Amanda Słomińska ma 22 lata i pochodzi ze Staszowa. Obecnie mieszka w Krakowie, gdzie studiuje. Rodzice zawsze jej powtarzali: „jeśli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, musisz w życiu robić to, co kochasz najbardziej”. Amanda od zawsze uwielbiała się uczyć i od zawsze odczuwała potrzebę pomagania innym, więc połączyła obie te pasje i jest wzorową studentką IV roku psychologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wszystkie egzaminy zawsze zdaje w pierwszym terminie i na świetne oceny! Psychologia to kierunek, o którym marzyła jeszcze od czasu, kiedy była małą dziewczynką. Będzie się specjalizowała w psychologii klinicznej – w maju dostała się na ścieżkę specjalizacyjną. Zawsze dużo od siebie wymagała, więc postawiła sobie za cel zostanie psychoterapeutą i uparcie do tego dąży, ciężko na to pracuje, wkłada w to mnóstwo serca, ale wie, że warto. Przed nią długa droga, bo po zdobyciu tytułu magistra psychologii, musi jeszcze skończyć 4-letnią szkołę psychoterapii – planuje wybrać poznawczo-behawioralną. W przyszłości chciałaby otworzyć swój gabinet psychoterapeutyczny i zająć się profesjonalnie pomocą pacjentkom z zaburzeniami odżywiania. To daje jej ogromny zastrzyk motywacji. Jej motto życiowe i zarazem „recepta na sukces” (którą poleca każdemu) brzmi: „wiem, że z pozytywnym nastawieniem, wiarą w to, co robię, ciężką pracą i włożonym w nią sercem, mogę zajść bardzo daleko – zrealizować wszystko to, co sobie zamierzę. Niezależnie od tego, jak długa jest droga do postawionego celu, to jeśli kocha się to, co się robi – czas nie ma znaczenia.” Studia i związane z nimi obowiązki są obecnie w jej życiu priorytetem, dają jej wiele radości i satysfakcji. Zajmuje się także organizacją konferencji, ostatnio, w maju była jedną z organizatorek konferencji pt. „Seksualność człowieka – seksualność kobiety w perspektywie społeczno-kulturowej”, która odbyła się w Krakowie. Żyje bardzo intensywnie. W połowie lipca zaczęła praktyki psychologiczne na Onkologii Dziecięcej w Kielcach. Dzięki temu każdego dnia przekonuje się, że obrała właściwą ścieżkę w swoim życiu. Jest ciężko, ale chce z każdym dniem wprowadzać w życie tych maluszków choć iskierkę nadziei i radości. Cieszy się, że może pomagać dzieciom – tym młodszym i starszym, rozmawiać, bawić się z nimi, dawać im radość, po prostu z nimi być. Cieszy się, że może być w jakimś stopniu oparciem dla ich rodziców. Jednocześnie patrząc na siłę, wiarę, wolę walki i uśmiech na twarzach chorych maluchów, sama się czegoś cały czas uczy i każdego dnia uświadamia sobie, jak wielu z nas płacze przez mało ważne problemy, zamiast cieszyć się tym, że żyje i może realizować marzenia…. Więc rada Amandy dla wszystkich ludzi: dbajcie o to, co macie i doceniajcie każdy dzień. O czym marzy? Chciałaby, żeby jej rodzina była zdrowa i zawsze uśmiechnięta – to jest dla niej najważniejsze. Chciałaby być zdrową, szczęśliwą i spełnioną osobą – psychoterapeutką z własnym gabinetem. Jej marzeniem jest także otworzenie Fundacji na rzecz dzieci chorych onkologicznie, aby choć trochę pomóc tym małym osóbkom, które naprawdę tego potrzebują. Jest upartym zodiakalnym Baranem. Najważniejsze i bezcenne wartości, dzięki którym jest szczęśliwa, to dla niej rodzina, zdrowie i szczerość. Ceni sobie także wrażliwość i poczucie humoru. Bardzo drażnią ją natomiast: ludzka zawiść, egoizm i kierowanie się w życiu stereotypami. Jest osobą pozytywnie nastawioną do życia i do innych, ambitną, wrażliwą. Ceni wewnętrzne piękno, dobroć i serce do tego, co się robi. W życiu kieruje się zasadą: „Czasem ludzie są piękni nie z wyglądu, nie w tym, co mówią, lecz