Urszula Dąbrowska jest sympatyczną dziewczyną, bardzo pracowitą i otwartą. Ma 19 lat, mieszka w Radomiu, uczy się stylizacji i usług w Zespole Szkół Skórzano-Odzieżowych w Radomiu. Interesuje ją projektowanie mody i modeling. Jej marzeniem jest zostać modelką, a w najbliższych planach ma pracę w charakterze niani. Wolny czas spędza aktywnie, najczęściej ze swoim chrześniakiem, spotyka się również ze znajomymi.
Już sam awans do finału Miss Polski 2014 to dla niej duży sukces.
Na start w konkursie Miss Polski zdecydowałam się, ponieważ chciałam się sprawdzić. Namówiły mnie do tego koleżanki. W tym roku kilka moich znajomych zgłosiło się na wybory regionalne, więc i ja zgłosiłam się razem z nimi. I tak się to wszystko zaczęło. Do udziału w kolejnych etapach najbardziej motywuje mnie moja rodzina i najbliżsi, którzy bardzo mnie wspierają. Mam też nadzieję, że konkurs umożliwi mi realizację moich marzeń o pracy w modelingu.
Do korony Miss Polski, a później być może Miss World już tak blisko. Marzy o nich wiele dziewcząt, udaje się je zdobyć bardzo nielicznym. Jaka jest recepta Urszuli? W jaki sposób chce przekonać najpierw ogólnopolskie, a później międzynarodowe jury, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do tego zaszczytu?
Mam nadzieję, że jurorów przekona nie tylko moja uroda, ale również inteligencja i to, że potrafię sobie poradzić w każdej sytuacji.
Jednym z minusów bycia Miss Polski i związanej z tym popularności, jest narażenie na krytykę. Jaki jest sposób Urszuli na internetowych hejterów?
Myślę, że dobrze sobie radzę z krytyką. Wiadomo, nie jest miło czytać o sobie negatywne komentarze, ale każdy ma prawo do swojego zdania. Jeśli ktoś mnie krytykuje, to odpowiadam, że no cóż, niestety, ale ideałów nie ma.


