Beata Polakowska – finalistka Miss Polonia 2009; reprezentantka Polski na konkursie Miss Earth 2010.
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia we wrześniu 2010 r.
Witam Cię Beato!
Na początek przedstaw się proszę czytelnikom. Jaka jesteś, co Cię interesuje, jakie masz plany i marzenia?
Witam:) Mam 24 lata. Jestem tegoroczną absolwentką Uniwersytetu w Białymstoku, który ukończyłam otrzymując tytuł magistra Ochrony środowiska. Moje hobby to gotowanie, czytanie książek, sport. Ostatnio zainteresowałam się jogą. Moje najbliższe plany są ściśle związane z udziałem w konkursie Miss Earth, do którego się przygotowuję.
Ale zanim o Miss Earth, wcześniej chciałabym zapytać o Miss Polonia. Dlaczego w ogóle zdecydowałaś się na start w tym konkursie? Czy to był przypadek, czy zaplanowany krok? No i co było dla Ciebie największą motywacją do udziału w takiej imprezie?
Pomysł mojego udziału w konkursie Miss Polonia zrodził się zupełnie przypadkowo. Już wcześniej podczas rozmów z rodziną pojawiały się niekiedy żarty na ten temat, ale nigdy nie traktowałam ich poważnie. Jednak z czasem żarty przerodziły się w namowy, aby spróbować swoich sił. Ostatecznie przekonał mnie mój chłopak. No i nie mówiąc nic innym najbliższym, pojechaliśmy we dwójkę na pierwszy casting. Potem okazało się, że zakwalifikowałam się do finałowej grupy dziewcząt w konkursie Miss Polonia Województwa Podlaskiego. Można powiedzieć, że właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda z Miss Polonia. Stając do konkursu nie myślałam o nagrodach i korzyściach materialnych, to było raczej związane z udowodnieniem czegoś sobie samej.
Miss Województwa Podlaskiego to pierwszy etap na Twojej drodze do Wietnamu, gdzie odbędzie się tegoroczny finał Miss Earth. Opowiedz o kolejnych szczebelkach konkursowych, które na tej drodze musiałaś pokonać. Jak wspominasz te wstępne etapy konkursu? Czy dają one dziewczynom dobre przygotowanie do wielkiego ogólnopolskiego finału?
Moja droga do finału Miss Polonia była nieco dłuższa, niż pozostałych finalistek. Jestem rodowitą mieszkanką Mazowsza, ale moja przygoda konkursowa miała swój początek na Podlasiu. Ten fakt był dla mnie dodatkowym stresem i obciążeniem, gdyż wprawdzie regulamin konkursu nie narzuca ograniczeń co do miejsca zamieszkania uczestniczek eliminacji regionalnych, ale w obu województwach padały pytania, dlaczego wybrałam Podlasie. Odpowiedź jest prosta. Jako studentka studiów dziennych mieszkałam w Białymstoku i było mi łatwiej pogodzić obowiązki konkursowe ze studiami.
Najpierw był zatem casting na Podlasiu, następnie finał wojewódzki i tam tytuł II Wicemiss Polonia Województwa Podlaskiego 2009. Potem Ogólnopolski Ćwierćfinał i Półfinał. Niestety, w pierwszej eliminacji półfinałowej nie udało mi się dołączyć do grona finalistek, ale wygrałam głosowanie internautów, dzięki czemu zostałam 20 finalistką Miss Polonia 2009 i uzyskałam tytuł Miss Polonia Internautów 2009.
