Wywiad z J. Rajczyk

Justyna Rajczyk – finalistka Miss Polonia 2011, Top 16 na konkursie Miss Earth 2012

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w styczniu 2012 r.

Witam Cię Justyno! Kiedy rozmawiałyśmy poprzednim razem, przygotowywałaś się do startu w jednym z największych międzynarodowych konkursów piękności – Miss Earth. Teraz okazją do naszego wywiadu jest piękny sukces, jaki na tym konkursie odniosłaś – awansowałaś do ścisłej Top 16, co oznacza, że znalazłaś się w gronie 16 najpiękniejszych kobiet na Ziemi. Bardzo Ci gratulujemy!

Witam i bardzo dziękuję.

Pierwsze skojarzenie, jakie masz, gdy myślisz o wyborach Miss Earth?

Pierwsze skojarzenie to niesamowita przygoda.

Tegoroczna edycja, jak niemal wszystkie poprzednie, odbyła się na Filipinach. Czy poznałaś trochę ten kraj? Co Cię tam zachwyciło?

Przez ponad trzy tygodnie pobytu udało mi się odrobinę poznać Filipiny i ich mieszkańców. Pozytywnie zaskoczył mnie ich stosunek do wyborów, to, jakie zainteresowanie wzbudzają. Wszyscy byli niewiarygodnie uprzejmi. I właśnie odbiór kandydatek na Miss Earth przez Filipińczyków, którzy wspierali nas przez cały czas trwania konkursu, podobał mi się najbardziej z całego zgrupowania. Zdaje się, że zyskałam całkiem sporą liczbę fanów na miejscu, ponieważ doping podczas finału był ogromny.

Wiemy już, co Ci się najbardziej podobało. A co było dla Ciebie najtrudniejsze?

Najtrudniejszy był stały brak kontaktu z rodziną i przyjaciółmi w Polsce. Duży wpływ na to miała różnica czasu. Mogłam się kontaktować i rozmawiać z bliskimi jedynie późnymi wieczorami, po całodziennych aktywnościach, kiedy byłam już naprawdę zmęczona, a jeszcze musiałam znaleźć czas na blog i fanpage 🙂

Organizatorzy bardzo o nas dbali, nie brakowało nam niczego, podczas zgrupowania dopadła mnie jednak koszmarna choroba. Na szczęście dzięki organizatorom, którzy zapewnili mi natychmiastową opiekę medyczną i przez kolejne dni stały kontakt z lekarzem, szybko wróciłam do siebie i mogłam dalej brać udział w zgrupowaniu. I właśnie te chwile spędzone samotnie w moim pokoju w czasie choroby, były na pewno najgorszymi podczas całego zgrupowania. Doskwierały mi bardziej, niż zmęczenie i brak czasu, ale, na szczęście, nie trwało to zbyt długo.

Ale mam też masę miłych wspomnień. Najzabawniejszy na pewno był czas wolny, między aktywnościami – spędzany w autobusach, na przerwach itp. Miałyśmy wtedy z innymi dziewczynami czas, aby się poznać.

No właśnie, ze swoimi, bądź co bądź, konkurentkami spędziłaś ponad 3 tygodnie. Z którą dziewczyną najbardziej się lubiłaś w trakcie zgrupowania? Czy atmosfera była sympatyczna, czy też dało się odczuć rywalizację? Jak kandydatki znosiły intensywne przygotowania?

Podczas zgrupowania miałyśmy różne aktywności, w różnych grupach i nie jestem w stanie wybrać jednej najsympatyczniejszej koleżanki, ponieważ w każdej grupie były wspaniałe dziewczyny. W mojej grupie najbliżej byłam z Miss Filipin, Słowaczką, Czeszką i Portorykanką, oraz oczywiście z kandydatką z Nikaragui, z którą dzieliłam pokój podczas zgrupowania. Atmosfera na pewno była sympatyczna, czasami można było zauważyć iskrę zazdrości, jednak to nie przyćmiewało świetnej zabawy, jaką tam przeżywałam. Co do intensywności przygotowań, jestem wyjątkowo zaskoczona, ponieważ większość dziewczyn genialnie radziła sobie ze stresem i brakiem wypoczynku.

Nieodłącznym elementem każdego konkursu piękności są krążące w kuluarach plotki, sensacyjki, skandale. Jak było na konkursie Miss Earth 2012?

Na pewno szerokim echem odbiła się wypowiedź Miss Rosji Natalii na temat sytuacji w jej kraju. Moim zdaniem to, co zrobiła, świadczyło o jej odwadze i opinie w internecie, które mówią, że to był tylko zabieg PR’owy były chybione.

Jak oceniasz organizację gali finałowej? Jaka podczas niej panowała atmosfera?

Organizatorzy starali się, aby wszystko wypadło perfekcyjnie. Przez ostatnie trzy dni miałyśmy już tylko próby, m. in. choreograficzne. Na szczęście każda z dziewczyn doskonale odnajdywała się na wybiegu. Na samej gali nie czułam się zbyt dobrze z moją stylizacją, uważam, że pracujący przy konkursie styliści, makijażyści i fryzjerzy nie spisali się, co nie pozwalało mi się w pełni cieszyć koncertem finałowym, lecz zapominałam o tym, gdy wychodziłam na wybieg i kibicowało mi spore grono filipińskich fanów.

