Wywiad z K. Oracką – cz. II

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w marcu 2014 r.

Wywiad z Katarzyną Oracką – finalistką Miss Polonia 2013, reprezentantką Polski na Miss International 2013

No właśnie, już wspomniałaś, że nie awansowałaś do Top 15. Ale przez chwilę wydawało się, że jest inaczej. Już właściwie prawie świętowaliśmy Twój sukces, myśleliśmy, że prowadzący Cię wywołał. Co masz do powiedzenia na temat „wpadki” organizatorów przy wyczytywaniu Top 15?

Wpadka? Chciałabym w to wierzyć, że zawiódł mnie słuch lub była to wina prowadzącego, bo tak byłoby mi łatwiej… niestety mam coraz większe wątpliwości co do tego.

Przez całe zgrupowanie Nathalie była wyczytywana jako „Netherlands“, a ja jako „Poland“. Tak również było przez całą próbę generalną i finał do momentu prezentacji sukni wieczorowych, kiedy zaczęły się „schody”… Wychodziłyśmy w kolejności alfabetycznej i Nathalie nadal była wyczytana jako Netherlands. Następnie po kolei wychodziły: New Zealand, Nicaragua, Panama, Paraguay, Peru, Philippines. Mnie natomiast, uwaga: wyczytano jako „Holland“. Tu nie było jednak miejsca na wątpliwości, że chodziło o mnie. Nie zwróciłam na to uwagi w trakcie, bo towarzyszyły nam emocje, a poza tym nagłośnienie było do tego stopnia złe, że my będąc z tyłu ledwie słyszałyśmy cokolwiek. Przy wyczytywaniu Top 15 nie usłyszałam wyraźnego „Poland“. Dziewczyny zaczęły jednak klaskać, zrobiono mi miejsce z przodu. Nie przypuszczałam, że może chodzić o Nathalie, bo taka sytuacja nie miała wcześniej miejsca, by wyczytano ją inaczej, niż „Netherlands“, a ona sama nie zareagowała. Gdyby wyczytali ją tak, jak zawsze oraz tak, jakby na to wskazywała jej szarfa (Netherlands), to nie byłoby żadnych wątpliwości. A skoro sama zainteresowana nie wiedziała, że to o nią chodzi, to chyba jest coś nie tak? Nikt nie zorientował się, że zaszło nieporozumienie. Po zejściu ze sceny podlecieli fryzjerzy poprawiać włosy, dziewczyny mi gratulowały, a ja nie wiedziałam, z którego z dwóch wyjść mam się udać ponownie na scenę. Nie chciano mnie wypuścić i raptem okazało się, że nie chodziło o „Poland” tylko „Netherlands”… Przyleciała Nathalie, która powiedziała, że była absolutnie pewna, że wyczytali mnie i że nie może uwierzyć… Poczułam się tak niesamowicie głupio, że ją zaczęłam przepraszać. Dziewczyny nie wierzyły w to, co się dzieje i mówiły, że słyszały „Oland”. Rzeczywiście, po obejrzeniu nagrania stwierdzam, że podczas wyczytywania Top 15 można usłyszeć „Oland“ – „Holand“, ale na pewno nie „Netherlands“. Sytuacja jest do tego stopnia dziwna, że następnie przy wyjściu Top 15 podczas, gdy szła Holenderka, wyczytano „POLENDS”, co można zobaczyć na filmiku w Internecie. Nie wiem, z czego wynikła ta cała sytuacja, nikt mnie za nią nie przeprosił. Chciałabym wierzyć, że był to zwykły zbieg okoliczności i błąd ze strony prowadzącego galę…

