Wywiad z A. Paskudzką

Agata Paskudzka – II Vicemiss Polonia 2005

Wywiad przeprowadzony przeze mnie dla Globmiss w maju 2009 roku. Obecnie

Konkursom piękności ich uczestniczki zawdzięczają  różne rzeczy – karierę, popularność, egzotyczne podróże, a czasem nawet…męża 🙂

W 2005 roku, kiedy Agata Paskudzka wystartowała w wyborach Miss Polonia, była  świeżo po maturze w V Liceum Ogólnokształcącym we Wrocławiu. W tym samym roku rozpoczęła też studia dziennikarskie, które kontynuuje do dzisiaj na Uniwersytecie Warszawskim. Wtedy swoje marzenia wiązała właśnie z tym kierunkiem, dziś, po wielu dziennikarskich doświadczeniach wie, że to zawód zupełnie nie dla niej.

W konkursie wzięłam udział za namową Pani Elżbiety Barczyńskiej, organizatorki wyborów Miss Dolnego Śląska, z którą znam się  od wczesnego dzieciństwa. To właśnie w jej sali do ćwiczeń, gdzie na codzień o dobrą kondycję fizyczną dbają  przeróżne kobiety, do wyborów przygotowywały się Miss Polonia, takie jak Ola Spieczyńska, Ewa Tylecka, Marta Matyjasik. Nigdy specjalnie nie interesowałam się tym konkursem, nie marzyłam o szarfie, ani o koronie, nie śledziłam corocznych finałów, a mój udział był spontaniczną decyzją, przez którą nic w zasadzie nie mogłam stracić. Największą motywacją do startu była szansa na samochód i nowe doświadczenie, których w życiu nigdy za dużo.

Ta spontaniczna decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Agata jak burza pokonuje kolejne szczeble konkursowych eliminacji.

W 2005 roku wzięłam najpierw udział w organizowanych we Wrocławiu w Teatrze Lalek wyborach Miss Dolnego Śląska, w których zajęłam pierwsze miejsce. Wygrana dała mi przepustkę do   ogólnopolskiego półfinału Miss Polonia. Żeby dostać się do finału, który można było zobaczyć w telewizji, musiałam przyjechać do Warszawy na casting, gdzie z ponad 100 dziewcząt wybrano ostateczną 30. Tylko dziewczyny z zagranicznej polonii miały automatycznie zagwarantowany udział w finale.

W czasie przedfinałowego zgrupowania Agata poznaje swoje koleżanki-konkurentki. Zawiązują się przyjaźnie, ale i rozpoczyna rywalizacja…

Na temat przyjaźni pomiędzy finalistkami konkursu Miss Polonia istnieje wiele kolorowych historii. Słyszy się o podbieraniu sukienek, łamaniu obcasów w butach czy nawet o wklejaniu sobie gum do żucia we włosy. Jeżeli chodzi o moje wspomnienia, to nic takiego nie zaobserwowałam. Być może rok 2005 należał do wyjątkowych 🙂 W pokoju mieszkałam z Dianą Wółkiewicz i wzbudzającą wiele emocji wśród innych koleżanek Francys Sudnicką. Obydwie dziewczyny wspominam z wielką sympatią, jednak muszę przyznać, że z żadną z finalistek nie utrzymuję regularnego kontaktu. Większość z nas ma na to po prostu za mało czasu, bo rozpoczęło zupełnie nowe życie.

Zgrupowanie dobiegło końca, jego zwieńczeniem była gala finałowa. Tego dnia tryumfuje Malwina Ratajczak z Krapkowic. Agata Paskudzka zostaje II Vicemiss Polonia 2005.

Werdykt jury był dla mnie zaskoczeniem. Mimo, że nie miałam swojej jednej faworytki, to na pewno Malwina nie była brana przeze mnie pod uwagę. Jednak muszę przyznać, że tamten wieczór zdecydowanie należał do niej  i to ona błyszczała wtedy najmocniej. Podczas zgrupowania dało się jednak odczuć większe zainteresowanie Francys Sudnicką, Martą Jakoniuk, Michaelą Sorle i Eleną Ozinkowską. Jeżeli chodzi o mój gust, to z tej czwórki kibicowałam tylko Francys, która miała z nas wszystkich największe doświadczenie, jeżeli chodzi o udział w konkursach piękności. Ponadto w ścisłej czołówce widziałam jeszcze Magdę Zalewską – późniejszą 1 Vicemiss i Martę Michalczuk. No i oczywiście, jak każda z nas, miałam nadzieję, że i ja się tam znajdę 🙂

Tytuł  II Vicemiss Polonia był dla mnie chyba najepszym z możliwych rozwiązań tamtego wieczoru. Wygrałam samochód i jednocześnie nie musiałam brać na siebie żadnych obowiązków związanych z konkursem. Uważam, że miałam niezwykłe szczęście, ponieważ swój występ oceniam jako mało udany – po prostu oglądając się później w tv nie podobałam się sobie zupełnie. Mimo, że miejsce w pierwszej trójce nie ma dla mnie dzisiaj żadnego znaczenia, to ciekawa jestem, co by było, gdybym nie dała przefarbować sobie włosów na rudo i gdybym nie pozwoliła upiąć grzywki w dziwaczny sposób 🙂