Każdy kolejny etap wyborów wiąże się z ogromnymi emocjami, ale także radością z osiągniętych już sukcesów. Zawsze starałam się podchodzić do konkursu Miss Polonia z pewnym dystansem i cieszyć się z tego, co udało mi się osiągnąć. W czasie kolejnych konkursowych eliminacji bardzo pomagała mi moja rodzina. Chciałam się dobrze bawić i korzystać z tego, co daje mi los. A dał mi bardzo wiele, gdyż dzięki konkursowi otworzyłam się na świat, stałam się odważniejsza i bardziej świadoma swojej wartości i kobiecości. Poznałam mnóstwo ciekawych ludzi, zobaczyłam miejsca, o których marzyłam i przeżyłam wspaniałą przygodę, o której na pewno kiedyś będę opowiadać swoim dzieciom i wnukom.
Tradycyjnie finał Miss Polonia poprzedza zgrupowanie przygotowawcze. Opowiedz, jak wyglądało ono w 2009 roku. Jaka była atmosfera wśród kandydatek? Czy odczuwalne było współzawodnictwo między nimi? Jaka jest prawda na temat zawieranych w trakcie zgrupowań przyjaźni? Czy uważasz, że w warunkach wzajemnej konkurencji właściwej konkursom piękności może narodzić się prawdziwa przyjaźń między kandydatkami na Miss?
Zgrupowanie przede wszystkim jest wstępem do wielkiego finału i pozwala przygotować się do tego stresującego dnia.
W edycji 2009 miało ono miejsce w Tajlandii, gdzie nagrywałyśmy nasze telewizyjne wizytówki oraz mogłyśmy odpocząć i się zrelaksować. Wyjazd do malowniczej Tajlandii, to chyba najwspanialsza nagroda, jaką otrzymałam podczas poszczególnych etapów konkursu. Krótko mówiąc przygoda życia, której nigdy nie zapomnę i cieszę się, że udział w Miss Polonia umożliwił mi jej przeżycie.
Kolejny etap zgrupowania miał miejsce we Władysławowie, tam uczyłyśmy się choreografii i mierzyłyśmy stroje na galę.
Myślę, że w warunkach wzajemnej konkurencji dziewczęta mają też momenty, kiedy ten wyścig po koronę schodzi na dalszy plan, jednak ciężko jest mówić o jakichś niezwykle trwałych znajomościach, gdyż na zgrupowaniu spotykają się dziewczęta z całej Polski i w tak krótkim czasie trudno nawiązać szczerą, prawdziwą przyjaźń. Edycja 2009 była wyjątkowa ze względu na 80-lecie wyborów Miss Polonia. Sądzę, że ten fakt mógł potęgować rywalizację między kandydatkami, co dało się odczuć. Podczas zgrupowań mieszkałam z Eweliną Siemaszko, reprezentantką Polonii Szwedzkiej oraz Natalią Nowicką, z którą rywalizowałam wcześniej na Podlasiu. Szczególnie ciepło wspominam Ewelinę, z którą do tej pory utrzymuję kontakt mailowy.
Niemal rokrocznie konkursowi Miss Polonia towarzyszą plotki, sensacyjki. Jak było w 2009 roku? Jakie wówczas krążyły w kuluarach plotki? Przy okazji możesz je potwierdzić lub zdementować.
Na konkursie wojewódzkim, podczas przygotowań do gali finałowej, rozpowszechniła się plotka jakoby werdykt był już znany. Wprowadziła ona ogromne zamieszanie i mnóstwo negatywnych emocji, zadziałała destrukcyjnie na przygotowania poszczególnych kandydatek. Informacja ta nie potwierdziła się. Jeśli chodzi o ogólnopolski finał Miss Polonia, to nie wiem o żadnych sensacyjkach, przynajmniej nic takiego nie pamiętam. Nie jestem osobą specjalnie lubiącą plotki i jakieś niedomówienia. Podczas zgrupowań skupiałam się raczej na dobrej zabawie i właściwym przygotowaniu się do finału.
W ostatnich latach wprowadzono do finałowych gal Miss Polonia dwie istotne innowacje. Chciałabym znać Twoje zdanie na ten temat – czy uważasz, że dobrze, że Miss Polonia jest wybierana przez telewidzów, czy lepiej by było, gdyby wyboru dokonywało profesjonalne jury oraz czy sprawdza się system, w którym do finału wchodzi jedna reprezentantka z każdego województwa?