Najważniejszym momentem każdego konkursu piękności jest ogłoszenie końcowego werdyktu jury. Jak Ty go oceniasz? Czy zwyciężczyni, Czeszka Tereza, była Twoją faworytką? Czy w trakcie zgrupowania dało się odczuć faworyzowanie jakichś kandydatek?

Przez całe zgrupowanie bardzo ciężko było mi oceniać dziewczyny, ponieważ każda z nich pochodziła z innej części świata, gdzie panują różne kanony piękna. Do ostatniej chwili nie miałam swojej faworytki. Ciężko mi było też oceniać je z tego względu, że z dnia na dzień coraz lepiej się poznawałyśmy, a wiadomo, że na naszą ocenę danej osoby wielki wpływ ma także nasza większa, lub mniejsza sympatia do niej. Jeżeli miałabym ocenić jedynie pierwsze wrażenie, jakie zrobiły na mnie kandydatki, to do korony typowałabym Miss Brazylii. Z Miss Czech – Terezą spędziłam bardzo dużo czasu. Jest bardzo naturalną i sympatyczną dziewczyną. Cieszę się, że to ona wygrała, bo mogę powiedzieć, że moja bardzo dobra koleżanka jest Miss Earth. W trakcie zgrupowania dało się wprawdzie odczuć faworyzowanie niektórych kandydatek, jednak, jak się okazało, nie miało to wpływu na werdykt końcowy.

Na marginesie dodam, że poznałam również drugą Miss Earth, przekazującą koronę Olgę z Ekwadoru. Reprezentuje ona typ urody typowy dla Ameryki Południowej, do tego jest bardzo zgrabna. Przy rozmowie z nią nie da się odczuć dystansu. Bardzo miła i otwarta osoba, znalazła czas, aby porozmawiać z każdą z kandydatek, a nie było ich mało 🙂

Przez cały okres zgrupowania radziłaś sobie bardzo dobrze. Twój wysiłek zaowocował miejscem w Top 16. Czy jesteś zadowolona ze swojego występu? Czy może chciałabyś coś poprawić, zmienić? Czy awans do finałowej 16 jest dla Ciebie sukcesem, czy też odczuwasz pewien niedosyt? Czy czułaś się jedną z faworytek?

Wyjeżdżając z kraju, z pewnością nie czułam się faworytką, ani nikt mnie na nią nie typował.  Na sukces w Miss Earth na pewno trzeba pracować przez cały czas trwania zgrupowania, na tym konkursie bardzo liczy się osobowość i naturalność. Jeżeli chodzi o wysokie lokaty, to uroda nie jest gwarantem sukcesu, ale jest jego nieodłącznym elementem. Innymi słowy sama uroda nie wystarczy, ale bez niej na sukces nie ma co liczyć.

TOP 16 to z pewnością mój wielki sukces, jednak do swojego występu mam kilka zastrzeżeń, na które złożyło się wiele różnych czynników, nie zawsze zależnych ode mnie. I jeżeli czegoś żałuję, to tego, że podczas najistotniejszych momentów konkursu moja prezentacja nie zawsze była taka, jaką sobie wymarzyłam.

Niemniej jednak ogólnie jestem zadowolona ze swojej postawy przez cały czas trwania zgrupowania. Nie odpuszczałam, mimo wielu przeszkód. Bardzo dobrze dogadywałam się ze wszystkimi, myślę, że byłam lubiana w gronie finalistek. Na pewno gdybym mogła, chciałabym coś poprawić, ale może jeszcze kiedyś będę miała okazję, aby zaprezentować się jeszcze lepiej na jakimś międzynarodowym konkursie :). A niedosyt odczuwa chyba każda kandydatka, która nie założyła korony Miss Earth 🙂

Czy przywiozłaś coś sobie z Filipin i z konkursu Miss Earth?

Wróciłam do Polski mając wielu nowych znajomych z całego świata (do dziś utrzymuję kontakt z wieloma z nich), z najpiękniejszymi wspomnieniami w życiu i licznymi pamiątkami od kandydatek i organizatorów. Co do nagród, to nie udało mi się wygrać żadnego z mini-konkursów, chociaż w wielu przypadkach mało brakowało 🙂 Zdjęć też zrobiłam sporo, wystarczy odwiedzić mojego bloga, czy zobaczyć galerię Globmiss, aby się o tym przekonać 🙂

Czy podczas konkursu otrzymałaś jakieś ciekawe propozycje? Czy ten wyjazd będzie tylko jednorazową przygodą, czy też zaowocuje jakimiś kontraktami na przyszłość?

Jeżeli chodzi o kontrakty w sensie zawodowym/handlowym, to nie wydarzyło się nic specjalnego, jednak poznałam tyle wspaniałych osób, że dzięki temu mam w tej chwili sporo miejsc do odwiedzenia – na całym świecie. 🙂

Dziękujemy Ci bardzo za te wszystkie emocje, których nam dostarczyłaś, za Twój sukces i za dzisiejszą rozmowę.

A ja bardzo dziękuję wszystkim fanom konkursu, za wsparcie jakie otrzymywałam każdego dnia, organizatorom, za możliwość zaprezentowania się i wszystkim osobom zaangażowanym w mój udział w konkursie Miss Earth, m.in. Konradowi Radoszko, Violecie Maksymowicz (puppet pp), Małgorzacie Buczek (Janex MB) i wielu innym! Dziękuję również portalowi Globmiss za wsparcie i codzienne publikowanie relacji z konkursu!

Pozdrawiam wszystkich Czytelników Globmiss.

Dodaj komentarz