Anna Krupa – I Vicemiss Polonia 2011
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony Miss Polonia we wrześniu 2012 r.
Rola I Vicemiss Polonia jest bardzo ważna. Jeżeli aktualnie panująca Miss Polonia z różnych względów nie może wypełniać swoich obowiązków, zastępuje ją właśnie I Vicemiss. I taki przypadek miał miejsce choćby w 1989 roku, kiedy to ówczesna Miss Polonia – Aneta Kręglicka zdobyła koronę Miss Świata. Związana kontraktem z organizatorami konkursu Miss World, nie była już dyspozycyjna w kraju. Dlatego też w Polsce jej obowiązki przejęła I Vicemiss Agnieszka Angelo.
Obecnie miłościwie nam panującą Miss Polonia jest Marcelina Zawadzka. Bardzo często gości ona w mediach, pojawia się na licznych, prestiżowych imprezach. Stała się osobą rozpoznawaną i popularną. Ale o I Vicemiss Polonia, Annie Krupie, wiadomo niewiele. Warto zatem nieco bliżej ją poznać.
Mam 24 lata. Jestem osobą towarzyską, pogodną, spokojną, ale też potrafię pokazać pazurki 🙂 Studiuję zarządzanie procesami logistycznymi w Wyższej Szkole Bankowej w Bydgoszczy. Mam w zasadzie jedno marzenie – jak będę już starą babcią chcę stwierdzić, że miałam szczęśliwe życie 🙂 Jeśli chodzi o plany, to mam jakieś w głowie, ale życie jest tak przewrotne, że w zasadzie lepiej nic nie planować, tylko żyć zgodnie z maksymą „carpe diem” – mówi o sobie.
Jak zaczęła się jej przygoda z konkursem Miss Polonia?
Dla mnie zawsze motywacją do startu w tego typu imprezach były nagrody i podróże, które uwielbiam 🙂 Nie popularność, bo to mija. Najpierw wzięłam udział w konkursie Miss Polski. Doszłam tam do ćwierćfinału, a dwa razy do tej samej rzeki nie wchodzę. Spróbowałam więc swych sił w konkursie Miss Polonia. Wystartowałam w nim za namową pewnej Pani reporter. Na początku wzięłam udział w etapie wojewódzkim, gdzie wybranych zostało 6 dziewczyn wysłanych później na ogólnopolski ćwierćfinał. Ja znalazłam się w tym gronie – dostałam dziką kartę.
Ćwierćfinał okazał się dla mnie szczęśliwy. Kolejne szczeble to ogólnopolski półfinał i finał. Myślę, że te wszystkie wstępne etapy dają bardzo dużo. Dziewczyny pierwszy raz mają styczność ze sceną, poznają jak to wygląda od kulis i dostają fleszem po oczach ;D
Ania znalazła się w gronie 18 finalistek i wyjechała na przedfinałowe zgrupowania.
W moim roczniku odbyły się dwa zgrupowania przed finałową galą. Pierwsze w Egipcie, drugie w Czorsztynie. Na pierwszym założeniem było to, abyśmy nakręcili jak najwięcej materiału dla telewizji, zrobili jak najwięcej zdjęć z pobytu i przeprowadzili sesję zdjęciową do folderów. Uczyłyśmy się też jak chodzić, jak mówić. Nasza świetna Pani Choreograf Renata Lipska – Sołtyk z anielską cierpliwością tłumaczyła każdej z nas, co robimy nie tak i powinnyśmy poprawić, ale też chwaliła za przebłyski poprawnej prezencji 😉 A pod koniec pobytu miałyśmy przejażdżkę quadami po pustyni. Niesamowita sprawa!
Na drugim zgrupowaniu w Czorsztynie uczyłyśmy się choreografii do finałowych wyjść. Nie zabrakło też rozrywki – zorganizowano nam wieczór Bollywoodzki, na którym poznałyśmy tajniki tańca hinduskiego oraz zabawy andrzejkowe.