Wbrew obiegowej opinii, dla Agaty po zajęciu trzeciego miejsca w konkursie Miss Polonia, wcale nie rozpoczął się rok ciężkiej pracy…

II Vicemiss Polonia nie ma żadnych obowiązków. Zabawnym ograniczeniem zawartym w umowie z BMP jest jedynie zakaz zmiany stanu cywilnego do czasu wyboru kolejnej Miss Polonii. Natomiast jeżeli chodzi o plusy bycia którąś z Miss to są to różnego rodzaju mniej lub bardziej atrakcyjne nagrody i tytuł, który być może komuś będzie imponował.

Zwykle dziewczyny z finałowego Top 3 reprezentują  Polskę na międzynarodowych konkursach piękności. Agaty nie zobaczyliśmy na żadnej takiej imprezie. Dlaczego?

Po roku od startu w konkursie Miss Polonia niespodziewanie dostałam propozycję  wzięcia udziału w Miss Earth. Na zastanowienie miałam bardzo mało czasu, termin wyjazdu kolidował mi z sesją na studiach, a ponadto doświadczenie pokazało mi, że tego typu rozrywka jest czymś mało przyjemnym, dlatego odmówiłam.

Rok z tytułem Vicemiss Polonia dobiegł końca. Dla Agaty udział  w konkursie okazał się  jedynie epizodem, ale dzięki niemu zyskała „coś” lub może raczej kogoś 🙂

Od konkursu minęły już prawie 4 lata. Mimo, że sam udział w tej imprezie oceniam dzisiaj jako mało znaczącą przygodę, to w moim przypadku tamto wydarzenie totalnie zmieniło moje życie. Na wyborach poznałam swojego męża, z którym od 4 lat jestem bardzo szczęśliwa i z perspektywy czasu jest to jedyna “rzecz”, dla której naprawdę było warto wziąć udział w tej zabawie.

Dziś  nazywam się Agata Rubik, z rodzinnego Wrocławia przeprowadziłam się do Warszawy i lada chwila zostanę mamą.

Od 2006 roku nie śledzę wyborów Miss Polonia, ani żadnych innych konkursów piękności. Uważam, że poziom tego typu imprez jeżeli chodzi o kandydatki oraz o organizację jest z roku na rok coraz niższy. Brakuje magii, która kiedyś wiązała się z byciem Miss.

Piotr Rubik, mąż Agaty, jest cenionym i bardzo znanym i popularnym w Polsce kompozytorem. Jako jego narzeczona, a później żona, także Agata ze zwykłej dziewczyny stała się osobą publiczną. Czy dobrze się  czuje w tej roli? I jaki jest jej sposób na negatywne aspekty popularności – stres, niesprawiedliwą często krytykę, plotki, natarczywych wielbicieli?

Do każdej sytuacji można się przyzwyczaić. Najważniejsze jest to, że jestem szczęśliwa i to wynagradza mi wszystko złe, co się wiąże z tak zwaną “popularnością”.

Agata miała okazję spotkać zarówno w Polsce, jak i za granicą, wiele sławnych Gwiazd znanych z pierwszych stron gazet. Która z tych osób wywarła na niej największe wrażenie, a która ją  najbardziej rozczarowała i dlaczego? Jak dalece medialny wizerunek osób publicznych może odbiegać od tego, jakie są naprawdę?

Trudno oceniać  osoby, które sporadycznie widuje się najczęściej na różnego rodzaju imprezach, czy bankietach. Wizerunek osób publicznych w Polsce kreowany jest najczęściej głównie przez media i zazwyczaj jest to wizerunek przekłamany i wykreowany z komercyjnej potrzeby sensacji danego medium. Smutne jest jedynie to, że przeciętny Polak wierzy w rzeczy, o których przeczyta, wychodząc z założenia, że skoro o czymś się pisze, to coś w tym musi być. Oczywiście są u nas tzw. “gwiazdy”, które same prowokują różnego rodzaju sensacje, ponieważ nie potrafią w żaden inny sposób zainteresować ludzi swoją osobą. Ja wychodzę z założenia, że nie powinno nas interesować to, jakim ktoś jest człowiekiem prywatnie, a jedynie to, czy rzeczy przez niego świadomie oferowane odbiorcy są dla kogoś wartościowe, czy nie.

Agata Paskudzka sama przyznaje, że udział w konkursie Miss Polonia był  dla niej mało znaczącą przygodą, która przyniosła jej wiele rozczarowań. Ale za to dzięki niemu poznała swojego męża! I to jest jej najcenniejsza nagroda!

Dodaj komentarz