Maja Nizio ma 21 lat. Jej rodzinnym miastem jest Biłgoraj, lecz obecnie mieszka i studiuje w Poznaniu. Jest na trzecim roku w Wyższej Szkole Hotelarstwa i Gastronomii. Pomimo, iż studiuje systemem stacjonarnym, jej uczelnia daje możliwość wyjazdów w ciągu roku akademickiego i dlatego prawie cały okres swoich studiów spędziła za granicą, pracując w najlepszych hotelach i restauracjach w Europie. Bardzo wysoko mierzy w życiu, dlatego praktykę stawia ponad wszystko. Wyjeżdża, by wychwycić jak funkcjonują takie obiekty w różnych krajach, żeby później przy zarządzaniu, bądź prowadzeniu własnej działalności, wiedzieć jak najwięcej na ten temat i być jak najlepsza w tym, co ma zamiar zawodowo robić. W życiu stara się kierować zasadą: „Mów, co myślisz, myśl, co mówisz, nie bądź głupi, nie wszystko da się kupić.” Zawsze dąży do perfekcji we wszystkim, co robi i jest konsekwentna w swoich działaniach. Stara się dokonywać mądrych wyborów, a nie szybkich i łatwych i może dlatego wszystko, czego się podejmuje, przeważnie udaje jej się osiągnąć. Uczy się wielu języków: angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego i migowego. Ma wiele pasji, z czego największą jest muzyka, która towarzyszy jej od najmłodszych lat. Miłość do niej jest przekazywana w jej rodzinie z pokolenia na pokolenie i najbliżsi ze strony ojca to wyłącznie muzycy. Uwielbia również pływać oraz chodzić na mecze piłkarskie. Wychodzi z założenia, że warto wszystkiego w życiu spróbować, oczywiście w granicach rozsądku.
Dlatego zdecydowała się na udział w konkursie Miss Polski, a zakwalifikowanie się do jego finału jest dla niej ogromnym osiągnięciem.
Do wzięcia udziału w wyborach Miss Polski od dłuższego czasu namawiała mnie mama, dlatego kiedy przez przypadek zobaczyłam w internecie informację o castingu do Miss Polski Wielkopolski 2014, postanowiłam spróbować swoich sił. Pomimo dużej konkurencji i czasu, który musiałam poświęcić na poszczególne etapy konkursu, nie poddałam się i ciągle byłam sobą. Mimo swoich kompleksów odważyłam się wystąpić na oczach wielu ludzi i walczyłam, aby piąć się coraz wyżej, ponieważ lubię wyzwania. Chciałam też udowodnić, że Miss to nie tylko piękny wygląd, ale również to, co dana osoba może sobą zaprezentować. Konkurs jest dla mnie oderwaniem od codziennego życia, jest przygodą, do której będę wracała zawsze myślami, a doświadczeń jakich tu nabrałam oraz tego, czego już się nauczyłam i czego jeszcze mogę się nauczyć – nikt mi nie odbierze.
Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Mai? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Trudno oceniać samą siebie i wchodzić w kompetencje jury. Myślę jednak, że posiadam wiele atutów, bezcennych dla Miss Polski. Wspomnę po raz kolejny o znajomości wielu języków obcych – uważam, że dla reprezentantki Polski na arenie międzynarodowej ta umiejętność byłaby niezwykle istotna. Jestem osobą bezkonfliktową, czerpiącą z życia to, co najlepsze, więc z pewnością mój okres panowania nie byłby okresem biernym. Obycie w towarzystwie wyeliminowało u mnie do minimum możliwość popełnienia faux pas podczas zagranicznych wojaży i prestiżowych spotkań w kraju. Znam wiele kultur, religii, lubię rozmawiać z ludźmi i słuchać tego, co mają do przekazania. Zawsze uczę się na błędach zarówno swoich, jak i innych, co wzbogaca moje doświadczenie. Życie w zgodzie z naturą jest dla mnie bardzo ważne. Nie ingeruję w swój wygląd, jestem spełniona i akceptuję siebie, ale też dbam o niego, więc zdrowy tryb życia jest dla mnie priorytetem. Cały czas pracuję nad poruszaniem się i prezentacją sceniczną. Każdy mój dzień to ciężka praca nad sobą, która jak do tej pory przynosi efekty i jest dla mnie samą przyjemnością. Moim celem jest pokazanie światu, że Polki – kobiety piękne i mądre, nie bez przyczyny okrzyknięte zostały najpiękniejszymi – tak zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Gdyby udało mi się zostać następczynią Anety Kręglickiej, to… nie dokończę tego zdania, niech to będzie kolejne marzenie, które szczęśliwie uda mi się spełnić.
Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Mai na internetowych hejterów?
Na krytykę byłam narażona już po finale Miss Polski Wielkopolski 2014, ale wsparcie wielu osób udowodniło mi, że nie ważne jest to, co piszą ludzie, którzy nas nie znają, a opinia tych, z którymi przebywa się na co dzień. Poza tym niesamowicie wiele osób od początku konkursu mnie wspierało i wspiera nadal, za co serdecznie dziękuję!!! W internecie każdy z nas może napisać co chce, ponieważ tam przeważnie jest się anonimowym. Owszem przejmuję się krytyką, ale tylko tą konstruktywną, która może mi wskazać drogę do doskonalenia się, do zmiany na lepsze. Hejty były, są i będą, każdy ma prawo do wolności słowa. Ja mogłabym jedynie apelować o nie krzywdzenie słowem. Słowa mają wielką moc, więc ja staram się ich używać w sposób rozsądny i dzięki temu potrafię utrzymać dobre relacje z ludźmi.