Zastanawia mnie tylko, dlaczego dopiero przy wyczytywaniu Top 15 doszło do takiej niejasnej sytuacji. Tutaj mam ogromny żal do organizatorów za ten chaos, jaki przez nich zapanował. Uważam, że to było nieprofesjonalne i niedopuszczalne, aby potraktować w ten sposób reprezentantkę danego kraju tym bardziej, że na widowni siedział Ambasador RP wraz z rodziną, a konkurs jest rangi międzynarodowej i cieszy się renomą. Nie uważam tej sprawy za zakończoną i zwrócę się do ICA o wyjaśnienia. Nie podoba mi się sposób załatwienia przez nich sprawy i przyznam, że jestem rozczarowana kulturą i obyczajami panującymi w tym kraju. Wiem, że nic nie wskóram, czasu nie cofnę, ale niech przejrzą nagrania i niech mi wyjaśnią, dlaczego w kluczowym momencie zmieniono nazwę „Netherlands“ na „Oland”, bo tak było słychać na sali. Nie ma takiego państwa ani w języku angielskim, ani japońskim, jak HOLLAND. Zagadką dla mnie jest również to, że do tej pory nie pojawiło się pełne nagranie z gali, a jedynie fragmenty… Dodatkowym zarzutem pod adresem organizatorów było prowadzenie gali w języku japońskim, a nie angielskim – to również brak szacunku dla wszystkich gości z różnych zakątków świata. Dla mnie nie jest problemem fakt niedostania się do Top 15. Powiem więcej, w tak doborowym towarzystwie jak Miss Indii, Indonezji, Republiki Południowej Afryki, Finlandii, Estonii, Mongolii, Gabonu i paru innych dziewczyn, które również nie weszły do Top 15, to dla mnie zaszczyt. Chodzi o pewne zasady. Skoro nie miałam być w Top 15, to powinni byli wyczytać normalnie „Netherlands“, a nie wprowadzać zamieszanie i niezręczną sytuację w tak kluczowym momencie, skoro wcześniej nie zdarzyła się tego typu wątpliwość i nie pojawiło się słowo HOLLAND. Skieruję pismo do organizatorów po to, aby wykazać im ich uchybienia i po to, aby nigdy więcej żadna delegatka Polski, jak również inna dziewczyna, nie została w ten sposób zignorowana. Łatwo zamienić „Poland“ na „Holland“, a ironią jest to, że moja współlokatorka parę dni przed finałem żartowała do mnie, że zabawnie będzie, jak znajdziemy się w Top 5 i wyczytają OLAND, a my nie będziemy wiedziały, o kogo chodzi, czy o Poland czy Holland. Nic więcej nie mam do powiedzenia w tym temacie. Nagranie w Internecie przy prezentacji Top 15 zacina się jedynie w dwóch miejscach i to akurat dotyczących tej wątpliwej kwestii.

No cóż… bardzo przykra to sytuacja… Trudno ją nawet skomentować… A jak oceniasz swój występ? Czy jesteś zadowolona, czy może chciałabyś coś poprawić, zmienić?

Jestem bardzo zadowolona ze swojego występu. Nie byłam spięta, wręcz przeciwnie – wyluzowana. Na scenie czułam się pewnie, publiczność i obecność bliskich mi osób pomagała i czułam z ich strony doping. Zrobiłam wszystko, co mogłam. Dałam z siebie 100% i wszystko było perfekcyjnie dopięte na ostatni guzik. Finał miał być uwieńczeniem całego zgrupowania. Miałam przepiękną suknię, która na scenie płynęła i wszyscy byli nią zachwyceni. Tą suknię podarowała mi przyjaciółka. Dzięki niej czułam się pewnie i w żaden sposób nie czułam się gorsza, biedniejsza od innych uczestniczek, wręcz przeciwnie.

Wg dziewczyn i nie tylko, byłam jedną z faworytek i bardzo dużo osób sądziło, że na pewno będę w Top 5. Wszyscy byli dla mnie bardzo mili, wszędzie słyszałam zachwyty nad „Polando”. Zarówno dziewczyny, jak i inne osoby wokół mocno we mnie wierzyły i powtarzały, że jestem faworytką, że mam dać z siebie wszystko, bo korona w zasięgu ręki. Było to niezwykle miłe i oczywiście dodawało sił i otuchy.