w tym kim są”. Znajomi mówią o niej „chodzący uśmiech”, bo taka jest: uśmiech nie znika jej z twarzy, stara się motywować innych do działania i zarażać ich swoim optymizmem i pozytywnym nastawieniem do życia – i prędzej czy później jej się to udaje. Kiedy widzi czyjeś zmagania z różnymi problemami, wychodzi naprzeciw z uśmiechem i stara się pomóc – tak jest od zawsze. Dzięki studiom psychologicznym może zająć się pomocą bardziej profesjonalnie – i takie było jej marzenie. Sama w życiu wychodzi z założenia, że życie jest naprawdę krótkie i nie ma sensu marnować go na przejmowanie się błahostkami (takimi jak, np. plotki, ból głowy, mała kłótnia), bo w życiu są naprawdę poważniejsze problemy… Nawet, kiedy los rzuca jej wielkie kłody pod nogi, Amanda nigdy się nie poddaje i uparcie dąży do wszystkiego, co kocha i co sobie postanowi. Jej przyjaciele śmieją się: „czegokolwiek się podejmiesz – wszystko Ci wychodzi”, ale sama sądzi, że to dzięki jej ciężkiej pracy, jej życie wygląda tak, jak sobie wymarzyła i jest z tego powodu bardzo szczęśliwa. Jest duszą typowo humanistyczno-artystyczną – tym co jej w sercu gra jest psychologia i muzyka. Od małego lubiła śpiewać, dodatkowo pisze teksty piosenek i wiersze, a także pracuje nad swoją pierwszą książką, którą planuje wydać. Angażuje się w wolontariaty, uwielbia pomagać innym i motywować ich do działania. Kocha gotować, piec i jeść – makarony to jej specjalność! A w wolnym czasie uwielbia spacerować, ćwiczyć, biegać i podróżować – część jej serca należy do Rzymu i naszych pięknych polskich gór, a aktywność wpisana jest w jej codzienny grafik i zdecydowanie płynie w jej krwi.
Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział jej, że dojdzie aż do ogólnopolskiego finału Miss Polski, nie uwierzyłaby. Sen małej dziewczynki w tym roku się ziścił. Jest to dla niej niespodzianka i ogromne wyróżnienie. Jest szczęśliwa, że może reprezentować swoje piękne województwo świętokrzyskie i rodzinne miasto Staszów i jest to dla niej bardzo ważne.
Nie lubię siedzieć w miejscu, nie lubię się nudzić, a konkurs Miss Polski jest kolejną przygodą w moim życiu. Decyzję o wzięciu w nim udziału podjęłam wspólnie z bliskimi, którzy zachęcali mnie słowami: „Ciągle tylko się uczysz i uczysz – wystartuj, oderwiesz się na chwilę od książek, pojeździsz na próby, poznasz nowych, ciekawych ludzi”. Byłam właśnie świeżo po zimowej sesji egzaminacyjnej, postanowiłam spróbować: „teraz albo nigdy”. Jestem osobą,
która lubi nowe wyzwania, więc wystartowałam, żeby zakosztować czegoś nowego i troszkę inaczej niż dotychczas spędzić wolny czas. To była bardzo spontaniczna decyzja, ale jestem z niej zadowolona. Czerpię ogromną radość z całego konkursu. Cieszę się, że poznałam tylu fantastycznych ludzi, tyle różnych charakterów i osób z różnymi zainteresowaniami – co dla mnie zarówno jako osoby, jak i przyszłego psychologa jest bardzo cenne.Konkurs jest dla mnie szansą dotarcia do szerszego grona osób i pomocy im, a także brania udziału w akcjach charytatywnych i organizowania ich. To była i jest moja największa i najważniejsza motywacja do udziału w nim. Wykorzystam swoją szansę i chcę połączyć ją z moją przyszłą pracą: chciałabym pomagać, dzieciom i dorosłym, chorym i zdrowym. Zawsze pomagałam, bo taka jestem, a konkurs może mi w tym jeszcze bardziej dopomóc.Kocham zwiedzać nowe miejsca, więc możliwość podróży też motywuje mnie do pokonywania kolejnych konkursowych szczebli. Podróże rozwijają, kształcą, otwierają nasz umysł na nowe możliwości, poszerzają horyzonty myślowe, pozwalają poznać niezwykle ciekawych ludzi, różne kultury, zdobyć nowe doświadczenia.
Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Amandy? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Chcę być po prostu sobą. Kiedyś usłyszałam mądre słowa: „Nie zmieniaj się tylko po to, by ktoś Cię polubił. Bądź sobą, a znajdziesz odpowiednich ludzi, którzy pokochają prawdziwego Ciebie” – zgadzam się z tym w pełni. Lepiej być nienawidzonym za to, kim się jest, niż być kochanym za to, kim się nie jest… Zawsze stawiam na szczerość, naturalność i uśmiech – chcę, żeby jury doceniło mnie za to jaka jestem, a nie tylko za to, jak wyglądam. Żeby miało okazję poznać prawdziwą mnie – dziewczynę ze szczerą chęcią pomagania innym, zawsze uśmiechniętą, wrażliwą, ambitną, pełną energii, podchodzącą do wszystkiego i wszystkich z pozytywnym nastawieniem. Żeby miało okazję przekonać się, że we wszystko, co robię, wkładam wiele wiary, serca i pracy… po prostu całą siebie. Chciałabym również „walczyć” ze stereotypem Miss i pokazać, że Miss może być nie tylko ładna, ale i mądra.
Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Amandy na internetowych hejterów?
Powiem tak: ja się niczego nie boję, stereotypowego podejścia niektórych ludzi do tego konkursu także Lubię walczyć ze stereotypami, więc: oto jestem. Wiem, że osoby, które mnie znają, wiedzą, że mam poukładane w głowie i że wybory Miss to dla mnie coś dodatkowego, pasja, a nie coś, bez czego nie mogłabym żyć. Sądzę, że jest to jakiś fajny etap w moim życiu i cieszę się, że zaszłam już tak daleko, bo jest to ogromne wyróżnienie dla mnie i mojego województwa i nie przejmuję się opinią innych ludzi – tym bardziej tych, którzy mnie nie znają. Jak ktoś ma ochotę krytykować, niech krytykuje – skoro ma mu to poprawić samopoczucie i sprawić, że jego życie stanie się „lepsze” i bardziej „satysfakcjonujące” Pozwolę sobie przytoczyć kolejny z moich ulubionych cytatów: „Jest mnóstwo ludzi na świecie, którzy powiedzą Ci, że nie możesz. A Ty musisz po prostu odwrócić się i powiedzieć ‚No to patrz!’”. Jeśli chcemy coś osiągnąć, spełniać się i przede wszystkim czerpać z tego radość, nie możemy zawracać sobie głowy krytyką innych ludzi. Bo po co? Nie wiem czy są gdziekolwiek jakiekolwiek negatywne komentarze na mój temat, bo nie „googluję” swojej osoby, nie czytam, zwyczajnie się tym nie przejmuję – czas, kiedy miałabym czytać i rozmyślać, dołować się, wolę przeznaczyć na coś bardziej konstruktywnego, na rozwój siebie i swoich pasji, pomoc innym. Na świecie naprawdę istnieją większe problemy niż próba zatrucia życia przez pojedynczego człowieczka, który sam nie odważy się wziąć życia w swoje ręce Sztuką jest nie patrzeć na tych, którzy się z ciebie śmieją – trzeba iść dalej, a ci ludzie niech dalej stoją w miejscu i się śmieją – tylko śmieją, bo to cały sens ich istnienia ;)


Foto: Grzegorz Gęborys

Wakacje – Rzym

Wakacje – Zakopane

Foto: Igor Drozdowski