „Mojego mężczyznę z pewnością nazwałbym ideałem. Jest inteligentny, zaradny, pracowity. Uwielbiam Jego spontaniczność, szalone pomysły i przede wszystkim poczucie humoru. Jest to jedyna osoba, która potrafi przywołać uśmiech na mojej twarzy w najgorsze dni. Jednocześnie jest On troskliwy, opiekuńczy, oddany, zawsze mogę liczyć na Jego wsparcie. Przy nim najprostsze, codzienne czynności, czy gesty stają sie wyjątkowe. Poza tym mamy wiele wspólnych pasji, co jeszcze bardziej nas do siebie zbliża. ”