Wyjazd do Japonii był bardzo budujący i wiem, że wróciłam z niego jako zupełnie inna osoba. Skoro inni tak mocno wierzyli w mój sukces i umieszczali wysoko w rankingach, to mimo finału bez „happy endu“, czuję satysfakcję. Podczas zgrupowania dostawałam mnóstwo ciepłych i pokrzepiających słów wsparcia. Codziennie bardzo się starałam, aby wyglądać jak najlepiej, wiedziałam, że jestem wizytówką mojego państwa. I codziennie też komplementowano moją garderobę, biżuterię i stylizację. Na koniec zgrupowania dowiedziałam się, że moje nowo poznane koleżanki zastanawiały się każdego wieczora, co założę następnego dnia. Przychodziły do mnie po poradę pytając, co z czym połączyć, w czym będą najlepiej się prezentowały. Było to niezwykle miłe i tym bardziej jestem usatysfakcjonowana, że moje starania nie poszły na marne, a wręcz przeciwnie, spotkały się z powszechnym uznaniem i aprobatą. Ze względu na ubiór i staranny wygląd przylgnął do mnie pseudonim „Barbie“. Dzięki mojej przyjaciółce mieszkającej w USA, mogłam zaprezentować się w pięknych kreacjach. Pomoc jej była niezbędna, ponieważ wszystko musiałam zorganizować sobie sama.

Część ubrań mojego projektu uszyła dla mnie koleżanka, były to żakiety, spódniczki i dwie sukienki. Niektóre rzeczy pożyczyły mi bliskie osoby. Cieszy mnie fakt, że zostałam zauważona i moje kreacje podobały się. Dziewczyny namawiały mnie do prowadzenia bloga modowego. Kto wie, może po obronie pracy magisterskiej zainteresuję się tym na poważnie? Mogę zdradzić, że po finale MI część garderoby (po długich wcześniejszych namowach) odsprzedałam…

Opowiadasz o swoich wrażeniach bardzo szczerze. Nie wszystko okazało się cudowne. Jak będziesz wspominać ten wyjazd ? Pozostał niesmak ?

Finał konkursu nie przekreśli tego cudownego czasu, jaki spędziłam w Japonii. Wyjazd ten dostarczył mi wiele radości, niezapomnianych wrażeń i bez wątpienia ubarwił moje dotychczasowe życie. Na samą myśl o Japonii robi mi się bardzo ciepło na sercu, pojawia uśmiech na ustach oraz łezka w oku. Przygoda, jaką miałam okazję przeżyć, pozostanie we mnie do końca życia. Nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie sądziłam, że poznam tyle wspaniałych osób z całego świata. Przywiozłam ze sobą masę wspomnień, bagaż doświadczeń, pamiątek, nawiązałam bardzo dużo ciekawych i wartościowych znajomości. To, co przeżyłam, zobaczyłam, na zawsze zostanie w mojej pamięci i nikt mi tego nie odbierze. Myślę, że gdyby nie ten konkurs, to nie wiem, czy prędko lub w ogóle wybrałabym się w ten zakątek świata. Była to idealna okazja, aby poznać zupełnie inny kraj, kulturę oraz zetknąć się w jednym miejscu z cząstką całego świata. Każda dziewczyna przekazała jakiś element swojej kultury. Jestem osobą bardzo ciekawą świata, dlatego też z przyjemnością słuchałam, gdy opowiadały o swoich krajach. Mam nadzieję, że o ile nie wszystkie, to chociaż duża część tych znajomości przetrwa. Otrzymałam wiele zaproszeń i już nie mogę doczekać się wakacji!! 😉

Czy podczas konkursu otrzymałaś jakieś ciekawe propozycje? Czy ten wyjazd będzie tylko jednorazową przygodą, czy też zaowocuje jakimiś kontraktami na przyszłość?  