Czy pojawiły się jakieś plotki, które zwykle towarzyszą tego typu wyborom?…Nie pamiętam żadnych. Atmosfera podczas zgrupowań była OK, zważywszy, że to już finałowy etap 🙂 Udział w konkursie Miss Polonia naraża na stres, ale wszystko zależy od podejścia danej dziewczyny do tej imprezy. Niektóre stawiały, tak jak ja, na relaks i zabawę, a inne w pewnych momentach się za bardzo stresowały i dochodziło do sprzeczek, które były jednak szybko łagodzone. Bardzo pomagała nam w takich sytuacjach, przygotowywała psychologicznie do trudnej rywalizacji w finale, przeprowadzała długie rozmowy nasza choreograf, która już wiele lat pracuje dla BMP i doskonale wie, jak się wczuć w sytuację dziewczyn. Była najbliżej nas i mogła jako pierwsza zareagować na niepokojące sygnały. Ale kto tam wie tak do końca… co która finalistka sobie naprawdę myślała w danym momencie. Ja mogę powiedzieć tylko, że nie miałam konfliktu z żadną z dziewczyn. Ze wszystkimi miałam dobry kontakt. W pokoju w Czorsztynie byłam z Dominiką Kubacką, a w Egipcie z Agatą Jachimovic. Poza nimi miło wspominam również Justynę Grochalę, Sylwię Toczyńską, Kasię Grynfelder, Olę Cielemęcką, Mariolę Rysik, Marcelinę Zawadzką, Anię Szczygielską, Marcelinę Firszt…a zresztą, wszystkie były fajne ;D Co prawda teraz już z żadną z finalistek nie utrzymuję zażyłych kontaktów, ale mimo to uważam, że na konkursach Miss mogą się narodzić przyjaźnie. Mam przykład z wyborów Miss UMK. Zaprzyjaźniłam się tam z Kingą, 3,5 roku temu i ta przyjaźń nadal trwa.
Zgrupowania dobiegły końca. Ich zwieńczeniem była finałowa gala. Miss Polonia 2011 została Marcelina Zawadzka.
Koncert galowy – wszystko szło migiem, przebieranki, bieg za kulisami na drugą stronę sceny, wyjście, zejście, przebieranki i tak w kółko, aż do ostatecznego werdyktu.
Czy konkurs był ustawiany? Na pewno nie. Marcelina dała się poznać jako przesympatyczna, ciepła osoba. Da się lubić, o tak! 😉 Była moją faworytką. Pamiętam, jak w Egipcie, na statku marudziła na swój brzuch. Ja jej odparłam: „I tak wygrasz, a brzuch zawsze można „zgubić”, a ona: „Co Ty gadasz…” ja:” Wiem, co mówię – wygrasz, zobaczysz”. Myślę, że była tego coraz bardziej świadoma, że jest w ścisłym gronie kandydatek do korony. A wiadomo, że ta, która czuje się pewnie, ma większe szanse, niż ta, która się chowa ze strachu lub wstydu. Dużą rolę też odgrywa aparycja. Marcelina brzuch „zgubiła” i już podczas zgrupowania w Czorsztynie okazało się, że 10/18 dziewczyn stawiało na Marcelinę. I bez żadnego ‚ale’ wygrała 🙂 Myślę więc, że decyzja widzów jest słuszna.
Czy zatem Marcelina jest ulubioną Miss Polonia Anny?
Tak szczerze, nie mam żadnej ulubionej Miss Polonia. Każda z nich miała coś w sobie, co ujęło jury, publiczność. I trzeba zaznaczyć – nie ma idealnej Miss, zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będzie się ona podobać. Najważniejsze, to być sobą i nie przejmować się komentarzami ludzi zawistnych i zazdrosnych.
