Sandra Jędruszek ma 21 lat. Pochodzi z malutkiej miejscowości w województwie śląskim – Pradła, ale obecnie mieszka w Katowicach, gdzie studiuje na Uniwersytecie Ekonomicznym. Tutaj może studiując i pracując spełniać swoje marzenia. Od dziecka kochała taniec i teatr. Nic nie sprawiało jej takiej przyjemności, jak przebywanie na scenie. Do dziś najlepszy relaks stanowi dla niej fitness, czy też jakiekolwiek formy tańca. Ze względu na bardzo aktywną codzienność, uwielbia też po prostu spędzić spokojny wieczór z ukochanym oglądając film przy lampce dobrego wina. Jest konkretną osobą i liczy na to, że doświadczenie, które zdobywa od kilku lat, zaowocuje w przyszłości – chce otworzyć własną agencję modelek.
Już jako mała dziewczynka bawiła się z siostrami usiłując naśladować modelki. Nie opuszczały żadnych wyborów Miss, a oglądanie transmisji w telewizji stało się rytuałem 🙂 Marzyła, że kiedyś i ona znajdzie się na scenie w takiej roli. Wtedy nie sądziła, że marzenia mogą stać się rzeczywistością.
Na moją decyzję o udziale w konkursie Miss Polski złożyło się bardzo wiele czynników. Głównie jednak wypracowane przeze mnie doświadczenie na scenie i w modelingu. Kobieca intuicja podpowiada mi, że teraz jest na to najlepszy moment i właściwy czas 🙂 Na początku tej długiej drogi w ogóle nie sądziłam, że uda mi się znaleźć aż w finale. Z czasem jednak, dzięki ogromnemu wsparciu najbliższych, uwierzyłam w swoje możliwości. Udział w wyborach Miss Polski i dojście do ścisłego finału jest moim osobistym sukcesem, który niewątpliwie zaliczam do jednego z ważniejszych w życiu. Największą motywację stanowi dla mnie możliwość zbierania doświadczeń, które mam nadzieję zaowocują w przyszłości.
Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Sandry? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Szczerze mówiąc ciężko mi sobie nawet wyobrazić, że ten zaszczytny tytuł mógłby przypaść akurat mnie. Samo dojście do ścisłego finału to dla mnie ogromny sukces i będę nieustannie ciężko pracować, aby nadal godnie reprezentować województwo śląskie. Na pewno pozostanę po prostu sobą i słuchając spostrzeżeń moich najbliższych, postaram się, jak do tej pory, być cały czas uśmiechnięta i nie stracić pewności siebie. Z pewnością dam z siebie wszystko! Każda z uczestniczek jest atrakcyjna fizycznie, ale wedle mojej opinii, wielokrotnie ważniejsze jest niefizyczne „piękno”. Pewność siebie, płynność poruszania się, inteligencja i wiele innych atrybutów stanowi o cechach prawdziwej Miss.
Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Sandry na internetowych hejterów?
Nie boję się krytyki. Od kilku lat się z nią spotykam i niestety zazwyczaj nie bywa konstruktywna, przeważnie anonimowa. Najczęściej pada ona z ust ludzi, którzy nie mają podstaw, aby w ogóle wypowiadać się na dany temat i robią to złośliwie lub z zazdrości. Przyznaję, że pierwsze zderzenie z nieprzychylnymi, a nawet obraźliwymi komentarzami sprawiało mi przykrość. Z czasem jednak przywykłam i zrozumiałam, że ciężka praca, którą codziennie wkładam w to, co robię, nie zasługuje nawet na chwilę zatrzymania nad tego typu słowami. Krytykę przyjmuję i zawsze będę przyjmować tylko od najbliższych, słysząc ją z ich ust podczas gdy patrzą mi w oczy.