Tak, podczas wyjazdu i po powrocie dostałam dużo bardzo ciekawych propozycji. Póki co nie mogę wyjechać na żaden kontrakt. Na ten moment uzyskałam już absolutorium. W najbliższym czasie czeka mnie obrona pracy magisterskiej i przygotowania do egzaminu na aplikację. Sprawy uczelniane są w tym momencie priorytetem i zajmują czołowe miejsce.

Zobaczymy, co będzie potem, mam w planach dwa bardzo ciekawe wyjazdy… jeden związany z modelingiem, a drugi z… Póki co nie zdradzę. Lubię robić niespodzianki.

Kasiu, bardzo Ci dziękujemy ! Zarówno za godne reprezentowanie Polski, jak i za ten wywiad. A jeżeli jest ktoś, komu Ty chciałabyś podziękować, teraz możesz to zrobić.

Chciałabym podziękować wielu osobom, bo bez nich moja przygoda nie byłaby w pełni osiągalna. W momencie gdy dostałam szansę wzięcia udziału w konkursie MI, los postawił na mojej drodze wielu dobrych, życzliwych i pomocnych mi ludzi, bardzo często zupełnie obcych:

Najbardziej chciałabym podziękować mojej Mamie, która poświęciła dużo czasu i siły moim przygotowaniom do konkursu;

BMP – za szansę jaką otrzymałam, wiarę we mnie i zaufanie;

Michele, za przepiękne suknie. Dzięki niej nie czułam się gorsza od innych delegatek;

Instytutowi Fryderyka Chopina w Warszawie za wspaniały prezent na aukcję charytatywną – faksymilę pierwszej strony Mazurka F. Chopina oraz płyty CD w prezencie dla organizatorów;

Poczcie Polskiej za przepiękne albumy ze specjalnymi kolekcjami znaczków i wiele innych gadżetów, a przede wszystkim za prezent na aukcję charytatywną – nagrodzony w 2011 roku na arenie międzynarodowej, najpiękniejszy, jedyny na świecie znaczek, pachnący jałowcem;

Wydziałowi Prawa i Administracji UW za prezenty dla delegatek;

Studio Wokalnemu Agaty Wrońskiej za nagranie piosenki na konkurs talentów (niestety tylko 5 uczestniczek miało okazję zaprezentować swój talent);

Ambasadzie RP w Tokio za zaproszenie, gościnę i wsparcie w trakcie gali finałowej;

Sponsorom za bilet lotniczy;

Wspaniałym Osobom, dzięki którym mogłam dobrze przygotować się do konkursu za rady, wskazówki i wsparcie w trakcie zgrupowania: Tobie Kasiu, a także Damianowi Stroińskiemu, Francys Barazzie Sudnickiej, Annie Tarnowskiej, Kasi Grynfelder, Justynie Rajczyk, Monice Brochackiej – Goździalskiej, Dominikowi Masnemu, a także wszystkim Fanom Miss, którzy wspierali mnie i pisali tyle ciepłych słów w trakcie pobytu w Japonii oraz po powrocie;

Wojtkowi za pomoc i wsparcie w przygotowaniach;

Ewie za prowadzenie fanpage’a i czuwanie nad wszystkim;

Portalowi The Perfect Miss, a w szczególności Pedro, który mnie dopingował i mocno we mnie wierzył. Tak naprawdę to dzięki niemu uwierzyłam, że mogę to zrobić;

Wszystkim moim Znajomym za wszystkie ciepłe słowa, doping zarówno przed, jak i po konkursie

Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam. Jeśli kogoś nie wymieniłam z osobna, to czytając to pamiętajcie: Wszystkim Wam bardzo serdecznie dziękuję ! Serdecznie pozdrawiam Czytelników Globmiss i Wszystkich Fanów Miss !

Dodaj komentarz