Marta Kwiecień – Miss Polonia 1999; reprezentowała Polskę na konkursie Miss World 1999.
Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla oficjalnej strony konkursu Miss Polonia we wrześniu 2009 r.
Droga do korony, czyli od studentki do Miss
Zdecydowałam się na udział w konkursie Miss Polonia w 1999 roku. Miałam wtedy 19 lat. Byłam studentką 1-szego roku Politechniki Lubelskiej, Wydziału Inżynierii Budowlanej. Interesowałam się projektowaniem wnętrz, malarstwem i modą.
Zanim uznano mnie za najpiękniejszą Polkę, musiałam pokonać kolejne szczeble konkursu. Zaczęłam od eliminacji regionalnych na Lubelszczyźnie, potem były wybory Miss Lublina, gdzie byłam 1-wszą vicemiss, następnie wybory Miss Lubelszczyzny, które wygrałam, półfinały ogólnopolskie, no i finał Miss Polonia ’99.
Poprzedziło go zgrupowanie przygotowawcze. Odbywało się ono pod Warszawą, trwało 2 tygodnie. Był to czas spędzony na próbach, przymiarkach oraz rozmowach z jurorami. Zajęcia trwały od rana do wieczora. Zgrupowanie przypominało trochę ,,kolonie”. Tylko bez imprez i chłopaków. Czyli zajęcia w grupach, zakaz oddzielania się od reszty itd. Ogólnie wspominam je dobrze. Nauczyłam się tam pokory, samodzielności, samodyscypliny oraz umiejętności dostosowania się do panującej sytuacji.
Być Miss Polonia, czyli przyspieszony kurs dojrzałości
Na pewno nie żałuję niczego. Cieszę się, że wystartowałam w konkursie, uważam że była to wspaniała przygoda.
Zostałam wybrana Miss Polonia ’99.
Bycie Miss było dużą frajdą.
Najważniejszymi moimi obowiązkami było przede wszystkim reprezentowanie Polski na konkursach międzynarodowych. Oprócz tego uczestniczyłam w wielu balach charytatywnych, wyborach regionalnych Miss, różnych galach wręczania nagród, itd. Reasumując – większość weekendów przez rok panowania miałam zajętych.
Najtrudniejsze podczas tego roku były rozstania z Rodziną i chłopakiem. Reszta była przyjemnością 🙂
Bardzo dobrze się czułam w roli najpiękniejszej Polki. Konkurs nauczył mnie odpowiedzialności, dodał pewności siebie, obecnie nie ma chyba sytuacji, która by mnie mogła stresować czy wyprowadzić z równowagi. Jestem osobą odporną na krytykę, doświadczenia z młodości nauczyły mnie, że nie można przejmować się tym, co mówią inni. Starałam się trzymać z daleka od ludzi zawistnych i takich, którzy pomniejszają cudze ambicje. Jak powiedział Mark Twain: …Mali ludzie zawsze tak robią, a naprawdę wielcy sprawiają, że czujesz, że i Ty możesz być wielki…Dlatego nie martwię się krytyką 🙂 Chyba, że mówią mi coś w dobrej wierze tylko najbliższe osoby.
Jeśli chodzi o natarczywych wielbicieli, to było ich trochę, ale na szczęście mój ówczesny chłopak, a obecny mąż, zawsze trzymał rękę na pulsie i w sytuacjach trudnych pomagał mi w pozbyciu się takiego delikwenta.
Dzięki wyborom Miss Polonia jako młoda dziewczyna znalazłam się w zupełnie dla mnie nowej sytuacji, przez co wyniosłam nowe doświadczenia w kontaktach z ludźmi. Jestem bardziej otwarta do otaczającego mnie świata, ludzi. Potrafię odnaleźć się w każdej sytuacji i wychodzę z założenia, że nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko chcieć. Bo jak brzmi moje ulubione motto: …W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu…
Przez rok panowania poznałam wiele znanych osób, jednak nikt na mnie nie wywarł specjalnego wrażenia, ani nie rozczarował. Jeśli kogoś poznaję, to staram się go nie oceniać…
Po konkursie oprócz licznych zdjęć zostały mi sukienki z wyborów, z którymi nie bardzo wiem, co mam zrobić oraz szarfy z tytułami 🙂
Samochodem, który wygrałam jako Miss Polonia – Peugeotem 206, jeżdżą Rodzice.