Anna Krupa zdobyła tytuł I Vicemiss Polonia 2011. Czy dla niej to sukces? Do zwycięstwa zabrakło tak niewiele…
Ja jakimś cudem zajęłam miejsce na podium zaraz za Marceliną he he. Uważam, że tytuł I Vice Miss Polonia jest sukcesem. Byłam naprawdę mile tym zaskoczona. Tylko szkoda, że żadnych nagród Vicemisski nie dostały. Ale tytuł jest 🙂 I należy się z cieszyć z tego, co się ma 🙂 Po finale spotkałam się z niesamowitą życzliwością ludzi. Ileż gratulacji otrzymałam i na Facebooku, i SMSów, i osobiście. To naprawdę cieszy.
Jak wygląda dalsze życie Vicemiss Polonia? Czy na Annę spadły teraz nowe obowiązki? Jakie są plusy i minusy posiadania takiego tytułu?
Praktycznie nie mam żadnych obowiązków, choć teoretycznie jakieś mam :). Póki co polityka konkursu Miss Polonia polega na tym, aby promować główną Miss – Miss Polonia. Mam jednak nadzieję, że będzie się to zmieniać. 🙂
Ludzie tkwią w przekonaniu, iż konkursy piękności zmieniają życie, jak w bajce o Kopciuszku. Jednak dziś niestety imprezy tego typu same w sobie nie dają żadnej gwarancji, że finalistkom powiedzie się w życiu lepiej niż innym. Zresztą nigdy nie zakładałam, że konkurs piękności sprawi, że moje życie będzie inaczej wyglądało. Dla mnie każde wybory Miss, w których brałam udział, były przygodą, taką, o której będę mogła opowiadać wnukom, jeśli tylko będą chciały w ogóle tego słuchać he he. Do pewnych rzeczy naprawdę trzeba podchodzić z dystansem. Ten, kto mnie zna, dobrze wie o czym myślę.
Dotychczas nie złożono mi żadnej propozycji udziału w międzynarodowym konkursie piękności. A czy w przyszłości pojadę jeszcze na jakiś? Nie mam pojęcia, bo nie wiem, kiedy takie decyzje są podejmowane, chociaż nie ukrywam, że sprawiłoby mi to radość. I wiem, że dużo pracy trzeba włożyć, dużo zainwestować w siebie, aby przyniosło to pożądany efekt na takim konkursie. Dlatego życzę Marcelinie, Rozalce i Justynie powodzenia! I trzymam za nie kciuki!
Finał konkursu Miss Polonia 2012 odbędzie się 1 grudnia. Wówczas Anna Krupa przekaże swój tytuł następczyni. I co dalej? Jakie ma plany? Czy są inne, niż przed konkursem Miss Polonia? Jak będzie wyglądało jej dalsze życie?
Ja się cieszę, że kolejna ładna dziewczyna w Polsce (pamiętajmy zresztą, że brzydkich kobiet nie ma), zostanie utytułowana. A moje życie wyglądać będzie tak, jak ja sama sobie je namaluję. Jestem chłonna wiedzy i nowych doświadczeń, dlatego myślę, że konkursy Miss staną się dla mnie za jakiś czas jedynie miłym wspomnieniem, a nie sposobem na życie.
Jednak uważam, że warto brać udział w konkursie Miss Polonia. Można rozwinąć skrzydła, nabrać pewności siebie, wiele się nauczyć, m. in. radzić sobie ze stresem i wystąpieniami publicznymi, spojrzeć na świat inaczej i dołożyć do swego bagażu kolejne nowe doświadczenie w życiu.
Wciąż jest jeszcze szansa na wzięcie udziału w tegorocznym finale Miss Polonia, dzięki udziałowi w plebiscycie Miss Party. Na chętne dziewczyny czekają też organizatorzy regionalni w kolejnych edycjach. A zatem zapraszamy wszystkie piękne, zachęcone przykładem Anny dziewczyny, na start! 🙂