Myślę, że głosowanie telewidzów byłoby dobrą formą, gdyby mieli oni możliwość lepszego poznania wszystkich kandydatek. Ukazanie dziewcząt tylko podczas finałowej gali, ogranicza poznanie ich osobowości. Pozostaje tylko pogodzić się z tym, że tak to już jest we wszystkich konkursach, że ktoś wygrywa, a ktoś inny nie. Natomiast system, w którym do finału przechodzi tylko jedna kandydatka z każdego województwa zachęca każdy region, by wziął czynny udział w głosowaniu telewidzów na swoją reprezentantkę. Jednak województwa, w których jest więcej dziewcząt zasługujących na udział w finale, mogą czuć się przez ten system pokrzywdzone.
Jak zapamiętałaś sam koncert galowy konkursu Miss Polonia ’09?
Minął mi on w błyskawicznym tempie. Z tych wszystkich emocji nie jestem w stanie dokładnie odtworzyć nawet chronologii wyjść na scenę. Pamiętam tylko, że gdy po skończonej gali dotarłam na widownię do mojej rodziny, to wszystkie emocje opadły i popłakałam się, że nareszcie mam już to wszystko za sobą. Cieszyłam się, że ich widzę, że wrócę do domu i na uczelnię. Podczas przygotowań zaczynało mi brakować mojego normalnego życia.
Jak oceniasz werdykt jury w 2009 r., co sądzisz o Marii Nowakowskiej?
Ktoś musiał zwyciężyć, na tym polega konkurs. Każda z nas chciała wygrać, w edycji 2009 powiodło się Marysi, której gratuluję i życzę powodzenia w dalszych zmaganiach konkursowych, będę za nią trzymać kciuki.
Przed Tobą udział w jednym z najbardziej prestiżowych konkursów piękności na świecie – w Miss Earth. W jaki sposób przygotowujesz się do tej imprezy? Czy wiesz już jaką zabierzesz ze sobą garderobę? Masz jakiś wpływ na to, co założysz na siebie, czy też zdajesz się na projektantów? Czy korzystasz z rad innych Miss, Twoich poprzedniczek?
Bardzo się cieszę, że mogę reprezentować nasz kraj na konkursie Miss Earth. Jestem wdzięczna, że Biuro Miss Polonia właśnie mnie obdarzyło swoim zaufaniem i wydelegowało na tą imprezę. Moja radość jest tym większa, gdyż przesłanie ekologiczne tego konkursu doskonale wpisuje się w moje zainteresowania, a także kierunek ukończonych studiów. W przygotowaniach bardzo pomagają mi moi najbliżsi, szczególnie mama i kuzyn Jarek. Zajmują się oni wszelkimi sprawami organizacyjnymi i formalnymi. Obecnie skupiamy się głównie na realizacji projektu ekologicznego. Natomiast jeśli chodzi o garderobę, to nawiązałam współpracę z salonem Mon Cheri Boutique w Białymstoku. Jest to renomowany salon oferujący swoim klientkom wspaniałe kreacje wiodących projektantów z całego świata. W kreacjach z Mon Cheri Boutique pojawiałam się już na różnych imprezach, wzbudzały one bardzo pozytywne emocje otoczenia i sprawiały, że czułam się wyjątkowo elegancka i atrakcyjna. Jest to dowodem profesjonalizmu obsługi, która zapewnia miłą atmosferę i uwzględnia gust kobiet, które ubiera. Dlatego sądzę, że dzięki tej współpracy moje kreacje będą do mnie pasować i będę się sobie podobać. Jeśli chodzi o poprzednie reprezentantki Polski na konkursie Miss Earth, to jestem otwarta na ich sugestie, podpowiedzi i rady. Aktualnie jestem w trakcie realizowania sesji fotograficznych, które posłużą do wykonania materiałów promujących nasz kraj, a także do mojego projektu ekologicznego. Wszelkie sesje fotograficzne wykonuje studio BGimages. Pracujący dla niego fotografowie doskonale rozumieją przesłanie konkursu i znają mnie na tyle, aby wiedzieć, czego oczekuję. Jestem bardzo zadowolona z ich pracy. Jeśli chodzi o przygotowanie stroju regionalnego, to zamierzam wystąpić w kreacji stylizowanej na ogólnopolski strój szlachecki z XVII wieku. Będzie on promował nie tylko nasz kraj, lecz także jego historię i kulturę. W moje przygotowania do wyjazdu na Miss Earth czynnie włącza się także region, z którego pochodzę. Już teraz pragnę wyrazić swą ogromną wdzięczność wszystkim tym, którzy angażują się w powyższe przygotowania. Po zakończeniu przygotowań chcę natomiast oficjalnie podziękować wszystkim zaangażowanym osobom i podmiotom.
