A czy jest jakaś scena, na której Zofia Rudnicka szczególnie lubi pracować? Woli amfiteatr, czy zamkniętą salę? Sceny małe, czy wielkie?
„W amfiteatrze trzeba bardzo przemyśleć rysunek choreograficzny, gdyż widzowie oglądają kandydatki z różnych stron, nie tylko z przodu, tak jak to jest w teatrze. Operowanie 20 osobami w przestrzeni jest o wiele ciekawsze na większej scenie.”
Finały konkursu Miss Polonia, przy których pracowała Zofia Rudnicka, prawie zawsze odbywały się w Sali Kongresowej. Dochodziło wówczas do wielu śmiesznych dziś, choć wtedy stresujących sytuacji.
„W Sali Kongresowej suknie ślubne do prezentacji znajdowały się w pokojach na piętrze, ponieważ nie mieściły się w garderobach. Jedna z dziewcząt zabłądziła w korytarzach i po rozpaczliwych poszukiwaniach wyjścia udało jej się dobiec do sceny w końcowej fazie układu. Weszła „niepostrzeżenie” w przekrzywionym wianku i w strasznych nerwach i jakoś udało jej się odnaleźć swoje miejsce. Naprawdę koncerty finałowe są dla kandydatek bardzo wielkim wyzwaniem. Tak naprawdę to każda z nich jest bohaterką tego wieczoru.”
Jedynym finałem poza Salą Kongresową, do którego choreografia przygotowywana była przez Zofię Rudnicką, był finał Miss Polonia 1992. Odbył się on w hali poznańskiej Areny.
„Tam wydarzyło się coś, co było i śmieszne, i straszne zarazem. Na olbrzymiej przestrzeni sceny amfiteatru pojawiła się dodatkowa trudność – synchronizacja wszystkich elementów widowiska. Obsługa nagłośnienia była z Niemiec. Już w czasie próby zdarzało się im pomylić muzykę. Natomiast na koncercie zgubili rozpiskę kolejności. W pewnym momencie przekazano im, że teraz numer „drei” czyli 3, a oni usłyszeli „zwei” czyli 2. Zupełnie jak głuchy telefon i dopiero za trzecim razem puścili właściwy numer. Speszone dziewczyny wyszły nawet do połowy sceny i musiały zawrócić. No i kiedy wreszcie „poszła” właściwa muzyka, te mniej odporne na stres „posypały się” w układzie. Na szczęście w następnym wyjściu można było poprawić wrażenie.”
Finał Miss Polonia ’92 był pamiętny jeszcze z innego powodu:
„Obozy kondycyjne i zgrupowania odbywały się zawsze w miejscach odosobnionych np. Reymontówka koło Siedlec, ośrodek w Gołdapi, Hotel Gołębiewski na Mazurach, który dopiero rozpoczynał „karierę”. Nie było jeszcze telefonów komórkowych i dziewczęta na czas dwóch tygodni były w zasadzie izolowane od wszelkich kontaktów. Gdy przyjechałyśmy na koncert do Poznania, w hotelowej restauracji na śniadaniu okazało się, że nasze piękności siedzą naprzeciwko oniemiałej reprezentacji Polski w piłce nożnej.”
Spośród wszystkich Miss Polonia Zofia Rudnicka zapamiętała szczególnie dwie:
„Spośród wszystkich Miss Polonia bardzo mile wspominam Joannę Michalską z mojego pierwszego konkursu. Bystra, inteligentna, świadoma gestu, poruszająca się z klasą i mająca piękną prezencję i elegancję. W jej urodzie jest harmonia i urok, dzięki któremu mogła zostać Miss Polonią. Natomiast Miss najbardziej zbliżoną do ideału pięknej Polki była Ewa Wachowicz. Rano tzw. saute – bez makijażu, wyglądała zawsze pięknie, świeżo i radośnie. Miała świetne proporcje, była zgrabna i dorodna, z naturalnymi, długimi, blond włosami i ślicznym uśmiechem. W konkursie mogła startować już od rana.”
Od czasu ostatniego finału Miss Polonia, robionego we współpracy z Zofią Rudnicką, upłynęła dekada. Przez ten czas konkurs Miss Polonia bardzo się zmienił. Jak ona sama ocenia te zmiany?
„Po tragicznej śmierci Piotra Stawickiego, konkursy Miss Polonia trzymały jeszcze przez jakiś czas styl. Po kilkuletniej przerwie robiłam jeszcze jeden z nich. Natomiast, gdy zobaczyłam kiedyś w telewizji finał Miss Polonia, gdzie kandydatki wychodziły w dwuczęściowych kostiumach, następnie prezentowały bieliznę i w choreografii kokietowały dość nachalnie tancerzy biorących udział w ich prezentacjach pomyślałam, że jest to konkurs na zupełnie inną Miss i Piotr Stawicki przewraca się w grobie. Prowokujące kostiumy i wyzywające ruchy – to nie o to chodziło w konkursie Miss Polonia. Miss Polonia to elegancja, wdzięk i kobiecość urodziwej, młodej Polki. Myślę, że w ostatnich latach wszystko wróciło do normy i z ciekawością obejrzę tegoroczny konkurs.”
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia w październiku 2009 roku.