Świat na wyciągnięcie ręki, czyli podróże w koronie
Uczestniczyłam w dwóch konkursach międzynarodowych: Miss Świata oraz Miss Studentek Świata. Wybory Miss Świata odbyły się w Londynie oraz na Malcie, Miss Studentek w Korei Południowej.
Najbardziej jednak wywarła na mnie wrażenie podróż do Stanów Zjednoczonych. Byłam zaproszona przez amerykańską polonię na Paradę Pułaskiego, mieszkałam w hotelu Hilton w samym sercu Manhattanu.
Najbardziej jedynie żałowałam, że wybory Miss Świata nie odbywały się w jakimś bardziej atrakcyjnym miejscu. Zresztą w ciągu całego roku panowania najgorzej się czułam właśnie na wyborach Miss Świata. Nie bardzo potrafiłam się tam odnaleźć. Dziewczyny z innych krajów były świetnie przygotowane do konkursu pod względem strojów, makijażu, całej stylizacji, a ja na ich tle czułam się jak szara myszka z Polski. Konkurentki miały inne kreacje na każdy dzień, a ja pojechałam zaledwie z kilkoma rzeczami i to w większości sukienkami, które kupili mi Rodzice. Bardzo się starali mi w tym okresie pomagać, za co jestem im bardzo wdzięczna. Natomiast Organizatorzy konkursu mimo, że widać było, że im zależy i wkładali w wybory Miss Polonia dużo serca, raczej nie mieli smykałki marketingowej 😦 Nawet sama pomogłam im znaleźć firmę z Lublina, która uszyła mi wieczorową suknię na wyjście podczas gali Miss Świata.
Uważam, że oprócz urody w konkursach piękności ważna jest osobowość. To jak się dana kandydatka zachowuje, jaką jest osobą. Myślę, że jurorzy mogą to z łatwością poznać podczas rozmów. Często już po kilku zdaniach można się zorientować, czy ktoś ma w sobie to „coś”. Czy roztacza ,,aurę” wokół siebie.
Zaś moim następczyniom przygotowującym się do startu w międzynarodowym konkursie piękności poradziłabym, niech pamiętają, że …,,Nigdy nie ma drugiej okazji, aby zrobić pierwsze wrażenie”…Powinny wiedzieć, że najważniejsze, aby nie robiły nic wbrew sobie. Niech się cieszą udziałem w konkursie i wszystko traktują jak wspaniałą przygodę, bo na pewno po latach będzie co wspominać …
Marta dzisiaj, czyli radość z codzienności
Obecnie jestem szczęśliwą mężatką i mieszkam w Warszawie. Pracuję we francuskiej firmie Pierre Fabre Medicament na stanowisku Przedstawiciela Medycznego. Uwielbiam aranżację i kreację wnętrz, obecnie buduję mój pomysł na nowe mieszkanie, do którego niebawem się przeprowadzam. W swoich pomysłach lubię bawić się kolorem, tak samo w modzie i makijażu.
A skoro o kolorze, to moje życie jest pełne barw… jest jak podróże, które są moją największą pasją, motywują mnie do działania i dają wiatru w żagle 🙂 Wyjeżdżam kilka razy w roku, by poznawać nieznane i ładować akumulatory na intensywne życie.
Często spotykam się z przyjaciółmi, chodzimy do restauracji, kina, spacerujemy.
Aktywnie i regularnie uprawiam sport, chodzę na fitness, spinning, jeżdżę na rowerze, nartach.
Mam psa rasy York, który wabi się Biceps.
Kolejne moje ulubione motto to …W uśmiechu jest całe bogactwo człowieka…
Nie mam swojej ulubionej Miss Polonia. Obecnie nie śledzę konkursów piękności. Jeśli już jakiś obejrzę, to raczej jest to przypadek. Wynika to z tego, że prawie w ogóle nie oglądam telewizji 🙂 Jeśli jednak mi się uda już na jakiś finał natrafić, to na pewno nie śledzę gali od ,,deski do deski”.
Ciężko jest mi ocenić, czy konkurs Miss Polonia zmienia się na lepsze, czy na gorsze. Każdy okres w jego historii miał swoje plusy i minusy. Nie wiem, czy jest sens zastanawiać się nad tym, co było, uważam, że raczej trzeba myśleć co zrobić, aby było jeszcze lepiej.
A z okazji 80-tych Urodzin konkursowi Miss Polonia życzę, aby każda kolejna Miss Polonia została Miss Universe!!!!!!!!!