Udział w konkursie piękności, nieustanne poddawanie się ocenie wiąże się z dużym stresem. Jak sobie z nim radziłaś do tej pory i czy jesteś przygotowywana do startu w Miss Earth także psychologicznie?
Cała ta przygoda konkursowa nauczyła mnie radzić sobie ze stresem i uodporniła mnie na krytykę. Nauczyłam się odróżniać krytykę złośliwą od krytyki konstruktywnej, z której wyciągam wnioski na przyszłość. Wiem, że pozytywne spojrzenie na świat ułatwia przetrwanie nawet najcięższych chwil. Ogromnym wsparciem jest dla mnie rodzina, na którą zawsze mogę liczyć. Dzięki ludziom, którzy mnie otaczają, jestem człowiekiem szczęśliwym i wiem, że jest ktoś, kto zawsze wyciągnie pomocną dłoń. Na stres i zły humor zawsze pomaga wysiłek fizyczny, więc regularnie ćwiczę, aby zachować równowagę. Staram się przygotować do wyjazdu także pod względem psychologicznym, jestem pozytywnie nastawiona i nie myślę o złych rzeczach. Czynnie angażuję się w każdy aspekt przygotowań do konkursu. Pojadę do Wietnamu z uśmiechem na twarzy i będę godnie reprezentować nasz kraj.
Przygotowując się do startu w Miss Earth zapewne dowiedziałaś się wiele o tym konkursie i poznałaś jego specyfikę. Wiedząc, jakie dziewczyny odnoszą tam sukcesy, na tle realiów konkursu, jak oceniasz swoje szanse – co jest Twoim największym atutem, czym możesz zwrócić na siebie uwagę jurorów, a nad czym musisz jeszcze popracować, co poprawić?
Przesłanie konkursu jest mi niezwykle bliskie, ponieważ w lipcu ukończyłam studia z nim związane. Myślę, że w kwestiach dotyczących ochrony środowiska nie będę miała żadnych trudności i jest to moim atutem. Pracuję nad tym, by jeszcze poprawić swój angielski. Sądzę, że nie powinnam mieć problemów z komunikacją. Regularnie uczestniczę w zajęciach sportowych: joga, step oraz aerobik. W wolnych chwilach także jeżdżę na rowerze. Staram się utrzymać odpowiednią sylwetkę i przygotować fizycznie do zmiany klimatu. Z zasięgniętych przeze mnie opinii wynika, że Polki są bardzo cenione na tym konkursie, a co do ostatecznych rozstrzygnięć ciężko przewidzieć, kto zwycięży. Dołożę wszelkich starań, by uzyskać jak najwyższą notę w konkursie Miss Earth 2010 i mam nadzieję wrócić do kraju z koroną.
My też mamy taką nadzieję. Tego Ci w każdym razie życzymy i już dziś mocno trzymamy kciuki!