Sandra Muzalewska ma 22 lata i jest rodowitą torunianką. Studiuje na III roku historii sztuki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, natomiast z wykształcenia jest Technikiem Organizacji Reklamy. Jej największą pasją jest moda, a największym marzeniem zostać projektantką mody. W wolnym czasie prowadzi bloga modowego: sandramuzalewska.blogspot.com, na którym obecnie można zakupić oryginalne muchy dla pupili, ale niebawem będą dostępne pojedyncze egzemplarze projektów Sandry. Sama bowiem projektuje ona i później wykonuje swoje kreacje, więc bardzo dużo czasu spędza w pracowni krawieckiej.
Niczego w życiu nie planuje, więc również jej udział w konkursie Miss Polski był bardzo spontaniczny i przypadkowy.
O castingu regionalnym dowiedziałam się tego samego dnia, w którym się odbywał i poszłam na niego za namową koleżanki, z czego bardzo się cieszę. Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Trafiłam na 25-lecie konkursu Miss Polski i już nic lepszego nie mogło mnie chyba spotkać! W tym roku mamy sporo atrakcji i wyjazdów. Choć to jeszcze nie koniec i gala finałowa dopiero przede mną, to już teraz mogę powiedzieć, że konkurs mi bardzo pomógł, szczególnie rozmowy z coachem Humaneo. Dzięki nim założyłam bloga i nauczyłam się systematyczności. Moją największą motywacją do startu w kolejnych etapach jest przygoda!
Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Sandry? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Są różne definicje piękna. Dla jednych najważniejszy jest wygląd, dla innych dusza. Myślę, że bycie sobą będzie najlepszym rozwiązaniem, a oprócz tego chciałabym zarazić wszystkich swoją pozytywną energią 🙂
Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Sandry na internetowych hejterów?
Każdego dnia jesteśmy narażeni na krytykę. Jedni są mniej inni bardziej na nią odporni. Wiadomo, że każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii, lecz jeśli ktoś zna swoją wartość to nie będzie się tymi negatywnymi przejmował. Jestem jedną z tych właśnie osób, które nie przejmują się krytyką. Robię swoje i idę do przodu – to jest najlepsze rozwiązanie :)


