Anna Stebnowska ma 22 lata i pochodzi z Białej Podlaskiej. Aktualnie jest studentką drugiego roku studiów magisterskich na kierunku Turystyka i Rekreacja. Podróżowanie oraz sporty wodne stały się jej pasją. W przyszłości zamierza zostać instruktorem kitesurfingu.
Konkurs Miss Polski zawsze ją fascynował i ciekawił. Ostatecznie zdecydowała się wziąć w nim udział.
Start w konkursie był niezaplanowany, dowiedziałam się o eliminacjach przez przepadek. Każda z finalistek chciałaby zostać uhonorowana tytułem Miss Polski 2014. Myślę, że osiągnięcie tego pozwoliłoby mi na doświadczenie niesamowitej i największej jak do tej pory przygody.
Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Anny? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Jednym z moich największych atutów jest osobowość jaką posiadam, a konkretnie wiara w ludzi, pozytywne nastawienia do świata i nieskrywany optymizm. Nie chcę mówić o swoich zewnętrznych walorach, ponieważ uważam, że fakt zostania finalistką Miss Polski mówi sam za siebie. Uważam, że w konkursach piękności wygląd zewnętrzny stanowi bardzo ważny element, ale moim zdaniem charakter i osobowość są równie ważne.
Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Kasi na internetowych hejterów?
Krytyka jest nieodłącznym elementem dzisiejszego świata. Kiedy decydujemy się na jakieś działanie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie zawsze będzie się to podobało wszystkim.

